madziara1983 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Dziewczyny dziękujemy za fotki.Zakochałam się już w tym śliczniuśkim boksiu. Mam nadzieje,że zdziałacie coś z tym prezydentem miasta.Trzymam kciuki.Dobrze ,że wkońcu ktoś się tym zajoł. Quote
Iza i Fidel Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Magda,dobra wiadomosc!! To malenstwo zostalo juz adoptowane!! Quote
Dabrowka Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Naprawdę? Jeżeli to prawda, to to wspaniała wiadomość :) Quote
Iza i Fidel Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 No tak mowili.Wczoraj w tym schronie byla impreza z okazji dnia dziecka.Glosna muzyka,mnostwo dzieci i oglupione szczekajace psy...Maluchy byly wystawione na trawe i ogrodzone,tak ze mialy do dyspozycji kwadrat 1mx1m...Bylo ich tam hmm,zaraz ...4? Tzn.dwa te wieksze szczeniaki i 2 te czarne malenstwa.Dzieci glaskaly te psiaki,a one o 14-tej godzinie byly tak zmeczone,ze pokladly sie na siebie spac ,mimo obecnosci gromadki dzieci.Staly tak te biadaki w tym samym miejscu prawie caly dzien,trawa w tym miejscu bvyla obsikana i zakupana(pieski maja straszna biegunke!!! Sama woda!!). Najgorsze jest to,ze jak cos bedziemy z Magda "pyskowac",to nas barany moze i wpuszcza do schronu,ale o wzieciu Felka na spacer nie bedzie mowy....Juz wczoraj kominowali ,zeby nam psa nie dac.Jak powiedzialam ,ze chce wobec tego rozmawiac z kierownikiem,to OK,w takim badz razie facet sam porozmawia z nim,a my mamy poczekac.Zastanowilo mnie to,bo to juz chyba 2x ,ze nie mozemy pogadac z kierownikiem,bo jak wnioskuje pracownikom to nie na reke.Moze on niewiele wie,co sie pod jego bokiem wyprawia??? Quote
madziara1983 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Iza i Fidel napisał(a):No tak mowili.Wczoraj w tym schronie byla impreza z okazji dnia dziecka.Glosna muzyka,mnostwo dzieci i oglupione szczekajace psy...Maluchy byly wystawione na trawe i ogrodzone,tak ze mialy do dyspozycji kwadrat 1mx1m...Bylo ich tam hmm,zaraz ...4? Tzn.dwa te wieksze szczeniaki i 2 te czarne malenstwa.Dzieci glaskaly te psiaki,a one o 14-tej godzinie byly tak zmeczone,ze pokladly sie na siebie spac ,mimo obecnosci gromadki dzieci.Staly tak te biadaki w tym samym miejscu prawie caly dzien,trawa w tym miejscu bvyla obsikana i zakupana(pieski maja straszna biegunke!!! Sama woda!!). Najgorsze jest to,ze jak cos bedziemy z Magda "pyskowac",to nas barany moze i wpuszcza do schronu,ale o wzieciu Felka na spacer nie bedzie mowy....Juz wczoraj kominowali ,zeby nam psa nie dac.Jak powiedzialam ,ze chce wobec tego rozmawiac z kierownikiem,to OK,w takim badz razie facet sam porozmawia z nim,a my mamy poczekac.Zastanowilo mnie to,bo to juz chyba 2x ,ze nie mozemy pogadac z kierownikiem,bo jak wnioskuje pracownikom to nie na reke.Moze on niewiele wie,co sie pod jego bokiem wyprawia??? Następnym razem pewnie kierownik bedzie chory albo nagle na urlopie....:angryy: Jeszce jakies problemy robią ,że psa na spacer zabrać nie można....Trzeba dokładnie sie za nich zabrać i zobaczyć co im tak bardzo nie na ręke w tym wolontariacie!!!! Quote
