Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Planuję zakup psa i obserwuję jedną hodowlę. Wybrałam ją, bo jest bardzo blisko mnie, a nie mam auta, no i chciałabym żeby można było się poźniej z hodowcą często spotykać.

Zebrałam takie informacje:
1. Hodowca bardzo dba o szczenięta, mają świetne warunki
2. Chętnie zaprosił mnie do siebie na spotkanie (ale jeszcze nie byłam), przez telefon wydawał się bardzo otwarty i przyjaźnie nastawiony.
3. Wiem o jednym szczenięciu z tej hodowli, że piesek miał 1 jądro, mimo to hodowca nie spuścił ceny
4. Inny piesek, sunia z tego samego miotu jest bardzo smutna, melancholijna, wygląda, jakby miała depresję, chociaż jest chowana w dobrych warunkach [o ludzkiej depresji wiem (co wynika z mojego zawodu), że predyspozycja do niej jest w ogromnej mierze dziedziczna, myślę, że u psów też, bo wiąże się w końcu z funkcjonowaniem neuroprzekaźników, ot biochemia)

No i co myślicie? Powinnam mimo tego nastawiać się na psa z tej hodowli? Chciałabym psa do agility lub wystawowego, więc wymagania wysokie. Czy lepiej szukać innej hodowli...?

Posted

ja bym sobie odpuscila.dlaczego?bo masz wymagania uzytkowe.i staralabym sie o szczeniaka ktorego rodzic lub rodzice startuja w agility,a najlepiej jak hodowca jest zawodnik.nie wiem jaka to rasa i tak strzelam ale z w/w hodowli nie kupilabym.mily hodowca i dobre warunki to dla mnie zdecydowanie za malo tak jak osiagniecia na wystawach:cool1:

Posted

Mysle, ze powinnas poszukac innej. To, ze chcesz miec kontakt z hodowca, to nie klopot, przeciez mozecie byc w kontakcie telefonicznym, spotykac sie na wystawach (pisalas, ze chcesz psa wystawowego), poza tym poznasz innych milosnikow Twej rasy, wlasnie na wystawach i oni tez sluza rada i pomoca. To, ze nie masz samochodu, preciez hodowca psiaka moze Ci przywiezc. Najlepiej jedz wlasnie na jakas wystawe, poogladaj, popytaj, wez namiary i spokonie sie zastanow- w koncu tu tez jest konkurencja. Zycze powodzenia.

Posted

JinnyAl, Spodek, 24 marca, godzina 10:15, ring 4 :cool1: Zgłoszone jest przeszło 30 gończych, na pewno będzie wiele osób, z którymi będziesz mogła porozmawiać o planach hodowlanych :razz:

Nie ma co kierować się bliskością hodowli, lepiej włożyć w to trochę więcej starań i mieć takiego psa, o jakim marzysz.

Posted

Też tak uważam- ja też szukam teraz- tyle że za granicami :razz: - drugiego piesa na agility, i już zrezygnowałam z kilku wątpliwych hodowli. Musi mieć psies odpowiednie predyspozycje, a jeśli są wątpliwości co do hodowli, to lepiej poszukaj innej. Z naszym obecnym nam się udało, do agility wymarzony, więc drugiego też chcę mieć odpowiednio dobranego:roll:

Posted

Toller-Fox napisał(a):
Też tak uważam- ja też szukam teraz- tyle że za granicami :razz: - drugiego piesa na agility, i już zrezygnowałam z kilku wątpliwych hodowli. Musi mieć psies odpowiednie predyspozycje, a jeśli są wątpliwości co do hodowli, to lepiej poszukaj innej. Z naszym obecnym nam się udało, do agility wymarzony, więc drugiego też chcę mieć odpowiednio dobranego:roll:


A nie myśłałaś o piesku po Twoim? :lol:
Może cechy odziedziczy :lol:

Posted

JinnyAl napisał(a):
Planuję zakup psa i obserwuję jedną hodowlę. Wybrałam ją, bo jest bardzo blisko mnie, a nie mam auta, no i chciałabym żeby można było się poźniej z hodowcą często spotykać.

