Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

7.01.
Znalazł się właściciel tego biedaka!!!!!!
Mama Czerdy - cudowna kobieta - rozwieszała dzisiaj wydrukowane przeze mnie ogłoszenia w okolicy miejsca znalezienia pieska - efekt był prawie natychmiastowy...
dzisiaj o 20-tej pan przyjedzie po Kajtusia!!!
: multi:
Dziękujemy Wam za pomoc, dobre rady, za to, że byłyście z nami!!!


5.01.2010
Czaruś w domu.... kolejny w klatce lecznicy... mały, przerażony...
znaleziony we Wrocławiu, pomiędzy Leśnicą a Pilczycami, przebywa w Środzie Ślaskiej
prosimy wrocławian o pomoc w odnalezieniu jego domu... pewnie się zgubił staruszek...


4.01.2010r.
Ogłoszenia rozwieszone w miejscowości dały wspaniały rezultat - odnaleźli swojego kochanego Czarusia jego właściciele - ze łzami w oczach odebrali pupila, którego tak długo szukali.
Psiak prawdopodobnie został ogłuszony i oślepiony petardą, w szoku pobiegł przed siebie...
Czaruś ma 12 lat, kochają go bardzo, nawet na konsultację okulistyczną pojadą...
szczegóły i fotka na str. 6 (chyba;) )
_______________________________________________________________



Wigilia…
to słowo każdemu człowiekowi kojarzy się z dobrem, miłością, rodziną…..… ale ten mały kudłaty piesek nigdy nie zapomni zła, jakiego właśnie w Wigilię doświadczył……..
zimno, wiatr, obce miejsce, obcy ludzie, nieznane odgłosy i zapachy – traumatyczne przeżycie dla niewidomego i niedosłyszącego psiaka, kręcącego się w kółko przy śladach opon samochodu…… odjechał KTOŚ bliski, kochany – może wróci?



Nieliczni przechodnie nie znaleźli czasu i litości w sercu, by choć na święta przygarnąć bezdomnego…. jedna tylko pani zawiadomiła straż miejską – przyjechali więc i zawieźli do klatki, do zimnego boksu…
Piesek boi się ciepłej budy stojącej w boksie, siedzi więc na betonie drżąc z zimna i strachu, nie chce nawet jeść tego, co dostał w misce, nie wie, gdzie jest, gdzie są ludzie, których kocha i za którymi tęskni… nie widzi ich, bo nic nie widzi przecież, ale dlaczego nie czuje ich zapachu i bliskości?
popiskuje cichutko patrząc niewidzącymi oczkami na kraty klatki….

Oto „opowieść wigilijna”, która wcale bajką nie jest niestety.




Mały piesek w typie owczarka nizinnego bardzo pilnie potrzebuje domu albo chociaż hoteliku, grozi mu schronisko, a to dla niego wyrok!!!

Jest bardzo spokojny, pomimo strachu nie warczy i pozwala brać się na ręce, zajrzeć w ząbki nawet. I jest śliczny, choć ubłocony i zziębnięty.
Widać ślady przycinania kudełków nad oczami – dbał ktoś o niego kiedyś….

Pilnie potrzebne są środki na badania lekarskie i zdiagnozowanie przyczyny ślepoty, może uda się go wyleczyć, bo nie jest aż tak stary, aby przyczyną ślepoty był wiek.

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem,dobra kobieto
zaraz napisze do ciotek.
U nas przed wigilią przywiezli dziewczyne taka własnie ,tez slepa
w pierwszy dzien Swiat odeszła....ale zal pozostawila po sobie.
Nie mogli poczekac paru dni
aby spokojnie umarla w domku...to bylo sttraszan... jak noskiem poznawala sciany i dojscie do spania.Nic nie jadla.....i stres pewnie ja wykonczyl.
Mari,szukamy grosza i robimy bazarki,mimo ze nic nie idzie....
bedzie czas ze sie sprzeda....
Jest mi bardzo przykro,ten opiesek musi znalezc swojego czlowieka przewodnika.:(

Posted

ja wciąż mam przed oczami to bezradne,drżące, przerażone maleństwo, patrzące oczkami, które nie widzą...
gdyby nie to, że mam ich w domu 7, w tym ślepaczek Charlie - wzięłabym go...
i tak bym pewnie wzięła, gdyby nie znalazł się tymczas w postaci dobrej kobiety, która go wykąpała, nakarmiła i położyła owiniętego w kocyk... natychmiast zjadł i spokojnie usnął - nie ma więc wątpliwości, że to psiak "mieszkaniowy", nie znający podwórka i budy... ale kochana pani Jola ma straszną alergię (i jeszcze bezdomnego szczeniaka też w wigilię znalezionego) - nie może długo zatrzymać podopiecznych :(
...tak jeszcze myślę, że może ktoś tam na cmentarz przyjechał i psiak mu się zgubił... ale przecież maluch nie biegał, lecz kręcił się w kółko, więc moje nadzieje... to naiwność raczej...

