Jump to content
Dogomania

Na chwilę obecną 11194zł długu.Bardzo prosimy jeśli ktoś może nam pomóc.Długi w lecznicy,w hoteliku,za karmę.....Bezdomne szczebrzeszyniaki PROSZA O POMOC


Recommended Posts

Posted
16 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Koteczka wiolhelm 5lat temu uratowana przez Dorę pozdrawia ciepło :)

19075464_1455748094483184_207172068_n.jpg.918385b9790949671dd829dd4cc1d2a3.jpg

Jaka teraz piekna:)

Ale kocia miala charakterek:)

Dzieki Wiolhelm ma teraz klawe zycie,jest bezpieczna i taka sliczna:)

Posted

Dziekuje sharce za stala---30zl:)

Za te pieniazki kupuje bezdomniakowi dzikuskowi jedzonko.

Jestem w kontakcie z dziewczyna,ktora wraz ze swoja śliczna córeczka rowniez karmi Pimpusia/tak go nazwala dziewczynka/,chociaz to imie nie pasuje do niego:) dla mnie kazdy kudlacz to Misio

i wczoraj dowiedzialam sie,ze udalo sie dziecku pogłaskac psiaczka

jestesmy na najlepszej drodze do oswojenia bezdomniaka i zabranie go do hoteliku,chociaz nie wiem czy on sie zaklimatyzuje w hoteliku,to taki wolny ptak,włóczykij.

 

  • Upvote 1
Posted
Dnia 10.06.2017 o 10:58, Tyś(ka) napisał:

A co to za psiaczek? :(

I co z nimi teraz będzie? :(

Miałam zapytanie o Igunię, poprosiłam by Pan skontaktował się z Dorą.

To psiaczxek,ktory przybłąkał sie do starszej pani

nie moze u niej zostac,chcieli go oddac do schroniska,wszyscy myśla,z schronisko to dobre miejsce dla psiaka

to maly psiak,10kg,ok.2 letni

pani zgodzila sie,zeby u niej zostal kilka dni,ale nie ma teraz miejsc w hotelikach:(

chcialam u Murki,ale tam jest kolejka.....

Posted

Wczoraj odszedł Kruszynek /Krystyna nazywala go Pikuś/ [*] :(

7 lat temu trafil ze szczebrzeszynskiej ulicy do Krystyny...i juz tam zostal,byl struszkiem chorowitym

smutno.....:(

Bardzo dziekuje Krystynie,ze sie nim opiekowala,miał u niej dobrze,ale przyszla starość,choroby:(:(:(

Posted

Bardzo smutno ze Kruszynek odszedl. Nie moge uwierzyc ze to juz 7 lat minelo. Pamietam jak byl na ulicy, taki biedny I schorowany.Jak to dobrze ze trafil na Dore I Krystyne.

Posted

W niedziele odszedl Szakal[*] :(

Mieszkal w rodzinie patologicznej,byl niewidomy,mial reumatyzm i chore stawy.

Patologia nie leczyla i nie dbala o niego,kilka lat temu chcieli sie go pozbyc.

Wozilam tam w miare swoich mozliwosci karme,Viva podarowala bude.Raz poprosilam wetke,zeby przyjechala do Szakala,dostal leki,ale nie wiem czy /ta/ mu podawala.

Biedny,biedny psiak nie mial łatwego zycia:(

Posted

Niestety nie koniec zlych info:(

Zadzwonila p.Joanna,ze Misiek bardzo chory:(

Niestety ja nie mam samochodu,zeby zawiezc psiaka do lekarza.Pytalam znajomych,ale nikt nie ma czasu.

Naprawde nie wiem co robic:(

W dodatku male kotki dostaly biegunki:(

Posted

Nieszczęścia chodzą stadami :(
Szakala pamiętam, a Misio to ten kudłacz dzikuskawy?

Ojj, to się porobiło...

A jak Miłeczka? Ma dom?
I czy ktoś dzwoni w sprawie Małej Iguni?
 

Posted
19 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

 

To jest Misio,niedawno bylam tam z karma

duze,kochane ,garnace do czlowieka psisko.Oczywiscie kilka lat temu podrzucony p.Joannie.

Gania po calej wsi,nazywany przez wszystkich Sołtysem,kobieta nie ma ogrodzenia,wiec psiak wloczy sie,co nie jest dobre dla niego.

DSC02790.JPG

Posted
19 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Nieszczęścia chodzą stadami :(
Szakala pamiętam, a Misio to ten kudłacz dzikuskawy?

Ojj, to się porobiło...

A jak Miłeczka? Ma dom?
I czy ktoś dzwoni w sprawie Małej Iguni?
 

Kudlacz dzikuskawy to tez Misio:)

a ma sie dobrze,dostal tabletke od kleszczy/wazna 3 m-ce/,karmie go codziennie,woda stoi w miejscu,o ktorym psiak wie,wiec zawsze moze sie napic.

Miłce dom znalazla wetka ,i kicia juz w swoim domu.

Zanosi sie na dom dla Iguni/nie chce pisac,ze ma dom,bo raz juz napisalam/

W lubline,Becia obiecala zrobic wizyte,za co bardzo jej dziekuje:)

Posted

Dobrze, że powoli do przodu: Miłeczka ma dom, dla Iguni coś się wykluwa... Powoli, małymi kroczkami do przodu.
I dobrze, że kotki nie mają  panleukopeni
Dziękuję za wyjaśnienie, bo już mi te Misie się mylą :).
 

Posted
1 godzinę temu, DORA1020 napisał:

I juz jest nastepne malenstwo,chore na kk,swierzowiec,skorka i kosteczki,niedozywienie...:(

Blusik... nawet uroda go nie uratowała :(
950a86edb4a38771med.jpg

7c5d088384768c60med.jpg

e9fdf88ed8279fb7med.jpg

889adf3e80ad2a24med.jpg

 

Posted
39 minut temu, DORA1020 napisał:

Dziekuje Tyska:)

Blusik jest bardzo malutki,ma ok,4 tygodni,próbuje ssac palec:( zabrany od matki i wyrzucony.

Jeszcze dzisiaj pojedzie do lecznicy.

Koszmar, do czego ludzie są zdolni :(((

Posted

Widać, że straszna drobizna. Biedactwo straszne :(

Ma takie szczęście, że jest śliczny... ludzie już na olx szaleją. Tłumaczę im na spokojnie, że wymaga kot wyleczenia i obowiązuje procedura adopcyjna i odsyłam po więcej informacji do Dory... plus taki, że wśród tych szaleńców może znajdzie się dobry dom dla Blusika. Ale najpierw wyleczenie chłopaka... to na pewno...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...