zalewscy Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 Właśnie wróciłam ze schroniska, powiem że mile zaskoczona sytuacja nie jest może super ale przynajmniej zadowalająca. Dowiedziałam się że od jakiegoś czasu jest tam dziewczyna która wyprowadza psy niestety pracuje i jest tam tylko czasami. Felka pozwolili nam wyprowadzić baz żadnego ale:lol: . Jest cudowny, nie gryzie nawet jak mu Magda reke do miski wsadziła i jak zabierałyśmy mu zabawki też nam nic nie robił, straszny pieszczoch można miziać i miziać. Mam nadzieje że znajdzie swojego człowieka. Jest tam śliczna sznaucerka olbrzymia, kochana czarnulka jak by mogła to by przez kraty do nas wyszła. Niestety sa tam też szczeniaki chudziny chore malenkie zmiesciły by sie na dłoni. Chore i nie można ich zabrać:-( . Moim zdaniem nie mają szans a zwłaszcza jeden, czekam na Ize ona ma foteczki. Quote
Tweety Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 a dlaczego nie można zabrać chorych? przecież były chore zwierzaki wyciągane ze schronów właśnie po to, żeby je wyleczyć Quote
zalewscy Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 Sama tego nie rozumiem podobno podano im dziś antybiotyk i zeby pytać w poniedziałek . Moim zdaniem do poniedziałku to one nie mająszans. Gdyby je zabrać dziś i gdyby trafiły do weta który ma serce dla psów miały by jakieś szanse . Mają biegunke to widać, napewno są odwodnione. Naprawde maleństwa Quote
Medorowa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Krótkie <nie mam już poprostu dziś na nic siły> sprawozdanie ze spacerków; Jest bardzo grzeczny, nie ciągnie na smyczy, łagodny wobec dzieci i innych ludzi, a także <na zewnątrz, poza schroniskiem> wobec psów - tzn. nie miał aż tak bliskiego spotkania z psem, zeby się np. obwąchać, ale jak mijaliśmy jakiegoś pieseczka, to nie reagował, był raczej obojętny. Jest bardzo wesoły i energiczny. Mimo tego, ze jest taką chudzinka, jest naprawdę silny:roll: Koniecznie trzeba znależć mu domek, on tam naprawdę marnieje:shake: Będę u niego dopiero we wtorek - w niedziele schronisko jest nieczynne, a w poniedziałek, z przyczyn nie zależnych ode mnie, nie mogę, ale najprawdopodobniej Iza weźmie go wtedy na spacer. BŁAGAM, ZNAJDŹMY MU DOMEK!!!! :placz: Quote
Iza i Fidel Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Dzisiejsze fotki sa tu: http://community.webshots.com/album/550968250Nwqvup/3 a to jest koszmar: ten sam malenki piesek za chwile,tuz przed naszym odejsciem Nie wiem czy ten piesek przezyje do poniedzialku.Nie mozna go wziasc do domu,bo "jest chory",dostaje antybiotyk.Na co chory -nie wiadomo.Wczoraj byl w schronisku festym z okazji dnia dziecka,te pieski byly wystawione na zewnatrz,dzieci je glaskaly,"moze cos daly psu do jedzenia"-jak twierdzi pracownik schroniska.Osobiscie z Magda widzialysmy jak dziecko dalo psu plastikowa zakretke od butelki... Ela,skopiuj sobie,ktore chcesz fotki z albumu na webshots.Sa tam wszystkie jakie zrobilam,sa tez te z "Twoja" sznaucerka . Quote
