Alicja Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Niebieska713']POdobno to jakis byly policjant. Nie rozumiem,dlaczego tak unika sie jakiejs konkretnej interwencji??? Dlaczego,te psy wyprowadzane sa glownie w nocy? Moze trzeba powiadomic jakas skuteczna fundacje dla zwierzat? Nie wiem,czy oprocz ANIMALSOW,jest jeszcze jakas organizacja pomocy zwierzetom?[/QUOTE] no to już wiemy wszystko ...kruk krukowi oka nie wykole :roll: u nas były policjant ma knajpe .... w weekendy wieśniacka muzyka gra na fuul do min 23.00 ni ma na niego bata ...koledzy mijają knajpe samochodem , przymykają tylko szyby żeby za głośno nie było słychac w samochodzie ... wiem ze sytuacja jest dla was patowa bo nic nie możecie zrobić , a przezde wszystkim nie ma co z psami poczynić , ale prosze nie oskarżajcie że ktoś daremnie bije pianę , bo tak nie jest...a kazdy wie że wy akurat tutaj nie jesteście w stanie nic zrobić i musimy sie z tym pogodzić Quote
_Pixia_ Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Misiek- wrak psa odebrany interwencyjnie. Przez ostatni rok czasu, brak opieki weterynaryjnej. 6 miesięcy bez świeżego powietrza. Diagnoza weterynarza brzmi: alergiczne pchle zapalenie skóry. Potrzebne wsparcie dla Miśka na długiej drodze leczenia. Zapraszam na wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184761-Misiek-wrak-psa-odebrany-interwencyjnie.-Potrzebe-wsparcie!?p=14600447#post14600447[/url] Quote
Niebieska713 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Asior']no błagam Kana.. czy uważasz, że życie tych psów w piwnicy jest OK?? Może oddanie ich do schroniska to niezbyt mądry pomysł, ale poszukanie im jakiegoś domu jest wg mnie IDEALNYM rozwiązaniem..... NASZ TOZ nakazał by poprawę warunków psów, a jeśli facet nadal zostawiał by je tam same odebrali byśmy mu psy... Bo wyprowadzanie psa raz dziennie wg mnie jest znęcaniem sie nad nim....[/QUOTE] MOze ten facet,nie chce ich oddac,bo mu sa potrzebne do jakiegos celu... Nie oddaje sie przeciez czegos,comoze przynosi zyski... Quote
dczn Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 To wszystko to jeszcze nic... ze dzwonia... dzis przyszla do mnie do pracy starsza pani- mowiac, iz widziala mnie pod blokiem w czasie jednej akcji- pytala, czy ja jestem z Animalsow. PRZEZ CALY MAJOWY WEEKEND NIKOGO U PSOW NIE BYLO. Mowilam jej, ze facet tlumaczy sie, iz chodzi w nocy. Pani kategorycznie zaprzeczyla. Miesza u gory, w tym bloku... ma widok bezposredni. ( uwierzcie- starsi ludzie wszystko wiedza: kto z kim i o jakiej porze)..... K*^&%%$$... w dzien mu sie nie chce wpasc na 5 minut? choc podobno pracuje w tym samym budynku... a w nocy mu sie chce??? hahahaha. Dobra bajka dla pieciolatkow- nie dla mnie. MÓWILAM!!! NIE MA GO W WEEKENDY!NIE BYLO GO 3 DNI. Ani w dzien, ani w nocy. Po interwencji pojawial sie- do piatku. Dzwonilam dzis w tej sprawie. Obiecano mi sprawdzic. JA NA PRAWDE CHCE WIERZYC, ZE WSZYSTKO JEST OK. Chce, zeby psy byly szczesliwe. No i pewnie, ze z nim. Co mam zrobic? Skoro wiem, ze tak nie jest??? Quote
dczn Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 [quote name='Kana']A może ktoś z was chce po prostu zabrać psy do siebie?[/QUOTE] Mowilam, ze sama oplace hotel. Przynajmniej suni. Zanim znajdzie sie im dom..... Oby nie trafily do schronu. Mówilam to telefonicznie.Wiec bez insynuacji... ze ktos ma na psy chrapke... ...........chyba, ze nie zrozumialam aluzji. Wtedy przepraszam. Quote
beataczl Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Pracuje w tym samym budynku? I chodzi w nocy ( jesli chodzi ) albo wcale ? No, to rzeczywiście super właściciel się znalazł. Quote
Niebieska713 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='beataczl']Pracuje w tym samym budynku? I chodzi w nocy ( jesli chodzi ) albo wcale ? No, to rzeczywiście super właściciel się znalazł.[/QUOTE] Jesli to jest prawda,to czemu ANIMALSI nie reaguja? Quote
