Ewanka Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Jak się czuje Lizi?? ... wymiziaj ją od nas koniecznie :loveu: ... a koteczka słodka, jak to koteczka ... :p Quote
magdola Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 U Lizi ok, ale myśle, ze to nie jest takie ok jakbym chciała.... Na razie jest dobrze,,..... My i znajomi i weci są zdania, ze jeśli nie cierpi to jest dobrze..... Quote
magdola Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Postanowiłam odswiezyc wątek i pozdrowic wszystkie ciotki, które do nas zaglądają..... Na początek chwila wspomnień po Łilmie [*] , suni, ktora na zawsze będzie w mojej pamięci..... Co do Elizy..... Hmmmm.... Na razie leczenie zachowawcze, żadnych leków, wspomagaczy.... Dzisiaj znów miała atak padaczki w nocy:( ale już jest lepiej, jesli moge tak napisać.....Jest przerazliwie chuda....... Mąż sie śmieje ze mnie do RSPCA poda o znęcanie ;D Quote
*anusia&ajlu* Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 a może jakąś karmę specjalną wet by wam dał? chociaz też miałam przerazliwie chudego psa jak miał marskosc watroby, zadna karma nie pomagała :/ Quote
magdola Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 *anusia&ajlu* napisał(a):a może jakąś karmę specjalną wet by wam dał? chociaz też miałam przerazliwie chudego psa jak miał marskosc watroby, zadna karma nie pomagała :/ Lizi była na Hill's -ie l/d oraz na Rc hepatic, niestety nie przyjmuje już tej karmy...... A zeby było smieszniej najlepiej jej jest po zwykłym pedigree, chociaż ja sie bronię rekami i nogami przed ta karma.... Teraz mam Purizona na próbę, i muszę stwierdzić, ze P. Lepiej na nią reagował.... Była zywsza, miała wiecej siły, energii i co najważniejsze robiła twarda kupke ;) ale już nie wiem czy coś z nerkami czy po prostu rak jest zbyt duzy i siusia po troszkę co pare godzin (1-3) i kilkakrotnie w nocy.... Korzystając z tych ostatnich dni, które dał nam Wszechmogacy chciałam podziękować wszystkim ciotkimzmieniamy, które nas odwiedzały i / lub odwiedzają. Pzdr Quote
Ewanka Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Odwiedzam dziewczynki :) bardzo współczuję Lizi, trzymaj się mała :loveu: u nas stadko znowu się powiększyło, link w podpisie - zapraszamy ;) Quote
magdola Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Ewanka napisał(a):Odwiedzam dziewczynki :) bardzo współczuję Lizi, trzymaj się mała :loveu: u nas stadko znowu się powiększyło, link w podpisie - zapraszamy ;)Właśnie widziałam ze zmieniony avatarek.... Quote
Asiaczek Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Kicia - cudna, fakt:) Zdrówka - mimo przeciwności losu_ dla Lizki:) pzdr. Quote
Jasza Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Zdrowia duzo i obyście się cieszyły sobą jak nadłużej. Pozdrawiamy :loveu: Quote
Ewanka Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Dzień dobry :) ... mizianko od ciotki :loveu: Quote
Asiaczek Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Jak tam u Lizzi? Biedna maleńka:0 pzdr. Quote
magdola Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Dzisiaj znów byliśmy po sterydy.... Ostatnio po zastrzykach nie było nas u ,veta ponad miesiąc....... Trzymajcie kciuki.... Quote
Ewanka Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Kciuki zaciśnięte !!!! ... sterydy działają przeciwzapalnie i przeciwbólowo, miejmy nadzieję, że znowu jakiś czas będzie ok :) Quote
magdola Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Nie ma poprawy.... Podjęliśmy z mężem decyzje.... Trudna decyzje..... I siedzę i rycze, pomimo, ze jesteśmy jeszcze przed.... :-(:placz: Quote
Jasza Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Oj Magdola. Raz tylko podejmowałam taką decyzję ale pamiętam do dzisiaj. I zawsze. Nie wiem co napisać w takiej sytuacji. Wycałuj małą. Quote
Ewanka Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Magdola, baaaardzo współczuję, jestem zTobą !!!!!!! Quote
magdola Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Eliza odeszła we snie [*]... Przyszła do mnie, do łóżka.....dawno tak nie robiła.... Wzięłam ja i przytulilam jak zawsze gdy było gorzej.... Przed chwila sie obudzilam.... Ona już nie :( jeszcze była ciepła.... Miała lekko otwarte oczka..... Miałam iść dzisiaj do veta na konsultacje, bo od dwóch dni była duża poprawa, teraz już wiem dlaczego.... zesiusiala sie pod siebie... kochanie.... Dlaczego życie jest takie okrutne?????? Biegaj teraz szczęśliwa po Zielonych Łąkach za Teczowym Mostem z Łilma... Teraz nic Cie nie boli, nie jesteś glodna.... Na zawsze zostaniesz w moim sercu.... [*]... Została pustka... Quote
magdola Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Ostatnia fotka mojego słoneczka: :placz: ['] Quote
Jasza Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Magdola. Ja tradycyjnie nie wiem co napisać. Współczuję z całego serca. Każdy z nas przeżył i będzie przeżywać hen, kiedyś tam - pożegnanie z przyjacielem. I to zawsze będzie nie do opisania i nie do pomyślenia. Zawsze będzie boleć. Zawsze będzie nie do wytłumaczenia. Byłyście szczęściarami - bo miałyście siebie. Quote
*anusia&ajlu* Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Magda trzymajcie się :( Liza (*) Quote
Ewanka Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Magduś :-(, bardzo współczuję i przytulam ... Lizi była u Ciebie taka szczęśliwa i to jest najważniejsze!!! [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.