Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

udało nam się dojechac, choć kangurek 2 razy zrobil kupę w samochodzie.
w drodze powrotnej cały się wymazał. lekko nie było
z łapą nic nie da się zrobić. stare złamanie sprzed kilku miesięcy
główki kości ramieniowej i lopatki. bolało, wiec zaczął przykurczać,
tak się zrosło, mięśnie się dostosowały i więzadła kości też.
doktor powiedział, że masaże nic nie dadzą, trzeba tylko chronić
łapę przed urazami mechanicznymi - musi nosić temblak. ta łapa go nie
boli, nie przeszkadza mu też w codziennym życiu.

Posted

Miałam nadzieję, że jednak łapka będzie z czasem sprawna :roll:.

Ważne, że Kangurek ma szansę i możliwość bycia szczeniakiem - chyba puściły mu blokady :) :razz:

Widać po nim, że pomimo niesprawnej łapki jest szczęśliwy, i to dzięki Wam :loveu:

Posted

[quote name='ronja']udało nam się dojechac, choć kangurek 2 razy zrobil kupę w samochodzie.
w drodze powrotnej cały się wymazał. lekko nie było
z łapą nic nie da się zrobić. stare złamanie sprzed kilku miesięcy
główki kości ramieniowej i lopatki. bolało, wiec zaczął przykurczać,
tak się zrosło, mięśnie się dostosowały i więzadła kości też.
doktor powiedział, że masaże nic nie dadzą, trzeba tylko chronić
łapę przed urazami mechanicznymi - musi nosić temblak. ta łapa go nie
boli, nie przeszkadza mu też w codziennym życiu.


Jeżeli złamanie sprzed kilku miesięcy , i tak się zrosło to dlaczego pod wpływem masażu łapka się prostuję? Nie chcę podważać decyzji lekarza, ja bym masowała...

Posted

no właśnie, co lekarz to opinia a łapka się obniżyła i to znacznie :/
nie czaję tego do końca.
Tzn nie rozumiem, łapy nie operowac, nie obcinać- tylko na temblaku nosić zeby sie keszcze bardziej podkurczyła czy jak ?

Posted

Jeżeli moge poradzić , lepiej nie wiązać mu tej łapki, ponieważ będzię miał unieruchomiony bark , co spowoduje zanik mięśni . Taką samą radę usłuszałam od weta 8 lat temu, nie posłuchałm , inny kazał obwiążywać bandażem gipsowym kolanko , żeby je zabezpieczyć przed otarciem, na to bandaż i bucik z dermy - i jest dobrze. Mój piesek ma wysuszoną łapkę , ale za to bark ruchomy. Pomimo opinii lekarza , jeżeli łapka prostuje się , myślę , że można próbować dalej masować.

Posted

[quote name='anna10025']Witam , mam pieska z porażeniem nerwu promieniowo- łokciowego . Piesek ma 8 lat wzięłam go ze schroniska jak miał pół roku . Wtedy łapka była jeszcze " gruba" . W klinice we Wrocławiu powiedzieli , że operacja , ale jak najszybciej po urazie , w przypadku mojego było za późno...Przez 2 tyg. dostawał uderzeniową dawkę zastrzyków na mięśnie i masaż . Niestety nie pomogło . Radzili amputować łapkę. W klinice w Opolu powiedzieli , że jeżeli nie ma martwicy, amputacja nie jest konieczna i może tak żyć . Zdecydowałam , że piesek zostanie z łapką. On dostosowując się, zaczął chodzić na kolanku ( ma taki przykurcz jak Kangurek). Oczywiście kolanko ma zapezpieczone , coś jak nakolannik, a na spacerek zakładam mu buty z dermy. Niestety w wyniku chodzenia na tym kolanku ma zwyrodnienia barku i kręgosłupa ( wynik chodzenia na jednej krótszej łapce), ale bierze na to leki. Plus jest taki , że skacze na 3 łapkach , a jak się zmęczy chodzi na swoim kolanku, Chorą łapką trzyma kości i zabawki.. nie wiem czy decyzja o braku amputacji była słuszna. Do dziś masuję mu łapkę masażerem z lampą na podczerwień , łapka jest wysuszona , ale dzięki masażom przez 8 lat nie ma całkowitego zaniku mięśni. Kontaktowałam się w tej sprawie z kliniką rehabilitacyjną w Katowicach i usłyszałam , że masaż i rehabilitacja są najważniejsze , dla mojego już za późno. Za Kangurka trzymam kciuki, tymbardziej , że jego łapka prostuję się pod wpływem masażu. Powodzenia.:lol:[/QUOTE]

