Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie Pani, która pilnie szuka dobrego domu dla swojego psiaka, poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu go. Powodem jej decyzji jest fakt, że niedawno urodziła dziecko a Pablo niestety go nie akceptuje i podobno się na nie rzuca, zdarzyło się to kilka razy i dlatego Państwo zdecydowali się oddać psa. Obecnie Pablo przebywa u siostry tej Pani, ale jest to sytuacja chwilowa, później nie wiem co się z nim stanie :shake:






Wkleję opis Pabla, który przysłała mi jego Pani: Pablo potrafi na komendę podać łapę, położyć się oraz siedzieć jest przyjaźnie nastawiony do ludzi lubi biegać jest psem który potrafi wszystko zjeść nie jest wybredny co do jedzenia lubi spacery jest wesołym psem i wiernym wobec właściciela, nie jest agresywny jest psem o łagodnym usposobieniu,lubi bawić się, jest pieszczochem ,bardzo rzadko szczeka.





Czyli generalnie wychodzi na to, że to byłby psi ideał gdyby nie fakt, że atakuje noworodka...Bardzo proszę o powstrzymywanie się od komentarzy na temat postępowania tych Państwa, skupmy się raczej na tym, aby pomóc Pablo i znaleźć mu super dom :)




Kontakt do mnie:
tel: 602 805 841
mail: [email protected]

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dopytałam o wiek Pabla i faktycznie ma 3 lata. Zanim zrobię allegro czy zamówię pakiet ogłoszeń to zapytam tych Państwa czy przeznaczą jakieś pieniążki na poszukiwanie dobrego domu dla psiaka.

Posted

Szkoda, ze nie chca popracowac z psem :( Przepiekny okser z niego ale teraz wakacje, moze byc ciezko z nowym domkiem. Oym sie mylila :( Kapselki napisalas juz do dziewczyn z SOSow z prosba o dodanie na strone?

Posted

ageralion napisał(a):
Szkoda, ze nie chca popracowac z psem :( Przepiekny okser z niego ale teraz wakacje, moze byc ciezko z nowym domkiem. Oym sie mylila :( Kapselki napisalas juz do dziewczyn z SOSow z prosba o dodanie na strone?

Martusiu, mogłabyś to zrobić, gdyż od razu przesłałabyś zdjęcia Fundacji, a ja nie za bardzo umiem :shake:

Posted

[quote name='mikoada']Dopytałam o wiek Pabla i faktycznie ma 3 lata. Zanim zrobię allegro czy zamówię pakiet ogłoszeń to zapytam tych Państwa czy przeznaczą jakieś pieniążki na poszukiwanie dobrego domu dla psiaka.

A czy właściciele kontaktowali się z Fundacjami? Mamy dwie:

http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/

http://www.sosbokserom.com.pl/

Proponuję im bezpośrednio napisać do obu- opisać charakter, wiek, ew. choroby psa, dlaczego nie akceptuje dziecka, stosunek do innych psów, kotów, reszty zwierząt. Podać namiary na siebie lub osobę, która zajmie sie adopcją. Przesłać zdjęcia. Będzie łatwiej i szybciej. Tyle chyba mogą zrobic?

Posted

Myśle też że skoro pies nie może dłużej siedzieć u siostry tej pani , to może podeślij im pomysł o jakimś NAPRAWDE DOBRYM hoteliku , to tak na zapas aby im do głowy pomysł z giełdą bądź schroniskiem nie wpadł .

Posted

Jasne prześlę do nich adresy fundacji, mam nadzieję, że Państwo tam napiszą...Jeżeli chodzi o hotelik również mogę im podsunąć ten pomysł, co prawda nie wiem jak wygląda ich sytuacja finansowa, ale może akurat. Jak Pani ze mną rozmawiała słyszałam, że naprawdę przejmuje się całą sytuacją i nie chce oddać psiaka w złe ręce, może spróbuję im podsunąć pomysł o szkoleniu psa, tylko czy orientujecie się może, gdzie na śląsku można by Pabla szkolić i jaki to byłby koszt??

Posted

Pablo jest z powrotem w domu, ale to tylko chwilowe. Siostra tej Pani nie mogła go dłużej trzymać. Dzisiaj zadzwoniła do mnie Pani Pabla i powiedziała, że miała telefon w sprawie psiaka od osoby z Rybnika i ta Pani, która dzwoniła chciałaby go zobaczyć. Jadę więc jutro do Żor z psiakiem i jego Panem na spotkanie, hmm zobaczymy...Pablo nie jest wykastrowany, więc trzeba bardzo dobrze sprawdzić ewentualny domek. Dzisiaj na spacerze z moją Fuksią miałam okazję spotkać Pabla i jego Panią. Psiak to takie duże dziecko, chciałby się z wszystkimi witać i okazuje to skacząc, niestety wygląda to dosyć groźnie bo spora z niego psinka. Wierzcie mi, że Pani Pabla bardzo przeżywa całą sytuacją z jednej strony dziecko, które zresztą urodziło się jako wcześniak a z drugiej psiak, którego kocha. Opowiadała mi, że ma Pabla już ponad 2 lata i że z niego to niezły łobuz. Na początku nie mógł zostawać sam w domu, bardzo dużo zniszczył, nawet do tego stopnia, że trzeba było wymieniać drzwi wejściowe. Sama stwierdziła, że cała ta sytuacja to jej wina bo bardzo go rozpieściła, pozwalała mu na wszystko...Mam nadzieję, że uda się znaleźć chłopakowi dobry domek...

