Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na prośbę Dżerki wklejam jej mail z wyjaśnieniami:
"martyna probowalam sie zalogowac,bez efektu potem zalozyc nowe konto tez
do niczego..prosze napisz ten post ode mnie
"witam.tu dorota,dawny nick na forum dzerka.nie moglam sama napisac
wszystkiego o dzerce,bo nie moglam uruchomic konta swego
"dzerka.poprosilam więc romke o odpowiedz na wszystkie pytania w sprawie
suni.zreszta przez caly czas jestem raczej z nia w kontakcie w sprawie
dzerki.dzis jednak zaczelam czytac wasze posty i tak mnie ruszylo,ze
"odpowiadam osobiscie".
juz po raz kolejny zle sie czuje z otwartmi tekstami "antyludzkimi" i
ocenami,wg mnie krzywdzacymi,raz przy adopcji dzerki,teraz,gdy zwracam
sie po pomoc.

nagła zmiana zachowania psa po takim czasie jest dziwna i
obstawiam że coś tam zaistniało co Figę niepokoi i stąd takie a nie inne
zachowanie. ech...

zmiany nie byly nagle,tylko wy o nich nie wiedzialyscie,oprocz
romki,ktora zawsze mnie wspierala.juz w zimie,po kilku miesiacach,zostal
zagryziony moj stary kot rezydent,ufny i zaprzyjazniony z psami.moja
reakcja- prosba o pomoc jamora,innych treserow,rozmowa z
romka,ukonczenie internetowego kursu dla wlascicieli psow alfa.
walczylam o dzerke i inne zwierzeta,za wszystkie czulam sie
odpowiedzialna...
wiadomo,jak zabolala mnie smierc kuby,chyba nie musze pisac..
postanowilam zwiekszyc porcje indyw kontaktu i czulosci dla
dzerki,wyjechala jako jedyny pies ze mna i mezem na majowy
weekend..mialam nadzieje na poprawe,ale juz jej nie ufalam.w maju
atakuje przy tesciowej yorka corki i moja lucy /mix pekinczyka/.oba psy
mocno poszarpane,kilka dni boja sie wyjsc z domu,jork nie wyszedl
juz,teraz corka mnie z nim nie odwiedza,nie dala mi go na wakacje..czuje
sie coraz bardziej bezradna.
w lipcu atakuje kociaka sasiadow/nie ma mnie wtedy/,ktorym bawily sie
dziewczynki u mnie w goscinie,zagryza go na ich oczach..zakladam,ze
winne byly one,obcy kot w domu etc...
w poczatku pazdziernika zagryza kociaka mojego.po 3 tygodniach pobytu w
domu dwoch malych kociakow/rodzenstwa/ z ktorymi w domu spala,lizala je
i myslalam,ze adoptowala/ma w tym czasie urojona ciaze po pierwszej
cieczce/ podczas piwerwszego wyjscia kotkow na dwor jeden ginie..kotki
nie uciekaly przed psami,ufaly mi..zrobilam blad biorac je do
domu,oddaje drugiego,ocalonego kotka,zakladam,ze w domu sa tylko dwa
stare,dorosle koty,madre,bo uciekajace przed dzerka i innymi psami,ktore
tez coraz bardziej je gonia...
tydzien temu psy witaja mnie za brama,rywalizujac,ktory bedzie najblizej
bramy,dzerka z zazdrosci rzuca sie na lucy/mix pekina/ i zaczyna ja
zagryzac.nie reaguje na moje krzyki,zdazylam dobiec i dala sie
odpedzic.lucy jest pogryziona i ma zagrozone wyplynieciem oko..
zdecydowalam oddac dzerke do domu,gdzie bylaby sama,bez innych
psow.uwazam,ze jest tak strasznie zazdrosna i nienasycona miloscia ze
jest przyszlym psem morderca i ze sytuacja stada zagraza jej i innym
zwierzeto- jek utrwala nawyk walki i zabijania, inne moze kosztowac
zycie.i wszystko.dzerke kocham,pieszcze,tule.nigdy nie ma dosc wchodzi
na kolano,oba na piersi,na mnie,az musze ja zepchnac.na wolanie kazdego
psa leci pierwsza.
ponadto,mysle,ze oprocz traumy porzucenia jako maluch i traumy bycia z
dominujaca suczka/zolza/ w boksie,ma tez uwarynkowanie genetyczne do
agresji wobec zwierzat.dowiedzialam sie od romki,ze jej prawdopodobna
mama/wyzel + bokser z sasiedztwa schroniska w lowiczu/ ostatnio
blyskawicznie zagryzla jamnika pod schroniskiem...
ponizej wklejam odpowiedzi na pytania co do dzerki,wyslane romce,bo juz
moge odpisac sama


