AGA35 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 ta sierota już korzenie zapuściła w tym szpitalnym pokoiku Quote
Kinia1984 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 niestety taka zla dola starszych psow, niektore czekaja na dom pare lat... Quote
Kinia1984 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Awit napisał(a):Ile on ma lat, że tak mu emerytujecie? Koło dychy , moze wiecej, ciezko okreslic, ale duchem ma 2 lata:evil_lol: Quote
Awit Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 O to faktycznie emeryt, ale młody:-) Kiedyś kobiety mogły odchodzić na emeryturę po ukończeniu 55 lat. I są to babki w kwiecie wieku i taki jest Misio:-) Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Awit napisał(a):O to faktycznie emeryt, ale młody:-) Kiedyś kobiety mogły odchodzić na emeryturę po ukończeniu 55 lat. I są to babki w kwiecie wieku i taki jest Misio:-) Pewnie:lol: Misio w kwiecie wieku szuka domu!;) Quote
AGA35 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 dzień dobry MISIACZKU. A moze to dziś będzie ten dzień..........:-) Quote
AGA35 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 [FONT=Verdana]Misiek; "Też mam prawo do szczęścia i swojego Człowieka"[/FONT] [FONT=Verdana]Już 92 dni Misiek oczekuje na dom, blokując szpitalne miejsce (jedyne, jakie posiadamy) innej bidzie w potrzebie. Przez ten okres pobytu Miśka w Ambuvecie nie miałem w jego sprawie ani jednego telefonu. Raz, jeden jedyny raz ktoś wysłał mailem zapytanie: czy jego adopcja jest dalej aktualna i więcej się nie odezwał. Kosmiczna cisza! Kiedy dzwoni telefon alarmowy ogarnia mnie smutek. Gdzie ja jakąś następną bidę z wypadku położę? [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] Quote
ana80 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Czy naprawde jest potrzebny rozlew krwi i doraźne cierpienie psiaka, żeby ktoś zainteresował się jego adopcją ? MIŚ to napraaaawde kochane psisko. :lol: Cioteczki ŻYCIE ZA ŻYCIE! :angryy: Quote
AGA35 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 [FONT=Verdana]Misiek już 93 dni szuka domu! [/FONT] Quote
AGA35 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 [font=arial black]na jego miejscu mógł być dziś hospitalizowany ranny pies [/font] [font=tahoma] [/font] [font=times new roman] [/font] Quote
Kinia1984 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 po tym co juz tu nie raz widzialam , misiek stosunkowo jeszcze krotko na ten dom czeka jak na swoj wiek...nie wiem moze trzeba znalezc mu dom tymczasowy i zbierac deklaracje... Quote
Kinia1984 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 po tym co juz tu nie raz widzialam , misiek stosunkowo jeszcze krotko na ten dom czeka jak na swoj wiek...nie wiem moze trzeba znalezc mu dom tymczasowy i zbierac deklaracje... Quote
AGA35 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 może to jedyne wyjście z sytuacji ... można spróbować .... Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Właśnie dzisiaj czara goryczy pana Janusza się przelała. Kto czyta "kundelka" to powinien go zrozumieć i będzie wiedział dlaczego tak postąpił. Quote
Kinia1984 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Odmówiłem wyjazdu! Czwartek 3 grudnia 2009 r. – godz. 9.00 Trzy minuty temu odmówiłem wyjazdu do wypadku. Na stacji BP w Wesołej leży ranny owczarek niemiecki. Nie mam możliwości hospitalizacji tego psa, a moje apele do społeczeństwa o pomoc w znalezieniu domu dla Miśka są bezskuteczne. Każda gmina ma „zakontraktowanego” lekarza wet. lub tzw. „hycla”, którzy za zlecenie oraz za pieniądze gmin zobowiązani są do interweniowania w takich przypadkach oraz do udzielenia pomocy rannemu zwierzakowi. Janusz Orzechowski Quote
obraczus87 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Czy jest gdzieś do pobrania PLAKAT ogłaszający Misia?? Może niech każda-każdy z nas w miare swoich mozliwości wydrukuje choć po 10 takich plakatów - i rozwiesi je w swojej okolicy. Na wątku Misia jest kilkanaście osób - co Wy na to?? Może w ten sposób się uda?? Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Plakat Misia ja mam u siebie jak by ktoś chciał (ponieważ jedna z dogomaniaczek zrobiła), to niech napisze maila na priv. to wyśle. Wydaje mi się, że cała wypowiedź P. Janusza nie jest bezpośrednio w nas wymierzona, ponieważ on sam ogłaszał Miśka nawet prywatnie u siebie w klinice, czy w innych przychodniach. Nie mamy się tu za co obrażac, ani urażać, ponieważ tu chodzi tylko i wyłącznie o szczęście tego naszego Misia, które (jak widać po poście P. Janusza) warunkuje hospitalizację następnego psa. Quote
obraczus87 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Nikt się nie obraża. Tylko my ze swojej strony robimy co możemy - dzieki Dogomaniakom sa pieniądze na leczenie Mukiego, byly pieniądze na Gapcia... Kurcze, ja sama szukam dla swoich podopiecznych domów i nie jest to łatwa sprawa... a takie przejawy rozgoryczenia uważam, że nie są na miejscu po prostu. Ja rozumiem, że AMBUVET nie ma w chwili obecnej możliwości na trzymanie innego psiaka.. przykro mi, ale niestety nie zabiorę Miśka do siebie. Po prostu trzeba dalej ogłaszać i ogłaszać. Wiem, że to żmudne zajęcie, ale.... niestety nie wszystkie psiaki znajduja domek tak szybko jak znalazł go Gapcio :( Quote
Kinia1984 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Ana my mamy na tymczasie staruszka mniej wiecej w wieku Misia i mimo wielu ogloszen, allegro i inne strony adopcyjne, i ani jednego malego telefonu czy maila, ale biorac do siebie starego psa liczylysmy sie z tym, tak samo Pan Janusz powinien liczyc sie z tym ze Gapcio czy Muki to szczeniaczki i szybko znajda wielbicieli, dla starszego psa potrzeba wielkiego milosnika...Ale mysle że Pan Janusz tez zdaje sobie z tego sprawe, bo dlugo juz pracuje z psami i dla psow... Nikt sie nie obraza, to raczej wypowiedz Pana Janusza brzmi jakby sie obraził...Albo po prostu jest pelna goryczy..Czemu wcale sie nie dziwie... Ja ze swojej strony zrobilam pare ogloszen na stronach adopcyjnych i niestety przy ogromie psich bid narazie tylko tak moglam pomoc... Ale trzymam kciuki za Misia Kazdego dnia:) Quote
Awit Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 A ja wypowiedź Pana Janusza odebrałam jako akt rozpaczy, bezradności, niemocy. Krótko, zwięźle, logicznie napisał z jakiego powodu odmówił wyjazdu, tak na prawdę nie musi jeździć na każde wezwanie. Gmina też ma pewne obowiązki wobec rannych i bezdomnych zwierząt. Smutne bardzo są te słowa, ale On w tej chwili nie może nic zrobić. Pan Janusz trzymając Miśka nie jest w stanie pomagać innym psom, które potrzebują pomocy. Myślę, że to sprawia Panu Januszowi największy ból. A jeśli są takie kłopoty w znalezieniu Miśkowi domu, nie lepiej by było znależć mu "dobre" schronisko? Mnie też go bardzo szkoda, gdyby Pan JAnusz miał z 10 wolnych miejsc, Misiek mógłby może nawet dożywotnio jako rezydent zostać. Ale tak nie jest. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.