mari23 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 7.01. Znalazł się właściciel tego biedaka!!!!!! Mama Czerdy - cudowna kobieta - rozwieszała dzisiaj wydrukowane przeze mnie ogłoszenia w okolicy miejsca znalezienia pieska - efekt był prawie natychmiastowy... dzisiaj o 20-tej pan przyjedzie po Kajtusia!!! : multi: Dziękujemy Wam za pomoc, dobre rady, za to, że byłyście z nami!!! 5.01.2010 Czaruś w domu.... kolejny w klatce lecznicy... mały, przerażony... znaleziony we Wrocławiu, pomiędzy Leśnicą a Pilczycami, przebywa w Środzie Ślaskiej prosimy wrocławian o pomoc w odnalezieniu jego domu... pewnie się zgubił staruszek... 4.01.2010r. Ogłoszenia rozwieszone w miejscowości dały wspaniały rezultat - odnaleźli swojego kochanego Czarusia jego właściciele - ze łzami w oczach odebrali pupila, którego tak długo szukali. Psiak prawdopodobnie został ogłuszony i oślepiony petardą, w szoku pobiegł przed siebie... Czaruś ma 12 lat, kochają go bardzo, nawet na konsultację okulistyczną pojadą... szczegóły i fotka na str. 6 (chyba;) ) _______________________________________________________________ Wigilia… to słowo każdemu człowiekowi kojarzy się z dobrem, miłością, rodziną…..… ale ten mały kudłaty piesek nigdy nie zapomni zła, jakiego właśnie w Wigilię doświadczył…….. zimno, wiatr, obce miejsce, obcy ludzie, nieznane odgłosy i zapachy – traumatyczne przeżycie dla niewidomego i niedosłyszącego psiaka, kręcącego się w kółko przy śladach opon samochodu…… odjechał KTOŚ bliski, kochany – może wróci? Nieliczni przechodnie nie znaleźli czasu i litości w sercu, by choć na święta przygarnąć bezdomnego…. jedna tylko pani zawiadomiła straż miejską – przyjechali więc i zawieźli do klatki, do zimnego boksu… Piesek boi się ciepłej budy stojącej w boksie, siedzi więc na betonie drżąc z zimna i strachu, nie chce nawet jeść tego, co dostał w misce, nie wie, gdzie jest, gdzie są ludzie, których kocha i za którymi tęskni… nie widzi ich, bo nic nie widzi przecież, ale dlaczego nie czuje ich zapachu i bliskości? popiskuje cichutko patrząc niewidzącymi oczkami na kraty klatki…. Oto „opowieść wigilijna”, która wcale bajką nie jest niestety. Mały piesek w typie owczarka nizinnego bardzo pilnie potrzebuje domu albo chociaż hoteliku, grozi mu schronisko, a to dla niego wyrok!!! Jest bardzo spokojny, pomimo strachu nie warczy i pozwala brać się na ręce, zajrzeć w ząbki nawet. I jest śliczny, choć ubłocony i zziębnięty. Widać ślady przycinania kudełków nad oczami – dbał ktoś o niego kiedyś…. Pilnie potrzebne są środki na badania lekarskie i zdiagnozowanie przyczyny ślepoty, może uda się go wyleczyć, bo nie jest aż tak stary, aby przyczyną ślepoty był wiek. Quote
mari23 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 to "mój" pierwszy wątek i pierwsze dodawane zdjęcia... wybaczcie... Quote
giselle4 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 jestem,dobra kobieto zaraz napisze do ciotek. U nas przed wigilią przywiezli dziewczyne taka własnie ,tez slepa w pierwszy dzien Swiat odeszła....ale zal pozostawila po sobie. Nie mogli poczekac paru dni aby spokojnie umarla w domku...to bylo sttraszan... jak noskiem poznawala sciany i dojscie do spania.Nic nie jadla.....i stres pewnie ja wykonczyl. Mari,szukamy grosza i robimy bazarki,mimo ze nic nie idzie.... bedzie czas ze sie sprzeda.... Jest mi bardzo przykro,ten opiesek musi znalezc swojego czlowieka przewodnika.:( Quote
mari23 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 ja wciąż mam przed oczami to bezradne,drżące, przerażone maleństwo, patrzące oczkami, które nie widzą... gdyby nie to, że mam ich w domu 7, w tym ślepaczek Charlie - wzięłabym go... i tak bym pewnie wzięła, gdyby nie znalazł się tymczas w postaci dobrej kobiety, która go wykąpała, nakarmiła i położyła owiniętego w kocyk... natychmiast zjadł i spokojnie usnął - nie ma więc wątpliwości, że to psiak "mieszkaniowy", nie znający podwórka i budy... ale kochana pani Jola ma straszną alergię (i jeszcze bezdomnego szczeniaka też w wigilię znalezionego) - nie może długo zatrzymać podopiecznych :( ...tak jeszcze myślę, że może ktoś tam na cmentarz przyjechał i psiak mu się zgubił... ale przecież maluch nie biegał, lecz kręcił się w kółko, więc moje nadzieje... to naiwność raczej... Quote
