Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale cos z nimi zrobic trzeba... bo ona bedzie rodzic co cieczke...sprobuje z nimi pogadac...moze nie zdazyli, moze kasy nie bylo...nie bede ich tlumaczyc bo chetnie bym im przyp... dowiem sie co ze szczeniakami...moze dam im czas ,miesiac na wysterylizowanie suki...
moga mnie poslac do diabla ...ale moga tez wysluchac...

  • Replies 693
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kinia1984 napisał(a):
ale cos z nimi zrobic trzeba... bo ona bedzie rodzic co cieczke...sprobuje z nimi pogadac...moze nie zdazyli, moze kasy nie bylo...nie bede ich tlumaczyc bo chetnie bym im przyp... dowiem sie co ze szczeniakami...moze dam im czas ,miesiac na wysterylizowanie suki...
moga mnie poslac do diabla ...ale moga tez wysluchac...



laska byla chetna do rozmowy, mowila ze psa ciachną. moze jakies z nizki z tozu mozna by zalatwic. bony na sterylki czy cos. ja rozuemi raz sie moglo przytrafic ,ale zeby nie co cieczke:(

Posted

vega17 zadzwon do niej jesli masz jeszcze numer...nie wiem kto podpisywal z nimi umowe .. Moze ona wogole tego psa oddala temu swojemu chlopakowi, moze juz razem nie sa...z tego co pamietam to dziewczyna byla z zielonki ale mieszkala u swojego chlopaka wlasnie w wolominie...tam tez robilam poadopcyjna...

Posted

Kinia1984 napisał(a):
vega17 zadzwon do niej jesli masz jeszcze numer...nie wiem kto podpisywal z nimi umowe .. Moze ona wogole tego psa oddala temu swojemu chlopakowi, moze juz razem nie sa...z tego co pamietam to dziewczyna byla z zielonki ale mieszkala u swojego chlopaka wlasnie w wolominie...tam tez robilam poadopcyjna...



nie mam umowy niestety .ale najprawdopodoniej na nia bylo pisane.

Posted

o masakra!!
niedobrze niedobrze...
ale może chcą zrobić ale kasy brakuje??
a może jakiś durny człowiek wmawiał im że tak trzeba dla suczki żeby miała choć jeden miot bo to lepiej etc ...
albo ktoś im powiedział że to nie zdrowo dla suni
mam nadzieje że się wyjaśni ...

  • 1 month later...
Posted

Bardzo proszę osoby odpowiedzialne za adopcję Dity o kontakt z jej domem stałym!!!Dostałam telefon od właścicieli że oni jej nie chcą ma zniknąć bo udusiła dwie kury i gęś. Podobno dzwonili do jakiejs Pani Moniki z Kielc i uslyszeli tylko że są nie odpowiedzialni i że ona nic im nie poradzi. A oni krzyczą mi w słuchawkę że w umowie jest punkt że psa moga zwrócić do osoby wydającej!!! Sprawa jest bardzo pilna. Powiedziałam im że z dnia na dzień nic nie się nie da ale spróbuję się z wami skontaktować.
Jednego psa uwiązali na łańcuch bo też kury dusił a Dita też mieszka już na dworze bo cyt:"szcza na łóżko i jest wredna"

Posted

hej wiem wczo9raj z nia rozmawialam, na poczatku rozmowa byla normalna, alejak spytalam czy dita byla w ciazy i szczeniakai sa u nich i chce oddac psa to sie wscieklam, psa maja od ponad poltora roku, nie moga sobie od tak sobie oddac psa, po tygodniu ,dwoch ok ale nie po prawie latach. nie mamy miejsca gdzie tego psa nawet przetrzymac,mamy zapchany schron. powiedzialam jej jasne ze sa za psa odpowiedzialni. probowabal doradzic co moga zrobic, poszukac pomocy w necie, to dziewucha stwirdzila ze nie ma kompa, to sa kafehki, nie ma czasu, to sa ksiazki, ona nie ma pieniedzy wiec ucielam krotko prosze szukac domu dla psa i koniec. powidedzialam jej ze nie wolno oddawac psa jak starego buta bo sie znudzil, to powiedziala ze ona ja kocha ale nie daje rady.wiec albo sie kocha i szuka pomocy albo nie. pies na pdoworku skwitowala ze jest narzeczonego. dziewucha jest kompletnie nieodpowiedzialna .

