Asiaczek Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Jaki szczęśliwy... Czy to tez Tassiorek? http://i793.photobucket.com/albums/yy212/boston_nufka/112.jpg pzdr. Quote
panienkabubu Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 No, pewnie! :) Mam więcej, ale.....Dogo się mi zawiesza cały czas :-( Quote
taxelina Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 panienkabubu napisał(a):No, pewnie! :) Mam więcej, ale.....Dogo się mi zawiesza cały czas :-( tak dogo od wczoraj slabo chodzi :( Quote
anetta Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Piękne widoki :loveu: A Tassuuuuuu, byciorek leci na przywitanie. Quote
Asiaczek Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 panienkabubu napisał(a):No, pewnie! :) Mam więcej, ale.....Dogo się mi zawiesza cały czas :-( Nie kombinuj, tylko wstawiaj foteczki z Byczkiem w roli głównej:) pzdr. Quote
panienkabubu Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Asiaczek napisał(a):Nie kombinuj, tylko wstawiaj foteczki z Byczkiem w roli głównej:) pzdr. Kurcze, Asiu, u mnie tyle się dzieje, że nie potrafię się odnaleźć i złapać oddechu :) Mam nadzieję, że w końcu to wszystko nadrobię... :) W każdym razie za nami kolejna wystawa, to jedna z najbardziej udanych dla mojej hodowli i moich psów, zwłaszcza Franiutka. Byliśmy w Brnie i nasze wyniki są powalające! ;-) Z tych najważniejszych, to... Frania w klasie championów wywalczyła CAC i ukończyła Grand Championat Czech :-) Do tego zdobyła swój ósmy CACIB i na koniec w porównaniu z psem została ZWYC. RASY :-) Potem debiutowaliśmy z Norkiem i Franią w konkursie najlepsza para hodowlana, pierwszy raz w życiu szły na jednej ringówce w ringu! Nigdy nie ćwiczyłam ;-) I wskoczyliśmy na 9 par na 2 lokatę BIS Par Hodowlanych :) A taką wisieńką na torcie był występ na grupie, gdzie Frania zajęła BOG IV miejsce ! :-D Gdzie powaliła mnie na kolana, bo wyszło około 30 ras.... Quote
Asiaczek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='panienkabubu']Kurcze, Asiu, u mnie tyle się dzieje, że nie potrafię się odnaleźć i złapać oddechu :) Mam nadzieję, że w końcu to wszystko nadrobię... :) W każdym razie za nami kolejna wystawa, to jedna z najbardziej udanych dla mojej hodowli i moich psów, zwłaszcza Franiutka. Byliśmy w Brnie i nasze wyniki są powalające! ;-) Z tych najważniejszych, to... Frania w klasie championów wywalczyła CAC i ukończyła Grand Championat Czech :-) Do tego zdobyła swój ósmy CACIB i na koniec w porównaniu z psem została ZWYC. RASY :-) Potem debiutowaliśmy z Norkiem i Franią w konkursie najlepsza para hodowlana, pierwszy raz w życiu szły na jednej ringówce w ringu! Nigdy nie ćwiczyłam ;-) I wskoczyliśmy na 9 par na 2 lokatę BIS Par Hodowlanych :) A taką wisieńką na torcie był występ na grupie, gdzie Frania zajęła BOG IV miejsce ! :-D Gdzie powaliła mnie na kolana, bo wyszło około 30 ras....[/QUOTE] No, nie dziwię się, że nie masz czasu pisać tutaj na DGM, bo takie wyniki wymagają odpowiedniego przeżywania:) Brawo dla psiaków, dla Ciebie i oby tak dalej! No i ta "wisieneczka" na torcie:) Gratulacje:) pzdr. Quote
panienkabubu Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Na dzisiejszej wystawie w Warszawie moja Frania była pokazywana w klasie championów - otrzymała CWC, CACIB + BOB i tym samym ukończyła INTERCHAMPIONAT!!!!! :multi: Frania od czerwca 2009 otrzymała 9 CACIBów w trzech krajach :-) A i tydzień temu na krajówce w Ustroniu Norcio poszalał i został Zw. Rasy + CWC :-) Na razie mamy spokój z wystawami, całe dwa tygodnie ;-) Quote
