Jump to content
Dogomania

2.8 kilogramowy mikropiesek, dziadunio doznał szoku w schronisku - dolnośl.


Recommended Posts

Posted

do schroniska niedaleko Zgorzelca przedwczoraj ludziska oddali swojego pieska ........ niby nic nadzwyczajnego lecz w tym przypadku to straszna tragedia tego mikruska i wielkie zagrożenie dla jego życia
piesio waży 2.8 kg , jest mikroskopijny a do tego starszy ....... dla niego schronisko to nieunikniony wyrok
za bardzo nie ma gdzie takiego malucha trzymać więc trafił do szczeniaków a one po nim skaczą, podgryzają.....

dodatkowo coś ten piesio niewyraźnie wygląda, ma siusiaka na wierzchu,jest zesztywniały i zbytnio nie reaguje na otoczenie tzn albo stoi jak manekin albo leci bez opamiętania przed siebie..............weterynarz jeszcze go nie widział, dopiero jutro przyjedzie, mam nadzieję że nic poważnego nie zdiagnozuje, choć widoczna depresja i tak jest w jego przypadku bardzo groźna

błagamy o DT .....opuszczenie schroniska w trybie natychmiastowym to jedyna szansa dla niego.....
on tam nie ma najmniejszych szans





  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda, że tak daleko mieszkam.
W sobotę, po 5 mies. walki z chorobą, musiałam uśpić swojego yorka staruszka z chłonniakiem. Łzy mi napłynęły, jak tego zobaczyłam :-(.
Oby ktoś szybciutko zabrał biedaczka ze schronu.

Posted

[quote name='Jaaga']Szkoda, że tak daleko mieszkam.
W sobotę, po 5 mies. walki z chorobą, musiałam uśpić swojego yorka staruszka z chłonniakiem. Łzy mi napłynęły, jak tego zobaczyłam :-(.
Oby ktoś szybciutko zabrał biedaczka ze schronu.[/QUOTE]

Jagguś katowice to nie koniec swiata ;)

bardzo przykro mi z powodu Twojego psiaczka :(

Posted

[quote name='aanka']Mogę go zabrać , do czasu ,aż nie znajdzie domku. Nie mogę patrzec jak cierpi.[/QUOTE]

Boże jedyny , nie wiem co napisać z wrażenia............byłoby cudownie, kochana dziekuję..........podaj proszę telefon, zadzwonię

Posted

Jak cudownie. Kamień z serca mi spadł. Jak bedzie trzeba zbierac na leczenie, to dajcie znac, zrobię bazarek.

Już myslałam, że trzeba będzie organizować transport az do nas. Szczęśliwy początek, oby tak szybkie i szczęsliwe było tezzakończenie. Najlepszego DS życzę staruszkowi.

Posted

[quote name='aanka']Zadzwońcie do Doroty , ona ma moj nr. tel. , ostatnio trąbili w tv. , aby nie podawać nr. tel. !.., na forum. Chyba ze mnie cykor. .

przeslij mi na pw......nikt tego nie zobaczy :)

Posted

musimy poczekać do jutra, aby go wet w schronie obejrzał, na razie i tak transportu nie mamy, najszybciej z początkiem tygodnia coś powinno ise urodzić, bo mamy z b-ca do Dłuzyny z dobre 30 km w jedną stronę. Po diagnozie będziemy wiedzieć co dalej i jak się organizować.

Posted

Dajcie mi znac, prosze na telefon ( moge nie byc na dogo ) , jak sie sprawa wyjasnila i czy macie transport.
Ten maluszek ukradl moje serce . Bardzo blagam !!!!!!!

Posted

oki, na razie czekamy co wet powie, jutro go obejrzy, jesteśmy lekko mówiąc spłukane po całości, a schron przynajmniej go zdiagnozuje i zaczipuje, zaszczepi też pewnie. Lolka juz z wetem rozmawiała.

Posted

Jeju... Magdzia , dajcie mu spokoj z czipowaniem..... !!!!
Ja widzialam ten aparat do wstrzykiwania... koszmarnie gruba igla.... pani doktor powiedziala, ze ma zawsze wielkie opory, bo wie ze psiaka to boli ....
Po co mu ten czip ???? Przeciez nie zginie, nie ucieknie .....

Posted

i tak jak go będą przyjmować to musi mieć identyfikację-każdy pies w schronie ma, spokojnie, przeżyje. Do implantów chemicznych jeszcze większa igła, do tych co kastrują, a moja wetka małym tez dawała. Nie martw się Gosiu, będzie dobrze. Na Twoje oko to ile on ma lat, tak około 10 chyba spokojnie? Mój sąsiad też ma takiego malucha, wet mu wcisnął jako szczeniaka-sąsiad juz starszy pan i nie przyuważył - Misiu terroryzuje całe podwórko, taki bohater z niego.

Posted

Jak na moje oko, to nawet nie 10, a sporo wiecej ....... Jego posturka juz taka starenka, wykrzywiona, sztywne lapki, jak chodzi .....
Ja to juz ogladalam u Puni (*)...... On tak samo sie zachowuje...... Ja na wet nie dam glowy, czy on aby dobrze widzi....

Posted

Bo nawet chyba oczy takie są metne na zdjęciach, jak mi sie widzi i rzeczywiście, też mi sie z Punia skojarzył. Ja nie wiem, takich ludzi to powinni chyba zamykać, gdzie takiego staruszka oddać...

Posted

Też nie wiem, jak mozna takiego starunia oddać. Trzeba być pozbawionym wszelkich uczuć. Na pewno jest straszy, niż 10 lat. Biedactwo. Oby nic mu sie nie stało do czasu transportu do DT.

Posted

nie mogę się dodzwonić do weta, tzn nie odbiera telefonu...musimy poczekać do jutra z informacjami o jego zdrowiu......
dzwoniłam jedynie do schroniska ale żadnych informacji nie mam oprócz tego że jest u szczeniaków

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...