Dabrowka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Iza i Fidel'] Wczoraj byl w schronisku festym z okazji dnia dziecka,te pieski byly wystawione na zewnatrz,dzieci je glaskaly,"moze cos daly psu do jedzenia"-jak twierdzi pracownik schroniska.Osobiscie z Magda widzialysmy jak dziecko dalo psu plastikowa zakretke od butelki... Naprawdę geniusz wymyślł, żeby schroniskowe szczeniaki dawać dzieciom do zagłaskania. Słów mi brakuje. Mam nadzieję, że maleństwo przeżyje :( I cały czas nie jestem pewna, czy łaciatek został wyadoptowany, czy jednak po prostu odszedł :( Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 http://www.biuro.psianiol.org.pl/ds/legnica/legnica.htm CZYTAJCIE-CZYTAJCIE-POWYZEJ Legnicaczy media o tej sprawie nagłaśniały, gazeta kto jest tam kierownikiem, to jakiś absurd:crazyeye: kuriozum-zabierać to jedno to nie jest schronisko tylko rzeźnia po 14 dniach psy usypiane to będzie w kółko-równie dobrze można wykupić psy z Azji na skóry i zaraz będą następne-dobrać się do dupy kierownictwu-powiatowy lekarz weterynarii, policja, reporterzy, zdjęcia i wysłać do poczytneych gazet, złapać reportera z Legnicy-co by sprawę nagłośnił:wallbash: :flaming: Quote
Iza i Fidel Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Oktawio,ale zwroc uwage na date tego raportu. Od tego czasu kierownik Celoch juz nie urzeduje w schronisku.Zmienil sie kierownik i wet.Nie wiem czy pracownicy.Jest troche lepiej,ale i tak zle.Po niedzieli postaram sie dopchac do tego kierownika.Jest on pilnie strzezony przez pracownikow.Ciekawe dlaczego? Szkoda,ze ogranicza mnie praca,dojazdy i rodzina,no ale powoli z pomoca dziewczyn moze cos sie uda. Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Iza i Fidel napisał(a):Oktawio,ale zwroc uwage na date tego raportu. Od tego czasu kierownik Celoch juz nie urzeduje w schronisku.Zmienil sie kierownik i wet.Nie wiem czy pracownicy.Jest troche lepiej,ale i tak zle.Po niedzieli postaram sie dopchac do tego kierownika.Jest on pilnie strzezony przez pracownikow.Ciekawe dlaczego? Szkoda,ze ogranicza mnie praca,dojazdy i rodzina,no ale powoli z pomoca dziewczyn moze cos sie uda. tak widziałam datę-2004 rok-strzeżony przez pracowników nowy kierowniczek-to już wiadomo czemu:roll: Quote
Medorowa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='oktawia6']http://www.biuro.psianiol.org.pl/ds/legnica/legnica.htm CZYTAJCIE-CZYTAJCIE-POWYZEJ Legnicaczy media o tej sprawie nagłaśniały, gazeta kto jest tam kierownikiem, to jakiś absurd:crazyeye: kuriozum-zabierać to jedno to nie jest schronisko tylko rzeźnia po 14 dniach psy usypiane to będzie w kółko-równie dobrze można wykupić psy z Azji na skóry i zaraz będą następne-dobrać się do dupy kierownictwu-powiatowy lekarz weterynarii, policja, reporterzy, zdjęcia i wysłać do poczytneych gazet, złapać reportera z Legnicy-co by sprawę nagłośnił:wallbash: :flaming: Bo to jest rzeźnia pod przykrywka "schroniska":shake: Wydaje mi się, że ten nowy kierownik jest jednak troszeńke lepszy, ponieważ w przeciwieństwie do swojego poprzednika, pozwala zabierać psy na spacer. Ponadto, jeden z tamtejszych pracowników powiedział mi, ze rozmawiał on z kierownikiem i podobno ma zostać utworzona stronka schroniska <przez, jak to określił pracownik, specjalistę>. Ponadto czepiłabym się jeszcze doboru niektóry pracowników schroniska:roll:, no i czasu otwarcia schroniska, 8-15, w niedziele nieczynne:shake: , a przecież wiadomo,że w tych godzinach ludzie w pracy, szkołach, a kiedy w niedziele jest więcej czasu i napewno byłoby w ten dzień więcej ludzi, to oczywiście zamknięte :angryy: Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 madzia i medor napisał(a):Bo to jest rzeźnia pod przykrywka "schroniska":shake: Wydaje mi się, że