Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oto nowa podopieczna Bbgm;) Zabrana wczoraj ze schroniska, świeżo po sterylce. Z pierwszych obserwacji wynika, że jest suńką całkiem domową, zachowuje czystość, zostawiona sama na początku piszczy, ale zaraz się uspokaja, nie demoluje. Najchętniej nie wychodziłaby z łóżka:cool3: Fajna, mała pieszczoszka, pcha się na kolana i dopomina o głaski. Ma jakiś roczek, może półtora.
Sunieczka była potwornie brudna i zakłaczona (czemu się nie ma co dziwić...), ale już została doprowadzona do porządku. Grzecznie zniosła kąpiel, czesanko i wycinanie kłaczków. Ogólnie bardzo grzeczna dziewuszka :) Straszna chudzinka z niej, czego na zdjęciach nie widać ze względu na pokaźnią sierść, ale przy głaskaniu czuć wszystkie kostki:shake: Na szczęście jest w dobrych rękach i niedługo pewnie zostanie po tym tylko wspomnienie:cool3:
Ogólnie Bbgm jest nią zachwycona, także trzeba szybko domku szukać, bo potem nie odda:eviltong:


Oto zdjęcia z dzisiejszego spacerku:











Bannerek dla Dziewczyny;)

Posted

No jestem pewna, że u Kamili szybciutko dojdzie do siebie :) Niby tylko bullowate i bullowate, a ostatnio coś się przerzuca:evil_lol: (możemy sobie pogadać, póki nie ma neta:diabloti:)

Posted

Nie wiem skąd trafiła, może Bbgm napisze coś więcej jak się wreszcie dobije na dogo.
Też się właśnie zastanawiałyśmy dlaczego ją ktoś wyrzucił... Jak zaczęła popiskiwać zostawiona sama, myślałyśmy, że może zacznie demolować i to byłoby powodem. No ale dziewczyna grzeczna jest:roll: Naprawdę nie wiem jak ktoś mógł się pozbyć takiego cuda, no ale...

Posted

Najnowsze wieści od Tropci:cool3:
Maleństwo zaczęło pokazywać różki, próbowało wejść Kamili na głowę :diabloti: ale na szczęście odrobina stanowczości szybko przywraca ją do porządku. Ponadto w ramach porannej gimnastyki urządziła dziś Kamili biegi przełajowe po lesie:diabloti: Ale poza tymi drobiazgami to nadal grzeczna dziewczynka:evil_lol:
Jutro będzie miała wizytę u weta- podejrzewane zapalenie dziąseł. Dzisiaj rozmawiałam z Panią zainteresowaną adopcją (właściwie to zadzwoniła z innego ogłoszenia, no ale...), na razie Pani myśli, zobaczymy;)

Posted

Jestem na chwilę,bo neta nadal nie mam.Tropcia potrzebuje kogoś,kto umie krzyczeć-inaczej wejdzie na głowę.Jest bardzo karna i gdy zaczyna piszczeć wystarczy głośne i stanowcze "spokój".Nie niszczy absolutnie nic,nie brudzi w domu.Zuza a my i tak się spotkamy.....:mad:

Posted

bbgm napisał(a):
Jestem na chwilę,bo neta nadal nie mam.Tropcia potrzebuje kogoś,kto umie krzyczeć-inaczej wejdzie na głowę.Jest bardzo karna i gdy zaczyna piszczeć wystarczy głośne i stanowcze "spokój".Nie niszczy absolutnie nic,nie brudzi w domu.Zuza a my i tak się spotkamy.....:mad:


Już się boję :diabloti:

Guest monia3a
Posted

O jest wątek panienki, za którą kierownik schroniska kazał sobie sporo zapłacić :p

Posted

monia3a napisał(a):
O jest wątek panienki, za którą kierownik schroniska kazał sobie sporo zapłacić :p


Musiał coś z tego mieć, skoro Wy na tym takie kokosy zarabiacie, nie? :diabloti:

Posted

Tropka już po wizycie u weta- jak przyszło co do czego, cudownie ozdrowaiała:diabloti: po zapaleniu dziąseł nie ma śladu. Poza tym, biedna miała w nocy bliskie spotkanie z Ibizą, ale na szczęście nie posmakowała, dzięki czemu wyszła z tego w jednym kawałku (tak przynajmniej twierdzi Bbgm:evil_lol:)

Posted

No mam internet.Tropcia bez zmian i nie smakowałą mojej pitbullce.Jedynie,co ucierpiało to jej duma.Nie je nic z suchych karm,tylko jedzonko z puszki i to wymyślne dania najbardziej jej smakują-tuńczyk z ziemniakami lub jabłkami itp.-dostępne w sklepach zoologicznych;).Już trochę mniej gubi sierść,bo była tragedia.Uwielbia czesanie.Strasznie wysoko skacze,czego nie przewidziałam wsadzając ją do wanny.Zrobiła się straszni"'gadatliwa"-po powrocie domowników żali się,że musiałą zostać sama;)

Posted

musi być bardzo pocieszna z tego co piszesz. A z sierścią to u Bursztynka dopiero po kilku miesiącach od znalezienia przestała wyłazić, też była tragedia. Jak wyczesywałam to normalnie kłaki były. Zmiana warunków i jedzenia robi swoje

Posted

No jakoś się nie biją:shake:.Mam pewne obawy,że jeśli nawet znajdzie się domek to Tropcia może dać plamę.Wczoraj pojechała na dobę odemnie w zaufane ręce i tragedia-załatwia się pod siebie,ciągle piszczy:placz:.

Guest monia3a
Posted

Przyszły właściciel musi być świadomy tego, że pies może tęsknić i przez pierwsze dni piszczeć czy być niegrzecznym. Dlatego warto za wczasu uprzedzać o tym fakcie potencjalnych chętnych. Wiecie zapewne o tym więc co będę Was pouczać ;)

Posted

Już na nią czekam...Martwił mnie jej ogonek-ciągle opuszczony,ale zwalałyśmy to na to,że może jest mixem czegoś,co tak nosi ogon-wet mówił o cavalierze.Dziś jednak Bożena zaleci do weterynarza,bo Tropcia jest prawdopodobnie po jakimś wypadku-ma różnicę w biodrach.Napiszę więcej ,jak dojadą już do mnie.

Posted

Niestety miałam rację-Tropcia ma uraz ogona,ale na tyle" stary",że jej to nie przeszkadza.Poprostu ciesząc się nie unosi go wysoko,chodząc trzyma ciągle opuszczony.A wczoraj cieszyła się bardzo,jak wróciła.Teraz dopiero się obudziła,ach fajna z niej dziewczyna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...