Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 299
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na co dzień energiczny Kinio i lekko szczekliwa Perełka przy posłaniu Jagódki zwalniają. Zauważyłam to już po pierwszej godzinie pobytu Jagódki u mnie.
Oboje potrafią siedzieć i patrzeć na Babcinkę, obserwują ją godzinami, na zmianę. Zrywają się za każdym jej poruszeniem i... lecą do mnie. Widocznie Perła i Kino wypracowali sobie system ostrzegawczy. Nie wiem jak to się dzieje... Wygląda na to, że odbierają to, że Jagódka jest starsza, chora, pilnują jej po prostu. To niesamowite!!

Posted

Perczyna uparła się i nie chce chudnąć. Zatrzymała się na 9kg i stoiii... Chodzimy na wyczerpujące spacerki i ganiamy się z Kiniaczem. Cóż, widocznie trzeba stosować inne, mniej łagodne metody na płaski brzuszek :diabloti: Uwielbiamy pańcię, rozdajemy całuski :loveu: i zastanawiamy się, czy może ona już nie jest w swoim domu...


Tak uważnie się przysłuchuję:



Tak się upewniam, że Kinio źle na mnie nie patrzy:




Tak leżę, kiedy pańcia nie chce się bawić:



A tak wytrzeszczam gały, kiedy za bardzo się zdziwię. Zatkało kakao? :)

Posted

W pewien bezchmurny, piękny dzień dwoje osób opuściło codzienny świat przechodząc przez schroniskową bramę. Wychodząc, mieli już skaczącą przy ich boku energiczną istotkę, która od niezliczonych dni czekała na ten moment.
Nie wszystko było tak, jak sobie wyobrażała. Mnóstwo ludzi i wielkie, toczące się po torach maszyny napawały ją lękiem, ale przytulona do boku swojego właściciela mogła ruszać w daleki świat. Dotyk ukochanej dłoni sprawiał, że podróż była najlepszą w jej życiu.
Pierwsze chwile w nowym domu nie były łatwe. Kontakty między sunią a ludźmi pozostawiały wiele niedomówień, niektóre z zachowań były źle interpretowane przez obie strony.
Tak wyglądał początek mojej historii z Perłą.
Mała bardzo przywiązała się do nas- ludzi, do miejsca, psich przyjaciół, w mig pojęła wszystkie zasady. Wydaje mi się, że od pierwszej sekundy naszego spotkania Perła wiedziała, że to jest TEN dom.
Psy to magiczne stworzenia i wiedzą więcej od nas... Gdy my szukaliśmy jej domu, zdawała się mówić "nie bądź głupia, zaczarowałam te wszystkie ogłoszenia. Będę dla innych niewidzialna, bo mi do pełni psiego szczęścia wystarcza, że TY zwracasz na mnie uwagę."
Czasami zastanawiam się, czy sama przed sobą nie ukrywałam cichej nadziei, by telefony nie zaczęły dzwonić, by Perełka została tutaj.
W końcu można się strasznie przywiązać do rozszczekanego pyszczka, maślanych oczu wystających spod kołdry, spokojnego, nocnego oddechu, machającego ogonka, gdy wszystko idzie po jego myśli.
Można zakochać się w grubiutkim cielsku, zwłaszcza, gdy zna się każdy jego kawałek na pamięć.
Można zostawić tymczasa na stałe, kiedy jest się w nim zakochanym...

Posted

plina napisał(a):
W pewien bezchmurny, piękny dzień dwoje osób opuściło codzienny świat przechodząc przez schroniskową bramę. Wychodząc, mieli już skaczącą przy ich boku energiczną istotkę, która od niezliczonych dni czekała na ten moment.
Nie wszystko było tak, jak sobie wyobrażała. Mnóstwo ludzi i wielkie, toczące się po torach maszyny napawały ją lękiem, ale przytulona do boku swojego właściciela mogła ruszać w daleki świat. Dotyk ukochanej dłoni sprawiał, że podróż była najlepszą w jej życiu.
Pierwsze chwile w nowym domu nie były łatwe. Kontakty między sunią a ludźmi pozostawiały wiele niedomówień, niektóre z zachowań były źle interpretowane przez obie strony.
Tak wyglądał początek mojej historii z Perłą.
Mała bardzo przywiązała się do nas- ludzi, do miejsca, psich przyjaciół, w mig pojęła wszystkie zasady. Wydaje mi się, że od pierwszej sekundy naszego spotkania Perła wiedziała, że to jest TEN dom.
Psy to magiczne stworzenia i wiedzą więcej od nas... Gdy my szukaliśmy jej domu, zdawała się mówić "nie bądź głupia, zaczarowałam te wszystkie ogłoszenia. Będę dla innych niewidzialna, bo mi do pełni psiego szczęścia wystarcza, że TY zwracasz na mnie uwagę."
Czasami zastanawiam się, czy sama przed sobą nie ukrywałam cichej nadziei, by telefony nie zaczęły dzwonić, by Perełka została tutaj.
W końcu można się strasznie przywiązać do rozszczekanego pyszczka, maślanych oczu wystających spod kołdry, spokojnego, nocnego oddechu, machającego ogonka, gdy wszystko idzie po jego myśli.
Można zakochać się w grubiutkim cielsku, zwłaszcza, gdy zna się każdy jego kawałek na pamięć.
Można zostawić tymczasa na stałe, kiedy jest się w nim zakochanym...


Pięknie napisane ! I, ogromne GRATULACJE!!!! :)

Posted

Bonsai napisał(a):
Oczywiście będziemy dalej chętnie odwiedzać Perełkę - takich uszu nigdy dość oglądać. :loveu:


Dokładnie:)
Perełka- przytulanka
jest już na właściwych kolankach:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...