Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to mała poszła wczoraj do nowego domu. Młodzi ludzie- para z Wawra przyjechali po sunię autobusem i wczesnym popołudniem łaciata sunia pojechała z nową rodziną do domu. Nikt więcej na razie się nie pojawił :-(
Dzwonili jeszcze i wczoraj 1 i dzisiaj 2 panowie, ale nie wiem czy jakaś adopcja dojdzie do skutku.

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Atomówka nie podpisuję umów . Nigdy wcześniej nie miałam z tym do czynienia, ale z tymi ludźmi, którzy wzięli szczeniaki to najpierw kilka razy rozmawiałam, wypytywalam ich o sterylkę, gdzie pies będzie mieszkał itd przez telefon, a potem jak do mnie przyjechali to sobie siadaliśmy i jeszcze rozmawialiśmy. Mam do nich namiary- z Panią od białej suni jestem w kontakcie mailowym. Staram się ich rozeznać na tyle na ile umiem. Wyglądali mi po prostu na ludzi odpowiedzialnych.

Posted

Kurde to źle, że nie podpisujesz. Może byłaby możliwość,żebyś im taką umowę wysłała?
Przy następnych adopcjach proszę podpisuj umowy to mega mega ważne, mówić można dużo a umowa to zawsze jakieś zabezpieczenie

Posted

Karolino plakatów jeszcze nie rozwieszałam. Nawet ich jeszcze nie zrobiłam :oops: bo u mnie jeszcze cisza na uczelni i jak na razie to znajomym wysyłałam linki i zdjęcia tudzież agitowałam osobiście- co nie bardzo mi wyszło bo pani z uczelni przygarnęła, ale innego psa- chyba bardziej się spodobał synowi.

Posted

Ja z reguły jestem osobą "adoptującą" różne znajdy i wyrzucone sieroty "z natury" lub lepiej powiedzieć "z ulicy". Jakoś potem one u nas sobie mieszkają, ale nie miałam nigdy jeszcze suni z przychówkiem który musiałabym "rozdać". Nie mam więc doświadczenia z umowami. Jak oddawałam psa czy kota to byl to z reguły ktoś znajomy i potem po prostu naturalnie zwierzaka się widywało przy okazji.

Posted

Maluchy przez weekend wygłaskane, wypieszczone, wybawione. Radosne i coraz większe :crazyeye: strasznie im gice (znaczy się nogi) rosną że hej. Na szczęście i sobota i niedziela piękna pogoda, w porównaniu z ostatnim tygodniem po prostu booosko :loveu:
No i baaardzo ale to baaaaaaardzo dobra wiadomość, dzisiaj w dzień małe troszkę się przegłodziły (bo rano byl ryżyk z mięskiem a potem dłuższa przerwa) no i po poludniu dzieciarnia radośnie chrupała suchą karmę :multi:
To ważne bo po pierwsze większość ludzi teraz karmi zwierzaki suchą karmą, a poza tym muszą poznawać i jeść różne pokarmy żeby był wybór, no i jeszcze to że w środę wyjeżdżam na konferenję i wrócę pewnie dopiero wieczorem w sobotę- gówniarzeria zostanie pod opieką wujka, a z suchą karmą będzie im wszystkim łatwiej.

Posted

[quote name='Atomowka']Kurde to źle, że nie podpisujesz. Może byłaby możliwość,żebyś im taką umowę wysłała?
Przy następnych adopcjach proszę podpisuj umowy to mega mega ważne, mówić można dużo a umowa to zawsze jakieś zabezpieczenie[/QUOTE]

Tak koniecznie podeslij im taka umowę mailem, niech ja wypelnia i odeslą Ci pocztą.
A dla nastepnych maluchów miej juz pod ręką :)

A jak one teraz sobie radzą?
Bo na dworzu coraz chlodniej....
Może chociaż kleszcze im odpuszczą

Posted

Maluchy dobrze sobie radzą- trochę już są z nich łobuziaki. W piątek wyskoczyłam na chwilę z pracy i kopiłam im 3 gumowe zabawki- oczywiście jedna jest najlepsza i to o nią się biją, jedną już zgubiły -pewnie znajdzie się za czas jakiś :cool3: a jedna cieszy się umiarkowanym powodzeniem. Kleszcze niestety trzeba ściągać regularnie- wczoraj była akcja ;), ale jest ich jednak mniej niż ostatnio.
Zaraz pójdę do nich na wieczorne karmienie głaski.