Posted

[quote name='giselle4']jestem,dobra kobieto
zaraz napisze do ciotek.
U nas przed wigilią przywiezli dziewczyne taka własnie ,tez slepa
w pierwszy dzien Swiat odeszła....ale zal pozostawila po sobie.
Nie mogli poczekac paru dni
aby spokojnie umarla w domku...to bylo sttraszan... jak noskiem poznawala sciany i dojscie do spania.Nic nie jadla.....i stres pewnie ja wykonczyl.
Mari,szukamy grosza i robimy bazarki,mimo ze nic nie idzie....
bedzie czas ze sie sprzeda....
Jest mi bardzo przykro,ten opiesek musi znalezc swojego czlowieka przewodnika.:([/QUOTE]

Dziękuję z całego serca!!!
i współczuję tak smutnych świąt....
właśnie minęła rocznica znalezienia mojego Charliego - on też pewnie w Wigilię na ulicę trafił...
Misiek mój też w grudniu na ulicę trafił (starszy - 9 lat)...
wielu jest dobrych, wrażliwych ludzi, ale jeszcze więcej bezdusznych egoistów...

jak oni do wigilijnej kolacji usiedli?!?!?!?!

Posted

dzięki Marysiu , super to zrobiłaś ,ja myślałam że mama go nie weżmie tak szczerze-ale nie miełą wahań, nawet śmie3szne że desperacko go ( wyniosła() od wetów
potem psiaki spały-mały po jej prawej -duży -po lewej
jest bardzo grzeczny i umie dawac łapkę
może jednak rozwiesić ogłoszenia nw Śzczepanowie?

Posted

może jednak zgubił się? może zrobić ogłoszenia , tak dla spokoju sumienia
wygląda na to ,że piesek ma zaćmę.Może byc stary, a może z innego powodu.Trzeba by badania krwi zrobić czy nie ma a cukrzycy.
Wrzućcie go na wątek kudłaczy w potrzebie, może jakiś grosik się znajdzie..
Bazarki mogę porobić.

Posted

[quote name='czerda']ja mam na oku hotelik w Gryfowie legnickim-tylko dla staruszkó ale będzie czynny dopiero od lutego
Marysiu-już jadę do pierdla-zajrzę póżniej[/QUOTE]


chyba wiem o którym Hotelu mówisz....

Posted

Dziewczyny jestem.Jak najbardziej trzeba szukac hotelu.Moj zaufany i z reka na sercu moge powiedziec najlepszy na swiecie DT jest u Leny13 jednak teraz ma ona full psiakow i to nie łatwych w obyciu:( moze warto poszukac czegos w okolicy ale pamietajcie to musi byc cos sprawdzonego.Wiem po wlasnych doswiadczeniach,ze oddajac psa w czyjes rece nie moze byc cienia watpliwosci..Kiedys oddalam psa w niepowolane rece(hotelik u met)i niestety juz go wiecej nie zobaczylam okazalo sie ze nie tylko ja w ten sposob ,,zgubilam"psa..mam tez doswiadczenie kiedy wszystko teoretycznie jest ok,do hoteliku sa KOLEJKI(!),widzi sie zdjecia psa na zielonej trawce ale gdy sie blizej przyjzec pies mieszka w jakims boksie z buda,w ktorym maly chory pies nie powinien sie znalezc,a zdjecia na trawce to tylko jesli zostanie z boksu wypuszczony,w pierwszym zdaniu strony Dt jest napisane,ze hotel zalozono poniewaz nie bylo innych srodkow do zycia-to smutne.Dla mnie osoba,ktora ma taki hotel/Dt musi to robic z sercem i ogromna miloscia do zwierzat,nie liczyc kazdego grosza a dzialac i robic wszystko by psu zylo sie lepiej niz w schronisku.Dlatego cenie Dt u Leny13,ktora ma psy u siebie w domu i robi naprawde wszystko by te psiaki byly w DOMU tymczasowym...to nie jest jej sposob na zycie.Moze trochę się rozpisalam-przepraszam ale mysle,ze warto przy wyborze hoteliku na pewne niby małe sprawy zwrocic uwage,bo pozniej takiego psa trudno jest wyciagnac..;)
Co do psiaka-jest śliczny i wspaniały.Mari dziękuję za zaproszenie na watek-teraz jestem totalnie splukana ale moze po nowym roku bede mogla przeslac troche gorsza na malucha chyba ze do tego czasu znajdzie dom bo jest sliczny!Potrzebne wyroznione allegro-to duzo daje:)

