Olena84 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Jakto pilnują? Powinnismy sie naprawde niektorzych zachowan uczyc od zwierzat:(.. Quote
plina Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Na co dzień energiczny Kinio i lekko szczekliwa Perełka przy posłaniu Jagódki zwalniają. Zauważyłam to już po pierwszej godzinie pobytu Jagódki u mnie. Oboje potrafią siedzieć i patrzeć na Babcinkę, obserwują ją godzinami, na zmianę. Zrywają się za każdym jej poruszeniem i... lecą do mnie. Widocznie Perła i Kino wypracowali sobie system ostrzegawczy. Nie wiem jak to się dzieje... Wygląda na to, że odbierają to, że Jagódka jest starsza, chora, pilnują jej po prostu. To niesamowite!! Quote
Olena84 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Faktycznie, pierwszy raz cos takiego czytam. Quote
plina Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Perczyna uparła się i nie chce chudnąć. Zatrzymała się na 9kg i stoiii... Chodzimy na wyczerpujące spacerki i ganiamy się z Kiniaczem. Cóż, widocznie trzeba stosować inne, mniej łagodne metody na płaski brzuszek :diabloti: Uwielbiamy pańcię, rozdajemy całuski :loveu: i zastanawiamy się, czy może ona już nie jest w swoim domu... Tak uważnie się przysłuchuję: Tak się upewniam, że Kinio źle na mnie nie patrzy: Tak leżę, kiedy pańcia nie chce się bawić: A tak wytrzeszczam gały, kiedy za bardzo się zdziwię. Zatkało kakao? :) Quote
Bonsai Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 To bylby raj dla niej, jesli by u Ciebie została plino! :) ona jest taka piękna i mądra... Quote
plina Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 W pewien bezchmurny, piękny dzień dwoje osób opuściło codzienny świat przechodząc przez schroniskową bramę. Wychodząc, mieli już skaczącą przy ich boku energiczną istotkę, która od niezliczonych dni czekała na ten moment. Nie wszystko było tak, jak sobie wyobrażała. Mnóstwo ludzi i wielkie, toczące się po torach maszyny napawały ją lękiem, ale przytulona do boku swojego właściciela mogła ruszać w daleki świat. Dotyk ukochanej dłoni sprawiał, że podróż była najlepszą w jej życiu. Pierwsze chwile w nowym domu nie były łatwe. Kontakty między sunią a ludźmi pozostawiały wiele niedomówień, niektóre z zachowań były źle interpretowane przez obie strony. Tak wyglądał początek mojej historii z Perłą. Mała bardzo przywiązała się do nas- ludzi, do miejsca, psich przyjaciół, w mig pojęła wszystkie zasady. Wydaje mi się, że od pierwszej sekundy naszego spotkania Perła wiedziała, że to jest TEN dom. Psy to magiczne stworzenia i wiedzą więcej od nas... Gdy my szukaliśmy jej domu, zdawała się mówić "nie bądź głupia, zaczarowałam te wszystkie ogłoszenia. Będę dla innych niewidzialna, bo mi do pełni psiego szczęścia wystarcza, że TY zwracasz na mnie uwagę." Czasami zastanawiam się, czy sama przed sobą nie ukrywałam cichej nadziei, by telefony nie zaczęły dzwonić, by Perełka została tutaj. W końcu można się strasznie przywiązać do rozszczekanego pyszczka, maślanych oczu wystających spod kołdry, spokojnego, nocnego oddechu, machającego ogonka, gdy wszystko idzie po jego myśli. Można zakochać się w grubiutkim cielsku, zwłaszcza, gdy zna się każdy jego kawałek na pamięć. Można zostawić tymczasa na stałe, kiedy jest się w nim zakochanym... Quote
Bonsai Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 plina napisał(a):W pewien bezchmurny, piękny dzień dwoje osób opuściło codzienny świat przechodząc przez schroniskową bramę. Wychodząc, mieli już skaczącą przy ich boku energiczną istotkę, która od niezliczonych dni czekała na ten moment. Nie wszystko było tak, jak sobie wyobrażała. Mnóstwo ludzi i wielkie, toczące się po torach maszyny napawały ją lękiem, ale przytulona do boku swojego właściciela mogła ruszać w daleki świat. Dotyk ukochanej dłoni sprawiał, że podróż była najlepszą w jej życiu. Pierwsze chwile w nowym domu nie były łatwe. Kontakty między sunią a ludźmi pozostawiały wiele niedomówień, niektóre z zachowań były źle interpretowane przez obie strony. Tak wyglądał początek mojej historii z Perłą. Mała bardzo przywiązała się do nas- ludzi, do miejsca, psich przyjaciół, w mig pojęła wszystkie zasady. Wydaje mi się, że od pierwszej sekundy naszego spotkania Perła wiedziała, że to jest TEN dom. Psy to magiczne stworzenia i wiedzą więcej od nas... Gdy my szukaliśmy jej domu, zdawała się mówić "nie bądź głupia, zaczarowałam te wszystkie ogłoszenia. Będę dla innych niewidzialna, bo mi do pełni psiego szczęścia wystarcza, że TY zwracasz na mnie uwagę." Czasami zastanawiam się, czy sama przed sobą nie ukrywałam cichej nadziei, by telefony nie zaczęły dzwonić, by Perełka została tutaj. W końcu można się strasznie przywiązać do rozszczekanego pyszczka, maślanych oczu wystających spod kołdry, spokojnego, nocnego oddechu, machającego ogonka, gdy wszystko idzie po jego myśli. Można zakochać się w grubiutkim cielsku, zwłaszcza, gdy zna się każdy jego kawałek na pamięć. Można zostawić tymczasa na stałe, kiedy jest się w nim zakochanym... Pięknie napisane ! I, ogromne GRATULACJE!!!! :) Quote
Olena84 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Czy mozna krzyczeć Jupi już;)? Ale ona uszata! Quote
plina Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 JUPIIII!! :) Krzyczeć z całych sił, aby Perełka usłyszała! A to nasz nowy lokator: Rudi koloru czekolady. Pies marzenie. Próbujemy skleić jego złamane serce- http://www.dogomania.pl/threads/216437 Quote
ŚWIAT Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Oj Plina...przeczytałam i znowu się jakby lekko poryczałam...:) z radości i wzruszenia... Quote
Szarotka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Pieknie napisalas o swoim romansie z Perelka :):) Quote
plina Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Jasne, stary tytuł idzie w odstawkę!! Mam nadzieję, że nie macie dość Perły, bo poczęstuje was jeszcze dzisiejszymi zdjęciami :loveu: Quote
Bonsai Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Oczywiście będziemy dalej chętnie odwiedzać Perełkę - takich uszu nigdy dość oglądać. :loveu: Quote
ŚWIAT Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Bonsai napisał(a):Oczywiście będziemy dalej chętnie odwiedzać Perełkę - takich uszu nigdy dość oglądać. :loveu: Dokładnie:) Perełka- przytulanka jest już na właściwych kolankach:) Quote
martasekret Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Takie kończące się psie historie lubię najbardziej ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.