Zebrałam takie informacje:

3. Wiem o jednym szczenięciu z tej hodowli, że piesek miał 1 jądro, mimo to hodowca nie spuścił ceny
4. Inny piesek, sunia z tego samego miotu jest bardzo smutna, melancholijna, wygląda, jakby miała depresję, chociaż jest chowana w dobrych warunkach [o ludzkiej depresji wiem (co wynika z mojego zawodu), że predyspozycja do niej jest w ogromnej mierze dziedziczna, myślę, że u psów też, bo wiąże się w końcu z funkcjonowaniem neuroprzekaźników, ot biochemia)


Może ustosunkuję się do pierwszej części Twojej wypowiedzi.

Piesek, który ma tylko jedno jądro (tzw. wnęter) nie powinien być sprzedawany jako piesek pełnowartościowy , czyli show quality.
Już sam ten fakt powinnien Cię uczulić na ocenę tej hodowli.
Poza tym taki piesek jest narażony na wiele komplikacji związanych z usunięciem bądź przemieszczeniem jądra na swoje miejsce, m.in. często zdarza się rakowacenie takiego jądra, bądź ryzyko związane z kuracją hormonalną ew. operacją jego usunięcia.
Są to dodatkowe dla Ciebie koszty i musisz wiedzieć, że wnęter w żadnym razie nie nadaje się na reproduktora, ponieważ mógłby przekazywać tę wadę swojemu potomstwu.
Przeczytaj proszę tę stronę poświęconą wnętrostwu- jest ciekawie i zwięźle opracowana

http://www.vetserwis.pl/wneter_pies.html

Na drugą część postu sama dałaś już odpowiedź.

Posted

Gazuś napisał(a):
A nie myśłałaś o piesku po Twoim? :lol:
Może cechy odziedziczy :lol:

Nie myślałaś :lol: - chcę i sportowego i reproduktora, a po moim to będzie zetaw genetyczny w połowie ten sam. Przy prawie 100 egzemplarzach w Polsce trzeba dbać o różnorodność puli genetycznej:roll: .

Posted

Zgadzam się z przedmówcami, poza tym pamiętaj, że przez telefon wiele osób jest b.miłych. Są uprzedzająco uprzejmi także po bliższym poznaniu, ale tylko do momentu aż zapłacisz za psa. Pierwsze wrażenie liczy się na randce :cool3:. Przy kupnie psa - liczy się każdy szczegół.

Posted

coztego napisał(a):
JinnyAl, Spodek, 24 marca, godzina 10:15, ring 4 :cool1: Zgłoszone jest przeszło 30 gończych, na pewno będzie wiele osób, z którymi będziesz mogła porozmawiać o planach hodowlanych :razz:

Nie ma co kierować się bliskością hodowli, lepiej włożyć w to trochę więcej starań i mieć takiego psa, o jakim marzysz.


Kurczę, a ja tak chciałam zatajniaczyć, że to chodzi o gończego... ale ktoś tu się spostrzegawczością wykazał :)
Pozdrawiam!

Posted

Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
Chyba macie rację, grubo się jeszcze zastanowię zanim wybiorę hodowlę. Nie żałuję, że spytałam, bo wcześniej prawie na 100% byłam zdecydowana na tą hodowlę...
Przeczytałam artykół, dorby jest. Pisze tam "(...) wnętrostwo jest wadą genetyczną, przenoszoną na potomstwo (...). Rodzice szczenięcia z wnętrostwem także powinni zostać wykluczeni z rozrodu, ponieważ są niewątpliwie nosicielami tego defektu."

