zolly Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 W czasie wakacji w mojej okolicy z samochodu została wyrzucona sunia. Od początku była nieufna w stosunku do człowieka, nie dawała do siebie podejść i uciekała przy próbach zbliżenia się do niej. Sytuację pogarszał fakt że wszyscy okoliczni mieszkańcy przepędzali ją ze swoich działek. Teraz jest już nieco lepiej bo podchodzi do mnie ale i tak nie daje się dotknąć. Przez ten czas starałam się ją w miarę regularnie karmić. Sunia musiała się oszczenić bo jakiś czas temu zaczęła przyprowadzać do mnie swoje szczeniaki. Które jak na moje oko mają ok. 2 miesiące. Wszystkie są zdziczałe. Starałam się je oswoić ale wszystko na nic. :( Podchodzą już bardzo blisko ale ciągle nie dają się dotknąć. Zastanawiam się czy będzie to kiedykolwiek możliwe bo przecież nie miały kontaktu z człowiekiem w najważniejszym okresie swojego życia (?). Ostatnio zamieszkały w moim ogrodzie a ja nie mam serca ich przepędzić. Nie mam pojęcia co z nimi zrobić. Sama nie mogę ich przygarnąć bo mam już dwa psy w tym jednego "podrzutka" o podobnej historii. Chciałam zawieźć je do schroniska.. ale nie dam rady ich złapać. Czy istnieje w Lublinie jakaś organizacja zajmująca się takimi sprawami? A jeśli nie to w jaki sposób mogę zrobić to sama? Szkoda mi tych psiaków bo na przeżycie zimy w takich warunkach mają raczej marne szanse. Są 3 szczeniaki – każdy to chłopak. Próbowałam na wszelkie sposoby znaleźć im dom. Udało mi się tylko przekonać sąsiada który ma wziąć dwa maluchy do swojej dalszej rodziny więc teoretycznie zostaje tylko mama i jeden dzieciak. Boję się tylko że nie będzie się ich dało „wyleczyć” z tego zdziczenia.. a na razie pozostaje mi chyba tylko wyłapanie ich wbrew ich woli. Jedynym wyjściem jakie widzę na dany moment jest zawiezienie ich do schroniska. Tam przynajmniej będą miały dach nad głową. Chociaż nie ukrywam że po cichu liczę że może tutaj ktoś się nimi zainteresuje i da im chociaż tymczasowy dom.. Tutaj są zdjęcia suni. Jest naprawdę prześliczna, zdjęcia nie oddają tego w 100%. Na niektórych ujęciach widać też szczeniaki. Proszę o jakąkolwiek pomoc. Quote
zolly Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 hmm.. może lepiej byłoby umieścić ją w wątku lubelskim? Tutaj tak szybko spada :-( Quote
zolly Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Nikt nas nie odwiedza. To chociaż wskakuj na górę na dobranoc. Quote
furciaczek Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Cholercia ciezka sprawa, jest jakas organizacja w Lublinie....musze poszperac i poszukac. Quote
evel Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Złapać mogą pracownicy schroniska, być może również Straż dla Zwierząt, ale zależy na jakim terenie, bo nie lubią wchodzić sobie w drogę, że tak powiem :cool1: Quote
malagos Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 W Lubelskiem działa oddział Emira, moze do nich sie zwróć o pomoc? Takie małe szczeniaki. Z sunią też nie powinno być kłopotu. Tylko ze ludzie nie chcą brać dzikusa, więc tu ideałam by było znależć dom tymczasowy, ktory oswoi rodzinkę. Quote
zolly Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 Evl mieszkam w okolicach zalewu i nie mam pojęcia do kogo przypisany jest ten rejon. Pisałam maila do głównego oddziału Straży dla zwierząt w Warszawie bo nie mogłam znaleźć kontaktu do oddziału lubelskiego. Powiedzieli mi że takimi sprawami zajmuje się Urząd Miasta ..a przecież w urzędzie na moje maile nawet nie spojrzą. Malagos, jeśli mogłabyś mi podać e-mail do lubelskiego oddziału Emira albo nick kogoś kto jest tu na forum i współpracuje z Emirem, byłoby super :) Ehh, może jest jakiś wolny dom tymczasowy w Lublinie? Quote
