Diuna B. Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Pies przeszedł ze swojego środowiska,które dobrze znał ,do całkiem obcego domu,więc z samego stresu mógł dyszeć jak lokomotywa.Do tego zmiana temperatury o kilkadziesiąt stopni-z minus kilkunastu do plus powiedzmy 20.To by było bardzo dziwne gdyby on nie dyszał.Jak moją ,,brie"zabrałam w piątek z działki do domu , to mi dotąd dyszy... Quote
Onaa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 vega17 napisał(a):sluchajcie mnie tez to zmartwilo, dalysmy jej zaostrzoną wersję umowy adopcyjnej i będziemy babke kontrolowac, ja tez Bri nie oddam byle komu, o budzie nic wczoraj nie slyszalam , podobno mąż podjąłł taką decyzje, nie wiem, mam nadzieje ze bedzie dobrze , poprosimy kogos oo sprawdzenie jescze tego domu za jakis czas i będziemy prosic o zdjęcia. a jak będzie cos nie tak wsiadamy w auto i do pabianic:) Briard to nie jest pies do budy. Poza tym trzeba też bardzo dbać o jego szatę. A dlaczego do Pabianic ? Quote
erka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Buda???!!!! I do tego wiklinowa??? Czy było w umowei zaznaczone,że ma byc w mieszkaniu? Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 no wlasnie z tym dyszeniem tez obstawiam stres i cieplo domu, dziwne zeby nie dyszal, dopiero dzis sie dowiedzialam ze pies bedzie w budzie wczesniej nie bylo o tym mowy, z ta wiklinowa buda hm tez sobie tego nie wyobrazam i nie wiem co robic w tej sytuacji, a czemu do pabianic??bo akurat stamtąd babka sie zglosiła, poradźcie cos Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 w razie czego moge na was dziewczyny liczyc ??? na jakas wizytke czy coś??? Quote
matrioszka2 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Ktoś tu się dziwi, dlaczego z Pabianic, bo o ile mi wiadomo w Pabianicach jest schronisko ... Ale nie ważne. Można tu jakiś kompromis wypracować, np,. że w te mrozy pies będzie w domu, a buda normalna ocieplana...No, bo z drugiej strony on w domu "się dusi"... Głupoty jakieś piszę... Jeśli ten pies pójdzie do budy ....wiklinowej , to co mu się w tym psim życiu zmieni? Dobrze wiecie, że pies w budzie (nie daj Boże przywiązany) jest psem zapomnianym.Doniesie mu się żarcie (które zamarznie) I WODĘ (KTÓRA ZAMARZNIE) ... Jaki kontakt z człowiekiem ? Gdzie mizianie za uchem, gdzie czcza gadanina do tych mądrych ślepiów ? Ja nie wiem, jeśli okaże się, że buda i to wiklinowa, pojechać i pod pretekstem nie dotrzymania umowy, psa odebrać.Tylko dokąd ? Do hoteliku tylko.Na razie. Wymądrzam się, ale wiem, że w praktyce to trudne jest ...Tyle chciałam od siebie. Quote
ewelinka_m Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 dziewczyny musicie wnikliwiej sprawdzać domki...zawsze przedadopcyjna w obecności wszystkich członków rodziny..bo wtedy wychodzą takie rzeczy :shake: spróbuj pogadać z tymi ludźmi, przecież ta psina do budy się nie nadaje :shake: dyszy z pewnością z powodu różnicy temperatur. Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 słyszałm, od babki że właśnie pabianickie schronisko mają zamykać z powodu warunków jakie tam są , ale dobrze mowisz ze jezeli sie okaże że pies ma nie ocieploną budę albo budę byle jaką to wsiadamy w auto i po psa, ja nie pozwole go tak trzymać ,wiecie jaki on jest kochany???? szok Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 dom byl sprawdzany , nawet wczoraj pytałam gdzie bedzie pies mieszkal, no w domu, a tu dzis wyskakuje ze w budzie, słowa o tym wczesniej nie bylo, ja mowie ze dyszal ze stresu, a ona ze wcale sie nie stresowal, kolezanka z nia rozmawiala,eh teraz mam wyrzuty, zobaczymy za pare dni co bedzie Quote
