Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pol godziny probuje wejsc do tego watku ((( mam nadzieje, ze uda sie wyslac...
Ale warto bylo, niose dobre informacje :-)
Cytuje mail Agnieszki:

Przesiliło się! Jest dużo lepiej ;-) Kaszel pojawił się dzisiaj już tylko raz i trwał krótko. Ataki duszności też już mijają. Zapalenie uszu już wyleczone.
Badania wykazały, że nie ma żadnych zmian w tchawicy i krtani. Serduszko zdrowe ;-)
Z jedzeniem zaczynamy się powoli dogadywać.
Widać, że się lepiej czuje. Troszkę schudła, jest bardziej energiczna, chętnie biega, tarza się, wskakuje na kanapę. Oczywiście po takim wysiłku dużo śpi, chrapiąc jak pułk wojska.
Codzienne wizyty o weta na pewno potrwają przez cały następny tydzień ale jego czary działają. Zagrożenie już minęło.
Głuchota Kurczakowej Chmurki jest pewna ale to nie problem. Rozumie gesty "do mnie" i "zostań", dogadujemy się.
Mamy jeszcze pewne nieporozumienia z sikaniem ale damy radę
Pozdrawiam wszystkich gorąco,
Agnieszka

Posted

Tresc trzech maili za jednym zamachem.

z 31.01.
''Tym razem jestem załamana.
Chester poczuła się lepiej i wszystko zmieniło się na gorsze.
Zaczęła dokazywać, zrobiła się zlośliwa, spojrzenie już nie takie ulegle, wieczorny i poranny spacer to już nie byla przyjemność tylko próba sil. Musiałam zafoliować podłogi bo leje zlośliwe, patrząc spode lba, prowokazyjnie. Lekka demolka. Widzę wrogość. Kto by się spodziewal... ryczeć mi się chce ''

''Lepiej, już lepiej.
Wczoraj wyszłam na dłużej. Przywitała mnie eksplozja radości!
Chmurka po prostu nie trzyma moczu. Leje od razu po przebudzeniu. W nocy sika. Nie jest to złośliwe tylko chyba właśnie medyczne. Zbadamy krew i mocz jak skończymy obecną kurację. Może być niewydolność nerek, cukrzyca, nowotwór albo po prostu zanik receptorów zwieraczy. Co by nie było, będziemy leczyć. Poprzednia psiunia też miała te kłopoty pod koniec życia. Kupię pampersy, może będzie nosić po domu, chociaż wątpię.
Wróciłam do pacy. Ciężki to był urlop."

dzisiaj:
""Wet powiedział wczoraj, że już z płucami dużo lepiej, niedługo odstawimy leki i damy jej odpocząć.
Dziś oddajemy krew i mocz do badania.
Dzisiaj też będzie miała badanie ciśnienia oczu. Ma się wrażenie, że zaraz eksplodują. Okaże się czy to tylko zaćma, czy jeszcze jaskra.
Pozdrawiam,
Agnieszka"

Posted

Moja sunia sikała w domu przez 2 tygodnie od wzięcia ze schronu. Może to takie bardziej nawykowe jest? Miejmy nadzieję że badania wyjdą dobrze. Biedna Chester. I biedna Agnieszka
Dobrze że z płucami lepiej

Posted

Mail od Agnieszki :-)

Robimy postępy.
Stan zdrowia Chester systematycznie się poprawia, to już trzeci tydzień leczenia. Codziennie składamy wizytę u jej doktora. Dostaje po 4 zatrzyki i w domu 2 razy dziennie lekarstwa. Jeszcze zdarza się, że zakaszle. Łapią ją też czasem duszności ale jest już o niebo lepiej. 9 dnia leczenia przyszło nagłe pogorszenie ale to był krótki kryzys.
Wet powiedział, że ona już nigdy nie będzie normalnie oddychać. Miała tak zajęte i wyniszczone płuca, że nigdy już nie będą dobrze napowietrzone. Nie wolno jej się forsować, powinna unikać biegania, skakania i emocji. Z tym już trochę gorzej.
Bo Chmurka uwielbia ganiać, tarzać się w śniegu, brykać. Jest bardzo miłą, wesołą ale grzeczną psiunią. Kocha spacerki. O ile na początku była obojętna wobec innych piesków, to teraz chętnie się z nimi wita i nawet sama inicjuje zabawy.
Z czystością jest prawie dobrze. Woła już na spacery chociaż czasem najpierw się zleje a potem dopiero woła ale liczą się chęci.
Pieskowego jedzenia odmawia. Poszłyśmy na kompromis.
Ładnie zeszczuplała i nikt już nie mówi, że jest serdelkiem ;-)
Wczoraj polizała mnie w nos. Chyba mnie lubi.
Pozdrawiamy serdecznie
Agnieszka i Chmura

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam za opoznienie w przeslaniu wiadomosci, mialam maly sajgon, pozniej brak netu...
A wiadomosci sa i to sprzed kilku dni:-)

Cytuje:
Witam ponownie,
Dzisiaj idziemy na ostatnie zastrzyki! Po 26 wizytach u weta jutro mamy wolne :-) co nie znaczy, że to już koniec leczenia. Podaję jej w domu 4 różne lekarstwa na sprawy oddechowe, niewydolność serduszka i zanik receptorów od sikania.
Chester Chmurka czuje się już całkiem dobrze. Nie kaszle, a ataki duszności miewa tylko rano i wieczorem przed spacerami ale to są już lżejsze ataki i krótko trwają.
Jest wspaniałą psiunią, bardzo grzeczną, pojętną, oddaną, radosną.
Nie oddam jej Wam za żadne skarby świata:-)
Dzięki za wsparcie i zainteresowanie.
To żeśmy ją uratowały!
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...