brazowa1 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Miał ogromnego pecha trafić na ludzi, którzy go porzucili, jak śmiecia. Bo zawadzał, bo na spacer nie miał kto wyjść, bo dzieci się znudziły. Aby pozbyć się psa wystarczy tylko chcieć. I tak Markus-piesek wielkości jamnika wylądował w schroniskowej budzie. Czasem ktoś odwiedzający schronisko zawiesza wzrok na psie, który usiłuje przedostać się do niego przez kratę. To Markus znowu stara się zwrócić na siebie uwagę. Naiwniak. Zaraz potem jest pytanie o jego wiek. Dwa lata? Aaaa, to za stary. A to rasowy pies? nie, mieszaniec jamnika. A są tutaj prawdziwe jamniki? Bo my chcemy pieska, serce nam krwawi, gdy patrzymy na te kundelki i "najchętniej zabralibyśmy wszystkie". Ale może macie małego, rasowego, ślicznego, ułożonego, milutkiego, podającego rano kawę do łożka, nie posiadającego potrzeb fizjologicznych, z gwarancja dożywotniego zdrowia ładnego jamnika? I ma być wdzięczny. . . wdzięczny jak ten Markus zza krat, ale to nie ma być on, to ma być coś lepszego od niego. Bo mamy serce i chcemy uratować coś biednego ze schroniska i kochamy wszystkie te biedne pieski, ale dajcie nam coś ekstra. Piowtórzymy jeszcze 10 razy, aż sami w to uwierzymy, jakie mamy WIELKIE serce i jak nam szkoda tego pieseczka, ale. . . ej, no pokażcie nam jakiegoś EKSTRA psa. Cięzko w to uwierzyć,ale tak potrafia wygladać wizyty ludzi chcących "uratowac" psa ze schroniska-tak naprawde chcą kupić tanio dobry towar,jak ze sklepu ze zwierzętami. A w razie czego-zwrócić,bo się nie sprawdził. Albo kupuja n rynku "prawdziwego jamnika",za 300 zł.Handlarz podaje im jamnikowatego szczeniaka,zapewniając,ze wyrosnie piękny jamnik.Nabywcy maja uczucie ubicia dobrego interesu-w legalnej hodowli "taki sam" szczeniak kosztuje 1200 zł,a oni tutaj tak taniutko,tyle tylko,ze bez rodowodu kupili.Ach,jak wykiwaliśmy wszystkich legalnych hodowców. Nie wiedzą jeszcze,ze za pare miesięcy z ich "jamniczka" wyrośnie właśnie taki Markus,jamnikowaty kundelek.Jak myslicie,co się z nim stanie? Jeżeli właśnie Markus Ciebie wzruszył i możesz ofiarować mu swój dom, zadzwoń. Moze okazać się, ze to piesek właśnie dla Ciebie. On tam czeka dzień i noc i ciągle ma nadzieję. Zawsze gotowy, aby w najgorszy mróz wyskoczyć z budy i Ciebie przywitać. 727 431 933 Filmik z Markusem http://www.youtube.com/watch?v=ss58fWG42S4 oraz: http://www.youtube.com/watch?v=-tfKNMvQbis Quote
pinkmoon Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Bo my chcemy pieska, serce nam krwawi, gdy patrzymy na te kundelki i "najchętniej zabralibyśmy wszystkie". Ale może macie małego, rasowego, ślicznego, ułożonego, milutkiego, podającego rano kawę do łożka, nie posiadającego potrzeb fizjologicznych, z gwarancja dożywotniego zdrowia ładnego jamnika? I ma być wdzięczny. . . wdzięczny jak ten Markus zza krat, ale to nie ma być on, to ma być coś lepszego od niego. Bo mamy serce i chcemy uratować coś biednego ze schroniska i kochamy wszystkie te biedne pieski, ale dajcie nam coś ekstra. Piowtórzymy jeszcze 10 razy, aż sami w to uwierzymy, jakie mamy WIELKIE serce i jak nam szkoda tego pieseczka, ale. . . ej, no pokażcie nam jakiegoś EKSTRA psa. o jaaaa.... idealne podsumowanie tego typu ludzi :shake: Quote
