anetta Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Jestem z Bielan, ale mogę dojechać metrem na PM. Najlepiej w weekend bo tylko wtedy mam czas :p Dokładnie się umówimy w przyszłym tyg. Jutro ciachanko! :nerwy: Quote
Avilia Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 To już za 1,5h.Znów zaczynam się denerwować tak jak przy mojej poprzedniej tymczasowiczce Hanie.Palę papierosa za papierosem.Cioteczki trzymajcie kciuki za naszą malutką Megi.Oby wszystko było dobrze... Quote
Jasza Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Megi - trzymaj się dzielnie! I Ty Avilio - też, jak najbardziej! Quote
Avilia Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Już po operacji.Megi już jest w domku.Wszystko jest w porządku.Teraz śpi biedna,obolała,owinięta kocykiem.Pytałam czy była w ciąży.Okazało się,że nie.W brzuszku nic nie znaleźli. Quote
zerduszko Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 I bardzo dobrze! Ale sterylka jej nie zaszkodzi :) Quote
zerduszko Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Może jej się urojona szykowała? Klaudia ma dar do wyszukiwania cudnych czarnule -> mój avarat ;) Neistety Liz była naprawid w ciąży :( Quote
Klaudus__ Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Zerducho nie siej fermentu :D Pewnie sobie pomyślałas,że jak ode mnie to na bank w ciąży :P O jak dobrze,że już po wszystkim! Biedulka - teraz musi do siebie dojść... Quote
anetta Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Ufff. Super że juz po wszystkim, dzielna mała :loveu: Za 2-3 dni będzie o wieele lepiej się czuć. Quote
zerduszko Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='Klaudus__']Zerducho nie siej fermentu :D Pewnie sobie pomyślałas,że jak ode mnie to na bank w ciąży :P O jak dobrze,że już po wszystkim! Biedulka - teraz musi do siebie dojść... Ja jak nic tylko ferment sieję ;) Raczej sobie pomyślałam, że wynajdujesz cudne sunie :loveu: A za mojego Lizkownika to do końca życia Ci się nie odwdzięczę - jutro jedziemy na zawody :eviltong: A co, niech widzę, ze kundel ex-bezdomny tez może :) I cieszę się, ze aborcyjnej nie było - dla mnie to nic fajnego :( Quote
Avilia Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Bardzo możliwe,że się urojona szykowała.Też się cieszę,że aborcyjnej nie było.Całe szczęście mała już wycięta,więc nie zasili gromady bezdomniaków. Dzisiaj już się czuje o niebo lepiej!Strasznie szybko się regeneruje.O 6 rano już mnie budziła z piłeczką w pyszczku;) Pocieszne z niej stworzenie. Musze się pochwalić,że strasznie się dziecina zmieniła od przyjazdu.Teraz jest z niej istny anioł.Lęk separacyjny (który chyba nim nie był) całkowicie minął.Megi już wie,że jak wychodzę to wrócę.Nawet nie piśnie jak się zbieram do wyjścia,leży grzecznie na posłanku i patrzy na mnie leniwym wzrokiem. Fajna jest;) Ciężko mi będzie się z nią rozstać. A tak na marginesie-wydaje mi się,że jakby domek zainteresowany adopcją Megi się rozmyślił (w co w sumie wątpię;p) to chyba moja mama nalegałaby na to aby Megi została u niej;) Wnioskuję z zachowania mojej mamy.Wczoraj cały dzień do mnie wydzwaniała z pytaniem jak się czuje Megi,czy wszystko w porządku,czy bardzo ją boli,itd.Dzisiaj też już miałam telefon od mamusi;D Oczywiście pierwsze pytanie brzmiało:Jak tam się czyje Megusia?Się kobiecinka zakochała w psiaku. Zerduszko,tak z ciekawości zapytam:Na jakie zawody się wybierasz? Quote
zerduszko Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Też mi się wydaje, ze stres związany z nowym miejscem, ludźmi itd. zrobił z niej wyjuska, bo tak szybko by nie poszło :p Trzymam kciuki za zdrówko i domek :multi: [quote name='Avilia']Zerduszko,tak z ciekawości zapytam:Na jakie zawody się wybierasz? To takie nie całkiem prawdziwe zawody, wewnątrz klubowe agility. Ale nie wiem czy my będziemy startować, tylko dla zabawy i resocjalu Lizkowego tam chodzę ;) Liz miała się ośmielić i proszę, warczy mi na tymczasy jak ja zdenerwują :eviltong: Ja miałam teraz kotkę po aborcyjnej :shake: teraz mam drugą, nawet nie pytałam czy były małe. Straszne. Quote
Jasza Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 No to pięknie, że już po wszystkim! Megi jest młodziutka, szybko się wszyściutko zagoi i mała zapomni o zabiegu raz dwa. Uściski przesyłamy i czekamy na wieści o domku. Swoją drogą, u Twojej mamy Avilio Megi miałaby pewnie jak w niebie...:eviltong:;) Quote
Klaudus__ Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 [quote name='zerduszko']Klaudia ma dar do wyszukiwania cudnych czarnule -> mój avarat ;) Dla fanek Murzynków mam coś ekstra... http://www.dogomania.pl/threads/188219-Młody-żywiołowy-Czarnuszek-kłapouszek-prosi-o-pomoc-w-szukaniu-domu!-Pszczyna Avilia może jednak ten domek się rozmyśli...? Myślę,że Megii by tylko na tym skorzystała :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Jasza Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 A ja jestem ciekawa ( wiadomo :evil_lol:..) skąd ten domek.... Quote
Avilia Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Domek się raczej nie rozmyśli;) Codziennie dostaję wiadomości z pytaniem jak się Megulka czuje itd. Mogę zdradzić tyle,że potencjalny-zainteresowany domek chce przyjechać po Megi aż z Gdyni! Quote
dara9 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Jeśli domek by się rozmyślił to by tylko oznaczało, że nie był to dobry domek... Dobrze, że Megi się szybko kuruje :) Przesyłam głaski dla tej ślicznej czarnulki :) Quote
Klaudus__ Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 [quote name='Avilia'].Mogę zdradzić tyle,że potencjalny-zainteresowany domek chce przyjechać po Megi aż z Gdyni! No to kawałeczek mają... Powiedz,że na wakacje Cioteczki będą wpadać :D A jak tam Czarnucha się czuje? Quote
manilka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Nieważne gdzie, ważne żeby to był dobry domek! Trzymam kciuki za Megi żeby wszystko było dobrze :) Quote
Avilia Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Ja sama mam na zamiarze (jeżeli dojdzie do ewentualnej adopcji) w sierpniu się tam wybrać odwiedzić Czarnuchę;) Będę trzymała rękę na pulsie;) My od wczoraj jesteśmy już w Warszawie.Sunia rezydentka fajnie przyjęła małą do "stadka".Sąsiedzi tylko się na mnie dziwnie patrzą jak idę z trzema na spacer;D Muszę Wam powiedzieć,że 3 psy to jednak wieeeelka frajda!W sobotę Megi będzie miała ściągane szwy. Mam fotki z podróży.W wolnej chwili je wkleję. Quote
Jasza Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Trzy psy! Zazdroszczę! Ja na razie nabrałam wprawy w wyprowadzaniu dwóch ( w tym jednej wariatki szalonej...) Na zdjęcia czekamy niecierpliwie! Uściski! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.