Są 2 inne w odległości ok 150 km ode mnie. W sumie pociągiem pojechać to nie taki znowu problem... :)
A na wystawie 24 w Katowicach oczywiście będę obowiązkowo! Już opracowuję zestawy pytań do hodowców :evil_lol:

Posted

JinnyAl napisał(a):

Są 2 inne w odległości ok 150 km ode mnie. W sumie pociągiem pojechać to nie taki znowu problem... :)

A może akurat znajdzie się ktoś miły, kto podjedzie z Tobą samochodem :cool3:
A na wystawie 24 w Katowicach oczywiście będę obowiązkowo! Już opracowuję zestawy pytań do hodowców :evil_lol:

To do zobaczenia ;)

Posted

Tym bardziej powinnaś zwrócić uwagę na psychikę. Znam z widzenia kilka super gończych, ale to co obserwuję na wystawach, przeraża mnie. NIe dalej jak w niedzielę w Jarosławiu widziałam potwornie agresywne gończe- darło się to, rzucało, włąściciel budził grozę bo prał psy równo smyczą skórzaną:angryy: :crazyeye: - ZGROZA w pełnym zakresie. Strach siębać, jak wyglądają i zachowują się psy po takich rodzicach; może i nawet super polujące, ale z taką psychiką????

Posted

Gosiu, możesz powiedzieć , co za gończe polskie spotkałaś na wystawie w niedzielę.??

Dzwoniłam do zwiazku pytajac o zgłoszone gończaki, pan sprawdził i stwierdził , że nie ma w katalogu żadnego, co jest całkiem prawdopodobne. Na zeszlorocznych w Jarosławiu i Przemyślu zgłoszono 1 ew. żadnego nie było.

Wiem natomiast , że do Jarosławia zgłaszano ogary polskie.

Jeżeli masz katalog napisz jakie gp były. Pliiizzzz

Posted

Masz rację, sprawdziłam, to musiało być co innego. Ich ring sąsiadował z naszym, po przekątnej, stało tam całe stadko myśliwych w kubraczkach i w kapeluszach z piórkami. Widoczność była ograniczona, bo tłumy straszne- przepraszam niniejszym za złe podejrzenie gończych co do Jarosławia, natomiast na 100 % widziałam gończaki w Krakowie (obok nas facet prał go po głowie- nie wiem czy to taka maniera wśród myśliwych:angryy: ), w Poznaniu, Zakopanym, i Ustroniu. I widziałam wtedy dość dużą agresję tak w stosunku do ludzi jak i do psów. Nie twierdzę że gończaki takie są naprawdę- to z pewnością odchyły, tak jak odchyły zdarzają się w każdej rasie, ale właśnie takich zwichrowanych psów i hodowli, trzeba unikać jak ognia, nieważne czy hoduje się gończe, tollery, czy pekińczyki:cool3: .

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='JinnyAl'] A na wystawie 24 w Katowicach oczywiście będę obowiązkowo! Już opracowuję zestawy pytań do hodowców :evil_lol: I jak wrażenia po wystawie? Ja sobie odpuściałam posokowca (gdy jeszcze byłam na etapie wybierania psa...) właśnie dzięki nieocenionym rozmowom z właścicielami na wystawie. Zauważyłam też [SIZE=1](hm... przypadek?), że często hodowca ma znacznie bardziej liberalne poglądy co do warunków dla psa, niż właściciel, z którym się rozmawia na wystawie po ocenie...:lol:

więc jak, z której hodowli będzie gończak?...:cool3:

Posted

Wiesz odległos nieraz przeraża ale wszytko da sie załatwic. Ja jak jechałam po swojego to spedzilam 11 godzin w pociagu w jedna strone aby przejchac z zachodniej czesci polski na poludniowo-wschodnia. I zeby nie to ze musialam na nastepny dzien byc w pracy i fizycznie po pol godzine przerwy wsiadalam z psem w droge powrotna nie zaluje. Hodowcy podwiezli mi psine na dworzec, bo do nich byly kolejne km do pokonania (kolo 60 czy cos w tym stylu). A zeby nie praca to nawet mialam zostac odebrana przez hodowcow zawieziona do nich, mialam mozliwosc przenocowania u nich, ponownego odwiezienia na dworzec kolejnego dnia. I choc zaluje ze nie bylam w stanie pobyc z u hodowcow i na spokojnie porozmawiac, ciesze sie ze umozliwili mi posiadanie mojego wyzelka, ze zrozumieli i podwiezli mi psine. :p

Posted

Ania miała okazję obejrzeć zgłoszone psy. Poznała kilku hodowców. I chyba biedna się jeszcze miota.
Jak mi mówiła ma większy mętlik.