ten nowy kierownik jest jednak troszeńke lepszy, ponieważ w przeciwieństwie do swojego poprzednika, pozwala zabierać psy na spacer. Ponadto, jeden z tamtejszych pracowników powiedział mi, ze rozmawiał on z kierownikiem i podobno ma zostać utworzona stronka schroniska <przez, jak to określił pracownik, specjalistę>. Ponadto czepiłabym się jeszcze doboru niektóry pracowników schroniska:roll:, no i czasu otwarcia schroniska, 8-15, w niedziele nieczynne:shake: , a przecież wiadomo,że w tych godzinach ludzie w pracy, szkołach, a kiedy w niedziele jest więcej czasu i napewno byłoby w ten dzień więcej ludzi, to oczywiście zamknięte :angryy: taaa, od 8-15- w filmie Alternatywy na przykład pan kierownik przyjmował od 14:00-14:30 niedziela zamknięta-taaa wszystko jasne-oby do przodu z kasą dla "kierowniczka" od grminy Quote
Tweety Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Iza i Fidel']Dzisiejsze fotki sa tu: http://community.webshots.com/album/550968250Nwqvup/3 a to jest koszmar: ten sam malenki piesek za chwile,tuz przed naszym odejsciem Nie wiem czy ten piesek przezyje do poniedzialku.Nie mozna go wziasc do domu,bo "jest chory",dostaje antybiotyk.Na co chory -nie wiadomo. to ktoś kto by go chciał zaadoptować nie może go leczyć? Błagam Was, wyciągnijcie go jakoś, o ile on jeszcze żyje. Taka malizna! Zabiją go tam! czym sobie zasłużył, żeby umierać?! Quote
Medorowa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Najgorsze jest to Tweety, że z tymi ludźmi, "troszkę" ciężko jest się porozumieć:mad: Oni mają swoje "teorie" i koniec:angryy: Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='madzia i medor']Najgorsze jest to Tweety, że z tymi ludźmi, "troszkę" ciężko jest się porozumieć:mad: Oni mają swoje "teorie" i koniec:angryy:[/quot ====================================================== domyślam się o co chodzi to jak próba dialogu z obłąkanym, trzeba ich rozpracować i "niby po ich torze mysłenia" drobna manipulacja psychiczna by z czasem osiągnąc zamierzony cel inaczej może być trudno-to jak sekta-z islamu trudno przejść na satanizm;) Quote
Tweety Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='oktawia6'][quote name='madzia i medor']Najgorsze jest to Tweety, że z tymi ludźmi, "troszkę" ciężko jest się porozumieć:mad: Oni mają swoje "teorie" i koniec:angryy:[/quot ====================================================== domyślam się o co chodzi to jak próba dialogu z obłąkanym, trzeba ich rozpracować i "niby po ich torze mysłenia" drobna manipulacja psychiczna by z czasem osiągnąc zamierzony cel inaczej może być trudno-to jak sekta-z islamu trudno przejść na satanizm;) żeby tylko te próby dialogu przeżyło to szczeniątko. Ostatnio widmo śmierci krąży jak szalone nad dogo i zbiera obfite zniwo :shake: Quote
Dabrowka Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Wybrałam kilka zdjęć ze schroniska. Iza pozwala, jak sądzę ;) Starsze szczeniaki: Ten jeden wygląda jak mix rotka (chociaż trudno określić wielkość): Drugi też jest słodki... i tak prosi :(: Jeszcze jeden szczeniak: Jeszcze raz Felek: Sznaucerowaty, chyba duży: Z mordki ONkowaty, ale jak się bliżej przyjrzeć to kundel polski model A1 ;): I jeszcze jeden kudłatek: Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 [quote name='Tweety'][quote name='oktawia6'] żeby tylko te próby dialogu przeżyło to szczeniątko. Ostatnio widmo śmierci krąży jak szalone nad dogo i zbiera obfite zniwo :shake: właśnie:placz: :-( :shake: :angryy: P.S - mam pytanie z innej beczki:oops: Tweety-jak na Molosach podać swój profil z Dogomanii-wziełam ten baner bo inaczej mój głos jest nieważny-głosując na 1 kg karmy muszę podać swój profil ztąd-jak to zrobić? Quote
