Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zobacz watek kudlaczki Gai, prowadzony przez leni356 lub Dogo007 lub Tanitke. sunia dzika, uciekla w transporcie do hotelu, kilka tygodni ja oswajano, lapano, sledzono, kombinowana, sunia sie przemieszczal,k i udalo se ja wreszcie obcym ludziom zlapac. ostatecznoscia byl sedalin, mial byc hycel, klatka lapka. poczytaj tam
trzymam kciuki. ale to Twoja osobista sunia byla? i nie chce wrocic/??

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kora78']zobacz watek kudlaczki Gai, prowadzony przez leni356 lub Dogo007 lub Tanitke. sunia dzika, uciekla w transporcie do hotelu, kilka tygodni ja oswajano, lapano, sledzono, kombinowana, sunia sie przemieszczal,k i udalo se ja wreszcie obcym ludziom zlapac. ostatecznoscia byl sedalin, mial byc hycel, klatka lapka. poczytaj tam
trzymam kciuki. ale to Twoja osobista sunia byla? i nie chce wrocic/??

osobista.... to moja porażka i tragedia jest
sunia przyjechała z Obornik razem z Krecikiem - to Tiara z Pszczyny
na tym zdjęciu (wątek hoteliku) widać i Tiarę i Kreta - szczególnie ladnie widać "obróżkę" maleństwa - jak go znaleziono, do tego wielkiego kółka przytwierdzony był jeszcze kawał grubego łańcucha

Posted

o matko!!!!!!! reaktywacja!!!!!!!!!! :D :D :D :D :D posikalam sie prawie :D

mari, Tiara tez na ds przjechala? wciaz tz zly o psy, a tu 2 nowe na raz? nie chcialas ich rozdzielac pewnie? i ona w pierwszy dzien uciekla?
boju, co sie z tymi psiakami dzieje, z wciaz na dt uciekaja?? mi tez kiedys jeden uciekl i znalazlam go u poprzednich wlascicieli, wrocil do nich glupol jeden. a tak to zyl w schronie i wlasciciele nie raczyli go tam odszukac. a on glupi do nich wrocil... uciekl mi z dt

Posted

kora78 napisał(a):
no nareszcie :)
cieszymy sie grupowo :) cale dogo :)


a ja się cieszę, że Wy się cieszycie ;)
i że Kreciuś maleńki już na zawsze zostanie u mnie:multi::loveu: - od stycznia domku mu szukaliśmy ...:shake: w całej Polsce przecież - a domek był tak blisko!:evil_lol:

Posted

xmartix napisał(a):
no właśnie! zawsze wystarczy się najpierw rozejrzeć wokół siebie :D


tak, tak, dokładnie tak ;):evil_lol:
teraz to się muszę rozglądać, żeby Krecia nie rozdeptać - biedny on, taki ślepaczek zupełny...:-(
a w nocy omal nie umarłam na zawał - czekając w oknie na sunię-uciekinierkę usłyszałam nagle jakiś ... jęk, rzężenie - nie wiem, jak to nawet określić, w każdym razie myślałam, że Kreciuś kona - a on tylko.... tak chrapie ... czasami :cool3:
mój TZ to porównując do Krecika... cichuteńko śpi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Dzisiejszą noc Kreciuś po raz pierwszy przespał tak cichutko, że jak się rankiem obudziłam - z przerażeniem patrzyłam na niego myśląc: "czy on tu po śmierć przyjechał?".... a on, jakby czując mój lęk poruszył łapką, potem drugą.... no i wstał,potem spacerek (on na smyczy chodzi!!!)

Krecik bierze wieczorkiem pól tabletki przeciwzapalnie/przeciwbólowo (kuracja jeszcze tydzień)
jest dużo lepiej, choć całkowicie ślepy już nie reaguje tak gwałtownie na dotyk, nawet dał się wykąpać, wyczesać, zmienić obrożę na jeszcze mniejszą - czerwoniutką (OCZYWIŚCIE NAJPIERW CZULE GO WOŁAM), nieporadny jest bardzo i ciągłe trzeba się nim opiekować (kupkę robi tam, gdzie ma pościelone do leżenia:mad::evil_lol:)

wiecie co? on jest mniejszy od mojego kalekiego kota :loveu: :) :)

