Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ooooh to znaczy ze bialy puch rozbudzil w nim lwa i wrocila mu chec zycia !!!!
jak fajnie
piekne to szalenstwo i wcale a wcale na emeryta nie wyglada!!!!
chyba mu odjelo lat
a reszta czarnuchow nie szlala z nim?

Posted

Tekla64 napisał(a):
ooooh to znaczy ze bialy puch rozbudzil w nim lwa i wrocila mu chec zycia !!!!
jak fajnie
piekne to szalenstwo i wcale a wcale na emeryta nie wyglada!!!!
chyba mu odjelo lat
a reszta czarnuchow nie szlala z nim?


No faktycznie, tamtego dnia zachowywał sie tak jakby "odjęło" mu lat :) zdjęcia były robione w lutym tego roku, co oznacza, że Aronowi brakowało już tylko niewiele ponad miesiąca do 12 lat! a śnieg przypomniał mu "szczenięce lata" :lol:
w tym roku jest juz troszke gorzej, nie bryka juz tak i nie ma takiego futra - chodzi w kubraczku, ze względu na łysinke, ale o dziwo - wczoraj biegał!!!!!

reszta czarnuchów też była na spacerku - jak widać na załączonych obrazkach ;) ale one miały znacznie gorzej :lol: Balbina wogóle nie ładowała się w śnieg, za to Mia robiła za buldożer - lodołamacz i przedzierała sie przez śniegi ona jedna tylko wie po co :lol:

Tekla64 napisał(a):
sorki teraz doczytalam ze to poprzednia zima


alez sie zakopal po uszy!!!!!

cudna taka zima ze sniegiem i sloncem!!!!


to co się zakopało po uszy to własnie Mia ;)

a to był jeden z piękniejszych dni zimowych - nieco mroźno, ale nie do przesady - tak w sam raz; świeży śnieg, który napadał w nocy i zasypał całe Pola Mokotowskie, i piękne zimowe sloneczko :)

Posted

[quote name='malawaszka']http://img339.imageshack.us/img339/756/dsc4517j.jpg

hahah moje tak miały dzisiaj rano :lol:

no nas jeszcze aż tak nie zakopało, ale wszystko przed nami ;)



[quote name='eria']http://img98.imageshack.us/img98/2711/dsc4752.jpg
Aron tu wygląda jak CTR !!!!
Ale piękne zdjęcia ze szczęśliwym psem! U mnie dziś dzień wspominkowy, idę pogrzebać w starociach do wstawienia...


mój kolega z pracy powiedział to samo :lol: a wogóle, popatrzył na zdjęcia (szczególnie to na którym Aron obgryza gałąź) i pyta "no a gdzie ten sznaucer?" juz się miałam obrazić, ale wtedy wyjasnił, że jemu chodzilo o to, że ten na zdjęciu wygląda jak ruski ;)
Aron zawsze tak wyglądał pod koniec zimy, ostatni raz strzyzony w okolicach października, na zimę zarastał, więc pod koniec lutego wyglądał jak owca; raz tylko ciachnęłam go w lutym... skończylo się zapaleniem płuc

[quote name='Saththa']Ja przepraszam, który to psiór czarny?:) Bo nie wiem ile sniegu było ;)Zdjęcia cud;)

A juz chyba wiem ;) Strasznie dużo sniegu;)

Aron :)

dla niego śniegu było po klate, dla małych po czubek nosa - dosłownie, dla ludzia - po kolana ;)

Posted

[quote name='jambi_']

Aron zawsze tak wyglądał pod koniec zimy, ostatni raz strzyzony w okolicach października, na zimę zarastał, więc pod koniec lutego wyglądał jak owca; raz tylko ciachnęłam go w lutym... skończylo się zapaleniem płuc

Zamierzam tak samo. Tazz osttanio pod koniec pażdziernika był u fryza i całą zime zarastać będzie :)

Aron :)

dla niego śniegu było po klate, dla małych po czubek nosa - dosłownie, dla ludzia - po kolana ;)




Na nastepnej stronie po zdjęciach się zorientowałam, że Aron ;)

Posted

tak nam porobili ze stronami ze za jakis czas znowu bedziemy u was swietowac 100 hihihi

a objawisz nam sie u siebie z jakimis fotkami i opowiesciami???? moga byc zimowe !!