Czy jest zaszczepiona i wysterylizowana?

ma wszystkie szczepienia,jest aktualnie odrobaczona i ma frontline.miala
ciaze urojona po 1 cieczce i weterynarz dala jej hormon i proponowala
sterylke za kilka miesiecy,jak sie wyciszy hormonalnie.mysle ze to moze
byc listopad grudzien.


Czy potrafi chodzić na smyczy?


ciagnie na smyczy,rzadko chodzila.raczej trzeba by ja przyuczyc,nie bylo
potrzeby,w lesie sie pilnowala,w ogrodzie chodzila luzem,jest plot..

Czy zachowuje czystość w domu?
tak absolutnie,ale zaanektowala jeden fotel do spania..

Czy mieszkanie z innymi psami w ogóle nie wchodzi w grę?

absolutnie nie,z kotami tym bardziej.ciagle z nimi walczy,napuszcza
grupe,rywalizuje o pana,miske i wladze.
Czy zna jakieś komendy?

siad,przychodzi na wolanie.lezec,sio/kiedy jemy,na "sio" psy wychodza do
kuchni i tam waruja/


Czy chętnie się uczy i współpracuje?

uwielbia jesc,to ja mobilizuje bardzo..ale tez latwo sie podnieca i
wtedy "glupieje" np widokiem jedzenia.ale reaguje na "boli" kiedy zbyt
gwaltownie bierze z reki/przy innych psach/ jedzenie i bierze delikatnie.
Czy lubi kontakt z właścicielem, czy jest raczej niezależna?

jest bardzo zalezna,ciagle laknie pieszczot i pochwal,wrecz namolnie
..mozna ja zaglaskac,tez jej malo.

Czy akceptuje obcych ludzi?

nigdy nikogo nie atakowala ani nie ugryzla,raczej jej nie interesuja.ale
jest dobrym strozem i za plotem bardzo groznie obszczekuje i obskakuje
"intruzów".na terenie neutralnym np luzem w lesie albo nie zwraca na
ludzi uwagi ,bo lata, albo ich obszczekuje a jak sa blisko i
przyjazni,to lasi sie i chce byc glaskana.
Czy akceptuje dzieci?

nie wiem,nie miala kontaktow.jednak jest bardziej agresywna wobec malych
zwierzat/kotow,psow/ niz duzych,nie wiem.ona zwraca uwage tylko na pana
i pania.choc jak byla w maju,to dzieci ja glaskaly i byla spokojjna i
mila.

problem to ze niebezpieczna jest dla malych psow i kotow.pogryzla 3 razy
joirka i malego pekinczyka/mojego i corki/,atakowala ich raz przy
tesciowej,raz przy corce a raz przy mnie,bardzo zajadle,dopiero jak
dobieglam,ja odpedzilam.psy byly pogryzione znacznie,ostatnio lucy
uszkodzila oko/pekinczyk/ ,na szczescie skonczylo sie wylewem.w domu kot
jest bezpieczny,lizala go i spala razem.zagryzla w pol roku 3 koty,2
kociaki,nie bojace sie jej ufne,z ktorymi spala,jednego kota
rezydenta,zaprzyjaznionego z psami .mysle ze nakrecila mojego owczarka
azjatyckiego na wspolprace przy "polowaniu"- nie bylo mnie wtedy.po
ostatnich dwoch incydentach stwierdzam,ze nie mam na nia wplywu,zycie
lucy wisi na wlosku,obecnie zamykam ja

od sierpnia bez powodzenia szukam domu dla dzerki,gdzie bylaby jedynym
psem,bez dzieci,w centrum uwagi,mam nadzieje ze takie warunki + uwaga
przy kontaktach z e zwierzetami na spacerach zapewnia jej szczescie,a
innym zwierzetom bezpieczenstwo.ja dalam jej tylko opieke i
milosc,wiecej nie moglam dac.dzerka jest
piekna,lsniaca,zadbana,czula..ale z defektem.prosze o tym pamietac przy
ewent.adopcji.bede wdzieczna za pomoc dzerce i moim zwierzetom i
mnie.bardzo ja kocham dorota"
naprawde nie umiec sama tam wejsc,prosze wklej moj list dzieki dorota




