yuki Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Pani zabrała go już w zeszłym tygodniu, dowiedziałam się o tym w śrdodę, bo chciałam go wziąć na spacer, ale nie było go w izolatce. Więc zapytałam Pani Lidki czy wrócił na boksy, a ona mi z uśmiechem na twarzy zakomunikowała , że on tyłek grzeje już w nowym domu :) Nie wiem czy będą zdjęcia. Może uda mi się to Panią spotkać, może uda mi się odnaleźć w połączeniach jej numer telefonu... wtedy bym poprosiła o przesłanie zdjęć. Spytam się w schronie czy on umówiony jest na kastrację czy nie. Na pewno nie teraz, bo chyba jak dostaje zastrzyki to nie może. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.