Mika31 Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 ważne że jest kochana dobrze wiedzieć że są ludzie którzy tak kochają psy poczekamy na zdjęcia Quote
szczecinianka Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Zapraszam na wątek szczecińskich jamników do adopcji, których liczba bardzo ostatnio wzrosła. :shake: http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji! Quote
Neris Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Wczoraj Dosieńka była na kontroli u pani doktor Tęczy, pani doktor jest bardzo zadowolona z wyników leczenia. Można powoli myśleć o sterylizacji, bo do tej pory nie było to możliwe. Dosia wygląda... jakby to powiedzieć... SOLIDNIE. Jeśli ktoś z Warszawy chciałby ją poznać, zapraszamy! Najlepiej z aparatem :) Quote
magenka1 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Super wiadomości, jak bym była ze stolicy to bym codziennie była z aparatem :) Quote
magenka1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Mika31 napisał(a):ja mam bliżej do Berlina niż do Warszawy kurcze Mika to nam nie po drodze szkoda.... Quote
tanitka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 zdaje się, że ja dziś będę u p. Eli to cyknę jakieś foto ;) Quote
magenka1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 a ja już rozważałam wyjazd do stolicy dzięki tanitka Quote
Neris Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Dosia została wczoraj wysterylizowana. Pan doktor powiedział, że rodziła wiele razy, w tym co najmniej jeden miot musiał być ogromny, bo macica była porozciągana do granic możliwości, również powłoki brzuszne bardzo rozciągnięte do tego stopnia, że w dwóch miejscach pojawiła się przepuklina. Ze względu na to, że był to spory zabieg, Dosia została w szpitaliku na noc, pan doktor skarżył się, że nie spał do 4 rano bo nie życzyła sobie siedzieć sama w klateczce:) Quote
Korenia Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Biedulka... tyle pewnie zarobili na niej, a potraktowali ją jak śmiecia.. Niech się goi jak na psie ;)! Buziaki malutka :) Quote
Mika31 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 :shake:Dosia malenka co ty musiałaś przejść? Quote
Neris Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Wczoraj byli u Ani państwo po jamniczego szczeniaka. Dosia chodziła sobie po ogrodzie. 2 godziny po wyjściu Państwa Ania z Elą siedziały w ogrodzie i rozmawiały. Nagle zadzwonił telefon. "to my dzisiaj byliśmy u Pani po tego szczeniaczka... I widzieliśmy w ogrodzie sunię. Pomyśleliśmy, że ją też weźmiemy bo ma taki smutny wzrok..." Niestety państwo mają w domu sporo schodów, a Dosi NIE WOLNO skakać ani wskakiwać na żadne meble. Przynajmniej przez 2 tygodnie do czasu całkowitego wygojenia mała zostanie jeszcze u Eli, a potem sioooooo do domu :lol: Quote
magenka1 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Neris napisał(a):Wczoraj byli u Ani państwo po jamniczego szczeniaka. Dosia chodziła sobie po ogrodzie. 2 godziny po wyjściu Państwa Ania z Elą siedziały w ogrodzie i rozmawiały. Nagle zadzwonił telefon. "to my dzisiaj byliśmy u Pani po tego szczeniaczka... I widzieliśmy w ogrodzie sunię. Pomyśleliśmy, że ją też weźmiemy bo ma taki smutny wzrok..." Niestety państwo mają w domu sporo schodów, a Dosi NIE WOLNO skakać ani wskakiwać na żadne meble. Przynajmniej przez 2 tygodnie do czasu całkowitego wygojenia mała zostanie jeszcze u Eli, a potem sioooooo do domu :lol: No nie wierzę ja chyba już śnię Quote
Wisełka Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Neris napisał(a):Wczoraj byli u Ani państwo po jamniczego szczeniaka. Dosia chodziła sobie po ogrodzie. 2 godziny po wyjściu Państwa Ania z Elą siedziały w ogrodzie i rozmawiały. Nagle zadzwonił telefon. "to my dzisiaj byliśmy u Pani po tego szczeniaczka... I widzieliśmy w ogrodzie sunię. Pomyśleliśmy, że ją też weźmiemy bo ma taki smutny wzrok..." Niestety państwo mają w domu sporo schodów, a Dosi NIE WOLNO skakać ani wskakiwać na żadne meble. Przynajmniej przez 2 tygodnie do czasu całkowitego wygojenia mała zostanie jeszcze u Eli, a potem sioooooo do domu :lol: Poważnie?????? Aż się poryczałam :oops: 3mam kciuki żeby wszystko się powiodło - wiecie żeby nie zapeszać ;) Quote
Neris Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 To chyba można rozpatrywać tylko kategoriach cudu. Niestety Tanitce nie udało się zrobić zdjęć, bo pani Ania poczuła się bardzo urażona, że wątpimy w jej wątpliwy talent fotograficzny :evil_lol: Quote
Selenne Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 http://patte.blog.onet.pl/15-Dusia,2,ID413276562,n Napisałam tu o Dusi, ale oby już nie było potrzebne ;) Quote
xmartix Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 oj cudownie!!! trzymam kciuki i jak wszystko już się zadzieje to będę się cieszyć! :) Quote
Neris Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Tytuł już można zmienić :lol::roll::cool3:;):multi::loveu: (chyba więcej radosnych emotikonek nie ma) Dzisiaj WIELKI DZIEŃ Dosieńki. Były łzy, wzruszenie, bo to przecież wyjątkowa sunia... Ja co prawda nie wiem, na czym polega ta wyjątkowość, ale Ania wie. Byłam z Donią na spacerze - jej pomysł na chodzenie na smyczy polega na tym, że ona idzie zawsze TAM. Ja tu, ona TAM, najchętniej brzegiem krawężnika. Oczywiście reaguje na głos i natychmiast wraca, ale po 10 sekundach znowu jest TAM. Jej nowa rodzina to obrzydliwie bogaci ludzie mający dom z ogrodem w okolicach Ursynowa. Adoptowany tydzień temu szczeniak ma już na imię Juliusz Cezar i wszystko o czym zamarzy. We wtorek zdjęcie szwów, Ania idzie z państwem, pójdzie również na najbliższą kontrolę do pani doktor Tęczy. Quote
Mika31 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 :multi::multi::multi::multi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::mdleje::mdleje::mdleje::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!:cudowne wiadomości mam nadzieję że będzie jej tam cudownie:Rose::Rose:dziękujemy Ani z całego serca Quote
magenka1 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 hura hura hura:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.