Posted

aha i zasluguje na post w czarnych kwiatkach. ah dodala jescze ze wczenisj miala psa pprzez 13 lat i bylo wszystko dobrze, wiec uswiadomilam jej ze moze ja zle wychowuja i niech szuka pomocy, ale ona nie ma czasu. laska przeszla sama siebie/. i dodalam ze mozemy ja pozwac o zlamanie warunkow umowy i pies nie ma prawa znalezc sie w schronisku,niesz szuka domu dla psa i nowi wlasciciele maja sie ze mna skontaktowac

Posted

to że ludzie są nie odpowiedziali to wiadomo nie od dzis ! Faktem jest to że nie chca już psa i pilnie trzeba zapewnić psu dom tymczasowy !!! Zanim będzie kolejna ciąża albo " ucieknie " !! Wg mnie powinna się pojawić osoba która robiła wizytę przedadopcyjną u ludzi ( bo mam nadziję ze była robiona ) A skoro w umowie jest punkt że adoptujący ma prawo do " zwrotu " psa to niestety macie obowiążek zabrać tego psinę :-(

Posted

AGA35 napisał(a):
to że ludzie są nie odpowiedziali to wiadomo nie od dzis ! Faktem jest to że nie chca już psa i pilnie trzeba zapewnić psu dom tymczasowy !!! Zanim będzie kolejna ciąża albo " ucieknie " !! Wg mnie powinna się pojawić osoba która robiła wizytę przedadopcyjną u ludzi ( bo mam nadziję ze była robiona ) A skoro w umowie jest punkt że adoptujący ma prawo do " zwrotu " psa to niestety macie obowiążek zabrać tego psinę :-(


tak tylko gdzie mam go wsadzic to raz a dwa osoba powinna byc odpowiedzialna za niego. kiedy ludzie maja sie nauczyc odpowiedzialnosci jak za kazdym razem bedziemy im poblazac? wizyta nie byla robiona al osobiscie zawozilam psa, ale wizyta tu nie ma nic do rzeczy. a jesli dziewczyna faktycznie chce sie pozbyc psa to niech wsiada w bus czy w auto i nam go odda.

to tak jak z bezrobotnymi, zamiast dac im mozliwosc zrobienia szkolenia cz y przymus zrobienia to "my" dajemy im zasilki w postaci ponad tysiaca zl to po co oni maja cokolwie robic, to samo jest z wlasicielami psow, zbyt latwo mozna je oddac a nie o to tu chodzi, jakbym chciala ludziom pozabierac psy to mialam bym ich okolo tysiaca

Posted

Byłyśmy z Agą35 i z Moną u ludzi. Sprawa przedstawia się tak że im sie chyba teraz nie przelewa. A te kury to ich utrzymanie w jakimś stopniu. Musimy postarac się im jakoś pomóc , sytuacja ich przerosła. Pierwsza sprawa to sterylka Dity. Ich nie stać na pokrycie całości . Druga sprawa to wyadoptowanie szczeniaków Dity, oni stali z nimi na bazarze, a wiadomo że na bazarze nie powinno się szukać domów...
Jeśli chodzi o kury to wyjście też jest. Jakoś da się przemeblować podwórko żeby Dita nie miała do nich dostepu.
Wszytsko bylo z Ditą ok dopóki nie pojawiły się w domu szczeniaki i inna przybłeda z lasu. Wydaje mi się że Dita zrobiła się zazdrosna i tak probuje zwrócić na siebie uwagę właścicieli. Poradziłam im aby każdego dnia wygospodarowali czas na spacer z samą tylko Ditą, żeby dalej czuła się że jest najważniejsza.
Dziekuję Adze i Monie za to że ze mną pojechały:)
Teraz trzeba jakoś się zmobilizowac i zebrać część kwoty na sterylkę...
Oni wczoraj zadzwonili go wkurzenie sięgnęło zenitu...to nie są ludzie którzy mają pojęcie o psychice i wychowaniu psa...
A jeszcze podobno dziś Dita dziabnęła przechodnia...Na szczęście jest zaszczepiona i może nie będzie z tego dymu...

Posted

Z góry dziekuję Kinia ze poszlas tam do nich porozmawiac :)

hm dziwna sprawa z ta dzieuwcha, przez telefon odnioslam inne wrazenie, nie bardzo chciala pomocy
a jak staralam sie cos doradzic to odpierala co mowilam, aa i te n pomysl ze szczeniakami, ze suka musi miec, no to ma wlasnie ,teraz dopiero zwariowala, przez telefon powiedziala mi ze szczeniaki sa zaklepane.

ile jest tych szczeniakow? ja chetnie pomoge w ich adopcji, moge robic ogloszenia ale oni musza ze mna wspolpracowac a nie straszyc ze oddadza psa.
co w koncu postanowili?

