Igiełka Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Tak bez bieżących informacji o Nataszy nie wiele uda się zrobić. :-( Quote
E-S Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 ulvhedinn napisał(a):Kurde, prawda jest taka, ze czas działa na niekorzyść. Z moich zwierzaków np Paddy czy Maja zaczęły chodzic, bo od razu wdrozono leczenie, ale juz np Itek przez zaniedbanie stracił łapke, a Sprinter i Dusia ['] wogóle pozostały niepełnosprawne, chociaż byc może szansa była... ....wogóle czy psina szuka tylko DS, czy DT także? Schronisko w Lublinie chyba nie wydaje psów na DT, jakieś awantury o to były z byłymi wolontariuszami. A ona już ponad rok jest w schronisku, także jeśli chodzi o rehabilitację, to wydaje mi się, że wiesz ... "po ptokach". Quote
Awit Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 A cioteczka która zakładała wątek, nie jest już wolontariuszem tam? Może zna innych wolontariuszy? Quote
boog Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Ja niestety nic nie pomogę w kwestii zdjęć a co do aktualizacji strony schroniska to myślę, że raczej nikt nic nie robi, ja sama u małej nie byłam, znalazłam ogłoszenie dzwoniłam zapytać co u niej to pani pod telefonem od razu powiedziała, że ona jest niepełnosprawna i udzieliła mi zdawkowych info a po tym jak usłyszałam od koleżanki biegłej w tych sprawach, że takie piękności usypiają to postanowiłam nagłośnić sprawę żeby znależć jej domek, bo jest cudna. Quote
E-S Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 No to boog nie ma innego wyjścia jak się podszyć pod siostry szukające dla siebie pieska, z aparatem, musimy zrobić zdjęcia, żeby mama i tata zaakceptowali, takie tam szmery bajery ... piszesz się ? Quote
Awit Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Chyba zmęczona jestem, ale nie kumam, czemu pod siostry się podszyć? I co tzn. "żeby mama i tata zaakceptowali" Rozumiem, ale co do sióstr to bym nie ryzykowała, bo jak szłaby do adopcji, to mogą szukać dziury. A i akceptacja mamy i taty może być podejrzana, zdjęcia tak ale, aby pokazać jaki piesek jest śliczny i by rodzice zobaczyli. Quote
E-S Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Awit napisał(a):Chyba zmęczona jestem, ale nie kumam, czemu pod siostry się podszyć? I co tzn. "żeby mama i tata zaakceptowali" Rozumiem, ale co do sióstr to bym nie ryzykowała, bo jak szłaby do adopcji, to mogą szukać dziury. A i akceptacja mamy i taty może być podejrzana, zdjęcia tak ale, aby pokazać jaki piesek jest śliczny i by rodzice zobaczyli. Koleżanki są mniej wiarygodne. Zdjęcia - wątpię, czy w ogóle pozwolą robić, dlatego taka historyjka. Quote
Awit Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 No tak, masz rację, w szczególnych sytuacjach trza się szczególnie zachowywać. Quote
Igiełka Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 To w takim razie czekamy na dobry efekt. Quote
boog Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Pod siostry? mnie nikt nie uwieży, że pytam mamę i tatę o zdanie. Quote
boog Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Myśle, że najlepiej byłoby rozpropagować idee nawet na te 2 zdjęcia ktoś się znajdzie, niedawno szukałam przez dogomanię domu dla Rysia psiaka z Animalsa i dzięki dogomaniakom się udało a szanse były małe. Teraz też się uda ale potrzebuję pomocy i pal licho zdjęcia, przy okazji się coś wymyśli. Teraz trzeba puścić wici. Może w którejś gazecie... Jak ktoś ma wejścia, znajomości albo wiedzę to dawaj i działamy. Nie ma co czekać Quote
E-S Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='boog']Myśle, że najlepiej byłoby rozpropagować idee nawet na te 2 zdjęcia ktoś się znajdzie, niedawno szukałam przez dogomanię domu dla Rysia psiaka z Animalsa i dzięki dogomaniakom się udało a szanse były małe. Teraz też się uda ale potrzebuję pomocy i pal licho zdjęcia, przy okazji się coś wymyśli. Teraz trzeba puścić wici. Może w którejś gazecie... Jak ktoś ma wejścia, znajomości albo wiedzę to dawaj i działamy. Nie ma co czekać[/QUOTE] Moment - kiedy widziałaś tą sunię boog - nie w internecie - W SCHRONISKU - bo rozpuścisz wici a psa dawno nie ma albo uśpiony. Popatrz sobie na stronę schroniska kiedy była aktualizowana ... Quote