brazowa1 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Zauważyłam,ze wśrod młodszego pokolenia rzadziej trafiaja się poszukiwacze "okazji" ,chcacy "adoptowac wszystkie pieski". To domena małżeństw około 60 lat. A jak Twoje obserwacje Pinkmoon? W ogóle powinnysmy jakieś badania zrobic na ten temat i wydac pracę naukową. Quote
pinkmoon Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Z tych co przyjeżdżają do nas, to nie da się wyciągnąć jakiegoś wniosku co do wieku. Ale czasami wystarczy spojrzeć na takich ludzi, zamienić dosłownie dwa słowa, i już wiesz co zaraz usłyszysz - prawda? nie wiem jak to określić, ale mają w sobie coś takiego, co po prostu krzyczy od nich na kilometr "my chcemy ekstra pieska". Quote
brazowa1 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 najgorsze,ze najwet,gdy pokażesz ekstra psa,zaczyna sie kręcenie nosem...bo skoro juz jest to,czego szukali,to może w zanadrzu masz cos jeszcze lepszego? KIedys przyszli ludzie po labradora.Traf chciał,ze byly trzy w typie-biszkopt,czarny młodzieniec i przepiękna,szalenie w typie czekoladowa labka Sabrina.Nie wzięli Sabriny,bo...za gruba. Quote
akucha Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Dałam go na allegro. Tekst powala! Szkoda, ze to wszystko prawda, no... Quote
kaerjot Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Masz rację brazowa, ktoś mógłby na takich badaniach zrobić doktorat. Quote
brazowa1 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Sebastian E-mail:[email protected] Miasto:Gdynia Tel./fax:512084107 Ulica:Pogórze Górne opis: Wczoraj tj. 12.01.2009 ok godziny 20 zaginal mi pies Narkus. Stalo sie to na ulicy Stayera na Pogórzu Górnym w Gdyni. Oto filmik na ktorym widac Narkusa. http://www.youtube.com/watch?v=ss58fWG42S4 Mial charakterystyczne poszczególne siwe włosy na karku. Kolor czarny z brązowymi miejscami. Oklapniete uszy. Wys ok 30 cm dlugosc ok 60 cm. Nieduzy ucieszny pies. Bardzo prosze o pomoc w znalezieniu Narkusa. I co z tego,ze adresatke miał,skoro bez obrozy wybiegł z domu...... Quote
erka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Ojej , to ten śliczny pycholek zginął? To długo sie domkiem nie nacieszył:(. Quote
brazowa1 Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 poszedl przez otwarte drzwi,bez adresatki.Czemu,gdy mówie ludziom,aby nie zdejmowali psom obrozy (no chyba,ze jest noc i wszyscy spia) z adresatkami,to jakby na złość robią odwrotnie??? Quote
Litterka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Odpowiem Ci ja, jako ja, a nie jako wszyscy: bo mi żal psa, którego obroża może uwiera... Quote
brazowa1 Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 poprosilam moderatora o przeniesienie do działu pomorskie,wyjaśniłam dlaczego.Szkoda,ze moderatora nie obchodzi odnalezienie tego psa.Bo mnie bardzo. Quote
Litterka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Brązowa, obchodzi, na pewno. Tylko moderator też człowiek i wyspać się musi - jeśli dzisiaj lub jutro wątek nie będzie przeniesiony, będziesz mogła się niecierpliwić ;) Quote
brazowa1 Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 nie,Litterko,za bardzo wierzysz w ludzi. Quote
Litterka Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Brązowa, wątek przeniesiony... Jednak moja wiara się opłaciła :) Quote
brazowa1 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 to nie Twoja wiara Litterko........ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.