Posted

[quote name='kora78']cieszymy soe,ze u malucha coraz lepiej :)

mari, postaw mu kuwete tam, gdzie ma miejsce do spania ;D

jakby wlazł do kuwety, pewnie by tak został i spał na tym, co zrobił.... zostawiłam go na podwórku wczoraj - zrobił siusiu i dokładnie w tę kałużę się położył....
na podwórku ma taki specjalny "wybieg" i jak jest ładna pogoda - drepta tam sobie, śpi.... wieczorkiem do domu, a dzisiaj niestety cały dzień w domu, spacerek tylko na smyczy - padało i jest mokro...

a to Krecius po spacerku - odpoczywa w cieniu :)

Posted

pazurki do obcinania i Krecio do zbadania.... ale jak się nieco jeszcze "oswoi", mnie już nie gryzie, ale innym nie bardzo da się dotknąć...
jest całkowicie nieporadny, nawet jeść i pić nie potrafi bez mojej pomocy, na smyczy chodzimy "na osiołka" czyli Krecio lekko się opiera i idzie, gdzie go delikatnie ciągnę, ale jak już się rozchodzi - idzie sam za odgłosem moich kroków, jak stanę - kręci się w kółko
moje pieski mijają go "szerokim łukiem" za wyjątkiem ślepka Charliego - ten ledwie widzi, więc chce powąchać - co to ;)
kot jeszcze nieco prycha, ale to też czarne i mniejsze on niego chyba, więc nie boi się za bardzo Krecika, tak "dla zasady" czasem ostrzega, jak z Krecikiem za blisko przechodzimy - myślę, że to kwestia czasu, jak obaj spać będą razem :)

Posted

kora78 napisał(a):
bardzo fajnie sie czyta takie wiadomosci :)

a w jakiej okolicy mieszkasz? gdzie na spacerki chodzice??


boju, jak on jadl sam w obornikach??


na spacerki z Krecikiem to my po podwórku chodzimy - samego go nie puszczę biedaczka, ale mieszkam tuż nad Odrą - mam tu piękne miejsca do spacerowania, tylko, że Krecik daleko nie zadrepta....
strasznie nieporadny jest, mam drugi tydzień urlop i całe dnie prawie jemu poświęcam, boję się, co to będzie jak do pracy pójdę...

a jak on jadł i pił sam.... pojęcia nie mam, zwłaszcza w tak dużej grupie młodszych, silnych i dużych psów...może jeszcze nie było z nim az tak źle, więc sobie radził, choć chudziak z niego...
w sobotę, jak go Stefan przywiózł to mówił coś o burzy poprzedniej nocy i że po tej burzy znalazł go w takim stanie.... stan jest naprawdę kiepski bardzo - chyba, że ja nie przywykłam do aż takich staruszków (Charlie ma też tyle lat, ale przy Kreciku to jeszcze młodziak - kondycyjnie)
bierze te tabletki (jeszcze kilka dni), jest już troszkę lepiej, ale naprawdę biedulek taki, że serce pęka...
karmienie wygląda tak: jedną ręką trzymam Krecika (przewraca się, drży - chwilami) , drugą miskę z jedzonkiem lub wodą - miską manewruje pod jego pyszczek, bo jakoś raz do miseczki, a raz obok trafia biedak... a najmilsze jest to, że reaguje na mój głos i już nie próbuje gryźć nawet przy braniu na ręce (schody niestety, to wysoki parter)

nie mam doświadczenia - jak zorganizować mu miejsce, żeby dobrze się czuł - chodzenie luzem po domu źle się kończy - włazi gdzieś i jęczy, bo nie potrafi wyjść, pędzę wtedy szybko na ratunek - chyba mu w domu taką "zagrodę" zrobię, żeby spokojnie sobie dreptał... muszę poradzić się kikou - ona doskonale wie, jak uszczęśliwić takie stareńkie biedactwo...