Posted

Mangusta one są tylko odrobaczone ale żadnym fiprexem na kleszcze nie psikane?
Wysłałam Ci maila z umową i wysłałam Ci też taką ankietę przed adopcyjną są tam pytanie które warto zadawac ew chętnym na psiaki

Mangusta 1gaz zaproponował, że może przesłać dwie obróżki i kantar ( używane, stan dobry ) przyda Ci się?

Posted

Dzięki Atomówka, właśnie odebrałam maila, umowę bardzo podobną wczoraj znalazłam też w necie, ankieta podrzuciła mi dodatkowe pytania do chcących adoptować, chociaż i tak staram się ich solidnie wypytywać.
Zastanawiałam się nad kupnem obróżek, ale maluchy tak się szarpią nawzajem, że to raczej na wyprawkę albo do przymierzania i oswajania się z tematem niż tak na poważnie, bo by się jeszcze nawzajem podusiły :cool3:. Ale jeśli są wolne to może maluszkom by się przydały.
Wczoraj zadzwoniła do mnie pani, która adoptowała łaciatą sunię :multi:. Ponoć jest w dobrym nastroju, chętnie je (dostała trochę suchej karmy na start i trochę domowego jedzenia które im gotuję) bawi się i stara nie siusiać w domu. Tylko w nocy i podczas nieobecności domowników trochę płacze.

Posted

Aha szczeniory były pryskane frontlinem, ale przy takich warunkach mają trochę pchełek niestety i kleszcze też muszę zbierać. Słyszałam że fiprex lepszy ale miałam akurat to a były tak zapchlone, ze aż strach. W tą sobotę będzie drugie odrobaczenie o ile wrócę przed nocą.

Posted

Frontline i Fiprex to praktycznie ta sama substancja czynna.
Najpierw je powtórnie odpchlij, bo pchły przenoszą jaja tasiemca.
Polecam Pyrantellum jako środek tani i dobry dla szczeniąt- trudno go przedawkować.
Jedyny kłopot to fakt, że jest na receptę, którą może przepisać lekarz ludzki lub nieludzki ;-)

Posted

Mangusto dziś kończy się bazarek imienny dla psiaków, zabrały się chyba 100 zł na Twoje konto mam podawac do roliczenia? Czy najpierw moja i dopiero jak zbiorę wszystkie pieniądze to całość do Ciebie? Tak czy inaczej wyślij mi na PW dane do wpłat ( łącznie z adresem)
Napiszę wobec tego do 1gaz, że jeżeli nie ma co zrobić z obróżkami to żeby Ci wysłał, będziesz mogła maluchy przyzwyczajać

Posted

Dzięki Atomówka :calus:
Dopiero dzisiaj po południu wróciłam z Niepołomic no i od razu zgryz- Fado jest jakiś nieswój nie bawi się tylko leży schowany. Nie czuje się dobrze, ale nie wiem czy przejadł się, czy łyknął coś niedobrego i po prostu boli go brzuszek :modla: zawsze jakieś sensacje muszą być ! Pomasowałam mu delikatnie brzuszek i postękiwał, chyba jak do jutra nic się nie poprawi to trzeba będzie do wetki.