Posted

Kapsel napisał(a):
Dokładnie, czy on jest wykastrowany, a jeśli nie czy Państwo go wykastrują?


Tak jak pisałam Pablo nie jest wykastrowany i raczej nie ma co liczyć na to, że zostanie wykastrowany...Na pieniążki na allegro czy inne ogłoszenia też nie, smutne to, ale prawdziwe. Dzisiaj miałam okazję poznać Pana Pablo, teraz już rozumiem dlaczego jest jak jest, brak słów. Dla mnie to jedno wielkie średniowiecze i poglądy co do posiadania psiaka typowo wiejskie. Pan stwierdził, że co on to się nie namęczył żeby Pablo zabrali do schroniska, wszędzie dzwonił, ale mówili mu, że musiałby zapłacić chyba 150 zł za oddanie a on głupi nie jest żeby płacić za oddanie psa. Później stwierdził, że pies mógłby mieszkać z jakąś ich rodziną w domku jednorodzinnym, ale oni się nie zgadzają bo pies mógłby im podlewać drzewka, na to Pan stwierdził, że przecież mógłby być w budzie na łańcuchu :angryy: Po prostu brak słów, okropnie mi zależy na tym żeby jak najszybciej znaleźć chłopakowi dobry domek bo nie wiadomo co może strzelić do głowy... On potrzebuje bardzo dużo pracy bo jest okropnie rozpieszczony, na wszystkich skacze i robi co mu się podoba...

Posted

mikoada napisał(a):
Tak jak pisałam Pablo nie jest wykastrowany i raczej nie ma co liczyć na to, że zostanie wykastrowany...Na pieniążki na allegro czy inne ogłoszenia też nie, smutne to, ale prawdziwe. Dzisiaj miałam okazję poznać Pana Pablo, teraz już rozumiem dlaczego jest jak jest, brak słów. Dla mnie to jedno wielkie średniowiecze i poglądy co do posiadania psiaka typowo wiejskie. Pan stwierdził, że co on to się nie namęczył żeby Pablo zabrali do schroniska, wszędzie dzwonił, ale mówili mu, że musiałby zapłacić chyba 150 zł za oddanie a on głupi nie jest żeby płacić za oddanie psa. Później stwierdził, że pies mógłby mieszkać z jakąś ich rodziną w domku jednorodzinnym, ale oni się nie zgadzają bo pies mógłby im podlewać drzewka, na to Pan stwierdził, że przecież mógłby być w budzie na łańcuchu :angryy: Po prostu brak słów, okropnie mi zależy na tym żeby jak najszybciej znaleźć chłopakowi dobry domek bo nie wiadomo co może strzelić do głowy... On potrzebuje bardzo dużo pracy bo jest okropnie rozpieszczony, na wszystkich skacze i robi co mu się podoba...

No i cała prawda wyszła na jaw, tak jak się spodziewałam :shake:

Posted

Mi już wszystko opadło. Wiem tyle, że pies raczej nie nadaje się do mieszkania z dziećmi i na 100% potrzebuje ostrej pracy. Obawiam się, że jak szybko się czegoś dla niego nie znajdzie może być kiepsko, nie daj boże trafi do jakiejś pseudo albo do ludzi którzy organizują walki psów, albo jeszcze gorzej tfu tfu...

Posted

Raczej bym się tego nie spodziewała...w końcu mają małe dziecko i nie będą czasu tracić dla jakiegoś tam psa...Ta kobieta jest jeszcze ok widać, że jest przywiązana do Pabla, ale ten koleś zwyczajnie mnie wkurza...

Posted

No to teraz będzie problem... Pewno będą go chcieli oddać pierwszej lepszej osobie, a taka się znajdzie jak zacziemy robić ogłoszenia... Kontakt nie mógłby być do nich, tylko do zaufanej osoby, która będzie całą akcją koordynowała... Dodatkowo pewno pojawi się problem ze sprawdzeniem potencjalnego domu. Mało o nim wiemy, bo info, że niesforny, nie dla dzieci, to za mało. A jego sostunek do innych psów, kotów? Reakcje na podniesioną rękę, smycz? Jaki był do właścicieli, obcych ludzi, gości w domu? To jest wszystko ważne...

Posted

To raczej jest pewne, że będą go chcieli oddać pierwszej lepszej osobie, w ogłoszeniach może być kontakt na mnie. Jeżeli chodzi o Pablo to z tego co wiem w stosunku do psów jest ok pod warunkiem, że one na niego nie warczą lub nie zaczepiają, koty nie mam pojęcia. Na smyczy chodzi, ale tak jak pisałam wcześniej bardzo skacze. Co do obcych to jak widzi na spacerze kilka osób to ciągnie do nich i oczywiście skacze, ale nie w sensie, że się rzuca tylko chce się przywitać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...