Posted

vega17 napisał(a):
tak tylko gdzie mam go wsadzic to raz a dwa osoba powinna byc odpowiedzialna za niego. kiedy ludzie maja sie nauczyc odpowiedzialnosci jak za kazdym razem bedziemy im poblazac? wizyta nie byla robiona al osobiscie zawozilam psa, ale wizyta tu nie ma nic do rzeczy. a jesli dziewczyna faktycznie chce sie pozbyc psa to niech wsiada w bus czy w auto i nam go odda.

to tak jak z bezrobotnymi, zamiast dac im mozliwosc zrobienia szkolenia cz y przymus zrobienia to "my" dajemy im zasilki w postaci ponad tysiaca zl to po co oni maja cokolwie robic, to samo jest z wlasicielami psow, zbyt latwo mozna je oddac a nie o to tu chodzi, jakbym chciala ludziom pozabierac psy to mialam bym ich okolo tysiaca



szkoda tylko że odbywa się to kosztem suki i siedmiu szczeniaków z czego cztery oddali nie wiadomo gdzie ! ! A jeżeli chodzi o wizytę przed adopcyjną ma akurat bardzo duże znaczenie , nie wiem czym ty się kierujesz jak wydajesz psa do adopcji ale ja z moną byłyśmy bardzo zgodne że od nas tam by pies nie trafił i tyle !

Posted

ale wiesz ja kokosow tez nie zarabiam, nie jezdze super autem, tez mam ciezko, nie mam mieszkania i zarabiam na lewo. kokosw z tego nie ma ale na psie nigdy nie oszczedzalam, nie szukam dla psow zlotych komnat ,dziewczyna wydala sie wporzadku, miala psa kilkanascie lat, nie karmila kasza psa, nie chciala psa do budy, dom no co kiepski ale plazma na scianie byla, ja do tej pory tv nie mam .

Posted

To nie chodzi o złote komnaty...oni po prostu nie mają pojęcia o psach...oni myślą że pies rodzi się mądry lub głupi a jak głupi to trzeba go oddać i wziąć mądrego...nie mają pojęcia jak pracować z psem...

Posted

Kinia1984 napisał(a):
To nie chodzi o złote komnaty...oni po prostu nie mają pojęcia o psach...oni myślą że pies rodzi się mądry lub głupi a jak głupi to trzeba go oddać i wziąć mądrego...nie mają pojęcia jak pracować z psem...


nie wiem dziwna sprawa tak jak mowie mowilam jej ze moze szukac pomocy, jest tysiace artykulow o wychowaniu, sa ksiazki, nie chciala o tym slyszec. jak ktos skromnie mieskza to nie jest przeszkoda zeby nie wydac psa. gdyby dziewczyna wydala mi sie podejrzana nie oddalabym jej psa. fakt faktem to byly moje poczatki adopcji psow ale z tamtego okresu nie mam zwrotow.

Posted

mi nie chodzi o warunki finansowe , na to nie ma reguły ,może być plazma i wypasiona fura w garażu a u psa będzie syf z gilem .
Dita mieszka obecnie w budzie ze szczeniakami i je to co zostanie z obiadu ( widziałyśmy garnuszek z ziemiaczkami makaronikiem buraczkami i bóg wie co jeszcze tam było tylko korytka i prosiaczków brakowało )

Posted

ale z tego co wiem ona psa nie chce oddac tak? prosi o pomoc w sterylce i pomoc przy szukaniu domu dla szczaniakow. ja jej powiedzialam, ze jesli nie chce sie wysilic i psa ulozyc niech szuka jej domu tylko niech da znac komu psa oddaje. nigdy mi nie pisala ze ma jakies klopoty z nia, ze sobie nie radzi. jak pies trafi do nas do schronu bedzie jadl to samo i moze juz nigdy nie znalezc domu, mamy 160 psow w tym 20 szczeniakow, drugie tyle psow wydalam, ciagle dochodza nowe, psy wydaje sam nikt nie pomaga, mam jeden dzien w tygodniu wolnego ,ktory przeznaczam na wożenie psow do nowych domow i tak w kolko

Posted

My mamy obecnie 330 psów w tym około 30 szczeniaków , ale nie to jest tematem na tym watku , generalnie pilnie trzeba zabrać trochę kasy na sterylkę wspólnymi siłami napewno sie uda

Posted

ale czy ona chce oddac psa? ja ze swoich moge dac gora 20 zeta, wiecej nie dam rady , postaram sie tez poszukac kasy wsrod swoich , moze cos sie da, macie moze zdjecia psiakow?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...