moniaa7 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Przeczytałam cały watek i jestem bardzo ciekawa jak sprawa potoczyła sie dalej? Quote
pinkmoon Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Na czym sprawa stanęła, czy ktoś nadal trzyma rękę na pulsie? Quote
dczn Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 Powiem tak... przychodzili do mnie ludzie mowiac, ze nic sie nie zmienilo. Ze facet nie przychodzi... w dlugi majowy weekend- siedzialy same... szczekaly w nocy. Okna czesto zamkniete. Nieprawda jest rowniez, ze wychodzi z nimi w nocy... ale to akurat od poczatku bylo dla mnie logiczne :) ( na zdrowy, chlopski rozum: koles pracuje w tym samym budynku i nie ma czasu wyjsc za dnia- natomiast przyjezdza w nocy: buhahaha .. i to pobiegac .... w lesie? w nocy? czy miedzy blokami? - za stara jestem na takich bajkopisarzy ). Najgorsze jest to, ze gdy przyszla do mnie kolejna pani z bloku- czy cos sie w sprawie robi- chcialam zadzwonic do pani, ktora zajmowala sie sprawa- z Animalsami. Niestety... mialam problem z telefonem... numer nie zapisany byl na karcie sim, wiec go stracilam. Kontaktowalam sie o numer z Natalia.... niestety, ona rowniez nie miala numeru :)))) Tak wiec, nie mam jak dowiedziec sie co u pieskow... choc odpowiedz moze byc jedna " wszystko w porzadku " ;] Po tych wszystkich akcjach.... i niektorymi wypowiedziami tu na dogo.... odechcialo mi sie. Co ja jeszcze moge?????????????? NIE CHODZE TAMTEDY Z PREMEDYTACJA! Ja nie moge na takie cos patrzec :( Niech Animalsi zyja z przekonaniem, ze wszytsko jest ok. jesli ich sumienie nie gryzie. Ja wiem, ze jest inaczej- ale glowa muru nie przebije Quote
Alicja Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 widocznie temu właścicielowi było bardzo niewygodne ze ktoś śmiał zaburzyc jego spokój a że pan dzieki swej profesji ma znajomosci to łatwo odwrócić kota ogonem ...przykro ze względu na te psiaki Quote
bebcik Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 cicho tu.. nic nie wiadomo co u biedaków... a może je wykraść? :) Quote
brazowa1 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Bebcik,a po wykradzeniu weźmiesz je do siebie? Quote
bebcik Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 No i wlasnie wyobrazilam sobie taka sytuacje... ciemna noc... kilka skradających się postaci... No i.. szczekające psiaki :) przeciez po to jest pies aby szczekać :) no i co wtedy zrobimy? Quote
brazowa1 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 bebcik napisał(a):No i wlasnie wyobrazilam sobie taka sytuacje... ciemna noc... kilka skradających się postaci... No i.. szczekające psiaki :) przeciez po to jest pies aby szczekać :) no i co wtedy zrobimy? Odebranie psów jest zawsze mniejszym problemem od tego,co potem z nimi zrobić i co im mozna zapewnić.Ważne,aby psom nie pogorszyć losu. Quote
dczn Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Psy sa w piwnicy.... ciagle i ciagle.... nie widze nikogo kto by z nimi wychodzil.... w te upaly tez tam siedzialy :( Quote
kamilqax95x Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 zapraszam serdecznie na nowy bazarek : http://www.dogomania.pl/threads/1902...oc-psiakom-%29 Quote
dczn Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 Psy eksmitowaly na jakas dzialke... jaka? nie wiem. ale sie dowiem Quote
agaga21 Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [quote name='dczn']Psy eksmitowaly na jakas dzialke... jaka? nie wiem. ale sie dowiem[/QUOTE] pewnie z deszczu pod rynnę... :( Quote
dczn Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Najbardziej gnebi mnie fakt, ze upaly ( te letnie) spedzily w zamknietej piwnicy. Teraz robi sie chlodno... psy na dzialce. Ja pierdziele.... co za patologia Quote
beataczl Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 masz racje , co za g..j ! a one siersci to maja..tyle co nic Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.