MaDi Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Ze zdjęciami jest ciężko, ale jak się chce to wszystko da się zrobić, w moim przypadku skończyło się na zebraniu bury od pani tam pracującej, a ja spaliłam głupa,że nie widziałam zakazu, powiedziałam,że robię zdjęcia bo znam osobę która szuka takiego psa. Ewentualnie można spróbować poprosić wolontariusza o wyprowadzenie psa z boksu do zrobienia zdjęcia( oni boją się aby zdjęcia nie były robione w klatkach i aby nie fotografować psów w złej kondycji, podobno później źli ludzie zamieszczają je w internecie i jest zadyma:evil_lol:) Z tego co mi wiadomo jest straszne przepełnienie w schronisku i ruszyła idea DT ale nie wiem na jakich warunkach. Quote
Igiełka Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 W schronach to przepełnienia są tragedią zwłaszcza dla takich suczek jak Natasza. :shake::-( Quote
Awit Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Sunieczko ja myślę o Tobie. Obyś znalazła swojego człowieka..... Quote
E-S Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Ale to nie ma co gadać, tylko ktoś z Lublina, kto pracuje krócej niż schronisko jest otwarte, powinien tam pojechać i sprawdzić, czy w ogóle sunia jest. Quote
Igiełka Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 To prawda potrzeba aktulanych informacji. Quote
MaDi Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Ja się niestety nie podejmuje, znają mnie za dobrze w schronisku i jestem strasznie zalatana. Quote
E-S Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Na bank nie pojadę. Ze względów o których pisać na publicznym portalu nie będę. Quote
boog Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Słuchajcie za przeproszeniem jebać te zdjęcia dzialamy! jeżeli ktokolwiek może gdzieś zasiac ziarenko w gazecie czy gdzieś to super. Jakby sie media jakieś tym zainteresowały to oni już zdjęcia sobie wykombinują Quote
boog Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Niestety nie trzyma moczu i stolca ale w pieluszce pomyka, w każdej chwili można przyjechac i zrobić jej zdjęcia jak tak koniecznie potrzeba! jea z monachium byłam w stanie się tego dowiedzieć a wy nie, pięknie! jej trzeba pomóc a nie dywagować co by było gdyby!! Quote
Awit Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 A czy można ją ogłaszać na portalach internetowych, kopiując info ze strony schroniska i jej zdjęcie? Quote
E-S Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Awit napisał(a):A czy można ją ogłaszać na portalach internetowych, kopiując info ze strony schroniska i jej zdjęcie? Wszystko można, ale nie ma możliwości kontrolowania adopcji. Nie wiesz, do kogo trafi, to będzie adopcja schroniskowa. Nie wiadomo gdzie trafi i czy po kilku dniach nie okaże się, że jest takim ciężarem, że ją trzeba uśpić ... Boog, wszystko OK, tylko jakoś nikt jeszcze nie "spalony" i dysponujący wolnym czasem w godzinach otwarcia schroniska nie zaoferował pomocy. Quote
Awit Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 [quote name='E-S']Wszystko można, ale nie ma możliwości kontrolowania adopcji. Nie wiesz, do kogo trafi, to będzie adopcja schroniskowa. Nie wiadomo gdzie trafi i czy po kilku dniach nie okaże się, że jest takim ciężarem, że ją trzeba uśpić ... Ano właśnie, strach, naprawdę strach, że można jej zaszkodzić...... Taka adopcja w nieznane i nie daj Boże to o czym piszesz, to byłaby tragedia. W ten sposób rozpatrując, lepiej żeby żyła w schronie niżby miała trafić do chorego człowieka.... I stracić życie<tfu tfu> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.