Teraz zależy od hierarchii jej preferencji.

Chociaż moze...:siara: :bigcool: :Cool!: :oops: :oops: :oops:

Posted

Po towarzysza dla Foxa? Zdradzisz z jakiej hodowli?

Gosiu, mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego, że kilkakrotnie na dgm podawałam link do Waszej stronki i polecałam tollery jako idealny psy rodzinne? :oops:

Posted

musia napisał(a):
Ania miała okazję obejrzeć zgłoszone psy. Poznała kilku hodowców. I chyba biedna się jeszcze miota.
Jak mi mówiła ma większy mętlik.

Teraz zależy od hierarchii jej preferencji.

Chociaż moze...:siara: :bigcool: :Cool!: :oops: :oops: :oops:


Rzeczywiście miałam straszny mętlik :) Ale juz się trochę wyklarowuje. Na pewno jestem zdecydowana na któregoś z hodowców spotkanych na wystawie. Jeszcze na 100% nie wiem, ale musia odegrała swoją rolę wspaniale i teraz śni mi się po nocach Kłusująca Sfora :*:*:*

Posted

Hihih, Foxiki są idealnymi psami rodzinnymi, szczególnie do rodzin z dziećmi -wszystko Ok, i dzięki za propagowanie rudej rasy:lol: :multi: .
Mam dwie hodowle, a nawet trzy na oku- ta w ktorej urodzi sie śliczny Tollerek, zdrowy, z predyspozycjami - będzie wybrana. W tych co biorę pod uwagę rodzice piękni, ale najważniejsze że zdrowi. Żeby sprawdzić psychicznie rodziców i szczeniaki, pojedziemy najpierw raz w lecie, obejrzeć i potestować towarzystwo;) , a jeśli spełnią pieski nasze wymagania, to bierzemy malucha za nastęną podrózą. NA razie jeszcze krycia nawet nie było, w żadnej z nich- czekamy.

Posted

No to będę dalej wielką agitatorką tollerów w naszym kraju :loveu:
Podziwiam Was, wasze podejście do Foxa i miłość do rasy. Cieszę się także że tak bardzo zmieniliście swoje życie (chociażby wcześniejszą obawę Michała przed psami) i podporządkowaliście je psu. Tacy właściciele - idealni. Ależ wam słodzę :evil_lol:

Z Michałem i Foxem miałam okazję spotkać się i porozmawiac na zawodach obedience w Antoninku. Korespondowałam także przez jakiś czas z panią Elą. A wszystko to dlatego, że poważnie zastanawiałam się nad tollerkiem. Plany sie jednak nieco zmieniły, ale mój obecny pies to nawet taki prawie-toller :lol:

Posted

Facet nie miał wyjścia:lol: . Ale nad wyborem rasy, myśleliśmy rok :cool3: . Teraz nie zamienilibyśmy Tollera na żadną inną rasę ;) . A p. Ela jest wspaniałym hodowcą- oby takich jak najwięcej w Polsce!!

Posted

Hodowlę wybierać należy zawsze starannie.

Niektórzy z nas na konkretnego psa czekaja niekiedy więcej niż do najbliższego miotu.

Jeżeli tylko wiemy , co chcemy, jakie mamy plany i jak bardzo go chcemy.

Wtedy czas, wysiłek i odległość opłacą się.

Nie wiem co wybierze Ania, ale należy pomóc każdemu kto chce gończaka w pełni świadomie. Może nie wybrać, ale wskazać taką lub inna drogę.
Ułatwić kontakt z hodowcami, właścicielami psów.
Tak by pies , który u niej zamieszka cieszył ją przez długie lata

Ja za sukces poczytuję to , że zdecydowała się na psa z rodowodem.

Zapraszam , korzystając z okazji, innych potencjalnych państwa gp i op do kontaktów z nami , "sgończonymi" polakami, pomożemy jak możemy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...