Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Berni, ja też zgubiłam numer:oops:

Na szczęście Ty go znalazłaś:loveu: Wieści przewspaniałe, tak się bałam, że Berni już za TM, albo coś jeszcze innego, ale kamień z serca mi spadł. Teraz tylko żeby serduszko Bernisia dobrze pracowało.

Berni bardzo Ci dziękuję:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 5 years later...
Posted

[FONT=Lucida Grande]Przy przeprowadzce wpadł mi w ręce kontakt do Pani u której Pan Psiak znalazł Dom, opiekę i miłość. Postanowiłam zadzwonić...

Pana Psiaka nie ma już z Panią. Odszedł rok temu za TM. Dopadł go rak nerek z przerzutami potem na wątrobę.

Odszedł bardzo kochany, we własnym domu, przy kochającej Opiekunce- Pani nie pozwoliła się mu męczyć kiedy rak poczynił już takie spustoszenia i wezwała weta do domu, żeby Pan Psiak nie musiał się denerwować drogą.
Umarł jako kochany, wspominany z wielką miłością, staruszek który dał Pani dużo radości, z którym razem chodzili dokarmiać bezdomne koty. Miał nie wiem ile lat- kiedy Go poznałam był oceniany na ok.10 albo i więcej. U Pani przeżył 6 szczęśliwych lat. Nie wiem czy przypadkiem nie były to jedne lata w których był kochany i miał dobre psie życie.

Mimo że wiadomość smutna, to jednak kiedy umiera pies otoczony opieką, kochany,w spokoju i godności jest to powód do poczucia w pewnym sensie radości. Tym bardziej pies z taką historią jak Pan Psiak.

Inną radością jest to że Opiekunka Pana Psiaka wytrzymała bez psa jakieś 3 miesiące...i adoptowała 7-letnią sunię ze schroniska której nikt nie chciał z powodu złego zgryzu. Już sama historia adopcji jest bardzo wzruszająca- Pani pojechała ze znajomym do schroniska, ale powiedziała że nie wejdzie bo nie zniesie tego widoku i żeby jej przyprowadzili i pokazali jakiegoś małego pieska a'la Pan Psiak. Starszego, bo Pani jak sama powiedziała nie jest już najmłodsza i nie chce żeby piesek ją przeżył. Przyprowadzono tę sunię-większą znacznie bo taką aż do kolan ( a Pan Psiak przypominam był z gabarytów kotopsem )...I Pani nie miała serca skazywać ją na powrót do bosku tym bardziej jak usłyszała jej smutną historię.

Teraz sunia podobnie jak Pan Psiak towarzyszy Pani w spacerkach i dokarmianiu kotów

A Pan Psiak do końca swoich dni był przez Panią nazywany Berni [/FONT]

Posted

Berni jakże się ucieszyłam gdy zobaczyłam , że jest jakiś Twój wpis na wątku Pana Psiaka. Smutne, że już odszedł, ale miał Pan Psiak w życiu jednak wiele szczęścia. Mógł przecież nie przeżyć zimy w tej kociej budce. Dzięki jednak dobremu losowi dostał szansę na kilka lat szczęśliwego życia. Zawdzięcza to w wielkiej mierze Tobie i za to Ci wielkie dzięki. Towarzyszyłam historii Pana Psiaka od początku i przyjemnie było wchodzić na wątek i czytać jego dzieje. Często wspominałam ten wątek i było mi żal, że zabrakło dalszego ciągu. Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...