Posted

nie do wiary - piesek, którego dotąd Gryzkiem zwano z powodów wiadomych - teraz musi być do snu usypiany głaskaniem - kręci się i jęczy strasznie, więc wyścieliłam mu dzisiaj miękko karton po jakiejś paczce i ułożyłam maleństwo, głaskałam dotąd, aż zasnął.... śpi jak niemowlaczek....:loveu:
muszę mu do spania jakiś wysoki kosz znaleźć (byłam dzisiaj na zakupach, ale nie znalazłam nic odpowiedniego), jak za niski, to wylezie/wypadnie i jęczy wniebogłosy...:shake:

Posted

kora78 napisał(a):
czytuje regularnie, sami nie jestescie :)

dziękuję, bardzo mi to potrzebne, naprawdę, bo nie ma dnia, żebym łez nad Kreciem nie wylewała...

dzisiaj rano jego stan się ewidentnie pogorszył - zaburzenia równowagi stały się bardzo silne, pobiegłam więc z maluszkiem na rękach (obsikał mnie!:mad::evil_lol:) do naszej wetki, pobrała mu krew i pojechałam do laboratorium... po południu wyniki - morfologia i nerki dobrze ale leukocytoza i enzymy wątrobowe.... oj, straszliwie wysokie - kilkakrotność górnej granicy normy !
Kreciuś dostał antybiotyk, sterydy i witaminę B

no i po 3 nieprzespanych nocach może wreszcie uśniemy oboje - ja i Krecik...
oto, jakie ma teraz "mieszkanko" - bez kątów, rogów i przeszkód - w sam raz dla kręcącego się w kółko biedactwa - od rana - jak go "zakwaterowałam" ani razu nie płakał, jak ostatnie dnie i noce...



jak na niego patrzę, nie mogę odżałować, że nie wzięłam go wcześniej - moja opieka nad nim to teraz bardziej "paliatywna" będzie....:-(
on bardzo lubi się przytulać, pieszczoch się zrobił z "Gryzka":loveu:


Posted

i niech ma bardzo duzo milosci i czulosci, ktorej od dawna nie zaznal, przez tyle lat :( ciekawe, czy on wie, ze ma lepiej? ze takie zycie powinien miec od urodzenia? ze kazdy pies powinien zyc kochany i z tak troskliwa opieka.

mari tak sie ciesze, ze go wzielas! jestes wspaniala osoba, z wielkim sercem. nikt inny nie zdobyl sie, by wziasc Krecika, tylko Ty!

to on juz nie wyjdzie z tego? nie bedzie juz nigdy biega szczesliwie po ogrodzie, grzal sie w zielonej trawie? paliatywnie, piszesz :(

ostatnie foto najwspanialsze!!

Posted

postanowiłam zabrać do siebie na te ostatnie lata życia, bo chciałam, żeby zaznał miłości, żal mi go było bardzo od samego początku...
Jednak stan, w jakim do mnie przyjechał był bardzo zły, pobiegłam od razu do lekarza z nim, teraz okazało się, ża zabrałam go już chyba tylko po to, by nie umierał samotnie pod płotem hotelowego ogrodu - jest w domu, głaskam go, tulę i próbuję leczyć - bierze zastrzyki, dzisiaj w nocy miał jakiś atak - płakałam i modliłam się nad nim.... rano troszeczkę zjadł i dużo pił, jest spokojny
tak bym chciała, żeby jeszcze choć trochę pożył u mnie szczęśliwy

Posted

[quote name='kora78']

ostatnie foto najwspanialsze!!



to niech będzie ostatnie - zrobione przed chwilą - zasnął po kroplówce....
leży cichutko, spokojnie, a w nocy miał atak
jeszcze przed godziną delikatnie merdał ogonkiem, jak go głaskałam i mówiłam do niego, teraz już nie reaguje, ale dla niego to lepiej, nie czuje bólu....
za to ja ból czuję straszliwy, muszę się tym z Wami podzielić, bo rozsadza mnie żal, wciąż przy nim jestem i wciąż płaczę, że za późno go wzięłam

Posted

za kazdym razem, gdy tu wchodze, boje sie, ze stalo sie najgorsze
choc dla Krecika nie bedzie to najgorsze, po tym co przezyl wczesniej, to dla niego wybawienie

mari, Tam mu bedzie lepiej

mojej siostrze ostatnio zmarl boksiu, chory staruszek, katowany za zycia. miala go zaledwie 4 dni. wiec niewiele zaznal milosci i cieplej reki, ktora nie bije. Krecik ma lepiej, bo juz jest u Ciebie jakis czas, on przynajmniej zobaczyl, ze moze miec lepsze zycie, inaczej, ze zycie moze byc lepsze. najwazniejsze, ze tego zdazyl zaznac!!!!

tak mi przykro.... biedny, maly psiurek...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...