Posted

Cudne te Twoje zimowe czarnuchy :) mój niestety przyzwyczajony do tego że jak jest pogoda wychodzi często na zewnątrz żeby szalec teraz chce mi dom roznieśc... nudzi mu się jak mopsowi i rozrabia , zaczepia , dowcipkuje a Pani włosy z głowy rwie jakby tu zając psa żeby w spokoju popracowac. A Liluś chce wyjsc co chwile na chwilę i wraca bałwan śniegowy a ja kałuże zbieram... eh kudłacze i śnieg to nie najlepszy duet na świecie :)

Posted

Mam to samo hihihi
ale jakos trza to przetrwac
za to widoki i szalenstwa czarnuchow w puchu sa nie do pobicia

cudna jest dzis zima u nas -14 ale sloneczko i bez wiatru a jak tam u was????

Posted

Tekla64 napisał(a):
tak nam porobili ze stronami ze za jakis czas znowu bedziemy u was swietowac 100 hihihi

a objawisz nam sie u siebie z jakimis fotkami i opowiesciami???? moga byc zimowe !!


no właśnie :hmmmm: myśmy tu ostatnio świętowały setną stronę, a ja tu widzę 41-szą... o co qrka kaman??? :roll:
wchodze w tematy i cofa mnie, znowu czytam coś co juz czytałam... na początku myslałam, że mam jakąś skleroze w druga strone, deja vu jakieś... bo czytam coś co juz widziałam, ale nie, wszędzie gdzie wchodze, cofa mnie o kilka stron, poza tym przeskakujące posty... nowe przyszło???

ja mam tylko nadzieję, że w związku z tymi dziwnymi zmianami, nie poznikały posty... bo bym się wkur... jak by mi opowieści pouciekały...

Paula03 napisał(a):


ja zawsze chciałam mieć białego sznaucera :grins:



lilo napisał(a):
Cudne te Twoje zimowe czarnuchy :) mój niestety przyzwyczajony do tego że jak jest pogoda wychodzi często na zewnątrz żeby szalec teraz chce mi dom roznieśc... nudzi mu się jak mopsowi i rozrabia , zaczepia , dowcipkuje a Pani włosy z głowy rwie jakby tu zając psa żeby w spokoju popracowac. A Liluś chce wyjsc co chwile na chwilę i wraca bałwan śniegowy a ja kałuże zbieram... eh kudłacze i śnieg to nie najlepszy duet na świecie :)


Dziekuję :) Aron tak miał jak był młodszy; pamiętam, że jak chciałam się pouczyć w czasie sesji, Aron miał wtedy coś koło roku, to najpierw należało kundla zabrać na Pola Mokotowskie, pozwolić mu sie wyszaleć tak ze 2 godzinki i dopiero wtedy miałam spokój... właściwie takie eksplozje energii zaczęły mu przechodzic dopiero w okolicach 6-tego roku życia, choć wcześniej (tak od skończenia 4 lat) już był bardziej ugodowy w kwestii organizowania mi czasu ;)


Tekla64 napisał(a):
Mam to samo hihihi
ale jakos trza to przetrwac
za to widoki i szalenstwa czarnuchow w puchu sa nie do pobicia

cudna jest dzis zima u nas -14 ale sloneczko i bez wiatru a jak tam u was????


u nas coraz cieplej, choć bez słońca; poniedziałek był straszny! ludziska wracali do domu po kilka godzin... pamiętam jak w zeszłym roku, w pierwszy dzień zimy, gdy jak co roku zima "zaskoczyła drogowców" wracałam z pracy ponad 4 godziny... myślałam, że fioła w tym samochodzie dostane, zaczęła mi juz świtać myśl o porzuceniu go, no ale jedynie myśl kolejna, o tym, że musiałabym z buta do domu przez sniegi wracać powstrzymała mnie od tego... a w tym roku, to ja juz jestem loozak :) po zmianie pracy tramwajem sobie jeżdze i jest lepiej :)

śniegu leży mnóstwo, chodzniki nie odśnieżone, jedynie niektóre, na ulicach breja, ale nie jest źle - przynajmniej nie ma juz tego strasznego mroźnego wiatru :)

Posted

Jambi wróciła :loveu::multi::loveu:

ja mam tylko nadzieję, że w związku z tymi dziwnymi zmianami, nie poznikały posty... bo bym się wkur... jak by mi opowieści pouciekały...


