Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to ja przekażę wieści...
Nie umiem z fotosika dodać zdjęć. Na razie więc tylko linki :(

Rysiek bardzo zaakceptował Alę i kurczowo się jej trzyma. No cóż - adaptuje się chłopak, tyle zmian ostatnio, a Ala to ta dobra pani co wzięła z budy na kanapę :)
Ala sama napisze pewnie więcej co i jak.

Posted

SĄ:) Zaraz wstawię żeby ni chodzić po linkach:) Dzięki:)))) Czekamy na obszerny referat okraszony kolejnymi fotkami;) z pierwszych dni:)

Posted

Witam wszystkich,
Jestem nową panią Rysia, wiedzę ze zdjęcia z domku już wstawione (ja próbuje się nauczyć wstawiania zdjęć, coś kiepsko mi to idzie, ale będę próbowała do skutku). Co do Rysia, to faktycznie cudowna psiunia. Podróż pomimo, że daleka bo aż do Legnicy to Rysiu ją zniósł bardzo ładnie, tabletki zadziałały. Po przyjeździe okazało się że Rysiu bardzo się przywiązał do mnie, do tego stopnia, ze nawet jak inni domownicy byli w domu, a ja wychodziłam na moment to strasznie piszczał i szczekał. Od początku rozpoczęliśmy naukę przyzwyczajania Rysia do pozostawania nie tylko bezemnie, ale też samego w domku. Dziś pierwszy dzień jak zostawiłam go na kilka godzin (niestety do pracy trzeba było iść), została z nim moja mama. Z relacji mamy wynika, ze tylko przez około godzinę leżał pod drzwiami i je hipnotyzował w nadziei, że zaraz wrócę. Po godzinie zasnął i prawie cały czas jak byłam w pracy przespał, trochę się też bawił tzn. próbował zakopać na wszystkich kanapach suszone uszko świńskie. Piłeczkę, którą dostał niestety nie jest zainteresowany, nie chce się nią bawić. W miedzy czasie nadal będziemy oczywiście ćwiczyć zostawanie Rysia samego w domu.
Dziś także byłam z Rysiem u weterynarza, który przeczyścił mu uszka. W środę kolejna wizyta, do tego czasu mamy nadal zakrapiać mu uszka kroplami.
W międzyczasie zwiedzamy okoliczne łączki z Rysiem na spacerkach, Rysiu oczywiście bardzo uwielbia wysokie trawy. Im większa trawa i krzaki, tym większa radość Rysia na spacerze. Na szczęście łąk w okolicy domu mamy pod dostatkiem :)
Obiecuję pisać regularnie co u Rysia słychać i mam nadzieję, ze nauczę się zdjęcia wstawiać :)

Posted

Ala, witamy:)
Relacje mile widziane a nawet wysoce wskazane:)
A jesli chodzi o foty, to gdybyś jednak straciła cierpliwość do nauki, to poproszę na maila;), chętnie wstawię:))))

Posted

Rysiu czuje się coraz pewniej w domu, nadal chodzi za nami jak cień, ale mam nadzieję, ze z czasem poczuje się pewniej i nie będzie się tak kurczowo trzymał mnie i domowników. Najbardziej cieszy mnie, że w końcu zaczął jeść po prostu wymiata z miski wszystko co mu się nałoży. Nie lubi jedynie suchej karmy, nawet jej nie chce powąchać. Zastanawiałam się co spowodowało jego wilczy apetyt czy to, że faktycznie czuje się już w domu jak u siebie i rozluźnił się, czy może podane tabletki na odrobaczenie. Faktem jest, że po podaniu tabletek apetyt mu się poprawił. Uśmiechnięty Rysiu :)


Rysiu na kanapie, po spacerku :)

A tak w ogóle to tylko na zdjęciach wygląda bardzo grzecznie, ostatnio musieliśmy go zostawić samego w domu na dłużej. Po powrocie okazało się, że zdemolował cały dom. Zamknięty był w jednym pokoju, więc otworzył sobie sam drzwi i poszalał chłopak. Czytał gazety na środku przedpokoju, wyglądał troszkę przez okno i przy okazji kwiatki z parapetu pozrzucał, trochę chodniki zrolował. Jednym słowem nie nudził się w czasie naszej nieobecności. Teraz we wszystkich drzwiach w domu będziemy gałki zamiast klamek wstawiać, żeby sobie drzwi sam nie otwierał.

Posted

No to wygląda na to, ze chłopak ma lęk seperacyjny. Stąd płacz jak wychodzisz i teraz demolka jak zostaje sam. Mówiłaś o szkoleniowcu, trzeba będzie z nim popracować, szkoda, żeby niszczył, bo nigdy nie wiadomo za co się weźmie. I dobrze, że zaczął jeść. W końcu czuje się pewniej:) A jak zapoznanie z Tatą?

Posted

Na szkolenie na pewno się udamy, w połowie sierpnia szkoleniowiec wraca z urlopu to na pewno będę się kontaktowała z nim. Ciesze się, ze moja rodzina podchodzi do Rysia ze zrozumieniem, nie byli źli na niego po tej demolce. Mama mu tylko pogroziła palcem ;) A propo taty to niestety jeszcze jest w szpitalu, wystąpiły komplikację po zabiegu. Tato cały czas dopytuje się o Rysia, myślę że się bardzo polubią :)
W związku z tym, ze nauczyłam się w końcu wstawiać zdjęcia, to jeszcze Rysiu na kanapie rozprawiający się z Denta stix :)

Posted

Jeszcze zakraplane na pewno. Pewnie tez trzeba będzie ich polnować. Ale jak robiłam mu ostanie zdjęcia, to mu oba stały a teraz bałagan ma z uszami;)

Posted

Uszka jeszcze zakraplane ma, codziennie je zresztą czyścimy. Dziś właśnie byliśmy u weterynarza, w zasadzie to jest problem z jednym uchem, drugie wygląda całkiem dobrze. Apetyt nadal mu dopisuje, dziś np. sam poczęstował się mięskiem, które miało być dla niego przygotowane, tylko że wymieszane z ryżem i warzywkami. Wystarczyło zostawienie na chwilkę samego w domu przez moją mamę, wyszła na moment do sklepu i jak wróciła to na stole stał już tylko sam ryż i warzywka. Taki chuligan z niego straszny :) Nauczka dla nas na przyszłość chować jedzenie szczególnie mięsko. Tak więc pomalutku poznajemy się coraz bardziej, wiemy już co chować jak wychodzimy z domu ;)
A propo jeszcze tych jego uszów, to jak chce to potrafi oba postawić... musi być tylko wystarczająco ciekawy obiekt do obserwacji, np. pies sąsiada z którym się nie za bardzo lubi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...