Celina12 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Obrośnie i będzie jeszcze fajniejsza :loveu: Quote
ulvhedinn Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 No coś nie chce obrastać:evil_lol: przecież to nagi pies podkarpacki:evil_lol: Quote
Celina12 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 A jak nagi to Cioteczce Brązowej powinien sie podobać-Ona lubi takie łyse :diabloti: Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 A cioteczka Brazowa to mówi że nie wolno całować psów!!! I że mają na czole bąblowca!!!! A ja całuję od kiedy pamiętam... pewnie jestem cała już zabakteriowana i zabąblowcowana... Quote
brazowa1 Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 Jestes! i ciotki,jak tak robia,tez na pewno sa! Quote
Kasia25 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Brazowa, czy Ty przypadniem nie cmoknełaś Czartka, albo on Ciebie?:razz: Quote
akucha Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 A dlaczego ten bąblowiec na czole akurat??? A gdzie można całować bezpiecznie??? Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Ja tam myślę że Brazowa specjalnie mnie straszy, bo zazdrości że co rano cmokam Dofinę w czółko!!!! Quote
Kasia25 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Neris napisał(a):Ja tam myślę że Brazowa specjalnie mnie straszy, bo zazdrości że co rano cmokam Dofinę w czółko!!!! Aaaa, dobrze, że jest! U lekarza była?? Quote
Neris Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Umówiona była na 11,40, zadowolona z siebiwe wyubierała się i poszła piechotką... była juz 2 km od domu i nagle zadzwonił telefon. Jakaś miła pani powiedziała że dochtora nie byndzie i mam przyjść jutro. No i wściekła na cały świat wróciłam do domu. Quote
Celina12 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 :mad::mad::mad:-tyż wściekła bym była.....:shake: Ja tyż całnikujem i żadnych bulw nie posiadam...a szkoda-Bulwiątka Akuszki Boskie som....:evil_lol: Quote
Celina12 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 hihihi-mogiem cierpieć tyż na metrowca :diabloti: Quote
brazowa1 Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 czytalam przed laty,ze psy maja na czole bąblowca.I koniec dyskusji,poza tym psy smierdza i sa niehigieniczne. Quote
Kasia25 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 brazowa1 napisał(a):czytalam przed laty,ze psy maja na czole bąblowca.I koniec dyskusji,poza tym psy smierdza i sa niehigieniczne. Chcesz o tym porozmawiać?:razz: Quote
ulvhedinn Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 akucha napisał(a):A dlaczego ten bąblowiec na czole akurat??? A gdzie można całować bezpiecznie??? A zgadnij gdzie:diabloti: ...a w ogóle to oznacza, że ja jestem totalnie zabąblowcowana, i kropka. Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 No - ja to dopiero jestem zabąblowcowana chyba na amen. A psy są rzeczywiście niehigieniczne i śmierdzą. Oj śmierdzą - nie wiedziałbym o tym gdybym nie widziała wyrazu twarzy mojej siostry, która mnie czasem nawiedza. Jak wchodzi do mnie do domu to tak wygląda jakby jej było niedobrze. I od razu ją głowa zaczyna boleć. Nie lubi zwierząt w żadnej postaci i nie może się nadziwić: "jak możesz wpuszczać coś takiego do łóżka?????????". Przezornie zamykam wtedy sypialnię, bo gdyby zobaczyła moją pościel - to dopiero by chyba padła z wrażenia (a zmieniam co parę dni). Quote
Kasia25 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Ja, to już wogóle jestem "wynaturzeniem"! Nie dość, że dziecko moje skazuje na takie straszne warunki bytowe, cyt."pół domu zwierząt":crazyeye: . Psy do łóżka włażą, jeszcze je prosić trzeba, żeby troszkę miejsca zrobiły, to myszy mam w klatkach (chomik, czy mysz, to samo to! a ile zarazków!!!!:razz: ). Więc moja mama, to już nic nie mówi, oprócz słów skierowanych do wnuczka"biedne dziecko, biedne dziecko:placz: . A babcia, cicho wzdycha unosząc oczy ku niebu.............bo n iestety na nikim z domowników wrażenie już nie robią jej, sanepidowskie przepisy.;) Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Kasiu, zawsze możesz powiedzieć, że nie jest tak źle, bo kota żywego jeszcze nie masz... Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Kasiu - sanepidowskie przepisy - dobrze to ujęłaś. Jakby tak do mnie wkroczyli to by chyba nakazali ogólnonarodową dezynfekcję. Chociaż naprawdę bardzo się staram - i to nie jest gołosłowne, bo wczoraj miałam zacięcie i wyodkurzałam, wymyłam podłogi, zmieniłam pościel - a dzisiaj tę moją zmienioną pościel Michu uszanował po swojemu czyli "łapów" mi narobił, mchu naniósł, piachu naniósł - no jednym słowem "ciemność, widzę ciemność" :diabloti: . Quote
Neris Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 A ja jak się kładę spać to zdejmuję z łóżka narzutę a tam na kołdrze poukładana Inka z Karolem, a pod kołdrą reszta robactwa. Zdejmuję więc i kołdrę i mówię "błagam, zejdźcie, chcę wytrzepać prześcieradło". No i wytrzepuję tony piachu, drzazgi z ukrywanych przede mną patyków i same te patyki, szczątki zabawek... i tak codziennie Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Neris - ja mam tylko jednego psa w domu ale przy Twoim przychówku to nawet sobie nie wyobrażam jak to może być. Nie raz i nie dwa Misiek mi się po prostu w środku nocy "powymiotował" na tę moją pościel. A ja w "śniętym widzie" sprzątnęłam ( albo i nie :diabloti: ). Jak Ty sobie z tym wszystkim dajesz radę ???????????????????? Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Hihihihi, Neris, a pamiętasz, jak sobie opowiadalyśmy o tym, jak to obudziłyśmy się z nogami w dziwnych płynach :diabloti: Moje prośby o opuszczenie łóżka nie skutkują... muszę wywalić ręcznie na podlogę... Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 No niestety - u mnie ręcznie się nie da. Nawet "nożnie" się nie da. No i jest jak jest - ale jest fajnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.