Ania-Sonia Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Devis&Marta napisał(a):ciesze sie ogromnie:multi: miesiacami sledzilam ten watek i juz myslalam ze nic nie wyjdzie z adopcji bo ilez mozna czekac a tu takie wiesci:multi: super! :multi: Tak, pamiętam Marta! :buzi: Ty i jeszcze kilka kochanych osób, które tu pewnie jeszcze wpadną cieszyć się szczęściem Wierki, dzielnie jej kibicowaliście! ania14p napisał(a):Ale widzę jeszcze lepszą opcję - żeby Wiera bez pożegnania z ciocią, pojechała wreszcie do swojego domu! Fajny pomysł, nie myślicie? Ty to masz Ciotka fajne pomysły! :multi: :multi: :multi: Albo jakiś prorok jesteś, czy co? Wierze-Iskrze też tak wywróżyłaś :roll: ;) Marka napisał(a):Wierka czeka na tego kogoś, kto umie dobrze "patrzeć sercem"... I doczekała się! Quote
od_wiery Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Z Brutusem - takie imię ma ziemiankowy psiak - na razie ostrożnie, sami nie wiemy, czy nas nie zje :cool3: . Duże to, szybkie i szczekliwe, ale agresji nie okazuje i mam nadzieje, że tak zostanie. Roman nie zwraca na Brutusa uwagi - główną atrakcją nadal jest kot. Wierka pokojowo nastawiona do wszystkich - Panom raczej schodzi z drogi, najważniejsze, to namierzenie ręki, która pomizia. :loveu: Na razie Panowie stykają się pod naszą ścisłą kontrolą, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Jutro w dzień jakieś zdjęcia zrobimy i wkleimy. Quote
Ania-Sonia Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 od_wiery napisał(a): Wierka pokojowo nastawiona do wszystkich - Panom raczej schodzi z drogi, najważniejsze, to namierzenie ręki, która pomizia. :loveu: :shiny: :shiny: :shiny: cała Wierka! To trzymam kciuki, żeby aklimatyzacja przebiegała spokojnie (Brutus to nie wiadomo jakie przejścia ma za sobą :shake: ) i czekam z niecierpliwością na zdjęcia! Quote
Marka Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 od_wiery napisał(a): No i mamy kolejnego przyjaciela... podczas wizyty w jednym z gospodarstw, z ziemianki wydobywał się straszny jazgot. Okazało się, że to duży,5 letni mix onka, który czeka na uśpienie - ponieważ jest za bardzo szczekliwy i żywiołowy. Metodą na niego - było właśnie trzymanie w ziemiance. Nie było rady - wzięliśmy. No, no, w tym tempie to będziecie miały na podwórku drugiego "Azorka" niedługo, a my będziemy do Was jeździć jako wolontariuszki ;) Obecność tego ONka niestety pewnie dodatkowo zestresuje Wierkę i Romka - może spróbujecie znaleźć mu jednak dom? Quote
Bodziulka Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Ania14p, to może powinna się wróżbiarstwem zajać ;) Quote
ania14p Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Wróżka to ze mnie jak " z koziej .... fujarka", ale za to marzycielka niepoprawna, a marzenia się niekiedy spełniają :lol: ! Marka jak zwykle praktyczna - Brutusowi znajdziemy domek, a Azorka przenosimy do od_wiery :evil_lol: ! Ale najważniejsze, że psiaki dobrze się adaptują i słodki Romek tak ładnie fascynuje się kotem. Kiedyś w schronisku w Celestynowie był taki, nieco do Romka podobny pies, który całymi dniami siedział z nosem wlepionym w okno kociarni, na wybieg nie dał rady wejść, ale bardzo chciał i wcale nie miał nic złego na myśli - widziałam po oczach. Quote
Wiera Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Ale się cieszę. Dopiero odebrałam maila od Ani-Soni, a tu taka wiadomość. Rodzina dla Wierki to dla mnie najlepsza nowina od miesięcy. Wiera, Romek, ten biedak z ziemianki, cała ta historia rzeczywiście zakrawa na cud. Tak blisko nas są tacy wspaniali, niezwykli ludzie? Jestem bardzo wzruszona i bardzo uradowana. Jakby parę kilo ubyło, no nie, Aniu-Soniu? A Anię 14p trzeba jeszcze na parę czary-mary podpuścić. Całuję Wieruszkę w drogi pyszczek, taki podobny do pyszczka mojej suneczki, mizianka dla wszystkich psiaków i wielkie wyrazy szacunku dla ich opiekunów. Ale mi ulżyło. Jaki to dobry dzień. Quote
Bodziulka Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 [quote name='Wiera']Jakby parę kilo ubyło, no nie, Aniu-Soniu? :roflt::roflt::roflt: A Anię 14p trzeba jeszcze na parę czary-mary podpuścić. Tak, najlepiej takie "globalne" czyli "azorkalne", żeby wszystkie psy się w niedługim okresie wydostały z tej "szklanej kuli" ;) Quote
Wiera Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Ojej, Bodziulko, czy ja aby czegoś nie palnęłam z tymi kilogramami, jeszcze się Ania-Sonia obrazi, a mnie chodziło tylko o tożsamość odczuć. Kurde. Quote
jnk Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 O żesz! Kibicowałam Wierze po cichu, więc oczywiste jest, że się cieszę jej szczęściem. Ale Romek?! Ło matko, jak ja lubię ześwirowanych czubków, którzy przychodzą do schronu z koncepcją, żeby adoptować psa "nieadoptowalnego" - pewnie ciągnie swój do swego, bo też takiego wzięłam :evil_lol: A historia z mieszkańcem ziemianki to już kompletny odlot! Jesteście zdecydowanie nienormalni i dlatego absolutnie tu pasujecie :loveu: PS Czy kot nie oszalał w związku z inwazją psich intruzów na jego dom? Jeśli nie, to prawdopodobnie to nie jest prawdziwy kot, tylko jakaś kotopodobna podróba :evil_lol: Quote