Posted

Zgadzam się w 100% z Asią. Ja juz miałam historię z Hotelem - właściciele cudni, mili i uprzejmi, ale psy jeść dostawały za mało... itd itd.

Teraz np. bardzo cenie sobie DT u p.AlinyS w Jej domu. Warunki sa skromnę, nie jest to żadna willa, ale tam sie psa naprawde szanuje i kocha. Dlatego dzisiaj jedzie do Niej kolejny "mój" pies...

A ten psiak koniecznie powinien trafic do wspaniałego DT/Hotelu, gdzie po miesiącu nie usłyszy się, że pies pokazał zęby więc do widzenia... (prawdziwy przypadek wspomnianego na początku Hotelu).

Posted

do AlinyS jadą Staszek i Dziadek... od nas to daleko bardzo, ale jak bedzie trzeba...
a nasz piesio wg wetów nie jest bardzo stary...hm...bardzo stary - precyzyjne słowo określąjace wiek psa :)

co do tymczasu i hotelu to ja też jestem ostrożna, podobnie jak z adopcją - wolę słuchać zrzędzenia TZ niż nie spać nocami matrwiąc się o psiaka.
Jeśli uczulenie pani Joli bedzie się nasilało - do czasu znalezienia mu bezpiecznego miejsca ślepek razem z Charlim dostanie moją sypialnię do dyspozycji :) dwa czarne ślepaczki dogadają się ze sobą :loveu:

a dzisiaj po południu ma być u mnie znajomy ze Szczepanowa w sprawie "mojej" Lusi bezdomnej - więc dam mu do powieszenia ogłoszenia - koło cmentarza, gdzie został znaleziony, ale też w szkole, ośrodku zdrowia itp. - to wielka wieś jest ... może akurat ktoś go szuka...

Posted

może jesli nie wlasciciel , to ktos inny sie zlituje nad psiakiem i przygarnie Go. "mojego" kajtka, po tym jak jego pan trafił do domu opieki, a pies do schronu i tymczaswowo do mnie, zaadoptowali Jego sasiadzi... 15-letniego pieska:)

Posted

Dziękuję Wam, kochane! że jesteście, że chcecie pomóc - dziękuję!!!
"Grosików" na razie nie trzeba, piesio jest na razie u wspaniałej starszej pani, a wkrótce chyba u mnie - kasa więc niepotrzebna, chyba, że jakieś badania na te oczka, bo on stary nie jest, podobno może mieć nawet tylko 3 lata.... czemu więc nie widzi?

jutro pojadę jeszcze szukać sołtysa i rozwiesić ogłoszenia na tej wsi... może jednak ktoś go szuka...

a ten "hotelik"od lutego, o którym pisała czerda... od razu skojarzyłam numer telefonu i osobę... wspaniałą osobę!
sprzedała wygodne mieszkanie i kupiła dom na wsi, żeby móc otworzyć hotelik dla takich piesków, co ich nawet hotele nie chcą - starych, chorych..... Promyka pamiętacie... :)

Posted

ale koniecznie musimy pomóc Marysi----Lusia , 3 mies. jest u niej i nie możemy znależć jej dobrego człowieka , Marysia ma 8 psów , i cały czas jakieś dodatkowe na tymczasie
koniecznie trzeba szukać domu dla szczeniaczki, proszę pomocy!!!

Posted

Kochani!
Dzisiaj napisała do mnie pani z Wrocławia ze bedzie mogła wziaść Ślepka na tymczas . My jako Fundacja bedziemy pieska utrzymywać i leczyc.
Jutro zadzwonie do tej pani i wszystko uzgodnie.:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...