asiulek-85 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Dziwne ze ktoś porzucicił takiego psa. Ja wciąż mam nadzieje ze ktoś go szuka. Quote
Borówka16 Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 asiulek-85 napisał(a):Dziwne ze ktoś porzucicił takiego psa. Ja wciąż mam nadzieje ze ktoś go szuka. Ja taż nadal mam taką nadzieje... Quote
nika28 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 No ale jakby właściciel go szukał, to chyba by rozwiesił ogłoszenia... A tu nic... :( :( Quote
Borówka16 Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 nika28 napisał(a):No ale jakby właściciel go szukał, to chyba by rozwiesił ogłoszenia... A tu nic... :( :( Masz racje :( Quote
Korciaczki Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Dziwne, że ktoś mógł porzucić takiego psa? Dlaczego? Pies ma problemy z zostawaniem samemu w domu- dla wielu ludzi (ludzi przez małe "L") to argument nie do przebicia- pies na ulicę i zadowolni, mogą spokojnie wyjść do szkoły/pracy bez obaw o ewentulane, późniejsze skargi sąsiadów. I w wtedy wygląd nie ma już znaczenia. Albo przeszkodą do dalszego kochania swojego czwronoga stała się jego żywiołowość (Borówka16 pisze, że "pies pociągowy", znaczy energiczny, nie?)? Może mieli (właściciele) inne wyobrażenie o szanucerach, czy ogółem mówiąc- o psach? Smutne, ale prawdziwe... Sąsiadka w bloku obok znalazła szczeniaka cocker spaniela, a wydawać by się mogło, że złotego, rozbrajacego szczeniaka nikt by nie porzucił... Oczywiście trzeba wierzyć, że jednak gdzieś, ktoś szuka przyjaciela, który mu zaginął i że Grey jednak kogoś ma. :thumbs: I za to kciuki. Borówko, Grey- powodzenia : ) Quote
Borówka16 Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 Korciaczki napisał(a):Dziwne, że ktoś mógł porzucić takiego psa? Dlaczego? Pies ma problemy z zostawaniem samemu w domu- dla wielu ludzi (ludzi przez małe "L") to argument nie do przebicia- pies na ulicę i zadowolni, mogą spokojnie wyjść do szkoły/pracy bez obaw o ewentulane, późniejsze skargi sąsiadów. I w wtedy wygląd nie ma już znaczenia. Albo przeszkodą do dalszego kochania swojego czwronoga stała się jego żywiołowość (Borówka16 pisze, że "pies pociągowy", znaczy energiczny, nie?)? Może mieli (właściciele) inne wyobrażenie o szanucerach, czy ogółem mówiąc- o psach? Smutne, ale prawdziwe... Sąsiadka w bloku obok znalazła szczeniaka cocker spaniela, a wydawać by się mogło, że złotego, rozbrajacego szczeniaka nikt by nie porzucił... Oczywiście trzeba wierzyć, że jednak gdzieś, ktoś szuka przyjaciela, który mu zaginął i że Grey jednak kogoś ma. :thumbs: I za to kciuki. Borówko, Grey- powodzenia : ) Tak ,on jest bardzo energiczny :) A co do "psa pociągowego" to mówiłam ,że go na rolki zabrałam-chciał mnie ciągnąć :D Quote
Borówka16 Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 asiulek-85 napisał(a):Nadal cisza?? Niestety tak :( A dziś znalzałam CHARCIKA WŁOSKIEGO :crazyeye: Widać ,że z rodowodem ,z resztą to tak mało popularna rasa ,że na 100% komuś uciekł :shake: Jak go znalazłam to właśnie szłam z kotką podrzuconą w miejsce karmienia dzikusów na sterylkę ,ale na szczęście była moja znajoma i popilnowała kici ;) Tego charcika ganiałam ze 2godziny jak nie dłużej... Obleciałam całe osiedle ,psiak ucieka i gryzie. Pomagało mi 3 facetów ,ale i tak nam się nie udało :angryy: Jeden z nich dorwał już psa w krzakach ,ale ten go uchlał i zwiał mu między nogami :mad: No ,ganialiśmy go jeszcze ,ale się ślad urwał :placz: Jutro przejdę całe osiedle szukając go ! Trzymajcie kciuki ,żeby go znaleźć i złapać ! Quote
Korciaczki Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 No charcik włoski- komuś pewno zwiał. Oby udało się go złapać. Nika, Borówka- jak Wy na to wszystko [pomoc zwierzakom] znajdujecie czas i siłę? Na drodze Niki co chwilę staje jakiś potrzebujący psiak/kociak, na Twojej jak widać też. Tylko Was podziwiać : ) My to ostatnio zalatane strasznie :roll: niech się już te wakacje zaczną... Quote
Borówka16 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Korciaczki napisał(a):No charcik włoski- komuś pewno zwiał. Oby udało się go złapać. Nika, Borówka- jak Wy na to wszystko [pomoc zwierzakom] znajdujecie czas i siłę? Na drodze Niki co chwilę staje jakiś potrzebujący psiak/kociak, na Twojej jak widać też. Tylko Was podziwiać : ) My to ostatnio zalatane strasznie :roll: niech się już te wakacje zaczną... Obleciałam całe osiedle - charcika nie ma :( Mam nadzieję ,że wrócił już do właściciela. No ,teraz w domu mam jeszcze kotkę... Quote
