Jump to content
Dogomania

mamuty dwa:senior Kowu,Inana młodzianka,coctail mix Natka,okot Sliver i uszaty Król


Recommended Posts

Posted

[SIZE=5]Kowu z Bandy Grandy[/SIZE] ur.09.03.1999 roku
Młodziak duchem i serduchem:cool1:

[IMG]http://lh4.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/S19SWRBP7tI/AAAAAAAABbI/IsxQ0IF9Ekw/IMG_1986.jpg[/IMG]

[IMG]http://lh3.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/S-RPBKyCyzI/AAAAAAAACqg/JDW_N4vOaK8/IMG_2970.jpg[/IMG]

[SIZE=5]Inana[/SIZE] adoptowana przeze mnie pod koniec lipca 2010:)długo wyczekiwana malamutka!Ina w galerii pojawia się [SIZE=5]od strony 46[/SIZE]:)

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/TGVdEDOD8fI/AAAAAAAADjE/FmRNof9ITyE/s576/IMG_7077.jpg[/IMG]

[SIZE=5]Natka vel Pietruszka[/SIZE] super błyskawica przygarnięta w kwietniu 2009:)

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SvtKe0nujOI/AAAAAAAAAN0/Izohfj4WQeY/Natensja.jpg[/IMG]

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SwmwnHCbD_I/AAAAAAAAAUM/v3mdw3VBKkU/s720/nata_nad_brzegiem.jpg[/IMG]

  • Replies 743
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pan Senior kot o imieniu Sliver.Liczy sobie 11 wiosenek

[img]http://lh4.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/Swm2eL7yxKI/AAAAAAAAAUo/kvEBYRj2-Zw/sliv.jpg[/img]

oraz Pan królik Król Mrówka,sześcioletni baranek

[img]http://lh3.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SwaT_svi_GI/AAAAAAAAAR4/4Q6quoKjKTM/kr%C3%B3lek.jpg[/img]

Witamy!!!

Posted

Kovu jest synkiem mojego spełnienia marzenia o malamucie- Nyguska (odszedł za TM...:().Moja fascynacja wilkami powoli ewoluowała i doprowadziła mnie do tej rasy poprzez fascynację sh,samoyedami pozostając jednak przy malamutach już od 15 lat:).
Kovu to taki duży dzieciak.uwielbiam to w nim:)cały dzień potrafi przespać czekając na rozrywki.pływak i mimo sędziwego wieku całkiem niezły biegacz:)

[img]http://lh6.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SwaaEbaqqxI/AAAAAAAAASI/L21tjKSjjiE/p%C5%82ywak.jpg[/img]

[img]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SuMuVO6RrvI/AAAAAAAAACI/_uEyg_uyl6s/wilk_stepowy.jpg[/img]

[img]http://lh4.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SvrmAFLN6lI/AAAAAAAAAKI/YyNxdu9HjFI/kov.jpg[/img]

[img]http://lh3.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SuMuVMOPg5I/AAAAAAAAACA/93hrXFwApNg/%C5%82apa.jpg[/img]

Posted

Nata trafiła do mnie dość nieoczekiwanie...Pewnego dnia zadzwoniła do mnie koleżanka czy nie chcę pieska...odeszła moja mała sarekna dwa miesiące wcześniej więc...serducho jeszcze nie było w stanie myśleć o nowej psinie...ale ta...
okazało się,że w okolicach jednego ze szpitali pałęta się kudłata sunia,przychodziła tam od ponad miesiąca.ludzi się bała, podchodziła jedynie po jedzenie-a że pacjenci często czas spędzali na ogrodzie to zawsze jakiś mały kąsek wpadł jej do żołądka...prawdopodobnie dlatego tam przez cały czas przychodziła,spała podobno też gdzieś w okolicy.
ja nie mogłam się zdecydować,mój TZ powiedział,że nie chce więcej "zwierzyńca",a ja nie mogłam przestać o niej myśleć...tak więc postanowiłam że wezmę ją na tymczas...zanim jeszcze po nią pojechałam,rozsyłałam multum @ i wszelkich wiadomości o suni,mając jedynie zdjęcia zrobione przez jedną osobą telefonem komórkowym,wyglądała na nich na jakieś ok 3 lata. z drugiej strony wiedziałam,że jej już nie oddam,ten dt raczej miał być przykrywką dla tych,którym nie za bardzo na początku pasowało,że kolejny czworonóg zawita.
więc pojechałam po sunie(a trzeba było działać szybko,bo podobno miała lada dzień do schroniska jechać) i była tam,czekała na jedzonko,chodziła za ludźmi,ale jak ktoś się do niej zbliżał to od razu znikała. tak więc ja do niej z kiełbaską...chciałam pogłaskać,ale cwaniara zabrała szybko i uciekła,jak później widziałam to chyba nie za bardzo jej smakowała...potem pojawił się problem- jak ją złapać?więc znalazło się paru chętnych twierdzących,że ich zna i da się złapać...ale nic z tego nie wyszło...uciekła z piskiem i już nie wróciła tego dnia...
znalazła się pewna b.miła pani doktor,której zaufałyśmy(z koleżanką,z którą tam pojechałam),bo powiedziała,że jej to na ręce się dawała wziąć.
tak więc przyjechałyśmy jeszcze następnego dnia po uprzednim telefonicznym dogadaniu się z panią doktor,która ją dla mnie złapała [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG]

