karusiap Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 U Kastorka wszystko dobrze. Zaczal tylko strasznie wyc jak Panstwo wychodza z domu. i Czaki, mlodszy brak Kastorka. To jeden z tych dwoch najmlodszych, ktore gdy poznalysmy mialy 5 tygodni. Przepiekny!!:) Quote
Aga-ta Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 [quote name='karusiap'].... i Czaki, mlodszy brak Kastorka. To jeden z tych dwoch najmlodszych, ktore gdy poznalysmy mialy 5 tygodni. Przepiekny!!:) czy to jeden z tych psiakow, ktore ten pan zabral do Wroclawia na samym poczatku? wow, jest piekny! Quote
skrzeli Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Oczy i uszy jak u kuzyna Portosa dlatego taki cudny ;) I z paszczaka też wygląda na niezłą szelmę :) Quote
karusiap Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Tak, Agata, to on:) Pewnie,ze po kuzynostwie;) Quote
karusiap Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Leda miala dzis badania krwi i zostala zaszczepiona. Wyniki poznam jutro.Byla tak zainteresowana wszystkim wokol,ze nie kapnela sie co jej robia;) Julcia wykupila dla Gingerki pakiet ogloszen,,,,,teraz ladna pogoda,postaram sie wybrac na sesje zdjeciowa,.,,,tylko nie bardzo wiem kiedyi jak:oops: ale sprawdzic co tam sie dzieje trzeba.... Quote
DoPi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Karusiap, czy ja moge poprosic o wiecej informacji na temat Kastorka na PW, bo u nas jak był to raczej nie wył. Tylko szczekał jak widział ludzi pod oknem. Ale na poczatek zostawiałam go z radiem włączonym. A tak nawiasem to przepiekne te psiaki. :lol: Quote
karusiap Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 DoPi napisał(a):Karusiap, czy ja moge poprosic o wiecej informacji na temat Kastorka na PW, bo u nas jak był to raczej nie wył. Tylko szczekał jak widział ludzi pod oknem. Ale na poczatek zostawiałam go z radiem włączonym. A tak nawiasem to przepiekne te psiaki. :lol: Dorotko moge tez tu te informacje napisac tylko,ze ja ich wiecej nie mam. Pani Ewelina wysylajac zdjecia napisala pare slow,ze malego wszyscy sasiedzi uwielbiaja, ze jest kochany no i wlasnie,ze zaczal wyc jak zostaje sam i to dosyc glosno.... Quote
DoPi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Karusia dzieki, zadzwonie sama do p.Eweliny i wypytam. A co zresztą czeredy , co ze szczepieniami, i jaki mamy stan psiaków na dziś. Quote
karusiap Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 DoPi napisał(a):Karusia dzieki, zadzwonie sama do p.Eweliny i wypytam. A co zresztą czeredy , co ze szczepieniami, i jaki mamy stan psiaków na dziś. Ja napisalam do Niej maila. Stan psiakow jest nadal taki sam jak juz od dluzszego czasu. Tzn cztery psy w tym dwa do wydania jak na razie w Gdowie.Mam nadzieje,ze nic sie tam nie zmienilo....chyba,ze na lepsze. Nie mam niestety pojecia co ze szczepieniami, sterylkami.Ja mam urwanie glowy i nieczynne auto. Jedyne co moge zrobic to cudem jakims zawiesc im kiedys worek karmy. Jedyna dobra wiadomosc jest taka,ze najprawdopodobniej Gucio zostanie w swoim cudownym DT na stale:multi::loveu::loveu: Quote
DoPi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Super wiadomość. Karuś to zastanów się nad dr Szpeyerem. Bo pytał co ze szczepieniem, bo jak wiesz może jechać do Gdowa. I nie urywaj sobie głowy ;) Quote
karusiap Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 DoPi napisał(a):Super wiadomość. Karuś to zastanów się nad dr Szpeyerem. Bo pytał co ze szczepieniem, bo jak wiesz może jechać do Gdowa. I nie urywaj sobie głowy ;) A mowil dr ile policzy za ta wyprawe? Bo na ten moment musialby by nam doplacic,zeby bylo nas stac na cokolwiek:oops: Quote
