Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam dziś takie info:

"pod Ostrowią Mazowiecka. jest bar Przystanek -osoby stąd na pewno znają, błąkają się tu 3 psy:
-1 podobny do onka
-2 mały czarny terierowaty (podobny do bordera)
-i najmniejszy najbardziej przerażony rudy

Wszystkie chude i głodne, dokarmiają je czasem klienci, obok jest ruchliwa droga i zjazd na obwodnicę"

Czy jest ktoś na dogo z tych okolic i mógłby sfotografować psy?
Trzeba pomóc tym psiakom.

Posted

Sylwia, daj to na watek ostrowskiego schroniska. Tam często jeżdżą dziewczyny ze stowarzyszenia Niczyje, opiekują sie psami z Ostrowi. Mam nadzieję, że nie tylko schroniskowymi....

Posted

Ops...

Sylwia, w Ostrowi, pewnie jak w bardzo wielu miastach i miasteczkach po wakacjach błąka się całe mnóstwo psów. Schronisko ostrowskie jest totalnie zapchane (wieści z dziś, właśnie dziewczyny wróciły), a i tak własciciel jednej trzeciej przyjęć odmawia, z powodu braku miejsca.
My - "ciotki ostrowskie" - mamy w tej chwili pod opieką i na finansowaniu 25 psów, z Ostrowi i nie tylko :-((( A nie mamy własnego zaplecza, wszystko "poutykane" w hotelikach. Kiepska sytuacja, bardzo...

PS. Osoby aktualnie działające w stowarzyszeniu Niczyje nie były w schronisku w Ostrowi ze dwa lata. Ale może zainteresują się tymi biedakami.

Posted

przejeżdżałam dziś tamtędy, niestety jako pasażer i nie miałam możliwości zatrzymania się, widziałam to najmniejsze rude stworzonko, czarnego i onkowatego nie zauważyłam, ale już ciemno było :(

Posted

Wspomniałam, że Niczyje nie jeżdżą już do Ostrowi i kompletnie nie interesują się tamtejszym schroniskiem. Jeździmy tam my, ale to inna bajka. No i nie możemy wziąć sobie na głowy kolejnych 3 psów, mamy 25 ze schroniska, a dziś przyjechał 26 w ciężkim stanie.

Skoro jednak chcesz, tu jest wątek Stowarzyszenia Niczyje: http://www.dogomania.pl/forum/f28/niczyje-szukaja-pomocy-128920/index25.html

Bez wchodzenia w szczegóły, mam wrażenie, że większe szanse na jakąkolwiek reakcję będą, jeśli Ty sama poprosisz ich o pomoc.

Czy osoba, która psy widziała, zapytała o nie kogoś (np. pracownika baru)? Może one tam są dokarmiane, może znalazłyby się na miejscu osoby, które zrobiłyby zdjęcia.

O jaką właściwie pomoc chodzi?

Posted

to ja widziałam psy, byłam tamtędy przejazdem, a ponieważ nie mogłam zrobić dla tych psiaków nic więcej poza dokarmieniem ich, wysłałam info do Sylwii
niestety nie znam nikogo kto pracuje lub mieszka na miejscu i móglby obfocić psiaki :(
tak jak pisałam, one plączą się między samochodami po parkingu, który graniczy z bardzo ruchliwą drogą, żywią się tym co wyżebrzą od klientów, i o ile dwóm mniejszym to może wystarczyć, to ten większy pies byl przeraźliwie chudy, moim zdaniem miał też jakieś zmiany skórne :(
pieski nie mają tam żadnego schronienia, budy, wiaty, nic kompletnie, to psy które ktoś po prostu wyrzucił i przyplątały się tam gdzie może cokolwiek wpaść do paszczy...
zostawione same sobie z całą pewnością długo nie pożyją :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...