ania14p Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Prawdziwy kot:wolfie: niczego się nie boi, a już najmniej prawdziwego (oczywiście własnego) psa! Zapiszę się do jakiejś szkoły czarownic, aby doskonalić sztukę, bo ciągle mi mało tych dobrych adopcji :ghost_2: ! Ania-Sonia się nie obrazi, bo ona obrażalska nie jest, a mnie jest smutno, że normalni ludzie w chwilach radości lub stresu tracą kilogramy, bo ja wręcz przeciwnie :placz: ! Quote
Ania-Sonia Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Bodziulka napisał(a)::roflt::roflt::roflt: A co To??? :mad: :mad: :baddevil: Monika, wiem, ze nie miałaś złych intencji, za to Bodziulka to mi teraz na odcisk nadepnęła!:lmaa: Aniu14p, obrażalska - nie, ale mściwa i pamiętliwa! Bodziulka, jutro zrobię Ci chyba kocówę!!!! :knuje: :cooldevi: Quote
Ania-Sonia Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 ania14p napisał(a):Zapiszę się do jakiejś szkoły czarownic, aby doskonalić sztukę, bo ciągle mi mało tych dobrych adopcji :ghost_2: ! Właśnie mi się przypomniało, że Tanitka ma chyba szklaną kulę :cool3: :evil_lol: Dobra, my tu niby gadu-gadu, ale cały czas czekamy na zdjątka i aktualne wieści o psiurach!!! :multi: Quote
ania14p Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Na Bodziulkę możemy nasłać moje "brytany":diabloti: , a zdjęcia stada od-wiery, są nerwowo oczekiwane i dlatego ktoś co chwilkę tu zagląda! Zdjęcia, albo choć mały pościk :modla: ! Quote
Bodziulka Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Ania, ale z czego ty chcesz te kilogramy zrzucać! :diabloti: :evil_lol: z kości na ości, z ości na rentgen ;) Quote
Ania-Sonia Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Bodziulka, już nie kombinuj, kości zostały rzucone :diabloti: :evil_lol: Nie ma jeszcze żadnych zdjęć... Ale mi smutno :sadCyber: Quote
Wiera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 No, coś dzisiaj cichutko, żadnych wieści... :placz: Quote
Wiera Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 To ja teraz będę czarować, żeby się fotki pokazały. Uwaga... o :ghost_2: Quote
Ania-Sonia Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Wiera napisał(a):Czekam :sg168: No nie, Monika z papierochem :D :nono: Czekamy! Nie martwcie się, za jakiś czas trochę odpuścimy ale w tych pierwszych dniach musimy Was trochę pomęczyć o foty! Quote
od_wiery Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Sytuacja opanowana (w miarę), psy (Wiera i Roman) dogadują się między sobą i z nami - tu będzie dobrze. Brutus zamieszkał w dużym kojcu z budą, nie jest agresywny tylko wybitnie temperamentny :) chadza na spacerki na wyciąganej smyczy kilka razy dziennie. W najbliższych dniach bedzie próba integracji między psami - jeśli się nie dogadają, Brutus będzie szukał dobrego domu - bo nie wyobrażamy sobie sytuacji, że będzie trzeba je puszczać oddzielnie. Klara poluje na psie ogony. Jest zachwycona ilością merdających ogonków. Bawi się też się w berka z Wierą. Klarcia jest zeskrobana z trasy toruńskiej - ktoś ją wywalił z samochodu na wiadukcie - tym długim co jest zaraz za dworcem zachodnim. Leżała rozpłaszczona przy bandzie i żeby ją odłowić - zatrzymywaliśmy ruch :evil_lol: i mało tego -chciała nas jeszcze zagryźć. I pytanie - ma ktoś pomysł, jak oduczyć głuchego psa sikania na wszystko w domu ? ;) Quote
Ania-Sonia Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Kochani, w końcu jesteście, czy Wiecie, że ja cały czas tu na Was czatuję :evil_lol: Z sikaniem nie umiem poradzić, może Marka coś doradzi, a może założyć temat na behaviour, może doświadczeni psiarze pomogą. A z Wierką nie ma problemu z załatwianiem się w domu? A fotki będą??? :cool3: I napiszcie, jak się Wierulka zachowuje. Już radosna? A Romcio? Quote
od_wiery Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Psy wydają się zadowolone, cieszą się bardzo i w koło domagają się miziania. Wierka skacze i zachęca do zabawy. Romuś mruczy z zadowolenia jak stary niedźwiedź i szczeka jak się cieszy. Wierka nie załatwia się w domu - to naprawdę bardzo mądry, miły i sympatyczny pies. W domu mało absorbująca, stonowana i nie inwazyjna, ale skora do zabawy, radosna i kontaktowa. Kabel nam wcięło do aparatu i nie mamy jak zgrać zdjęć - ale jutro wieczorem przyjedzie drugi - także wkleimy ich dużo. Quote
ania14p Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Nie wiem co z tym sikaniem, nasz Koksio od pewnego czasu tak intensywnie znaczy mieszkanie, że na dniach będę wymieniać wykładziny i część mebli, ale kto kocha psa to i pchły jego :diabloti: ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.