Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak było...
...jej tymczasowe imię to Sznurka, w schronisku ma numer 537, odwiozłam ją tam wczoraj.
biegła po ruchliwej ulicy goniąc rowerzystkę zdezorientowana wszystkim, brudna, mokra i kulejąca, zeskoczyła do rowu chowając się przed pędzącym tirem. Rowerzystka odjechała, nie była to jej pani, może kogoś jej przypominała..może szukała kogoś kto jej powie dlaczego nagle jest na ulicy bez domu... no i zaczęła iść za nami. To był długi dzień, mieliśmy dużo spraw na głowie..a suka nas nie opuszczała...za nami krok w krok. Miała na karku zielony sznurek. Zatrzymaliśmy się przy mięsnym, nakarmililiśmy. Mieliśmy odchodzić.. suka zajęła się jedzeniem. Ale gdy zobaczyła, że się oddalamy w nosie miała parówki...pędziła za nami. Przyprowadziłam ją więc na podwórko...obejrzałam. Suczka jest młoda, i prezentuje się tak:





nie minął tydzień od kąd wyjechał ode mnie Kajtun z tego wątku:
http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie

nie mam mozliwości przyjmować psów znalezionych na ulicy..choć tak bym chciała móc pomóc. W gminie odesłali mnie z kwitkiem, schronisko z którym podpisana jest umowa, nie mogło przyjąć suki...mają remont i przepełnienie bo przecież psy popowodziowe...
pojechaliśmy więc do Lublina..tam ją przyjęli...wyłam jakby to był mój własny pies..wystarczyła doba, żebym była w niej po uszy zakochana.
Suka także tulić się potrafi, szaleje na spacerach mimo obolałej tylnej prawej łapy...zaczyna warczec gdy niechcący jej się dotknie. Sznurka bawi się piłeczką i maskotkami...jest czysta, po przeczesaniu mokrej siersci odslania się zadbany, odkarmiony dobrze pies...pytanie czy ona komuś uciekła? czy jest po prostu wakacyjnym wyrzutkiem? Psica ma pełno energii, na inne psy reaguje merdaniem ogona, jest wiecznie skłonna do zabawy, skoków, przewracanek...
oddając ją czułam się jak zdrajca...wszyscy widzieli jak ona po nocy w domu przyszla rano na moje łozko i wtuliła łeb w moje ręce...jak ufnie ułożyła się przy moim boku i zasnęła.. :(

w schronisku ma zapewniony dach nad głową, spacery, nie będzie głodna..ale wiemy wszyscy że schronisko nie jest tym co się psu należy...
proszę wszystkich z Lublina i okolic, a także każdemu kto chciałby pomóc Sznurce...
ogłaszajcie ją, schronisko także zawsze jest otwarte na pomoc, w tej chwili prowadzą umowne domy tymczasowe - schronisko jesli jest potrzeba utrzymuje psa na tymczasie- zapewnia karme i weterynarza, chodzi o to by pies miał warunki domowe i poznawał życie z ludzmi z lepszej strony.

jesli możesz dać Sznurce tymczas zgłoś się do schroniska! odwiedź ją w schronisku. Wydrukuj ogłoszenie, "znaleziono psa" rozwieś w swojej okolicy.
jeśli potrafisz robić bannerki i ogloszenia na portalach pomóż mi reklamować suczkę.


w schronisku jest jak zawsze przepełnienie...psów jest za dużo bo doszły tak jak i w innych schroniskach psy popowodziowe..każdy kolejny pies to duże obciążenie. Pomóżcie proszę odzyskać wiarę w ludzi.

Posted

jesli kazdy nowy pies jest kierowany na kwarantanne to pewnie tam wylądowała, a jesli chodzi o aktualizacje strony z psami do adopcji to predko jej nie będzie..mają za duzo psów zeby teraz to robić. Będę do nich dzwonić w każdym bądź razie.

Posted

Oni ogólnie bardzo rzadko aktualizują psy do adopcji choć ostatnio jest trochę lepiej, zwróć uwagę jak jest ich mało na stronie,a ile siedzi w boksach.

  • 2 weeks later...
Posted

cudowna jest, problem z łapą znikł to było stłuczenie ciężko stwierdzic po czym...sunia dobrze sie czuje wsrod pdow, jest mega zabawowa...nikt do mnie nie zdzownil.do schronu rowniez...czy sie nie zgubila :( tylko ktos ja porzucil

Posted

alice midnight napisał(a):
cudowna jest, problem z łapą znikł to było stłuczenie ciężko stwierdzic po czym...sunia dobrze sie czuje wsrod pdow, jest mega zabawowa...nikt do mnie nie zdzownil.do schronu rowniez...czy sie nie zgubila :( tylko ktos ja porzucil


Alice masz wielkie serce Podziwiam Cię.

Posted

witaj i tutaj joan51, co nam po wielkim sercu...tu trzeba wielkich pieniędzy..taka prawda :(
koleżanka w schronisku zajmuje się Sznurką osobiście, więc o tyle moge byc spokojna. Ciągle pamiętam jak witała mnie rano i brakuje mi tego. Kładła się przy moim boku i zasypiala jeszcze na chwilę, jak stary, dobry przyjaciel...po imprezie :D
Dzisiaj będe się kontaktowała z Lublinem więc może coś nowego i dobrego powiedzą...

Posted

Może uda się ją jakoś lepiej wypromować, maja na stronie zakładkę "pies miesiąca", jeżeli twoja koleżanka działa w schronie powinna wpłynąć na to aby to właśnie ona się tam znalazła.

Posted

kolezanka jakos nie bardzo się wywiązuje..podobno brak czasu :(
tak juz jest ze jak chcesz cos to sam musisz to sobie zrobic..zadzwonie do schroniska, tylko ze oni juz dos cmaja moich telefonow chyba.
Sznuróweczko...tęsknię! Żeby tak się do Ciebie los uśmiechnał!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...