feliksik Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Awit proponowała pomoc w towarzyszeniu jakby co, jednak nie ma środka transportu. Przesyłam na PW do Ciebie Idusiek tel. gdybyście takiej pomocy potrzebowały jeszcze Quote
ronja Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 udało nam się dojechac, choć kangurek 2 razy zrobil kupę w samochodzie. w drodze powrotnej cały się wymazał. lekko nie było z łapą nic nie da się zrobić. stare złamanie sprzed kilku miesięcy główki kości ramieniowej i lopatki. bolało, wiec zaczął przykurczać, tak się zrosło, mięśnie się dostosowały i więzadła kości też. doktor powiedział, że masaże nic nie dadzą, trzeba tylko chronić łapę przed urazami mechanicznymi - musi nosić temblak. ta łapa go nie boli, nie przeszkadza mu też w codziennym życiu. Quote
Aga-33-76 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Miałam nadzieję, że jednak łapka będzie z czasem sprawna :roll:. Ważne, że Kangurek ma szansę i możliwość bycia szczeniakiem - chyba puściły mu blokady :) :razz: Widać po nim, że pomimo niesprawnej łapki jest szczęśliwy, i to dzięki Wam :loveu: Quote
mala_czarna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Ronja, ale nie trzeba będzie robić amputacji? A ta kupka w samochodzie to ze strachu? Bidul malutki. Quote
anna10025 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='ronja']udało nam się dojechac, choć kangurek 2 razy zrobil kupę w samochodzie. w drodze powrotnej cały się wymazał. lekko nie było z łapą nic nie da się zrobić. stare złamanie sprzed kilku miesięcy główki kości ramieniowej i lopatki. bolało, wiec zaczął przykurczać, tak się zrosło, mięśnie się dostosowały i więzadła kości też. doktor powiedział, że masaże nic nie dadzą, trzeba tylko chronić łapę przed urazami mechanicznymi - musi nosić temblak. ta łapa go nie boli, nie przeszkadza mu też w codziennym życiu. Jeżeli złamanie sprzed kilku miesięcy , i tak się zrosło to dlaczego pod wpływem masażu łapka się prostuję? Nie chcę podważać decyzji lekarza, ja bym masowała... Quote
idusiek Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 no właśnie, co lekarz to opinia a łapka się obniżyła i to znacznie :/ nie czaję tego do końca. Tzn nie rozumiem, łapy nie operowac, nie obcinać- tylko na temblaku nosić zeby sie keszcze bardziej podkurczyła czy jak ? Quote
anna10025 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Jeżeli moge poradzić , lepiej nie wiązać mu tej łapki, ponieważ będzię miał unieruchomiony bark , co spowoduje zanik mięśni . Taką samą radę usłuszałam od weta 8 lat temu, nie posłuchałm , inny kazał obwiążywać bandażem gipsowym kolanko , żeby je zabezpieczyć przed otarciem, na to bandaż i bucik z dermy - i jest dobrze. Mój piesek ma wysuszoną łapkę , ale za to bark ruchomy. Pomimo opinii lekarza , jeżeli łapka prostuje się , myślę , że można próbować dalej masować. Quote
idusiek Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 no właśnie, niech się wypowie kto takiego psiaka miał i co się z nim działo i co działa a co nie bo ja zgłuuuupiałam:/ Quote
anna10025 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='anna10025']Witam , mam pieska z porażeniem nerwu promieniowo- łokciowego . Piesek ma 8 lat wzięłam go ze schroniska jak miał pół roku . Wtedy łapka była jeszcze " gruba" . W klinice we Wrocławiu powiedzieli , że operacja , ale jak najszybciej po urazie , w przypadku mojego było za późno...Przez 2 tyg. dostawał uderzeniową dawkę zastrzyków na mięśnie i masaż . Niestety nie pomogło . Radzili amputować łapkę. W klinice w Opolu powiedzieli , że jeżeli nie ma martwicy, amputacja nie jest konieczna i może tak żyć . Zdecydowałam , że piesek zostanie z łapką. On dostosowując się, zaczął chodzić na kolanku ( ma taki przykurcz jak Kangurek). Oczywiście kolanko ma zapezpieczone , coś jak nakolannik, a na spacerek zakładam mu buty z dermy. Niestety w wyniku chodzenia na tym kolanku ma zwyrodnienia barku i kręgosłupa ( wynik chodzenia na jednej krótszej łapce), ale bierze na to leki. Plus jest taki , że skacze na 3 łapkach , a jak się zmęczy chodzi na swoim kolanku, Chorą łapką trzyma kości i zabawki.. nie wiem czy decyzja o braku amputacji była słuszna. Do dziś masuję mu łapkę masażerem z lampą na podczerwień , łapka jest wysuszona , ale dzięki masażom przez 8 lat nie ma całkowitego zaniku mięśni. Kontaktowałam się w tej sprawie z kliniką rehabilitacyjną w Katowicach i usłyszałam , że masaż i rehabilitacja są najważniejsze , dla mojego już za późno. Za Kangurka trzymam kciuki, tymbardziej , że jego łapka prostuję się pod wpływem masażu. Powodzenia.:lol:[/QUOTE] Tak było w przypadku mojego pieska .Tylko u niego stwierdzili porażenie nerwu. Mowili też , że jak nie jest za późno to pod wpływem ciepła łapka może się prostować, dlatego pomimo tego ubzdurałam sobie , że Kangurek może mieć szanse. Quote