DoPi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 a no tak, fatycznie trochę się nazbierało. Pomogę jak tylko będę mogła. Quote
karusiap Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 DoPi napisał(a):a no tak, fatycznie trochę się nazbierało. Pomogę jak tylko będę mogła. Dziekuje kochana:loveu: a tu fragment maila od Panci Pirani , teraz Kaji: " Z Kają z każdym dnie co raz lepiej. Do nas się już przyzwyczaiła, na początku mieliśmy problem, bo nie chciała nam wchodzić do domu i trzeba było jakieś podchody robić ale teraz już włazi w jedną i w druga stronę wystaczy ją zawolać, czasami tylko jak chce jeszcze do późna siedziec na polu to nie słucha ale jak juz sie zdecyduje to idzie do okna i stuka łapą w szybę. Podejrzewam, że nie poznałabyś już tej słynnej Piranii, jest taka grzeczniutka! Specjanie czasami wkładam jej rękę do jedzenia, albo zabieram z budiz zabawki i jeszcze NIGDY sie nie zdazylo zeby szarpała, albo warczała juz nie mówiac o gryzieniu. Biegamy po całym ogródku w jedna i druga strone, mała tak szybko biega ze ledwo co sie wyrabia przed ogrodzeniem. Teraz jesteśmy na etapie przynoszenia piłeczki i nauki siadania na komende. Kajusia niczego nie niszczy, czasami tylko jak ktoś zostawi (ogrodkowe) buty na polu to potem trzeba je sobie znaleś gdzies na trawie albo pod krzaczkiem-ale nie gryzie ich tylko roznosi." :loveu: Quote
sailor Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Co do podrzucenia worka z karmą do Gdowa to ja będę jechał w przyszłym tygodniu tamtędy więc mogę zabrać. Quote
karusiap Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 Ledusia chodzi slicznie na spacerki. Bardzo ladnie przytyla w hotelu wiec brak mi slow czemu tak wygladala. Jest tez juz zaszczepiona oraz przebadana. Oczywiscie od bylego domu mimo obietnic grosza nie zobaczylam. Trzustka w porzdaku,musze tylko morfologie skonsultowac,ale mala ma pewnie spore niedobory po prostu. Bylysmy tez zawiesc karme do Gdowa. Psy w porzadku. Ursus i Fryga to chodzace przytulaki, Ursus jest posluszny i ulozony. Fryga rozdaje calusy i chce tylko na kolanka:) Szira jest najbardziej na nie,ale do przekabacenia. A Gingerka nie wie czy brac przyklad z Frygi czy Sziry:evil_lol:Podejdzie na tyle by ja po brodce posmyrac. Pani prosila o pomoc w szczepieniach. Oprocz tego Ursusa musi zobaczyc lekarz,ma spore wylysienia w paru miejscach. Moze to byc alergia, przebialczenie,ale nie koniecznie. dzis zawiozlysmy duzy wor, w miskach byl chleb z mlekiem. Rozmawialam z Pani o oddaniu psow, nie dostalam jednoznacznej odpowiedzi,ale spokojnie sie je wezmie jak beda domy. Dzadeczek niestety odszedl za TM:( Podobno nie chcial jesc,wymiotowal....Moze mial nowotwora,moze to starosc,Panie nie wiedza...Juz jest szczesliwy. Ginger: smiesznie jej sie pysk wydluzyl;) Quote
agamika Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 tzn Shira jest na nie, do momentu wzięcia na smyczkę :eviltong: .. na której trochę głupieje, ale nie wpada w panikę, wręcz przeciwnie, zaczęła wąchać z zainteresowaniem (oczywiście podszytym lękiem ) wpierw smycz a później moją rękę . Dała się głaskać :) Poźniej dokąd sie nie nakręciła znowu ( po puszceniu ze smyczy ) nie wiedziała czy sie cieszyc tak troszkę , czy jednak bać - jednak ogólnie ja to lekko uspokoiło :) kochane małpeczki Ursus jest potężny, ale jednocześnie tez baaardzo potrzebuje bliskości .. i chyba odpoczynku od tych "szalonych " bab Quote
Jagienka Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Ja też mam kilka zdjęć. Szira i Ginger w natarciu: Szira Ginger podczas pląsów Szira już na smyczy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.