enog_si_erdna Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Zielonogórscy Inspektorzy TOZ nigdy jeszcze nie mieli tak drastycznej sprawy. Otrzymali zgłoszenie z Babimostu o psie przetrzymywanym w złych warunkach. Takich zgłoszeń jest wiele, bo na co drugim polskim podwórku byt psa jest gehenną-niestety. Jednak czasem zdarza się, że wrażliwi ludzie poinformują odpowiednie organizacje i pomoc przychodzi na czas. Z psem a właściwie suczką z Babimostu było inaczej... Nikt przez trzy lata nie zareagował na jej tragiczny los. Los psa więzionego od szczenięcych lat w małym ciasnym zabłoconym kojcu. To, co ujrzeli młodzi inspektorzy w dniu kiedy pojechali na miejsce zgłoszenia przyprawiło ich o olbrzymi szok, z którego długo nie mogli się otrząsnąć, a złość do człowieka, który mianował się jej „panem” nie minie zapewne nigdy… Chore zwierzę leżało w kojcu wypełnionym (dosłownie) błotem i odchodami. Nie było nawet skrawka suchej ziemi, bo nawet w budzie było bagno. Samo zwierzę oblepione było odchodami i błotem. Nie było w stanie stać na własnych nogach tylko rozpaczliwie pełzało w kółko… Zapadła natychmiastowa decyzja o odebraniu suczki i przewiezieniu jej do lecznicy przy ulicy Olbrychta w Zielonej Górze. Nikt z osób odbierających psa nie wiedział w jakim tak naprawdę stanie jest ten „zlepek kału i błota”. Fetor bijący od psa był okrutny. W klinice doktor Barbara Hanusz po zbadaniu suczki stwierdziła bardzo wysoką gorączkę i niedowład kończyn. W zasadzie trudno było stwierdzić czy pies w ogóle odzyska siły i zdrowie, tak więc istniała obawa, że jedynym wyjściem może być eutanazja. Wszyscy byli zgodni co decyzji ratowania jej życia i zdrowia. Przez kilka dni Sonia przebywała w klinice i ku radości i zaskoczeniu wszystkich z każdą godzina było z nią coraz lepiej. Pęd ku życiu tego biednego stworzenia był tak silny, że po kilku dniach Sonia nadawała się już do zabrania do domu zastępczego. Ponieważ, mimo ogłoszeń, nie znalazł się nikt, kto zaopiekowałby się Sonią, Inspektorzy postanowili oddać ją w najlepsze z możliwych miejsc, czyli do Hotelu dla Psów-Psia Sfora w podzielonogórskim Stożnem. Sonia już ponad miesiąc jest pod opieką właścicieli hotelu, ma tam swoją miskę, koc i ciepły kojec, do którego chętnie wraca po spacerach. Hotel jednak nie może być jej miejscem docelowym, nie tylko ze względów finansowych, mimo, że właściciele hotelu poszli na rękę TOZ i zmniejszyli stawkę dzienną specjalnie dla Soni. Zielonogórskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ma ograniczone środki, ale i Sonia, jak każdy pies potrzebuje domu gdzie otrzyma swoje własne miejsce i miłość człowieka który zaakceptuje ją taką jaką jest. Potrzebny jej ktoś, komu nie będzie przeszkadzało jej kalectwo, na które do końca życia jest skazana. Złe warunki odcisnęły piętno na jej zdrowiu, dlatego przez słabe ścięgna i mięśnie nóg nie może biegać jak zdrowy pies. Mimo to świetnie sobie radzi, jest pełna życia i bardzo grzeczna, uwielbia biegać „po swojemu”. Najlepiej będzie czuła się w domu z ogrodem, ponieważ mieszkanie w bloku to dużo schodów, które są dla niej problemem. Wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto pokocha Sonię i da jej ciepło i miłość, bo naprawdę należy jej się to po tym co przeszła przez człowieka. Los dał jej szansę na drugie życie i mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pomoże jej z tej szansy skorzystać. Prosimy o pomoc w szukaniu Soni domu jak i o drobne wpłaty na jej rzecz. Kontakt: Joanna, 502 28 82 21, [email protected] -- Pozdrawiam! Quote
enog_si_erdna Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Przekazuję kolejne zdjęcia Inspektorów TOZ. W takich warunkach przebywała Sonia przez 3 lata... Taki "wielki" miała kojec... Zdjęcie zrobione, gdy sunii wreszcie udało się podnieść na własne nogi... -- Pozdrawiam! Quote
dzodzo Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 trzeba podrzucic temat owczarkom w potrzebie,sunia sliczna i smutna... Quote