ewelinka_m Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 czy w umowie był zapis, że pies ma przebywać w budzie?? Quote
Onaa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Wiem że w Pabianicach jest schronisko, ale myślałam że jak go zabierać to albo do hoteliku albo do tego samego schroniska. Quote
Onaa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 A może ktoś może tam zrobić wizytę poadopcyjną ? Quote
Onaa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 No i tak się zastanawiam, czy ta sunia co tam jest to czy jest wysterylizowana ?! Quote
vega17 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 suka ich nie jest sterylizowana ale jest o polowe mniejsza więc nie sądze zeby chcieli ją rozmnazac, a poza tym nie sa oba czystej krwi, a jak juz zabierac to do nas z powrotem, w umowie jest zapis ze nie moze byc w boksie ani na łańcuchu, ma mieć zapewnione ciepłe schronienie Quote
Onaa Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 No ale ja sobie nie wyobrażam psa i suki niewysterylizowanej razem. Będą jej pilnować ? Jak ? Albo będę musieli któreś uwiązać. Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 słuchajcie, macie kogos znajomego zaufanego żeby tam pojechal i sprawdził?? nie chciałabym aby nasz kochany Bri mieszkał znow na dworze, nie daje mi to spokoju, mowie wam, nie bylo w ogole mowy że bedzie na dworze Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 w Pabianicach, ile jest czasu na wykastrowanie psa po adopcji???dostala umowe w ktorej pisze ze jest zobowiazana wykastrowac psa , i caly czas mnie meczy ta buda??? nic wiecej..... Quote
Onaa Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 To może dziewczyny z Pabianic, któraś się zgodzi na wizyte poadopcyjną. Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 ale ja wlasnie nikogo stamtad nie znam, a potrzebny jest ktos zaufany i pyskaty, ja jestem za miękka:( Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 napisałam do nich teraz musze czekac na odpowied z Quote
ewelinka_m Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 vega17 napisał(a):dom byl sprawdzany , nawet wczoraj pytałam gdzie bedzie pies mieszkal, no w domu, a tu dzis wyskakuje ze w budzie, słowa o tym wczesniej nie bylo, ja mowie ze dyszal ze stresu, a ona ze wcale sie nie stresowal, kolezanka z nia rozmawiala,eh teraz mam wyrzuty, zobaczymy za pare dni co bedzie kto sprawdzał dom? nie wyobrażam sobie w jaki sposób upilnują sukę w cieczce? to, ze jest o połowę mniejsza nie ma żadnego znaczenia...za kilka miesięcy będziemy szukać domów dla kolejnych szczeniąt takim sposobem...:shake: Quote
vega17 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 dom sprawdzała pechcia z Pabianic, a podejrzewam że ta mała by się nawet nie oszczeniała, pechcia ją przekoywala do kastracji i dostala taka tez umowe ze zobowiazuje sie do wykastrowania psa, tylko nie wiem ile jest na to czasu???i powiedziala ze na czas cieczki suke moze zawiezc do corki gdzies tam Quote
ewelinka_m Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 vega17 napisał(a):a podejrzewam że ta mała by się nawet nie oszczeniała, pechcia ją przekoywala do kastracji i dostala taka tez umowe ze zobowiazuje sie do wykastrowania psa, tylko nie wiem ile jest na to czasu???i powiedziala ze na czas cieczki suke moze zawiezc do corki gdzies tam na jakiej podstawie twierdzisz,żee mała by się nie oszczeniała? co do czasu to wszystko jest zależne od tego co macie zawarte w umowie adopcyjnej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.