Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 142
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Relacja właścicieli z pierwszej nocy Lalki:

Witam,

Lalka chyba już się oswoiła z nowym domem i z nami.
Pierwszą noc przespała bezproblemowo, choć wybrała sobie kanapę w
salonie więc spała sama - owinięta kocykiem. Potem, dziś w dzień,
kładła
się już na łóżku z mamą i Cocosem.
Cocosowi przeszło i dziś jej wcale nie "napastuje".

Bardzo ładnie się ze sobą bawią - w domu Cocos kładzie się i pozwala
się
jej "zagryzać", a na dworze (w ogródku) ganiają się nawzajem (głównie

ona jego). Ponieważ Cocos ciągle nadal chce z nami grać w piłkę, ona
też
włącza się w zabawę i np. kradnie mu piłkę sprzed nosa.

Lalka załatwia w ogródku jedynie siusiu. W celu załatwienia "twardszych"

potrzeb prosi o wyprowadzenie za ogrodzenie - a przynajmniej tak nam się
wydaje, bo w ogródku kupki nie robi, a jak wydawało nam się, że
poprosiła o wyjście i wyszliśmy, zrobiła od razu.
To nawet w sumie lepiej, bo mniej potem sprzątania...

Przesyłam dwa zdjęcia, jedno z wczoraj, jak Lalka poszła spać na
kolanach a drugie z dziś, jak bawiła się swoja nowa zabawką na kanapie.

Pozdrawiam,
Tadeusz.


I fotki:


Posted

Kochana sunia, nie chce sobie brudzić swojego ogródka :lol: Rany, jak my za nią tęsknimy :shake: W domu cicho jakoś i nudno, Jagger się snuje z kąta w kąt, my też przybici... Ale najważniejsze, że Laleczka ma cudowny domek :loveu:

Jeszcze fotki z pierwszego spotkania Lalki z Kokosem u nas. Żałujcie, że nie widzieliście miny mojego Jaggera jak zobaczył ponad 60 kg nowego kumpla, te jego oczy mówiące "tylko mi nie mówcie, że on też będzie z nami mieszkał" :evil_lol: Ale psiak jest bombowy, piękny i do tego cudny charakter:







Posted

Jagger może i jest fajtłapa, ale jakieś resztki instynktu przetrwania ma i nie próbował zjeść bullmastifa ;) Powarczał trochę, ale tak po cichutku, żeby ten przypadkiem nie usłyszał :eviltong:

Znacie może kogoś od onków? Mam przepiękną sunię do natychmiastowej adopcji, właściciele niekumaci i boję się, że suka trafi w złe ręce, jest niesterylizowana :shake:

Posted

Delph napisał(a):

Znacie może kogoś od onków? Mam przepiękną sunię do natychmiastowej adopcji, właściciele niekumaci i boję się, że suka trafi w złe ręce, jest niesterylizowana :shake:


Doddy?:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

suni szkoda...ale na szybko domek znaleźć będzie ciężko...ale Delph - zwolnił ci się tymczas;)

Posted

jej jakie cudowne wieści :loveu: jak sobie przypomne Lalke jak kilka miesiecy tułała sie po wsiach, a widze jej zdjęcia teraz to wiem że to ma sens..... nawet mój TZ sie troche wzruszył jak oglądaliśmy zdjęcia suni z nowego domu:oops:

Posted

andzia69, ona się do moich warunków kompletnie nie nadaje, od paru lat wisi przy budzie na stalowej linie, bo była "głupia" i "niekontaktowa" (wydostawała się przez ogrodzenie :-( ) Nie mam pojęcia czy by się odnalazła w mikromieszkanku w środku miasta z drugim psem... Teraz właściciele chcą się jej jak najszybciej pozbyć, bo podobno wydostała się i zaatakowała obce dziecko (nie wiem ile w tym prawdy, bo nic nie mówią, że coś się dziecku stało), więc już jej nie chcą. Suka ładna, niewysterylizowana, a oddadzą byle komu pewnie. Ja jej porobię ogłoszenia, tylko boję się, że skończy się tak, że wydadzą ją komukolwiek i wyświadczę suce niedźwiedzią przysługę :-( Może są jacyś owczarkarze, co by pomogli w adopcji? Obejrzeli sukę, sprawdzili potencjalny dom?

Posted

Wieści Lalkowo Mrówkowe. :mrgreen:

Witam,

po tygodniu przesyłam kolejne 4 zdjęcia Lalki.
Byliśmy u lekarza w Legionowie (ten polecony przez Was lekarz z Nowego
Dworu jest akurat na urlopie).

Tak poza tym, to Lalka już się całkiem zadomowiła. Będzie też miała u nas drugie imię - "Mrówa" (Mrówka, Mróweczka).

Mrówa faktycznie lubi spać pod kołdrą.

Ogólnie wygląda na zadowoloną i szczęśliwą u nas.
Byliśmy już raz (w niedzielę) na spacerze w lesie (no, tak prawie w
lecie, bo ze względu na zaspy śnieżne do samego lasu nie dało się
dojechać) - bardzo jej się wycieczka podobała, w samochodzie była bardzo
grzeczna poza tym, że przelazła natychmiast z bagażnika na tylne
siedzenie i próbowała nawet przełazić aż do kierowcy.
Cocosa już prawie zamęczyła zabawą.

Pozdrawiam,
Tadeusz








  • 1 year later...
Posted

a ja wczoraj miałam okazję zobaczyć naszą ślicznotkę na spacerze:) :) w pierwszej chwili nie dowierzałam. Delph, Ci ludzie którzy ja adoptowali nie są z okolic Ludwinowa Zegrzyńskiego czy jakos tak?>

Posted

Tak, to oni :loveu: Wspaniali ludzie. Mój tz jakiś czas temu spotkał Panią Laleczki i opowiadała same wspaniałości o naszej małej ślicznotce.

Pod koniec roku dostałam też fotki na komórkę, zapomniałam wstawić :oops: :







Aha, i Laleczka ma nowego kumpla, Państwo adoptowali kota :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...