enog_si_erdna Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 [quote name='dzodzo']trzeba podrzucic temat owczarkom w potrzebie Możesz to zrobić? Nie wiem gdzie szukać. Ew. proszę o dodatkowe info, z góry dziękuję! Tymczasem dwie nowe fotki od TOZ ZG, już z hotelu: -- Pozdrawiam! Quote
enog_si_erdna Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Przepraszam, chwilowo pogubilem fotki,ale watek jak najbardziej nadal aktualny! Dziekuje za zainteresowanie!!! Quote
Joanna.L Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 [FONT=Tahoma]Witam uczestników wątku o Soni :)[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Jestem zaangażowana w pomoc w znalezieniu domu dla Soni.[/FONT] [FONT=Tahoma]Mam nadzieję, że nie jestem naiwna sądząc, iż znajdzie się ktoś kto zaakceptuje ją taką jaką jest i zabierze do siebie.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Sama próbowałam zabrać ją dwa tygodnie temu do siebie na tymczas jednak okazało się, że jednen z moich psów które mam na tymczasie zareagował dość osobliwie atakując ją po "męsku" co powodowało, że Sonia wywracała się...i nie wyglądało to za ciekawie.[/FONT] [FONT=Tahoma]Musiałaby być od niego ciągle izolowana co nie jest możliwe w warunkach jakie posiadam…[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Byłysmy razem jakis czas i zauważyłam, że ona sobie świetnie radzi mimo kalectwa. Chetnie poznała i obwąchała nowe miejsce i poszłyśmy sobie na spacer na smyczy do lasu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Z moim psem chciała się bawić ale nie dało się...niestety bo on nie umiał się zachować...:([/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Z bólem serca oddałam ją znowu do hotelu-gdzie ma oczywiśie dobre warunki jednak prawdziwy dom to jest to czego potrzebuje ten naprawdę przemiły pies po straszliwych przejściach.Myślę,też że Ona powinna iść do domu gdzie NIE będzie innych psów(no chyba,, że będa małe)bo jest przewracana przez żywiołowe psy które chcą sie bawić i szaleć...[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Mam nadzieję ,że wątek tutaj pozwoli zmienić życie Soni:).[/FONT] [FONT=Tahoma]Pozdrawiam i bardzo prosze o propagowanie wątku i z góry dzięki[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] Quote
Joanna.L Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 No niestety....niewielu ludzi chyba tu wogóle zagląda.. czy znacie moze jakieś zagraniczne fora adopcyjne? zastanawiam się, że może łatwiej poszłoby z jej adopcja za granicą ?: Dziś dostałam odpowiedz z Gazetey Lubuskiej gdzie miał ukazać się artykuł na temat Soni-niestety temat odrzucono w związku z czym klapa na całej linii:(((( Liczyłam,że przez gazetę rozpropagujemy jej historię...NIE UDAŁO SIĘ...:( Quote
kakaicezar Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Znalazłam wątek suni na owczarek.pl Jak mogę pomóc? Na pewno pieniązki się przydadzą Quote
kakaicezar Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 dzodzo napisał(a):a na czym polega kalectwo Soni? Też chciałam o to zapytać? Quote
Joanna.L Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 cześć::) Jej kalectwo polega na tym,że ma zanik ścięgien i mięśni nóg(pod kolanami) w zwiazku z czym dziwnie chodzi. Ale chodzi, a nawet biega!!:).Chód ma z lekka dziwny do czego mozna się przyzwyzczaić i przestaje to razic jak się człowiek z nią "obezna' :). A Sońka chce biegać i to bardzo, po tych 3 latach spędzonych w więzieniu ma potrzebę poznawania wszytskiego co nowe...:) Mam jej zdjęcia na których widać na czym to polega ale nie potrafię ich tu wrzucić :(. Kolega który zakładał na moją prośbę ten wątek nie ma póki co czasu się tym zająć. Jeśli nie chcesz czekać -to podaj proszę mi swojego maila a doślę ci fotki .Byłabym wdzięczna gdybyś je wrzuciła. Ja jestem wirusem komputerowym :(... p.s dzis było ogłoszenie w lokalnej gazecie.wraz ze zdjęciem. No i ani jednego telefonu...:(no załamka totalna... Ona tak bardzo potrzebuje żeby ktoś otoczył ją opieką i czułością.. Jutro wybieram się do hotelu w odwiedziny do niej. Będę miała świeże wieści ..może jej się poprawiły trochę te nogi...po sterydach których branie niedawno zakończyła. pozdrawiam Quote