katik Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Gratulacje dla Frani. I za Ustroń (widziałam cię z Norkiem i bostonem). ;) Quote
Doginka Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Kasiu, gratuluję wyników:klacz: Idziecie jak burza:klacz: Byłam w Ustroniu, też wzięliśmy z Gordim BOBa, ale jak to na wystawie, nigdy nie ma się czasu na obejrzenie innych piesków, na sąsiednich ringach:shake::razz::diabloti: Quote
panienkabubu Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Sylwia gratulacje :multi::multi: Ja to już powoli zapominam o całym bożym świecie na wystawach, to taka odskocznia od codzienności... A rzeka w przypadku Ustronia zrobiła mi więcej dobrego, niż złego, to, że można było wejść do wody i się ochłodzić, cóż - brakowało tego w warszawie :evil_lol: Quote
Agappe Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 panienkabubu napisał(a):Na dzisiejszej wystawie w Warszawie moja Frania była pokazywana w klasie championów - otrzymała CWC, CACIB + BOB i tym samym ukończyła INTERCHAMPIONAT!!!!! :multi: Frania od czerwca 2009 otrzymała 9 CACIBów w trzech krajach :-) A i tydzień temu na krajówce w Ustroniu Norcio poszalał i został Zw. Rasy + CWC :-) Na razie mamy spokój z wystawami, całe dwa tygodnie ;-) gratulujemy serdecznie!!!! A może czas na nowe zdjęcia? ;) Quote
panienkabubu Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Agappe, owszem.. Ale na razie nie mamy do tego głowy, walczymy o życie naszego kochanego Beniutka.. Quote
Agappe Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 panienkabubu napisał(a):Agappe, owszem.. Ale na razie nie mamy do tego głowy, walczymy o życie naszego kochanego Beniutka.. ojojjj duuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka dla chłopaczka!!!!! Trzymamy kciuki aby szybciutko wydobrzał!!!! Quote
panienkabubu Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Bardzo długo by pisać, bo już od kwietnia są problemy.. Zaczęło się od nużeńcy, wyniszczenia organizmu, schudnięcia, teraz się czymś podtruł, wymiotował wczoraj, jest na kroplówkach, kręci mu się w głowie i czasem upada, wczoraj zemdlał trzy razy.. Nie jest ciekawie, ale mimo wszystko jest silny i dzisiaj nad ranem jak zapytałam go czy ma siłę walczyć, czy chce wygrać z tą chorobą, czy się nie podda i czy wydobrzeje, to podał mi łapę, co kosztowało go bardzo duży wysiłek, bo nad ranem nawet oczu nie potrafił otworzyć i podnieść głowy. Wygląda koszmarnie, ale trzyma się na tych swoich chudych nóżkach, także jesteśmy dobrej myśli. Na pewno się nie poddamy, bo to byłoby nie w naszym stylu. Quote
Doginka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Kasiu, z całych sił zaciskam kciuki za Beniutka i modlę się do Św. Franciszka o zdrówko dla psinki:modla: Quote
malawaszka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Jejku ale co mu jest????? Beniutku WALCZ kochany!!!!! To od ciebie się zaczęła beniowa miłość Kasi - nie możesz się poddać!!!!!! :kciuki: Quote