LadyS Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 One są na zamkniętym terenie - tzn. w tym Twoim ogrodzie? Próbowałaś zostawiać jedzenie w konkretnym miejscu i np. siedzieć przy nim, tak żeby psy musiały się zbliżyć? W tym momencie nic nie wiem o DT, zresztą, trzeba psy wyłapać, żeby je gdziekolwiek dać. Jak dzikuski, to mogą nie mieć szans na adopcję w schronisku - jeśli bardzo Ci nie zależy na czasie, spróbuj - w miarę możliwości - karmić je np. przysmakami z ręki albo tuż przy sobie. Quote
anielica Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 zolly - jeżeli chodzi o kontakt ze strażą dla zwierząt, to najlepiej napisać do Tiger_ , ale nie wiem czy straż tutaj wiele pomoże. kontakt ze schroniskiem - napisz do mariee nie wiem jakie masz warunki, na ile możesz te psiaki trzymać u siebie i troszkę z nimi popracować - np. karmić i coraz bliżej podchodzić. może zwabić do jakiejś komórki, szopki na drewno - jeżeli masz. zazwyczaj małym psiakom znajduje się domki - prędzej czy później... co do dzikusów, miałyśmy takie przypadki w schronisku lubelskim - psy dorosłe i zdziczałe - powoli, ale niektóre z nich oswoiły się z człowiekiem. Quote
AngelikaXD Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Niewiem jak mam pomóc. Wszystko chyba juz zostało napisane. Z DT będzie trudno. :roll: Quote
zolly Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 ladySwallow napisał(a):One są na zamkniętym terenie - tzn. w tym Twoim ogrodzie? Próbowałaś zostawiać jedzenie w konkretnym miejscu i np. siedzieć przy nim, tak żeby psy musiały się zbliżyć? W tym momencie nic nie wiem o DT, zresztą, trzeba psy wyłapać, żeby je gdziekolwiek dać. Jak dzikuski, to mogą nie mieć szans na adopcję w schronisku - jeśli bardzo Ci nie zależy na czasie, spróbuj - w miarę możliwości - karmić je np. przysmakami z ręki albo tuż przy sobie. Tak, psy są w moim ogrodzie. Z podchodzeniem do człowieka nie ma problemu, mamuśka je mi nawet z ręki. Akceptują moje towarzystwo nawet bardzo bliskie ale nie dają się dotknąć, boją się też nagłych ruchów. Kurcze, właśnie to mnie martwi ..że pójście do schroniska pozbawi ich całkowicie szansy na jakąkolwiek resocjalizację. U mnie mogą zostać jak długo to będzie konieczne ale zależy mi na czasie ze względu na zbliżającą się zimę bo one już w tym momencie bardzo marzną :( Bardzo wam dziękuję za wszystkie rady i kontakty. Na pewno będę się odzywać do tych ludzi tylko że chwilowo mam problem z dogomanią (zastanawiam się czy tylko ja?) Nie mogę otworzyć swojej skrzynki i forum też nie działa mi tak jak należy. No ale mam nadzieję że do jutra to się naprawi i będę mogła porozsyłać wiadomości. Quote
anielica Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Na dogomanii znowu jakieś remonta - pewnie dlatego problemy są... Trzymam kciuki, będę zaglądać. Mogę pomóc wystawiając allegro. Quote
zolly Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 No i stało się ..mimo najszczerszych chęci nie udało mi się znaleźć dla niej żadnego domu tymczasowego ani miejsca w żadnej fundacji. Pisałam do wielu ale wszędzie jest przepełnienie. Wcale się nie dziwię w końcu wszędzie jest mnóstwo potrzebujących psiaków :( Na dworze jest coraz zimniej więc pozostaje mi chyba tylko odwiezienie ich do lubelskiego schroniska... Quote
Talia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Przykro mi :( Ale chyba na tym nasze działania sie nie kończa. Myślę, że dalej trzeba jej szukać zarówno DT jak i oczywiście DS. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.