Joanna.L Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Co do pieniędzy to utrzymanie jej w hotelu to koszt 500złmiesięcznie (18 zł za dzień-ze zniżką dzięki uprzejmości Państwa z PSIEJ SFORY). Narazie jest tam 1.5 miesiąca. Towarzystwo zapłaciło za pierwszy miesiąc. Zapytam jutro jak wygladają finanse,ponieważ na stronie tozu jest podane konto z dopiskiem na rzecz Soni. Mam nadzieję,że cos ostatnio wpłyneło... Dziękuje za zainteresowanie.:) Quote
dzodzo Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 a czy Sonia ma juz allegro?jesli nie to moge zadzialac Quote
kakaicezar Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 w Zielonej Górze? tak mi do niej daleko........moge wspomóc tylko finansowo Quote
Joanna.L Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Jak wspomniałam Sonia jest w hotelu http://www.psiasfora.pl/ a na była ale aukcja sie zakończyła juz kilka razy i dzis ma być wznowiona. także dzięki:) co do pieniędzy owszem cały są zbierane . jak będę miała dane podam tu ile wpłyneło kasy i ile zostało wydane. Póki co zbieramy na bezpieczny hotel.. strona z num konta: http://www.toz.x.pl/ Quote
enog_si_erdna Posted December 9, 2009 Author Posted December 9, 2009 Witam wszystkich zainteresowanych losem Sonii! Na wstępie pragnę przeprosić za brak dalszych fotek, ale nie wynika to z braku czasu, czy chęci, ale nieoczekiwanej przeprowadzki 160 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania i związanych z tym problemów. Z bardziej lightowych - nowego dostępu do netu. Tymczasem pierwsza fota: Po kliknięciu lewym przyciskiem na zdjęcie otworzy się większa wersja -- Pozdrawiam! Quote
kakaicezar Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 SONIU przesyłałam pieniążki na Twoje leczenie- 30 zł. Pamiętam o Tobie i w miare możliwości prześle pieniązki.Mizianko dla dziewczynki. pozdrawiam Quote
wellington Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [I]Czy Zielonogórscy Inspektorzy TOZ beda kontrolowac poprzednich wlascicieli Soni czy nie wsadza kolejnego psa na lancuchu do tego "kojca" ? [/I] Quote
Joanna.L Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Pragnę Wam zakomunikować ,że Sonia ma już nowy dom!!!!!!!!!!!!:)):))))[/FONT] [FONT=Tahoma]wcześniej nie chciałam o tym pisać żeby nie zapeszyć ale kilka dni temu zgłosiła się pewna para[/FONT] [FONT=Tahoma]z sąsiedniego miasta która postanowiła zaadoptować Sonię. Najpierw przyjechali do hotelu aby się z nią zapoznać.[/FONT] [FONT=Tahoma]Troche obawialiśmy się, że może przerazić ich jej kalectwo ale nic takiego się nie stało i decyzja zapadła:):))!![/FONT] [FONT=Tahoma]W czwartek miała sterylkę a w sobotę rano Sonia pojechała do nowego domku z ogrodem i werandą (ogrzewaną)na której będzie miała swoje posłanie.[/FONT] [FONT=Tahoma]Tak więc cuda się zdarzają...:)[/FONT] [FONT=Tahoma]dziękuję wszystkim uczestniczącym w wątku i tym którzy wysłali pieniądze.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Niedługo wkleję fotki z nowego domu:)[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]pozdrawiam !!:)[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Times New Roman] p.s[/FONT] [FONT=Times New Roman]co do zwyrodnialca który męczył Sonię będzie miał sprawę w sądzie.Napiszę jaki będzie wyrok.[/FONT] [FONT=Times New Roman]A jego posesja jest kontrolowana przez osoby które doniosły inspektorom o Soni.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jesli będzie miał nawet królika -zrobią mu najazd na chatę:)[/FONT] Quote
wykrywka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Takie wieści dodają skrzydeł! ( oczywiście takie jakie są przed ps ) Quote
kakaicezar Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 cudownie, cudownie Anioły Świąt Bożego Narodzenia działają :-))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.