Jump to content
Dogomania

Bo schronisko o nim zapomniało.... poranione, wygłodzone - Fundacja SOS Bokserom


Recommended Posts

  • Replies 708
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='matrioszka2']Teraz widzę.Masakra.
Każdy taki pies potrzebuje na początku karmienia co 3 godziny malutkie porcje, specjalnej karmy, czyli najlepiej DT..
A skąd je brać?O pieniądzach nie wspomnę..

P.S przyjdą do Ciebie dwie paczki smrodów.. łapki osobno:oops:

Posted

[quote name='matrioszka2']To P.S. to jakiś horror
Taki bazarek..:niewiem:


Aktualizacja:
Młody jest wnętrem, psy zostały wczoraj wykąpane, odrobaczone, młody jest potężny, zero agresji do człowiek,a pozwolił się bez problemu wykapać.


Starszy: miał zbadaba krew, wyniki wyszły ok, sa minimalne odchylenia od normy. Bedzie zbadany kał na pasozyty i jesli cos wyjdzie to zostanie odrobaczony jeszcze raz. Pies został wykapany, na całym ciele ma rany od pogryzien, które zostały zainfekowane, zaczęły się paskudzić, ma obtarcia, rany i strupy. Musi byc smarowany specjalnym płynem, dostaje antybiotyki. Pies popuszcza mocz, chyba jest problem z prostatą. Bokser cały czas śpi, jest tak wyniszczony, że nie ma siły wstawać, wiec przesypia cały dzień i niewiele można o nim powiedzieć, jeśli chodzi o charakter. Jest potężnie zbudowany, pozwala ze sobą wszystko robić i u weta i w hotelu, kąpiele, smarowanie. Musi byc karmiony kilka razy dziennie małymi porcjami.
--

Posted

Masakra.....:-( jeśli chodzi o starszego..... musi być pod stała opieką....popuszcza mocz, a może na tym betonie pęcherz ma przeziębiony?

Soemuś ta boksia to Viki, ze schronu z Wielkopolski.... Hania miała ją wyciągać i znalazł się właściciel, który o nią podobno walczył.... czyli znowu wróciła do schronu :-(

Posted

Ona chyba po prostu cały czas tam jest..

A co do Dropsa - bo w końcu tak go nazwano, to raczej przerost prostaty, ale czekamy na kolejne badania.

Posted

Kapsel napisał(a):
Taaaak zaczęły się choroby, po co komu chory stary bokser? :-(

Zbędny wydatek...:shake:
ale ja się zastanawiam ile czasu on w schronie był, skoro wygląda tak, nie inaczej. Do tego tyle blizn i ran....

Posted

Hania nie była tylko wiem, że chciała ja wyciągać, ale znalazł się suni właściciel i ją oddali właścicielowi, a teraz znów w schronie jest.... taki to właśnie właściciel był.... o losie, ale mu zaufali bo bardzo o nią walczył, ehh Życie pokazało co innego niestety

Posted

Właśnie rozmawiałam z Hanią ,chcę uściślić ,sunia przebywa w schronie - może być adoptowana ,przede wszytskim żyje no i kolejna dobra wiadomość - Hania po niedzieli a najpóźniej w środę po nią jedzie... Dasz radę Vikunia :)

Posted

Dobrze, sprostowanie do sprostowania sprostowania ...:diabloti:
Sunia jest tam od prawie pół roku. Wyglądała na początku tak jak na zdjęciu, obecnie całkowicie doszła do siebie. Było prawnie odebranie suni właścicielowi razem z jej szczeniakiem, było oskarżenie o skrajne zaniedbanie, potem zawirowania bo właściciel walczył o sunię, miała do niego wrócić i nie wróciła... Wychodzi na to że w dalszym ciągu sprawa prawna nie jest rozstrzygnięta. Chcieliśmy wyciągnąć sunieczkę, był wspaniały chętny domek i.... no wlaśnie... suńka w dalszym ciągu w schronisku. Na razie nieadopcyjna, ale szczęście w nieszczęściu że opiekę tam ma bardzo dobrą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...