mari23 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 [quote name='giselle4']jestem,dobra kobieto zaraz napisze do ciotek. U nas przed wigilią przywiezli dziewczyne taka własnie ,tez slepa w pierwszy dzien Swiat odeszła....ale zal pozostawila po sobie. Nie mogli poczekac paru dni aby spokojnie umarla w domku...to bylo sttraszan... jak noskiem poznawala sciany i dojscie do spania.Nic nie jadla.....i stres pewnie ja wykonczyl. Mari,szukamy grosza i robimy bazarki,mimo ze nic nie idzie.... bedzie czas ze sie sprzeda.... Jest mi bardzo przykro,ten opiesek musi znalezc swojego czlowieka przewodnika.:([/QUOTE] Dziękuję z całego serca!!! i współczuję tak smutnych świąt.... właśnie minęła rocznica znalezienia mojego Charliego - on też pewnie w Wigilię na ulicę trafił... Misiek mój też w grudniu na ulicę trafił (starszy - 9 lat)... wielu jest dobrych, wrażliwych ludzi, ale jeszcze więcej bezdusznych egoistów... jak oni do wigilijnej kolacji usiedli?!?!?!?! Quote
czerda Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 dzięki Marysiu , super to zrobiłaś ,ja myślałam że mama go nie weżmie tak szczerze-ale nie miełą wahań, nawet śmie3szne że desperacko go ( wyniosła() od wetów potem psiaki spały-mały po jej prawej -duży -po lewej jest bardzo grzeczny i umie dawac łapkę może jednak rozwiesić ogłoszenia nw Śzczepanowie? Quote
Poker Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 może jednak zgubił się? może zrobić ogłoszenia , tak dla spokoju sumienia wygląda na to ,że piesek ma zaćmę.Może byc stary, a może z innego powodu.Trzeba by badania krwi zrobić czy nie ma a cukrzycy. Wrzućcie go na wątek kudłaczy w potrzebie, może jakiś grosik się znajdzie.. Bazarki mogę porobić. Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 zapisuję........ czy masz na oku jakiś Hotelik dla Niegio?? Quote
czerda Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 ja mam na oku hotelik w Gryfowie legnickim-tylko dla staruszkó ale będzie czynny dopiero od lutego Marysiu-już jadę do pierdla-zajrzę póżniej Quote
czerda Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 792333938 to numer do tego hoteliku Marysiu! zadzwoń tam może można go wcześnie zawieżć jak nie to -no chyba będzie u starszej? Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='czerda']ja mam na oku hotelik w Gryfowie legnickim-tylko dla staruszkó ale będzie czynny dopiero od lutego Marysiu-już jadę do pierdla-zajrzę póżniej[/QUOTE] chyba wiem o którym Hotelu mówisz.... Quote
Asia_Klero Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Dziewczyny jestem.Jak najbardziej trzeba szukac hotelu.Moj zaufany i z reka na sercu moge powiedziec najlepszy na swiecie DT jest u Leny13 jednak teraz ma ona full psiakow i to nie łatwych w obyciu:( moze warto poszukac czegos w okolicy ale pamietajcie to musi byc cos sprawdzonego.Wiem po wlasnych doswiadczeniach,ze oddajac psa w czyjes rece nie moze byc cienia watpliwosci..Kiedys oddalam psa w niepowolane rece(hotelik u met)i niestety juz go wiecej nie zobaczylam okazalo sie ze nie tylko ja w ten sposob ,,zgubilam"psa..mam tez doswiadczenie kiedy wszystko teoretycznie jest ok,do hoteliku sa KOLEJKI(!),widzi sie zdjecia psa na zielonej trawce ale gdy sie blizej przyjzec pies mieszka w jakims boksie z buda,w ktorym maly chory pies nie powinien sie znalezc,a zdjecia na trawce to tylko jesli zostanie z boksu wypuszczony,w pierwszym zdaniu strony Dt jest napisane,ze hotel zalozono poniewaz nie bylo innych srodkow do zycia-to smutne.Dla mnie osoba,ktora ma taki hotel/Dt musi to robic z sercem i ogromna miloscia do zwierzat,nie liczyc kazdego grosza a dzialac i robic wszystko by psu zylo sie lepiej niz w schronisku.Dlatego cenie Dt u Leny13,ktora ma psy u siebie w domu i robi naprawde wszystko by te psiaki byly w DOMU tymczasowym...to nie