Jump to content
Dogomania

mamuty dwa:senior Kowu,Inana młodzianka,coctail mix Natka,okot Sliver i uszaty Król


Recommended Posts

Posted

ames napisał(a):
:)

też się bardzo cieszę:)zabaweczki sobie zapamiętała,że w jednym miejscu leżą i jak się chce to sobie z pudełeczka należy wyciągnąć.tylko jak jedna nie wystarcza to trzeba każdą sprawdzić,a było ich około 12.dwie póki co żywot zakończyły całkowicie,a pozostałe naruszone:evil_lol: tylko parę razy w ciągu dnia trzeba zamieść,bo wszystko się panoszy dookoła:p
miejsce zabawek od razu zapamiętała,ale z innymi godnymi pamiętania rzeczami/komendami jest trochę gorzej,ale wiedząc,że malamucia pamięć i słuch wybiórczym jest będziemy wałkować do znudzenia:roll:
i pierwsza próba pozostawania bez człowiek w domu(w towarzystwie Natki i Króla) już za nami.dostała wypchanego smakowitościami konga i ani jej w głowie było myślenie o moim wyjściu.nasłuchiwałam,nic się nie działo.wróciłam po 15 minutach i wszystko było ok.powitała skokiem z buziakiem:lol: żadnej demolki nie uskuteczniła:)tylko wszędzie drzwi pootwierała-bo to spec od drzwi jest:cool3:


Hehe :p Cudna malamutka z niej :p temat widzę żę juz jest w poadopcyjnych :p

  • Replies 743
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dawno mnie tutaj nie było ale nadrobiłam wszystko wszyściuteńko, foty świetne ale przede wszystkim gratuluje powiększenia rodzinki o piękną malamutkę ;)

Posted

małe zawirowania mam i na dogo czasu brak...

Ina wydaje mi się już aklimatyzowana:)figle jej w głowie,jest małą torpedą:)przed Kowkiem czuje respekt,zaczepia go delikatnie,on ją czasami też.gorzej z Natą,która jest zazdrosna,ale wydaje mi się,że jeszcze im trzeba dać więcej czasu.dziewczyny parę razy się ścięły,zawsze w sytuacji kiedy Nata była na łóżku,a Ina kładła na nim głowę i się witała...
poza tym wszystko ok,lekcje powoli wprowadzaliśmy,początkowo trwały max 5 min,bo Ina szybko się nudzi...ale idziemy do przodu-najlepiej wychodzi siad,daj łapę i wyjdź(z uporem czasami stara się tego nie słyszeć jak wchodzi do kuchni,a nie wolno jej).
zrobiliśmy sobie małą wycieczkę na pobliską góreczkę:

Kowek,a w tle Inana



Natola ze swoim podróżnym "kumplem";)







Posted





i mała rewelacja...dość niefajna...
Ina dziwnie stawiała prawą nóżkę,ale nie kulała,nie piszczała,nie dawała żadnego znaku,że coś takiego w niej siedzi...



tak więc jako młodzianka musiała zostać postrzelona,a nawet nikt tego nie zauważył...nikt się nią nie przejął...wolę sobie nie wyobrażać jakie życie miała wcześniej... :(
poza tym ma pękniętą kość w tej nóżce więc od tygodnia spacerki króciutkie,bez szaleństw i tak przez 3 tygodnie żeby wszystko wróciło do normy.śrut będzie miała wyciągany...

w dużym skrócie nowości:)

Posted

[quote name='*anusia&ajlu*']srut w nodze, w glowie sie to nie miesci :/ biedna Ina...

a tu Natka w swoim zywiole :loveu:
http://lh4.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/TFcKSwe5_qI/AAAAAAAADdg/mMT-H5zvkAo/IMG_6873.jpg

Natka mi zawsze przypomina i wygladem i charakterkiem Ajlu tez taka indywidualiska :D

oj tak,Nata to indywiduum pierwsza klasa;):evil_lol:pewnie z Ajlu byłyby kumpelkami jak nic!no chyba,że byłoby całkiem na odwrót.

[quote name='Obama']Czasem wstyd,że jestem człowiekiem.Strzelać do psów??!!

masz rację...za każdym razem jak słyszę podobne historie lub jestem w schronisku to mocno sobie o tym wstydzie przypominam.a niestety myśliwi mają wciąż prawo strzelania do psów,które latają luzem po lesie...tym bardziej mnie zastanawia,co Ina robiła sama w lesie?:mad:

[quote name='Baski_Kropka']Aaaale masz stado :D Ja się jakoś od lasu trzymam raczej z daleka bo u nas żmijowate się plątają...
Natka moja ulubienica :D Ale na żywo jest mniejsza niż na zdjęciach :D

na szczęście u nas żmii żadnej jeszcze nie spotkałam i mam nadzieję,że nie spotkam...wszystkim wydaje się,że Nata trochę większa w rzeczywistości powinna być,a ona tak na tych wszystkich fotkach promienieje:iloveyou:

Posted

Obama napisał(a):
Czasem wstyd,że jestem człowiekiem.Strzelać do psów??!!


Na wsiach to jest bardzo popularne... jak moja miała cieczkę akurat na wakacjach i pies przychodził i siedział pod furtką, to mi proponowano, że wiatrówka i trochę śrutu zadziała...

Posted

ames napisał(a):
oj tak,Nata to indywiduum pierwsza klasa;):evil_lol:pewnie z Ajlu byłyby kumpelkami jak nic!no chyba,że byłoby całkiem na odwrót.


byloby na odwrot ;) ajlu na kazdym psim spotkaniu na ktorym jestesmy to sobie sama zajecie znajduje z dala od innych psow;) ale charakterki bardzo podobne:D

Posted

no to banerek w końcu wykonany:)
a stary był taki:



na nowym cała banda widnieje:cool1:

[quote name='sunshine']Ojejku coś mnie ominęło:D

Nowy członek rodziny:D jest prześliczna:D
Gdzie mogę coś o niej przeczytać? skąd ją masz itp.?:)

parę stron wcześniej coś tam pisałam;)w wielkim skrócie to zaadoptowałam ją dzięki Fundacji Adopcje Malamutów-była pod ich opieką po wyciągnięciu jej ze schroniska,a siedziała tam od początku maja.wychudzona okrutnie,socjalizacji zero...po tygodniu na tymczasie u znajomej w końcu mogłam ją zabrać:multi:

Inka trochę kuleje na tą swoją łapkę,co oczywiście nie przeszkadza jej w szaleństwach gdy tylko spuszczam ją z oczu...:shake:spacerki minimalne,na krótkiej smyczy.
Towarzystwo coraz lepiej się dogaduje,spięcia rzadko,częściej już zabawy:):):):loveu:
tylko kota raz cała trójka pogoniła...:roll:i teraz panicz na specjalne zawołanie tylko przychodzi,bo się ich przestraszył-a wszystkiemu winna Natka-wariatka:diabloti:

tak pannica zwykle śpi:



a tak z Koweczkiem



tutaj jeszcze zanim stwierdzono pęknięcie łapki i śrut...z Natą i kolegą Vaderem



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...