Oj nie Ty tylko ;)


śniegu leży mnóstwo, chodzniki nie odśnieżone, jedynie niektóre, na ulicach breja, ale nie jest źle - przynajmniej nie ma juz tego strasznego mroźnego wiatru :smile:


I to mnie najbardziej wk ekhem wrrr :angryy::angryy::angryy: Ze m igrozi mandat 500 złotych za nieodśnieżony chodnik a miasto ma to głęboko w poważaniu :angryy::angryy::angryy:


Ja właśnie z wybiegu wróciłam troszkę ponad godzinke byłam i futro się w kłębek zwineło i poszło lulu :multi:

Posted

Saththa napisał(a):

Ja właśnie z wybiegu wróciłam troszkę ponad godzinke byłam i futro się w kłębek zwineło i poszło lulu :multi:



to moje Futerko tez tak zrobiło, ale po około 40 min i mini sesji foto :cool3:

Posted

A jakies akyualne zdjecia beda???
Bo ino odpowiedzi sie doczekalysmy
a czekamy na ciag dalszy!!!!
Ja jak se nie odsnieze to sie kopie wiec juz sie przyzwyczailam ze trza i tyla
a moje psiska maja radoche ze sniegu i spacerow
a potem tylki grzeja ale jak ino sie rusze to one tyz

Posted

słuchajcie, taka sprawa jest...

DO ODDANIA - SUKA ROTTWEILER, 9 MIESIĘCZNA, Z RODOWODEM, za symboliczną złotówkę,

Jest w Warszawie.

Z dobrej hodowli.

Bardzo dobra ekterierowo.

Silna psychika, obecna właścicielka okazała się być osobą, nie dokońca zdającą sobie sprawę z charakteru rottweilera.

Ocena behawiorysty - doskonała suka, potrzebuje obycia, typowy rottek

Posted

[quote name='Saththa']Oby szybko znalazła domek z przepraszam- "uświadomionym" właścicielem. Tego jej życzę ;)[/QUOTE]

Mam nadzieję, że znajdzie! Póki co jest u dotychczasowej właścicielki, ale ta chce się suki szybko pozbyć. Behawiorysta, o którym wspomniałam to mój dobry znajomy, ukochany "treser" Arona ;) facet lubi silne, mocne psy, w jego opinii suka jest jak najbardziej w porządku, jest silna - jak to rottweiler, a kobita chyba nie dokońca przemyślała wybór rasy...
Do hodowcy suka nie może wrócić, bo hodowca nie ma miejsca, ale jest w porządku - zapłacił za behawioryste, starał się pomóc, jednak babka i tak podjęła decyzję, więc zwrócił babce kase za suke, i stara sie szukac jej domu.

Pamiętam analogiczną sytuację sprzed kilku lat, też i też rzekomy "problem" z dorastającą suką, tylko wtedy była to Sznaucerka Olbrzymka, 10-cio miesięczna... baba pozwoliła sobie wejść na łeb, traktowała jak przytulaczka, zero podstawowego szkolenia i nieco ją życie przerosło - suka zaczął przejmowac przywództwo w domu, przy czym baba zamiast i wtedy zareagować - na warknięcie ze strony suki uciekała, aż w końcu podjęła decyzję "chcę ją oddać"...

echhh... ludzie zapominają o podstawowej zasadzie "lepiej zapobiegać niż leczyć".... ale nawet jeżeli juz zostały popełnione jakieś błędy, to nalezy na to natychmiast w odpowiedni sposób reagować!... póki na leczenie nie będzie za późno...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...