jest jej sposob na zycie.Moze trochę się rozpisalam-przepraszam ale mysle,ze warto przy wyborze hoteliku na pewne niby małe sprawy zwrocic uwage,bo pozniej takiego psa trudno jest wyciagnac..;) Co do psiaka-jest śliczny i wspaniały.Mari dziękuję za zaproszenie na watek-teraz jestem totalnie splukana ale moze po nowym roku bede mogla przeslac troche gorsza na malucha chyba ze do tego czasu znajdzie dom bo jest sliczny!Potrzebne wyroznione allegro-to duzo daje:) Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Zgadzam się w 100% z Asią. Ja juz miałam historię z Hotelem - właściciele cudni, mili i uprzejmi, ale psy jeść dostawały za mało... itd itd. Teraz np. bardzo cenie sobie DT u p.AlinyS w Jej domu. Warunki sa skromnę, nie jest to żadna willa, ale tam sie psa naprawde szanuje i kocha. Dlatego dzisiaj jedzie do Niej kolejny "mój" pies... A ten psiak koniecznie powinien trafic do wspaniałego DT/Hotelu, gdzie po miesiącu nie usłyszy się, że pies pokazał zęby więc do widzenia... (prawdziwy przypadek wspomnianego na początku Hotelu). Quote
mari23 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 do AlinyS jadą Staszek i Dziadek... od nas to daleko bardzo, ale jak bedzie trzeba... a nasz piesio wg wetów nie jest bardzo stary...hm...bardzo stary - precyzyjne słowo określąjace wiek psa :) co do tymczasu i hotelu to ja też jestem ostrożna, podobnie jak z adopcją - wolę słuchać zrzędzenia TZ niż nie spać nocami matrwiąc się o psiaka. Jeśli uczulenie pani Joli bedzie się nasilało - do czasu znalezienia mu bezpiecznego miejsca ślepek razem z Charlim dostanie moją sypialnię do dyspozycji :) dwa czarne ślepaczki dogadają się ze sobą :loveu: a dzisiaj po południu ma być u mnie znajomy ze Szczepanowa w sprawie "mojej" Lusi bezdomnej - więc dam mu do powieszenia ogłoszenia - koło cmentarza, gdzie został znaleziony, ale też w szkole, ośrodku zdrowia itp. - to wielka wieś jest ... może akurat ktoś go szuka... Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 trzymam kciuki aby psiak się zgubił komus..... Quote
danal1983 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 może jesli nie wlasciciel , to ktos inny sie zlituje nad psiakiem i przygarnie Go. "mojego" kajtka, po tym jak jego pan trafił do domu opieki, a pies do schronu i tymczaswowo do mnie, zaadoptowali Jego sasiadzi... 15-letniego pieska:) Quote
maarit Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Marysiu postaram się jakoś wspomóc grosikiem jak będzie trzeba - tylko nie bardzo bedę mogła na stałe :( Quote
mari23 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Dziękuję Wam, kochane! że jesteście, że chcecie pomóc - dziękuję!!! "Grosików" na razie nie trzeba, piesio jest na razie u wspaniałej starszej pani, a wkrótce chyba u mnie - kasa więc niepotrzebna, chyba, że jakieś badania na te oczka, bo on stary nie jest, podobno może mieć nawet tylko 3 lata.... czemu więc nie widzi? jutro pojadę jeszcze szukać sołtysa i rozwiesić ogłoszenia na tej wsi... może jednak ktoś go szuka... a ten "hotelik"od lutego, o którym pisała czerda... od razu skojarzyłam numer telefonu i osobę... wspaniałą osobę! sprzedała wygodne mieszkanie i kupiła dom na wsi, żeby móc otworzyć hotelik dla takich piesków, co ich nawet hotele nie chcą - starych, chorych..... Promyka pamiętacie... :) Quote
Poker Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 jak dobrze,że piesio jest bezpieczny, dzięki mari23 Quote
czerda Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 ale koniecznie musimy pomóc Marysi----Lusia , 3 mies. jest u niej i nie możemy znależć jej dobrego człowieka , Marysia ma 8 psów , i cały czas jakieś dodatkowe na tymczasie koniecznie trzeba szukać domu dla szczeniaczki, proszę pomocy!!! Quote
Monia0610 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Kochani! Dzisiaj napisała do mnie pani z Wrocławia ze bedzie mogła wziaść Ślepka na tymczas . My jako Fundacja bedziemy pieska utrzymywać i leczyc. Jutro zadzwonie do tej pani i wszystko uzgodnie.:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.