Borówka16 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Korciaczki napisał(a):Kciuki za Was !!! : ) Dziękujemy :) Quote
nika28 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Korciaczki napisał(a): Nika, Borówka- jak Wy na to wszystko [pomoc zwierzakom] znajdujecie czas i siłę? Szczerze mówiąc to ja już nie mam siły... czasu też :( Ale co zrobić jak ktoś dzwoni i prosi o pomoc ? O, wczoraj np. zadzwoniła moja ciotka i mówi że ciężarne kocice latają po podwórku... No i co ja mam zrobić :( Przecież nie zostawię tego tak :( Głupota ludzi nie zna granic :( Quote
Borówka16 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 nika28 napisał(a):Szczerze mówiąc to ja już nie mam siły... czasu też :( Ale co zrobić jak ktoś dzwoni i prosi o pomoc ? O, wczoraj np. zadzwoniła moja ciotka i mówi że ciężarne kocice latają po podwórku... No i co ja mam zrobić :( Przecież nie zostawię tego tak :( Głupota ludzi nie zna granic :( Podpisuję się pod tą wypowiedzią... Quote
nika28 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Byłam dzisiaj u Greya :) Niestety panicznie boi się aparatu, warczał na mnie ze strachu :( Więc zdjęcia w ogóle nie udane. Ale wstawię. Bidulek taki :( Quote
Borówka16 Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Dziękuję Nika za wstawienie zdjęć :loveu: I za odwiedzinki ;) Quote
Borówka16 Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Cioteczki to chyba już o nas kompletnie zapomniały :( Quote
Borówka16 Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 [quote name='Nastkak']Sliczny :loveu: Dziękuję oraz witam na wątku ;) [quote name='asiulek-85']Nie zapomniały. Jak się ma Grey?? Grey przedwczoraj wymiotował :-( Nie wiem czym się bidulek zatruł ,jest tylko na suchej karmie , dostaje co prawda swój ukochany przysmak - wędzone świńskie uszy ,ale od nich raczej nie powinno :shake: Na szczęście wymiotował tylko jeden dzień i mu przeszło :) Zaopatrzyłam się także w nowom tymczasowiczke - śliczną koteczkę podrzuconą pod przychodnie dla ludzi obok mnie... Kotka ma na imię Lizi ,jest już wysterylizowana ,dla ludzi to cudowny ,kanapowi miziak ,gorzej dla psów :shake: Lizi nie znosi psich znajomych ,więc niestety - psy siedzą w jednym pokoju ,kot w drugim. :-( Wątek Lizi na miau : http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=111275 Wielkimi krokami zbliża się do nas problem kastracji Greya... Jest to koszt 200zł... Proszę o pomoc w sfinansowaniu jego kastracji ,a może jakieś organizacje dały by radę pokryć koszty ? A na rozweselenie dodam ,że dzięki Waszym radom Grey w milczeniu zostaje sam ! :) Quote
Borówka16 Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Częstujcie się ślicznym baneriem od Tosa_Inu&Husky Quote
Borówka16 Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 Cześć dziewczyny ! Odezwał się fajny domek w sprawie Greya ,Państwo mieli już psa ze schronu ,który odszedł miesiąc temu ,podobno wyglądał jak Grey. Ale ja cholera już za bardzo Greya pokochałam i go oddać nie chce :-( Mówiłam im ,że już Grey najprawdopodobniej zostanie u mnie ,ale moge zaproponować innego psa. A oni na to ,że oni chcą tylko tego itp. No i co ja mam zrobić ? :placz: Ja go nie dam chyba rady oddać :-( Quote
Borówka16 Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 Domek okazał się jednak do du... :( Gadałam z facetem przez telefon ,a on się pyta czy ten warunek (kastracja) ,o którym piszę w ogłoszeniu jest konieczny. Ja powiedziałam ,że tak ,a on powiedział ,że po co ta kastracja. Próbowałam mu wytłumaczyć ,że aby ograniczyć bezdomność itp. A on swoje i mówi ,że nie chce psa kastrata. No to zakończyłam rozmowę mówiąć ,iż psa bez kastracji nie dostanie ,więc nie mamy po co ciągnąć tej rozmowy... Quote
nika28 Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 A facet wydawał się taki fajny, czytałam tego meila od niego. Ciekawe dlaczego tak nie chciał tej kastracji :roll: Quote
Borówka16 Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 nika28 napisał(a):A facet wydawał się taki fajny, czytałam tego meila od niego. Ciekawe dlaczego tak nie chciał tej kastracji :roll: No właśnie ,wydawał się jakby mu tak bardzo zależałi :roll: Sądzę ,że dlatego ,iż Grey jest mix-em sznaucerka ,mógł chcieć go rozmnażać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.