Iza i Fidel Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 oktawia6 napisał(a): domyślam się o co chodzi to jak próba dialogu z obłąkanym, trzeba ich rozpracować i "niby po ich torze mysłenia" drobna manipulacja psychiczna by z czasem osiągnąc zamierzony cel inaczej może być trudno-to jak sekta-z islamu trudno przejść na satanizm;) Tak wlasnie z nimi rozmawiamy.Mam troche doswiadczenie,bo w pracy musze z roznymi ludzmi rozmawiac.Zdzialalysmy tyle,ze mozemy psy brac na spacer.Na poczatku niby wcale nie mozna bylo tego robic.POtem okazalo sie,ze istnieje jakas ksiazka wyjsc nawet ! Wczoraj przywiozlam miski,chyba 7 szt.Czesc kupilam(okazja:) )a czesc to spadkowe po Fidelu.Facet byl strasznie zdziwiony,ze te miski ma dac psom,myslal moze ,ze prezent mu zrobilam czy jak? W poniedzialek maja stac w klatkach-dopilnuje. Co do tego malenstwa,to ja bym je mogla wziasc.Leczenie pewnie wet rozlozylby mi na raty,tzn koszty.Mam jedno wolne pomieszczenie,gdzie biedak moglby spokojnie lezec,a Fidel by go nie niepokoil,ale cholera ja pracuje ! Nie mialby sie kto nim zajac przez conajmniej 6 godzin.Co tu zrobic?? Zakladam oczywiscie,ze kierownik wydalby to malenstwo. Quote
Iza i Fidel Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='Dabrowka']Wybrałam kilka zdjęć ze schroniska. Iza pozwala, jak sądzę ;) Tych szczeniaczkow bylo 5.4 czarne i jeden malenki bialo-czarny. Ten najmniejszy zostal niby adoptowany.Nie wiadomo jak to bylo,aczkowlwiek nie mam podstaw aby wcale w to nie wierzyc,gdyz malec nie wygladal na chorego,tylko po prostu byl strasznie malenki.Biegal,piszczal-na oko wszystko OK.Znajac jednak troszke to schronisko moge sie domyslac,ze moglo byc z nim roznie....:angryy: No,a teraz te czarne.Jak widac na zdjeciu,ktore Dabrowka zamiescila (dzieki!!) piesek nie wyglada zle czy choro.I tak bylo pierwszego dnia,kiedy je widzialysmy.Drugiego byly wystawione na ogrodzie dla dzieci....Mialy biegunke i po poludniu pokladaly sie(myslalam,ze ze zmeczenia).3-go dnia,czyli wczoraj ten szczeniak ledwo trzymal sie na nogach.Stal chwilke,az w koncu padl...Jego oczka byly takie niewidzace,calkiem inne ,niz pierwszego dnia.Nie wiem czy on bedzie jak przyjade w poniedzialek.... Quote
Tweety Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 [quote name='Iza i Fidel'][quote name='Dabrowka']Wybrałam kilka zdjęć ze schroniska. Iza pozwala, jak sądzę ;) Drugiego byly wystawione na ogrodzie dla dzieci....Mialy biegunke i po poludniu pokladaly sie(myslalam,ze ze zmeczenia).3-go dnia,czyli wczoraj ten szczeniak ledwo trzymal sie na nogach.Stal chwilke,az w koncu padl...Jego oczka byly takie niewidzace,calkiem inne ,niz pierwszego dnia.Nie wiem czy on bedzie jak przyjade w poniedzialek.... i właśnie tego się obawiam. Nie ma możliwości , żeby ktoś wziął go dzisiaj? Kasa na pewno się znajdzie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.