okazało się,że pod tym kłębkiem niesamowitego puchu krył się około roczny psiak [IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG]

tak wyglądała 2 dni przed moją interwencją

[img]http://lh6.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SvtKe2JXq6I/AAAAAAAAAN4/jWVPmVITHxo/sunia.jpg[/img]

a tak wygląda mały szkodnik

[img]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SvrozzpzXNI/AAAAAAAAALE/O3MpiUfdh7I/Natka.jpg[/img]

piłeczka należała do jednych z bardziej ulubionych choć już pierwszego dnia dziurę w niej wygryzła,ale teraz gdzieś się zapodziała...

piłkarz prawie zawodowy;)

[img]http://lh6.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SwmwnET8UAI/AAAAAAAAAUQ/kS8ZZCuYxco/pi%C5%82karz.jpg[/img]

Posted

Witam!
Śliczne stado :)
[url]http://lh5.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SvtKe0nujOI/AAAAAAAAAN0/Izohfj4WQeY/Natensja.jpg[/url] - piłkarka :)
[url]http://lh3.ggpht.com/_pZ5PCV7dIdE/SuMuVMOPg5I/AAAAAAAAACA/93hrXFwApNg/%C5%82apa.jpg[/url] - śliczne zdjęcie

Posted

trochę o Sliverze- zjawił się parę miesięcy po Kovu.Wet oszacował,że ma ok 6/7miesięcy . spotkałam kociaka późnym wieczorem wracając do domu, zawołałam i jakoś tak za mną poszedł.zauważyłam wcześniej,że ma dość sporą ranę na udzie więc stwierdziłam,że jest niczyj,chudziutki do tego okropnie.strasznie mi go było żal,ale nie mogłam go od razu do domu wziąć...były już cztery psy,królik,szczur i rybki:) kot odprowadził mnie prawie pod sam dom,jednak po drodze przestraszył się samochodu i wskoczył w krzaki...tyle go widziałam tego wieczoru. następnego dnia jak wracałam ze szkoły zawołałam, kici kici, w tym miejscu, w którym się wczoraj rozstaliśmy i...był tam! więc nie zastanawiając się zabrałam go do domu:)i tak został. Czworonogi zareagowały różnie,trochę czasu musiało im zając przystosowanie się do nowego członka rodziny,ale teraz pan senior kot nie daje sobie w kaszę dmuchać

Posted

Król Mrówka jest spadkiem po mojej siostrze,która wyjechała pięć lat temu...królika nie mogła zabrać ze sobą...
jest przedziwny,zrozumieć go ni w ząb nie potrafię,kica sobie nierównomiernie i póki nie został wykastrowany był...agresywny...tak,agresywny natarczywy okropnie królik...rzucał się na wszystko co się ruszało i chciał...po "króliczemu traktować" i przy okazji oddawać mocz co nieco sobie w eter obecnie jest bardziej zrównoważony:)słodziak kicający:)

Posted

ogrodowe szaleństwa zawsze na czasie:)



hop-sa-sa!



i sus coby może małą złapać



ale ona ciągle szybsza



a to zdjęcie bardzo lubię-chyba przez jego kompozycję:)

Posted

dziękujemy:)
Kovu nie zachowuje się jak by przystało na Seniora malamuta(a czy jakoś przystoi?;)),a Natka to "maszynka do biegania":)

a tutaj mały powrót do drugiego dnia Natki u nas,po spędzeniu nocy w kącie,który sama sobie wybrała i nerwowych okrążeniach kocyka,przerażona dość była,ale szybko o tym zapomniała:)





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...