Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kruszynka ma apetyt, załatwia się, dużo czasu spędza u mnie na rękach (wtedy jest bez kołnierza). Szew będzie zdjęty w piątek. Znowu denerwuję się, jaki będzie efekt.

Posted

Rozmawiałam z tamb. Z kicią nie jest dobrze, przestała jeść, leży osowiała. Tamb byla z nią u weta, z odbytem nie dzieje się nic złego. Ale wygląda że coś w brzuszku jest nie tak. Mala dostala jakiś zastrzyk ulatwiający wypróżnianie się, ale zrobila tylko maciupeńką koopencję. Wygląda na to, że ją boli brzuszek, bo przy braniu na ręce mała jest niespokojna i wręcz straszy ząbkami.
Tamb jest gorzej niż na dnie finansowym. Już ostatnie wizyty w lecznicy miała "na krechę" a to końca nie widać :shake:

Posted

Kicia teraz miała kroplówkę, zobaczymy do jutra. Z kasą źle, wydałam swoje, Ciapuś i dwie znajome pomogły, znowu wydałam swoje i nie mam. Jestem w panice. Teraz kici wizyty są podliczane "aż się nagromadzi". Jeśli ktoś chciałby pomóc, będę bardzo wdzięczna. Żeby tylko z kicią było już dobrze.

Posted

W środę kicia miała zdjęty szew i miałam nadzieję, że koniec męki. Dzisiaj wysunął się odbyt. Potrzebna jest konsultacja i zabieg u najwyższej klasy specjalisty. Dług w lecznicy do spłacenia 619zł, całość leczenia około 2000 a kot dalej z problemem. Teraz już sobie zupełnie nie poradzę. Naprawdę potrzebuję pomocy, w ratowaniu kici. Ona już dość wycierpiała.

Posted

tamb napisał(a):
W środę kicia miała zdjęty szew i miałam nadzieję, że koniec męki. Dzisiaj wysunął się odbyt. Potrzebna jest konsultacja i zabieg u najwyższej klasy specjalisty. Dług w lecznicy do spłacenia 619zł, całość leczenia około 2000 a kot dalej z problemem. Teraz już sobie zupełnie nie poradzę. Naprawdę potrzebuję pomocy, w ratowaniu kici. Ona już dość wycierpiała.

Jejku to co to sie stalo?Szwy poszly?Operacja nie tak?
Gdzie bys ja chciala teraz operowac?

Posted

Szew był zdjęty w środę , kici przy robieniu kupy wyszedł odbyt wczoraj wieczorem. Dotychczasowe zabiegi to były 3 razy zakładane szwy kapciuchowe. To nie zawsze pomaga. Teraz nie ma wyjścia i pewnie trzeba będzie skrócić jelito. Będę z kicią w Krakowie w poniedziałek.

  • 2 weeks later...
Posted

Operacja była a z pupy dalej coś wystaje. Może się wstąpi a może kolejna operacja. Teraz trzeba dać czas na regenerację. Poza tym Kruszynka pełna życia i ..... w nowym domu od wczoraj. Trafiłam na osoby, które dały dom choremu kotu. Jest jeden warunek, żeby tam została, kotka rezydentka musi ją zaakceptować. Trwa bardzo ostrożne poznawanie i codzienna kontrola u weterynarza. A ja bardzo to przeżywam bo kicia była u mnie od 17 lipca. Za długo jak na dom tymczasowy, przywiązałyśmy się do siebie za bardzo.

Posted

Bardzo się cieszę, że Kruszynka znalazła dom :) Trzymam kciuki, żeby obie panny się zaprzyjaźniły, a przynajmniej tolerowały :) I żeby już nie trzeba było kolejnej operacji:kciuki:

Posted

Isabel napisał(a):
Bardzo się cieszę, że Kruszynka znalazła dom :) Trzymam kciuki, żeby obie panny się zaprzyjaźniły, a przynajmniej tolerowały :) I żeby już nie trzeba było kolejnej operacji:kciuki:

Też cały czas kibicuje temu maleństwu i trzymam mocno kciuki

Posted

Jeśli nie trafiłby się tak dobry dom, ogłosiłabym Kruszynkę jeszcze raz dla czystego sumienia i jeśliby nikt odpowiedni nie zadzwonił, zostałaby u mnie jako dziewiąty kot. Nie byłoby to rozsądne ale czas przebywania kiciu u mnie coraz bardziej utrudniał rozsądną decyzję. Ja chyba ostatnio mam problem z mądrymi decyzjami. Nie radziłam sobie z wyprowadzaniem 4 psów w bloku, w Krakowie to sprzedałam mieszkanie i kupiłam dom w Bielsku, do remontu. Teraz myślę jak wrócić do Krakowa i chyba mam kryzys. Zwłaszcza teraz.

Posted

To, co wystaje Kruszynce z pupy to rozciągnięta błona śluzowa, jak się nie wstąpi, można usunąć ale nie zagraża nic zdrowiu Kruszynki. Kicia rezydentka syczy na Kruszynkę i szybko ucieka, a Kruszyna nie reaguje. Wojny między pannami nie ma więc jest dobrze. Kruszynka trochę gryzie (mnie też gryzła na początku) ale mam nadzieję , że z czasem przestanie. Powinno być dobrze.

  • 1 month later...
Posted

Kruszynka w poniedziałek miała operację, wycięcie wystającej z pupy błony śluzowej, która się nie wstąpiła. Wczoraj była wizyta kontrolna u weterynarza i wszystko idzie w dobrym kierunku. W piątek kolejna wizyta. Domek bardzo dobry ale kotki dalej są izolowane. Państwo puszczą je razem dopiero jak Kruszynka będzie wygojona i silna.

Posted

W niedzielę Kruszynka miała kryzys, zwymiotowała, miała kroplówkę ( w poniedziałek też) ale dzisiaj szwy zostały zdjęte i wszystko jest prawidłowo. Jak nabierze sił i się wzmocni, będzie ją można zaszczepić. Jeszcze nie wiadomo kiedy. Wizyta u weta w piątek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...