__________

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na prośbę Dżerki wklejam jej mail z wyjaśnieniami:
"martyna probowalam sie zalogowac,bez efektu potem zalozyc nowe konto tez
do niczego..prosze napisz ten post ode mnie
"witam.tu dorota,dawny nick na forum dzerka.nie moglam sama napisac
wszystkiego o dzerce,bo nie moglam uruchomic konta swego
"dzerka.poprosilam więc romke o odpowiedz na wszystkie pytania w sprawie
suni.zreszta przez caly czas jestem raczej z nia w kontakcie w sprawie
dzerki.dzis jednak zaczelam czytac wasze posty i tak mnie ruszylo,ze
"odpowiadam osobiscie".
juz po raz kolejny zle sie czuje z otwartmi tekstami "antyludzkimi" i
ocenami,wg mnie krzywdzacymi,raz przy adopcji dzerki,teraz,gdy zwracam
sie po pomoc.


"nagła zmiana zachowania psa po takim czasie jest dziwna i
obstawiam że coś tam zaistniało co Figę niepokoi i stąd takie a nie inne
zachowanie. ech..."






zmiany nie byly nagle,tylko wy o nich nie wiedzialyscie,oprocz
romki,ktora zawsze mnie wspierala."

Poniższy, wytłuszczony cytat jest moją wypowiedzią z wątku łowickiego, będącą spontaniczną reakcją na wieści o kłopotach wychowawczych z Figą. Nie chciałam nikogo urazić, czego dowodem jest reszta cytatu niestety ucięta :

to takie spostrzeżenie na sucho, bez emocji bo nie znam dokładnie sytuacji, ale nagła zmiana zachowania psa po takim czasie jest dziwna i obstawiam że coś tam zaistniało co Figę niepokoi i stąd takie a nie inne zachowanie. ech...


pisząc że coś tam zaistniało, miałam na myśli jakieś okoliczności, które sprawiły, że Figa zaczęła się zachowywać tak a nie inaczej

Pani Doroto nie należę do osób pochopnie wyciągających wnioski.
Przykro mi, że tak łatwo mnie Pani sklasyfikowała, nie wiem w czym moja wypowiedź jest antyludzka i krzywdząca.
Skoro ja tak Pani odebrała, przepraszam nie taki był mój zamiar.
Jak sama Pani napisała, tylko Romką była informowana o Pani kłopotach z Figą. Przejrzałam wątek Figi i nie zauważyłam ani jednego Pani posta, w którym prosi Pani o pomoc. Stąd proszę nie dziwić się, iż w pierwszej chwili pojawia się pytanie o przyczynę problemów z Figą, zwłaszcza że oficjalnie wszystko jest ok.
Nie oceniam Pani, tylko pytam o ewentualne przyczyny. A skoro pytam, to znaczy, że nie wiem jaka dokładnie jest sytuacja. To wszystko.
Jeśli mam nie pytać nie ma problemu nie będę.
Tylko pomoc chyba nie na milczeniu polega.

Posted

Uzupełniam informacje Doroty:już w luty rozmawiałam z Dorotą o incydencie z zagryzieniem kota ale...przez Rusłana ,owczarka środkowoazjatyckiego,który miał to zrobić z pomocą Dżerki.Dżerka miała wtedy około 8 miesięcy...Nie czując się specjalistką od zachowań zwierząt poleciłam Dorocie znanego wszystkim Jamora,biorąc pod uwagę jego wieloletnie doświadczenie ze zwierzętami...wiem,ze Dorota kontaktowała się z Jamorem nie wiem z jakim skutkiem.
Próbując zrozumieć zachowanie Dżerki,podzieliłam się z Dorotą uwagami co do jej prawdopodobnego(podkreslam: prawdopodobnego pochodzenia)od psów sąsiedzkich:wyżeł i bokserka(oba polujące),które 5 lat temu(nie ostatnio) zagryzły pod schroniskiem uciekającego jamnika.
Rozmowy o kłopotach z psami,w tym z Dzerką nie dotyczyły oddania Dżerki do schroniska czy innym opiekunom,dopiero w ostatnim mailu Dorota wyraziła takie życznie

