Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mshume napisał(a):
To nie będzie dużo ,tylko 20 zł :( Podaj mi konto Funi

Bardzo, bardzo Ci dziękuję Mshume, naprawdę. Wysłałam na PW.
Ewa

Posted

magenka1 napisał(a):
Wpisuję się do Zuzanki, mojej deklaracji na pierwszej stronie nie ma?


Być może jest na ogólnym nowodworskim, tam są wszystkie :) w wolnej chwili uzupełnię pierwszy post i powysylam konto do wpłat :) Prosimy o pomoc w opłaceniu hotelu Zuzi!

Posted

Przykra wiadomość, wędrujący "łupież" Zuzanki choć w mniejszej ilości - ale trwa ... nie może mieć kontaktu ze zdrowymi zwierzętami, byłam z Bugim, weterynarz więc nie pozwoliła mi nawet pobawić się z nią, żebym wszy nie przeniosła na niego. Jest w izolatce.
Najgorsze: NIE MOŻE JECHAĆ W PONIEDZIAŁEK do żadnego hoteliku ani nigdzie ...
W poniedziałek ostatnie frontlinowanie.
We wtorek dopiero dostanie advocate od wszy i wszołów, bo od kąpieli trzeba odczekac z advocate minimum 3 doby.
Była koncepcja, żeby zabrać Zuzkę i advocate i w hoteliku jej zaaplikowac - ale weterynarz wykluczyła kontakt ze zdrowymi zwierzętami do środy, więc koncepcja upadła.
Mnie nie ma w Lublinie do czwartku wieczorem - więc nikt jej po aplikacji advocate i kontroli, czy nie ma już tego świństwa - w środę nie zabierze do Zamościa.
Lekarz powiedziała, że w ogóle najlepiej byłoby zabrać ją dopiero w czwartek, jak już będzie wiadomo na 100%, czy wszyscy lokatorzy Zuzki są eksmitowani ... ale uprzedziła, że wszy i wszoły to takie cholerstwo ciężkie do wytłuczenia, że nawet po miesiącu może się coś z jakiegoś przytwierdzonego i nie zabitego jajka wykluć, więc ten specjalny Frontline pojedzie z nią i chyba co parę dni trzeba będzie i ją i psy, które z nią będa w boksie pryskać.
Doba w szpitalu w izolatce - 24 zł - do czwartku będzie 5 x 24 = 120 zł
Advocate - 36 zł
Leczenie frontlinem za wyjątkiem pierwszego dnia, bo zapłaciłam - jeden Bóg raczy wiedzieć, lekarz nie była w stanie mi dać odpowiedzi.
Zuzanka oczarowała wszystkich, mimo iż obchodzą się z nią w specjalnych rękawiczkach i fartuchach i nie ma mowy o mizianiu gołymi rękami. Wesolutka, bezstresowo znosi pobyt w szpitalu, cieszy się ze wszystkiego, to super-sunia. Jak się domyślacie, ma ksywkę "wszarz" ...
Kundelkowa Skarbonka zgodziła się partycypować w kosztach leczenia Zuzanki, Klinika na Stefczyka wyraziła zgodę na bezpośrednie wpłaty na konto bankowe Kliniki, więc podam namiary do Obraczus na PW.
Ewa

Posted

magenka1 napisał(a):
Jeśli Ona to miała to prawdopodobieństwo, że dużo zwierząt w schronie ma wszawicę?
A te dwa jamniki zabrane nie mają ich?


Jamniki są czyste, przejrzane wielkokrotnie - psikane poza tym już środkiem na wszy. Ona była w innym boksie wcześniej, jamniki w innym - myślę, że złapała wszy, bo ma długi, nieczesany włos, który najpewniej zbierał brud. Maniek był z nich najczystszy.

Posted

Jamniki na 100 % czyste chwała Bogu. Póki co. Trzeba je jednak za tydzień znowu spryskać. Dam Funi ten frontline od wszy. Wszów. I wszołów. Co za koszmar.
Ewa

Posted

Magenka1 - chciałam Ci podziękować tutaj bo na priva nie mogę, bo coś mi moja poczta na dogomanii przestała w ogóle działać. Bardzo, bardo Ci dziękuję za błyskawiczną i skuteczną akcję :Rose:
Nie wiemy, czy jajka nie są na innych zwierzętach, dlatego trzeba je pryskać 1 raz na 7 dni, bez pryskania za miesiąc okazałoby się, czy w hoteliku u Funi i w domu u niej pewnie już też - jest epidemia wszawicy i wszołów.

Jesteśmy wszystkie bardzo zmęczone całą tą historią z wszami, tym szorowaniem wszystkiego i pryskaniem, praniem i pryskaniem, myciem siebie, psów, butów, torebek i pryskaniem, a ja w dodatku nabawiłam się fobii. Łupieżowej. Ciągle ganiam z tymi sprayami antywszowymi i psiukam. Nawet telefon wypsiukałam. Zatruję się w końcu. Pierwszy raz w życiu w realu a nie na zdjęciach coś takiego widziałam jak u Zuzanki ... obrzydliwe. Wyobrażacie sobie jak ten pies musiał się potwornie męczyć z tym? Ona te kolonie "łupieżu" nawet w uszach miała, przy odbycie, wszędzie, wszędzie .... i mimo to wesolutka, łagodna, niesfrustrowana, przyjazna ... tylko się drapała bardzo. ale dopiero po zabraniu jej ze schroniska - w schronisku ANI RAZU SIĘ NIE PODRAPAŁA - sprytnie.

Ewa

Posted

O lol. Od razu wyjaśniam - ja jej nie biję mocno, tak się przepychamy :oops: A ona i tak sobie musi wylizać hmmm... tyłek :P

Posted

E-S napisał(a):
Bico, a chcesz się dołożyć do leczenia czy do hoteliku?
Ewa


a co jest teraz bardziej pilne? zdecydujcie, bo wy macie psa w realu.

Posted

bico napisał(a):
a co jest teraz bardziej pilne? zdecydujcie, bo wy macie psa w realu.

W sumie wszystko jedno bo:
- jeśli ja mam płacić za leczenie, bo jakoś lasu rąk nie widzę - to nie mam w tym momencie na deklarację na hotel, już zapłaciłam 111 zł za 1 wizytę, z Kundelkowej Skarbonki poszło 100 prosto na konto na Stefczyka, trzeba - 156 zł + koszty codziennych frontlinów
Więc na co dasz - na jedno wyjdzie - jak dasz 50 zł na leczenie, to ja swoje 50 na hotel, jak dasz na hotel, to ja swoje na leczenie. O tak to wygląda.
Może już na ten hotel wpłać. Ja i tak będę na Stefczyka w czwartek wieczorem. Dobra, jadę, do czwartku mnie nie ma.
Ewa

Posted

mshume napisał(a):
Wysłałam 25 zł na konto hoteliku dla Zuzanki.


Na konto hoteliku czy na nasze? Bo już się pogubiłam i nie wiem, ile mam przesłać komu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...