ronja Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 operować łapy nie ma co - doktor powiedział, że operacji byłoby kilka bez gwarancji, że coś przyniosą i całość trwalaby 2 lata. łapę trzeba obwiązać, by się nie kaleczyła - jeżeli zacznie kaleczyć, będzie potrzebna amputacja - na razie lapa mu nie przeszkadza i nie przeszkadza mu brak łapy. staw barkowy jest ruchomy, przykurcz to wina złego zrośnięcia dwóch główek kości - kości łopatkowej i ramieniowej, dostosowania do tego złego zrośnięcia wiązadeł i mięśni. bardziej już mu się łapa nie skurczy. Ida, jeżeli ja coś źle tłumaczę - zadzwoń w poniedziałek do dr Janickiego. Quote
idusiek Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 A czy masowanie łapy juz nie ma sensu? A moze ona by się odkurczyła ? Quote
ronja Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 powiedział, że nie ma sensu. wyprostowanie łapy nic nie da, nie przywróci jej sprawności. Quote
idusiek Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 szkoda :( To teraz musimy znależć Kangurkowi domek ! Taki który pokochsa go mimo jego niepełnosprawnosci :/ Quote
Energy Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='idusiek']szkoda :( To teraz musimy znależć Kangurkowi domek ! Taki który pokochsa go mimo jego niepełnosprawnosci :/[/QUOTE] A o to niestety będzie trudno:shake: Quote
idusiek Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 proszę, nie załamuj mnie do konca Energy... Quote
Energy Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='idusiek']proszę, nie załamuj mnie do konca Energy...[/QUOTE] Przepraszam:oops:wiesz, że chciałabym, żeby znalazł super domek i tego życzę Kangurkowi i Wam :pto tylko takie jakieś pesymistyczne wizje mi się wkradły:razz: Quote
idusiek Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 to masz taka jedną a ja mam ich conajmniej 20 ,bo tyle psów na utrzymaniu mamy ...a 300 perełek w schronie czeka ... [URL="http://www.ostrow.schronisko.net"]www.ostrow.schronisko.net[/URL] Quote
Aga-33-76 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Kangurku przecudny, do góry!!!!!!!!! Quote
anna10025 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Nawet jak mu ta łapka tak zostanie , to nie sprawi , że będzie mniej sprawny. Mojego czasami zdrowe psiaki dogonić nie mogą. Smutne , ale właśnie mojego Filipa nikt nie chciał ze schroniska bo był "taki". Wierzę , że ktoś pokocha Kangurka Takim jakim jest.;) Quote
Cajus JB Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ktoś kto pokocha Kangurka, pokocha Go z miłości. Quote
Faerie Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Mój "wiking" kocha, co się nowy wpis pojawi, to każe sobie tłumaczyć. :) Gdybam sobie, czy jest sens prosić o konsultacje innego weta czy to tylko narażanie Kangurka na niepotrzebny stres? Sama jestem taką inwalidą, też u mnie też zdiagnozowano przykurcz fizjologiczny, a po iluśtam konsultacjach wyszło, że ograniczenie ruchomości stawu nie jest wywołane żadnym tam przykurczem, a tytanową szyną i kompletem pięciu śrubek chirurgicznych, o których obecności w moim kolanie nie miałam bladego pojęcia... Historia mojej nogi jest tak nieprawdopodobna, że gdybym usłyszała o tym od kogoś innego, to miałabym problemy z uwierzeniem, ale diagnozę - przykurcz filzjologiczny i skierowanie na laser, diadynamik itp sygnowane podpisem znanego pana dr n. med. zachowałam sobie na pamiątkę. Gdybym nie kuśtykała po lekarzach do skutku, to pewnie do dzisiaj puszczaliby mi prąd przez tytanową szynę i wzdychali nad brakiem efektów... Quote
Energy Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Może by go jeszcze pokazać dr Sternie?:roll: Quote
idusiek Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 myślicie? ale tu kazdy lekarz mówi co innego a ten co był ostatnio ma dobrą opinię . kurde sama nie wiem P.S kasa od wikinga jest - dziękujemy bardzo ! ;) Pozdrów go od nas koniecznie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.