Posted

Ja też pamiętam, że pierwsza nasza rozmowa dotycząca zagryzienia kota, która miała miejsce w naszym schronisku, gdy Dżerka nas odwiedziła i kontakt z Jamorem dotyczył Rusłana. Nie jesteśmy "antyludzkie" tylko pro-psie, to jest róznica. Wkładamy mnóstwo pracy, by pomagać psom i stawać w ich obronie. Trudno obarczać psa odpowiedzialnością za to, że jest niewychowany, zwłaszcza, gdy była na to szansa. Pies trafił do domu jako szczenię, niewiele ma tutaj do rzeczy jego pochodzenie, które mogłoby być ewentualnie wskazówką jak prowadzić psa i jak go układać. Tutaj miał ktoś podobny problem z labradorem dla przykładu

http://pies.onet.pl/13,15729,42,niewychowany_labrador,ekspert_artykul.html

Posted

Proponuję zająć się samą Figą.
Sama mam psa z teoretycznie agresywnymi wrodzonymi genami i wiem na co taki pies może sobie pozwolić na co nie. Pies ma 6 lat a ja ciągle nad nim pracuję, są i sukcesy i porażki, ale coś się dzieje.
Dlatego nie znakowałabym Figi jako agresywnej bestii. Szukajmy DT lub DS. Dałybyśmy radę finansowo umieszczając Figę np. u Jamora? Może spróbujmy poszukać deklaracji na DT? Może dodatkowe bazarki na ten cel?
Dziewczyny co wy na to?

Posted

[quote name='argusiowa']Proponuję zająć się samą Figą.
Sama mam psa z teoretycznie agresywnymi wrodzonymi genami i wiem na co taki pies może sobie pozwolić na co nie. Pies ma 6 lat a ja ciągle nad nim pracuję, są i sukcesy i porażki, ale coś się dzieje.
Dlatego nie znakowałabym Figi jako agresywnej bestii. Szukajmy DT lub DS. Dałybyśmy radę finansowo umieszczając Figę np. u Jamora? Może spróbujmy poszukać deklaracji na DT? Może dodatkowe bazarki na ten cel?
Dziewczyny co wy na to?[/QUOTEDorota jest właścicielką Dżerki...czy możemy wziąć 8 psa na swoje utrzymanie?

Posted

[quote name='Romka']Dorota jest właścicielką Dżerki...czy możemy wziąć 8 psa na swoje utrzymanie?

Patrząc realnie, nie do udźwignięcia... Hotel u Jamora to (przy zniżce jaką nam oferuje) 15zł za dobę, czyli 450/465zł za miesiąc.
Gdyby nie 7 psów, które mamy pod swoją opieką w DT...

Posted

Proponuję,zeby do czasu kiedy nie znajdziemy domu Dżerce,Dorota zatrzymała ją u siebie w domu,dopełniając warunków umowy adopcyjnej(sterylizacja),myślę,ze jeśli nas czyta nie będzie miała nic przeciwko temu.
Podobnie jak Anita uważam,że stadu Doroty zabrakło przewodnika,małe szczenię uczy się od dorosłych psów a nie odwrotnie.Dorota stworzyła sobie sielską wizję psio-kocio-ludzkiej rodziny,ale załozenia rozminęły się z rzeczywistością.
Nie możemy pozwolić,zeby do Dżerki,przylgnęła etykietka psa-mordercy,bo to nie jest prawda...wyobrażcie sobie mojego Pako i Romkę z nowym domownikiem,małym kotkiem...już rozumiecie co by się działo...
A pamiętasz wizytę Nelki,w końcu znanej i zaprzyjażnionej psicy Andzike...Belka Mamanabank szczeknęła na suczkę a moja Romka zaraz jej przyłozyła i poprawiła potem ze dwa razy.Nelka jest typem osiołka a moja terierowata Romka zaraz wyczuła jej słabość...ja sądzę Dżerka wyczuła,że suczki,które ma Dorota są słabsze i pozwoliła sobie na więcej...
Mamanabank...PILS...NAPISZ CUDNY TEKST DO OGŁOSZEŃ...zaraz znajdziemy Dżerce domek...

Posted

mamanabank napisał(a):
Patrząc realnie, nie do udźwignięcia... Hotel u Jamora to (przy zniżce jaką nam oferuje) 15zł za dobę, czyli 450/465zł za miesiąc.
Gdyby nie 7 psów, które mamy pod swoją opieką w DT...


