Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znalazłem taki apel na nk i rozmawiałem z Panią

Tak to wygląda

Zaginęła w Toruniu przy ul. Grudziądzkiej 80 - na osiedlu mojej mamy, jednak znała doskonale zarówno to osiedle jak też drogę do własnego domu, którą wielokrotnie pokonywałyśmy pieszo;
suczka około 8-letnia (6 lat temu przygarnięta z ulicy, odprowadzona a następnie adoptowana ze schroniska, więc wiek tylko przybliżony)
mix leonbergera, kolor piaskowy z charakterystycznym czarnym nalotem w postaci rzadszego długiego ciemnego włosa na łopatkach (jest na moim zdjęciu profilowym), zamiast szczekać specyficznie wyje (na ogół jako oznaka radości/zabawy)
lekka nadwaga (po sterylizacji)

na prawej tylnej łapie (okolice kostki) niewyleczona jeszcze rana po wygryzionym brodawczaku, przygotowywana do zabiegu.

bardzo spokojna, uległa, stateczna .. uwielbia kałuże, zaspy śnieżne oraz kopać doły (na hasło "szukaj krecika")

miała podwójną łańcuszkową obrożę (ale nie kolczatkę!)

Niezwykle pilnująca się suczka, przywiązana do nas na zabój,
niemożliwe, że uciekła czy zabłądziła .. wróciłaby do domu, gdyby tylko miała swobodę, więc uważam, że jest przez kogoś "zgarnięta" i przetrzymywana, tak, że nie ma sposobności powrócić.
Martwię się o jej los .. nawet najgorsza wieść o niej będzie jakimś lekarstwem, bo najbardziej dręczy niewiedza co się z nią teraz dzieje.

Plakaty są w Lecznicach na Kościuszki, Legionów i Targowej. Schronisko wie od dnia zaginięcia,niestety do dziś żadnego zgłoszenia,interwencji. Była luzem, gdy zniknęła, ktoś ją wypuścił z klatki schodowej, gdy karmiłam piwniczne kociaki. w ciągu 10 minut odparowała, ślady na śniegu nie zaprowadziły mnie donikąd .. w sumie wówczas pocieszałam się, że nie wsiadła do autobusu, bo na zatoczce przystanku ani w pobliżu nie widziałam łapek na śniegu .. pomyślałam, że może weszła z kimś do innej klatki w bloku (ślady były wzdłuż bloku przy każdej klatce, dreptała w ogródkach), ale znikąd nie ma odzewu a już tydzień minął! W tamtej chwili było cicho i spokojnie, bo to była 10 rano i ludzie odsypiali

  • Replies 88
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poruszyłam już chyba wszystkie struktury i organizacje, by odnaleźć moją sunię, ale najbardziej wierzę, że od ludzi żyjących wokół nas zależy czy uda mi się ją odszukać.
Dlatego proszę Was bardzo, rozglądajcie się, może właśnie Wasz sąsiad/przyjaciel/znajomy całkiem nieoczekiwanie ma nowego dorosłego psa, który przypomina moją sunię. Może widzieliście taką psinę gdzieś na Waszym osiedlu, gdzie ja mogę nigdy nie dotrzeć i nigdy nie dowiem się, że ona tam właśnie tęskni.

Dziękuję za banerek, dziękuję za wątek i dziękuję wszystkim, którzy poświęcają czas i uwagę mojej sprawie-mojej suni.

Tu jest jeszcze strona z ogłoszeniem:

http://pisdzwarszawa.dbv.pl/news.php?readmore=8

Posted

Nowe wieści w sprawie Kairy:: możliwe, że właśnie Kairę 9sty2010 widział syn pewnej Pani. Tak napisała: "syn widział taka sunie z jakąś starszą kobietą przy sklepie polomarketu na Bażyńskich wczoraj"

Posted

niestety żadnych nowych wieści, wciąż jej szukam i wciąż mam nadzieję, że może w końcu ktoś dotrze do jej aktualnego miejsca pobytu i skojarzy z ogłoszeniem.
Po takim czasie od zaginięcia mogę liczyć już tylko na zainteresowanie losem mojej suni wszystkich wokół oraz szczęśliwy zbieg okoliczności. Tracę już wiarę .. a moja córeczka nadal czeka i wierzy, że Kaira wróci niedługo z zimowych wakacji .. bo miałam nadzieję, że odnajdzie się w niedługim czasie, ale wkrótce będę musiała powiedzieć Małej-Mi, że jej piesek zaginął ..

Posted

Mimo, iż znajomi stwierdzili, że "narobiłam hałasu wokół zaginięcia Kairy i chyba już co druga osoba jest w tej sprawie zorientowana", poszukiwania nadal bez echa ..
Czy to możliwe, żeby duży pies przepadł jak kamień w wodę i znikąd nie ma wieści?
Codziennie sprawdzam schronisko, bywam w MPO, sprawdzam czy wiszą plakaty, a jak już zdarte, to wieszam kolejne .. ostatnio sunia śni mi się co noc .. ale mijają już 3 tygodnie!!
Czy ją jeszcze zobaczę, zawołam, przytulę??

Posted

Na pewno nie trudno byłoby zauważyć Kairę. Kręciłaby się po okolicy lub wracała do domu. Albo Ją ktoś po prostu ukradł lub przygarnął. Osoba młoda dałaby ogłoszenia. Więc być może ktoś starszy.

Posted

Sytuacja bez zmian - ani śladu!! Szukamy jej nadal!!

Ale pewien weterynarz sugerował mi przeszukiwanie Chełmży, podobno psiaki skradzione w Toruniu są tam sprzedawane!! Co to za chory proceder??!!

Proszę gorąco osoby z Chełmży o pomoc ..
czy mogę liczyć na powieszenie ogłoszenia koniecznie w trzech tamtejszych weterynariach i poinformowanie słowne lekarzy o tym, że pies jest zachipowany? i jak się uda, to może jeszcze w jakichś masowych punktach?

plakat jest dostępny pod adresem:: www.mat.umk.pl/~ilon/kaira.pdf

Dla znalazcy Kairy nagroda!

Posted

Plakaty o Kairze w dwóch namierzonych przez internet weterynariach w Chełmży już wiszą, na Kościuszki i na Przedmieściu Chełmińskim .. nie wiem czy są jeszcze jakieś, ale może warto powiesić je równiez w innych miejscach publicznych.
Będę wdzięczna za wsparcie.

Posted

Dziękuję Cajus!! czekam na jakiś odzew ..

Wetka z Chełmży wspomniała, że w zeszłym tygodniu była na jakimś zebraniu wetów z kujawsko-pomorskiego w sprawie "smalcowego procederu", który rozprzestrzenia się w naszym kraju! - średniowieczne wierzenia są wciąż żywe w tym społeczeństwie!!

Ja nie pogodzę się z myślą, że Kairę zamknięto w słoiku jako miksturę na choroby płuc itp!!
Wciąż liczę na to, że ktoś ją wypatrzy i zadzwoni .. niedługo ..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...