panienkabubu Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 malawaszka napisał(a):Jejku ale co mu jest????? Beniutku WALCZ kochany!!!!! To od ciebie się zaczęła beniowa miłość Kasi - nie możesz się poddać!!!!!! :kciuki: Monika popłakałam się jak to przeczytałam!!!! Dokładnie tak......... Od Beniutka się wszystko zaczęło i serce mi się kraje, jak patrzę na niego, jaki on słaby, jak mu się w głowie kręci i jak stąpa po ziemi tymi chudziutkimi łapkami. Obecnie przeżywa stan po rozstrojeniu żołądka + ropne wycieki z oczków. Wcześniej walczyliśmy z nużeńcami na przednich partiach ciała, w czwartek wieczorem byliśmy u weterynarze, nie znaleźliśmy już nic pod mikroskopem, dostał ostatnie antybiotyki, już mieliśmy kończyć leczenie po 2 miesiącach walki, już widać było happy end... Aż tu nagle w poniedziałek rano Ben bardzo dużo chciał pić i jak tylko wypił - momentalnie zwracał pod takim ciśnieniem, że aż go wyginało :-( Prędko do weta, żeby się nie odwodnił, dostał leki, nie pytajcie jakie, bo w tym stresie i pędzie zapomniałam o wszystkim (łącznie ze stanikiem hehe). Najgorsze było jak wyszedł z domu o 11 w południe, bo chciałam, żeby się wysikał, a on po prostu zemdlał, padł na ziemię, walnął łbem o beton, myślałam, że to już koniec... Jest na kroplówkach, pije wodę, nie jadł nic od poniedziałku rana, ale też nie chce jeść, próbuję, ale jeszcze za wcześnie. Wodę muszę mu dozować, bo niestety gdyby na pusty żołądek, zwłaszcza podrażniony, wychlał całą miskę, skończyłoby się jak w poniedziałek. No i tak, maleńkimi kroczkami, ale do przodu. Dzisiaj przestało mu się kręcić w głowie, zaczął chodzić po prostej, a nie slalomem. Ale przy większym wysiłku, mam na myśli, zbyt długi spacer (a tutaj w grę wchodzi tylko obejście mojego domu wkoło) kończy się tym, że pada na ziemię ze zmęczenia i nie daje rady dalej iść. Ale jest dzielny. Dzisiaj nad ranem miałam chwilę zwątpienia, zapytałam tatę czy powinnismy rozpatrzyć czy nie będzie lepiej jeśli go uśpimy, bo widziałam, że się męczy, pognałam do niego ze łzami w oczach, on leżał, nie próbował wstać, uklękłam przy nim i ze łzami zapytałam "Benio czy Ty masz siłę, czy Ty chcesz walczyć, czy dasz radę wygrać i tym razem?". A on podał mi łapę i chrząknął jakby chciał powiedzieć "eee no laska, ja bym nie dał rady?". I musiał mieć rację, bo dzisiaj wieczorem już sobie truchtał, ale tylko trzy kroczki, bo upał jest taki, że też nie biorę go często na dwór. Sika jak panienka, nie ma siły podnieść nóżki, ale widać postępy, oczka mu przemywam, ropy jakby coraz mniej, najważniejsze, że ma chęć walki, że się nie poddaje. Mój tata dzisiaj z nim przeprowadził męską rozmowę, to Benowicz aż uszy podniósł i aż wstał, lekko się zachwiał, ale podszedł do taty siedzącego na ławce przed domem, walnął mu łeb na kolana i mówi "GŁASZCZ". Także Ben stracha nam napędza co po chwilę, ale walczy. I na pewno się nie podda. Nie mój Beniutek. Czy macie jakieś pomysły, co można mu podać jako pierwszy posiłek? Dzisiaj ugotowałam mu rosołek chudy, dodałam troszkę ryżu, i zmiksowanego kurczaka ugotowanego, ale za cholerę nie chciał zjeść. Jakieś inne pomysły? Żeby w końcu jego żołądek zaczął pracować i żeby go trochę wzmocniło, nie tylko te leki, leki i kroplówki... Quote
malawaszka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 no to teraz i ja się popłakałam :calus: ja bym spróbowała saszetki royala dla rekonwalescentów, czy puszeczki takie są też - to jest mega delikatne, ale bardzo odzywcze i smaczne - takie właśnie na pobudzenie żołądka, na początek a potem tak jak robisz - ryż z mięskiem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.