Jump to content
Dogomania

Przepiękny,łagodny,czekolad.mix (prawdopodobnie labradora, ale też innych ras)-Kielce


Recommended Posts

Posted

Opiekunka Lolka już wszystko wie. :p

Był kolejny telefon, że znalazł się Leon. Miał to być Leon na 100%. Okazało się, że to wyżłowata sunia w Mostach. Możliwe, że tp jest wyżlica. Sierść ciemny brąz ze srebrnymi końcówkami. Szorstkowłosa raczej, sierść lekko pofalowana. Nie widziałam, więc nie wiem. Zdjęć nie dało się zrobić, bo była mocno spłoszona. No i kolejny problem - co teraz z nią zrobić... Dokarmiają ją panowie z piaskowni, ale mimo, że jest tam kilka dni, wygląda coraz gorzej. :-(

A takich telefonów, że Leon się znalazł pewnie jeszcze będzie sporo... I co z tymi psami robić? Póki co trzeba pomóc tej suni. No i jeszcze po drodze był pies, który jest na pierwszej stronie wątku kieleckiego, taki dogowaty. Też pewnie nie wiadomo, co się z nim dzieje.:shake: :-(

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asia...u nas ostatnio pod blokiem błąkała się piękna wielkości labka sunia...piaskowa z ciemnym pysiem...szła za każdym kto ją zawołał, wybiegłam, zeby choć zrobić jej zdjęcie...wykładała brzuszek do miziania...no ale nic nie mogłam dla niej zrobić:( potem już jej nie widziałam:(:( ta bezsilność mnie dobija....

Posted

wiq napisał(a):
ano jest, ni to bull, ni to wyżeł


Wyżeł to raczej nie...domieszka bulla stwarza go psem trudnym do adopcji. Ale nie martwmy się na zapas. Ma DT. NIe wiem, co byłoby jakby się Leon odnalazł. Ale narazie nie ma strachu, jest dobrze. Bardziej martwię się o te, co nie mamy im jak pomóc.

Niedaleko mojego domu błąka się kolejny psiak, średni na wielkość, zachudzony, tyle, że ma dużo sierści to nie widać, co powoduje, że działkowicze odganiają go jako miejscowego. Psiak ma wilczaste (po wsiowemu bure;) ) umaszczenie i miejscami jest lekko pręgowany. Bardzo ładny, młodziutki z tego, co widzę, a psychiznie też zdesperowany i podłamany. Naprawdę kiepsko wygląda cała ta sytuacja.

Posted

Coś jest nie tak. Lolek schudł, a nie powinien. Pojawiła się też kolejna mała łyskinka. W poniedziałek do weta jedzie. A kasy brak na dłuższe leczenie. Nie jest dobrze.

Posted

W poniedziałek wizyta u weta. Zobaczymy, co będzie. Oby to tylko nieuzasadnione obawy, nic poza tym.

Andzia, maila mi podrzuć na priva, to wyślę zdjęcia z dzisiejszego treningu. :)
Niestety za tydzień mnie nie będzie, a w kolejnym tygodniu w któryś dzień w weekend mam egzamin, ale może uda się jakieś spotkano jedno zorganizować, na którym, mam nadzieję, zobaczymy Lolka.

Posted

Pięknie wyszłyście z Bubą. :) Buba ma też kilka fajnych zdjęć. Szkdoa właśnie, że Lolka nie było, to zrobiłoby mu się fajną sesję.

Posted

Eruane napisał(a):
Ja mam zawsze te same odczucia co do siebie, jak siebie na zdjęciach widzę. :lol:



wiesz...moja siostra jest chuda jak szczapa...a i tak co chwilę gada, że sie odchudza a mnie trafia - bo co mam powiedzieć:)

Posted

... że Ty nie musisz się odchudzać. ;) Ja tak mówię. :)
Nie wiem, czy już doszły te duże rozmiarowo zdjęcia Buby, ale prezentuje się przednio. :)

Posted

Eruane napisał(a):
... że Ty nie musisz się odchudzać. ;) Ja tak mówię. :)
Nie wiem, czy już doszły te duże rozmiarowo zdjęcia Buby, ale prezentuje się przednio. :)



doszły, doszły:) jedne i drugie wysłałam córce do Francyi:lol: a parę wstawiłam na wątek Buboliny i jeszcze wstawię te od ciebie;)

Posted

To super. Buba jest bardzo fotogeniczną dziewczyną. :)

Jutro Lolek prawdopodobnie pojedzie do weta. Czuje się ok, oprócz tych problemów z wagą i łysinką nową.

Posted

Lolek spotkał kurę... Lolek z kurami mieszkać nie może. :)
Lolek poznał kotki... niestety uciekają, więc są super do pogoni. :) Nie ma agresji itd., ale próbuje się na siłę do nich dostać, a że one nie chcą nawiązać z nim żadnej interakcji, więc nie wiadomo tak naprawdę, czy Lolek ma coś do kotów. Z pewnością z kotami oswojony nie jest.

Posted

Eruane napisał(a):
Lolek spotkał kurę... Lolek z kurami mieszkać nie może. :)
Lolek poznał kotki... niestety uciekają, więc są super do pogoni. :) Nie ma agresji itd., ale próbuje się na siłę do nich dostać, a że one nie chcą nawiązać z nim żadnej interakcji, więc nie wiadomo tak naprawdę, czy Lolek ma coś do kotów. Z pewnością z kotami oswojony nie jest.



a kura przeżyła?:) a kotki to bawią się z Lolkiem w kotka i myszkę:):) niedobre koteczki - Lolek tylko się chciał zaprzyjaźnić!:)

Posted

No właśnie...jakby tak nie uciekały...

A kura zyje i ma się dobrze. :) Lolek był na smyczy. Ale po powrocie do domu jeszcze długo nie mógł się uspokoić.
Pytała o Lolka pani, która ma koty i raczej narazie nie chce ryzykować przy takim zachowaniu Lolka. Może nic by nie zrobił, no ale... lepiej być ostrożnym.

Posted

Lolek jednak nie lubi psów samców. W lecznicy nasikał do kontaktu, bo go pies za drzwiami denerwował. ;) Ma pogorszenie stanu skóry i uszu. Nowe leki itd. Przydałby się pieniądze na badania i leczenie, bo nie jest łatwo. :(

Posted

Dzwoniła jedna pani, ale chciałą wziąć Lolka do bloku, do 8-letniego dziecka. Nie sądzimy, że to idealne miejsce dla psa, choć pani ok. Innych tel. nie było. :(
Lolek spotkał się w lecznicy z kotami i niestety napiął się jak struna i warczał, chciał się do nich dostać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...