Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'gdynia witomino amstaff'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 1 result

  1. Oto list jaki skierowaliśmy do Gdyńskiego OTOZ-u : Na skutek zaobserwowanego przez mieszkańców dzielnicy Witomino, niehumanitarnego traktowania zwierząt, wnosimy pismo o wszczęcie działań mających na celu odebranie podopiecznych właścicielowi, ewentualnie przymusowy dozór o stan i bytowanie jego piesków. Zgłaszamy, iż przy ul. Rolniczej 12 A, w okratowanej piwnicy przetrzymywane są dwa pieski rasy Amstaff. Właściciel nie zamieszkuje danego terenu, psy pozostawione są same sobie. Z rozmów z mieszkańcami wiadomo nam, iż psy pozostają same okrągłą dobę. Nikt nie wyprowadza ich na spacery, dzieci dokarmiaja je przez okno. Od momentu zapoznania się z sytuacja pieski dokarmiane są również przez nas. Co dzień rano i wieczorem zanosimy im jedzenie. Picie podajemy wylewając wodę na posadzkę, ewentualnie wrzucamy plastikowe butelki. Nasączamy chleb mlekiem. Pieski wprost rzucają się na żywność. Z pełną odpowiedzialnością za słowa stwierdzam, iż nie jest to efekt „psiej zachłanności” ponieważ wszyscy jesteśmy właścielami psów i wiemy, jak zachowuję się pies głodny. Nieprawdopodobnym jest, aby syty piesek spijał wodę z parapetu i walczył z innym o suchy chleb. W pomieszczeniu unosi się fetor. Widać psie odchody i mocz. Obecnie możemy podeprzeć to dowodami w postaci filmów i zdjęć ( daty wykonanych fotografii są we właściwościach, więc nie są to zdjęcia robione w jednym terminie). Miski i 3 puste puszki po karmie stoją na blacie niedostępnym dla zwierząt, od trzech ostatnich dni po kontroli jednakowo. Suczka śpi w ciasnym fotelu komputerowym. W piwnicy jest raczej zimno. Ma odleżyny, nie leczone. Okoliczne dzieci mówiły, że mniejszy piesek niejednokrotnie był draśniety na pyszczku. Pieski nie powinny przebywać razem (suczka i samiec)…. Gryza się o pożywienie. Silniejszy piesek ( młodszy) zdominował suczkę. Zagadując go przy oknie, rzucamy jedzenie suczce dalej ( na ile jej czas pozwala, tyle zje). Suczka nie jest wysterylizowana :) Mieszkańcy twierdzą, iż zimą był remont w pomieszczeniu, czasem widziano mężczyzne z psami na smyczy. Obecnie nie jest już widywany, są przekonani, że całe weekendy psy są same. W dni tygodnia, po pracy i szkole, również pieski siedzą same. Nie znam celu posiadania psów przez właściciela, mogę się jedynie domyślać ( rasowy pies i rasowa suczka). Psy mają uczucia, też cierpią, czują, głodują. Potrzeba im nie tylko zaspokojenia łaknienia, ale i towarzystwa człowieka, wychodzenia z zamkniętego pomieszczenia. Na ile możemy, na tyle pomagamy pieskom. Póki jest okno otwarte… i możemy coś im wrzucić. A co będzie, jeśli zamknie? Gdy nadejdą zimne dni? Przecież te psy mogą znaleźć dom, kochających właścicieli. Będąc w posiadaniu tego człowieka nie maja na to szans. To młode pieski. Nie jesteśmy w stanie życ z myślą, że mogą tak cierpieć przez kolejne 10 lat. Osobiście moglibyśmy zaproponować pomoc w żywieniu piesków, podawaniu wody, wyprowadzaniu na spacery…. Ale nie wiadomo, czy cale życie się to będzie udawać. Każdy z nas ma swoje zwierzęta, swoje rodziny i pracę. Pieski nie wyglądają na niedożywione…. Bo jeśli nawet dostają pożywienie raz na jakiś czas, a nie ruszają się wcale- tak szybko nie schudną. No i my nie pozwolimy im głodować. Ale przecież nie da się do końca życia karmić po kryjomu cudzych psów…. Po co mu psy? Po co? Na skutek tej sytuacji przeprowadzona była interwencja z udziałem policji. Niestety właściciel został poinformowany wcześniej i przed interwencja wysprzątał pomieszczenie. Po przeprowadzonej kontroli tylko raz widziano go z psami na spacerze. Z informacji pozyskanych od mieszkańców wiemy, iż właściciel ( policjant) żyje z panią fotograf, która udostępnia mu lokal, albowiem opiekuje się wynajmem budynku podczas nieobecności właściciela. Nie ma to dla nas znaczenia kim jest prawny opiekun piesków. Uważamy, iż nikt nie ma prawa tak traktować jakiekolwiek zwierze… a zwłaszcza psy potrzebujące przestrzeni i większej ilości pożywienia. To, co teraz maja, to za mało żeby egzystować, za dużo, żeby umrzeć. Uważamy, iż powinien pieski obejrzeć „obiektywny” weterynarz. Prosimy, nie pozwólcie tym pieskom spędzić tak resztę życia. Prosimy o pomoc.
×
×
  • Create New...