Tak było w przypadku mojego pieska .Tylko u niego stwierdzili porażenie nerwu. Mowili też , że jak nie jest za późno to pod wpływem ciepła łapka może się prostować, dlatego pomimo tego ubzdurałam sobie , że Kangurek może mieć szanse.

Posted

operować łapy nie ma co - doktor powiedział, że operacji byłoby kilka bez gwarancji, że coś przyniosą i całość trwalaby 2 lata. łapę trzeba obwiązać, by się nie kaleczyła - jeżeli zacznie kaleczyć, będzie potrzebna amputacja - na razie lapa mu nie przeszkadza i nie przeszkadza mu brak łapy.
staw barkowy jest ruchomy, przykurcz to wina złego zrośnięcia dwóch główek kości - kości łopatkowej i ramieniowej, dostosowania do tego złego zrośnięcia wiązadeł i mięśni. bardziej już mu się łapa nie skurczy.
Ida, jeżeli ja coś źle tłumaczę - zadzwoń w poniedziałek do dr Janickiego.

Posted

[quote name='idusiek']szkoda :(

To teraz musimy znależć Kangurkowi domek ! Taki który pokochsa go mimo jego niepełnosprawnosci :/[/QUOTE]

A o to niestety będzie trudno:shake:

Posted

[quote name='idusiek']proszę, nie załamuj mnie do konca Energy...[/QUOTE]

Przepraszam:oops:wiesz, że chciałabym, żeby znalazł super domek i tego życzę Kangurkowi i Wam :pto tylko takie jakieś pesymistyczne wizje mi się wkradły:razz:

Posted

to masz taka jedną a ja mam ich conajmniej 20 ,bo tyle psów na utrzymaniu mamy ...a 300 perełek w schronie czeka ...
[URL="http://www.ostrow.schronisko.net"]www.ostrow.schronisko.net[/URL]

Posted

Nawet jak mu ta łapka tak zostanie , to nie sprawi , że będzie mniej sprawny. Mojego czasami zdrowe psiaki dogonić nie mogą. Smutne , ale właśnie mojego Filipa nikt nie chciał ze schroniska bo był "taki". Wierzę , że ktoś pokocha Kangurka Takim jakim jest.;)

Posted

Mój "wiking" kocha, co się nowy wpis pojawi, to każe sobie tłumaczyć. :)

Gdybam sobie, czy jest sens prosić o konsultacje innego weta czy to tylko narażanie Kangurka na niepotrzebny stres? Sama jestem taką inwalidą, też u mnie też zdiagnozowano przykurcz fizjologiczny, a po iluśtam konsultacjach wyszło, że ograniczenie ruchomości stawu nie jest wywołane żadnym tam przykurczem, a tytanową szyną i kompletem pięciu śrubek chirurgicznych, o których obecności w moim kolanie nie miałam bladego pojęcia... Historia mojej nogi jest tak nieprawdopodobna, że gdybym usłyszała o tym od kogoś innego, to miałabym problemy z uwierzeniem, ale diagnozę - przykurcz filzjologiczny i skierowanie na laser, diadynamik itp sygnowane podpisem znanego pana dr n. med. zachowałam sobie na pamiątkę. Gdybym nie kuśtykała po lekarzach do skutku, to pewnie do dzisiaj puszczaliby mi prąd przez tytanową szynę i wzdychali nad brakiem efektów...

Posted

myślicie? ale tu kazdy lekarz mówi co innego a ten co był ostatnio ma dobrą opinię .
kurde sama nie wiem

P.S kasa od wikinga jest - dziękujemy bardzo ! ;) Pozdrów go od nas koniecznie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...