A jakby tak zebrać deklaracje?

Posted

Paula03 napisał(a):
A jakby tak zebrać deklaracje?

Paula,Dzerka ma właściciela,który za nią prawnie odpowiada,chyba wolałabym,zebyś pomogła ogłaszać Dżerkę co Ty na to...?

Posted

[quote name='Romka']Proponuję,zeby do czasu kiedy nie znajdziemy domu Dżerce,Dorota zatrzymała ją u siebie w domu,dopełniając warunków umowy adopcyjnej(sterylizacja),myślę,ze jeśli nas czyta nie będzie miała nic przeciwko temu.
Podobnie jak Anita uważam,że stadu Doroty zabrakło przewodnika,małe szczenię uczy się od dorosłych psów a nie odwrotnie.Dorota stworzyła sobie sielską wizję psio-kocio-ludzkiej rodziny,ale załozenia rozminęły się z rzeczywistością.
Nie możemy pozwolić,zeby do Dżerki,przylgnęła etykietka psa-mordercy,bo to nie jest prawda...wyobrażcie sobie mojego Pako i Romkę z nowym domownikiem,małym kotkiem...już rozumiecie co by się działo...
A pamiętasz wizytę Nelki,w końcu znanej i zaprzyjażnionej psicy Andzike...Belka Mamanabank szczeknęła na suczkę a moja Romka zaraz jej przyłozyła i poprawiła potem ze dwa razy.Nelka jest typem osiołka a moja terierowata Romka zaraz wyczuła jej słabość...ja sądzę Dżerka wyczuła,że suczki,które ma Dorota są słabsze i pozwoliła sobie na więcej...
Mamanabank...PILS...NAPISZ CUDNY TEKST DO OGŁOSZEŃ...zaraz znajdziemy Dżerce domek...

Spróbuję, choroba nagła! :-)

Posted

[quote name='Romka']Proponuję,zeby do czasu kiedy nie znajdziemy domu Dżerce,Dorota zatrzymała ją u siebie w domu,dopełniając warunków umowy adopcyjnej(sterylizacja),myślę,ze jeśli nas czyta nie będzie miała nic przeciwko temu.
Podobnie jak Anita uważam,że stadu Doroty zabrakło przewodnika,małe szczenię uczy się od dorosłych psów a nie odwrotnie.Dorota stworzyła sobie sielską wizję psio-kocio-ludzkiej rodziny,ale załozenia rozminęły się z rzeczywistością.
Nie możemy pozwolić,zeby do Dżerki,przylgnęła etykietka psa-mordercy,bo to nie jest prawda...wyobrażcie sobie mojego Pako i Romkę z nowym domownikiem,małym kotkiem...już rozumiecie co by się działo...
A pamiętasz wizytę Nelki,w końcu znanej i zaprzyjażnionej psicy Andzike...Belka Mamanabank szczeknęła na suczkę a moja Romka zaraz jej przyłozyła i poprawiła potem ze dwa razy.Nelka jest typem osiołka a moja terierowata Romka zaraz wyczuła jej słabość...ja sądzę Dżerka wyczuła,że suczki,które ma Dorota są słabsze i pozwoliła sobie na więcej...
Mamanabank...PILS...NAPISZ CUDNY TEKST DO OGŁOSZEŃ...zaraz znajdziemy Dżerce domek...


popieram :)

Posted

Romka napisał(a):
Paula,Dzerka ma właściciela,który za nią prawnie odpowiada,chyba wolałabym,zebyś pomogła ogłaszać Dżerkę co Ty na to...?


Jasne! Jutro mam sporo czasu, ale nie ma jeszcze tekstu więc mogę poczekać kiedy będzie :)

Posted

[quote name='Romka']Argusiowa PLIS ALLEGRO,:lol:jak Mamanabank napisze tekst...PLIS BARDZO...:lol:

Pozwoliłam sobie zrobić allegro, tak łatwiej mi było napisać parę słów, a argusiowa i tak ma urwanie głowy z pilnowaniem bazarków, zerknijcie, poddaję Waszej akceptacji, jak będzie trzeba, zmienię wg wskazówek.

http://allegro.pl/show_item.php?item=1292609503

Paula, dasz radę skopiować tekst do ogłoszeń z allegro?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...