Posted

Karolino telefonów jest już mało, byly też jakieś maile, ale nikt nie przyjechał. Przyznam się, że jednego faceta spławiłam, ale po prostu nie wzbudził mojego zaufania, coś mi w nim nie pasowało :razz: "złe fluidy" czy coś. Mialam też kilka maili, ale jak na razie nic z tego nie wyniknęlo. Spróbuję zrobić jutro nowe zdjęcia, bo gówniarstwo strasznie porosło. Moim zdaniem mocno się zmieniły. Jeśli będziesz tak dobra i wystawisz je od nowa to będzie cudnie. Na szczeniaka ma ochotę taki jeden sąsiad, ale mi się on nie podoba, moja mama też nie ma o facecie dobrego zdania- jeśli ktoś nie jest dobry dla ludzi to trudno mi uwierzyć, że będzie u niego dobrze szczeniakowi. Jak nie poszły do schronu, to nie dam ich byle gdzie :shake:. Do tego malec jest chory :roll:, wieczorem jak do nich poszłyśmy z siostrą, to Fado wychodził dwa razy z gniazda żeby się wypróżnić, ale chyba niezbyt mógł. Jutro się wszystko rozstrzygnie.

Posted

mangusta napisał(a):
Karolino telefonów jest już mało, byly też jakieś maile, ale nikt nie przyjechał. Przyznam się, że jednego faceta spławiłam, ale po prostu nie wzbudził mojego zaufania, coś mi w nim nie pasowało :razz: "złe fluidy" czy coś. Mialam też kilka maili, ale jak na razie nic z tego nie wyniknęlo. Spróbuję zrobić jutro nowe zdjęcia, bo gówniarstwo strasznie porosło. Moim zdaniem mocno się zmieniły. Jeśli będziesz tak dobra i wystawisz je od nowa to będzie cudnie. Na szczeniaka ma ochotę taki jeden sąsiad, ale mi się on nie podoba, moja mama też nie ma o facecie dobrego zdania- jeśli ktoś nie jest dobry dla ludzi to trudno mi uwierzyć, że będzie u niego dobrze szczeniakowi. Jak nie poszły do schronu, to nie dam ich byle gdzie :shake:. Do tego malec jest chory :roll:, wieczorem jak do nich poszłyśmy z siostrą, to Fado wychodził dwa razy z gniazda żeby się wypróżnić, ale chyba niezbyt mógł. Jutro się wszystko rozstrzygnie.


Może rzeczywiście cos zjadl...cholera
Trzymaj reke na pulsie i jakby co dawaj znać.
Ogloszenia porobię, dovbrze byloby z nowymi zdjęciami.

Posted

Jak do jutra Fado będzie się kiepsko czuł to jak możesz przejdź się z nim do weta. Bardzo dobrze mówisz nie można oddać maluchom byle komu, one zasługują na wspaniały i wyjątkowy dom. A wysłałaś może umowy to tych ludzi co wzięli już suńki?

Posted

Z Fado jest źle :shake:. Wczoraj u wetki dostał kroplówkę, antybiotyk i coś jeszcze. Był wychłodzony, temperaturę miał znacznie niższą niż powinien (była poniżej 38 st.C) Nie ma pewności co to jest, babeszjoza- co biorąc pod uwagę ilość kleszczy w ich otoczeniu nie da się wykluczyć, może być parwowiroza- co oznacza że mogą zachorować pozostałe szczeniaki.
Wymiotował i miał biegunkę z krwią. Wzięłam go do mieszkania żeby miał ciepło i spokój, obłożyłam go termoforami żeby się grzał no i niewiele więcej mogę zrobić :oops:. Maluch jest słaby, bardzo odwodniony a poza tym nic nie może jeść ani pić. Ugadałam wujka żeby z nim pojechał dzisiaj na kolejną wizytę, bo ja mogłabym nie zdążyć wrócić na czas. W związku z ryzykiem, że pozostałe maluchy też mogą zachorować wstrzymuję akcję adopcji. Trzymajcie kciuki za Fado. Żeby jakoś przetrwał i zwalczył chorobę.

Posted

Mangusta może masz szansę zrobić mu test na parwo u weterynarza?
To ważne, by tą chorobę wykluczyć, bo jeśli ma parwo, bardzo istotne jest rozpoczęcie leczenia u pozostałych maluchów.
Babeszjoza jest łatwa do stwierdzenia z próbki krwi pod mikroskopem.

Może to być też jakaś inna niż parwo wirusówka. Należy obserwować pozostałe maluchy. Jeśli u któregoś wystąpią podobne objawy, leczone muszą być wszystkie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...