alina71 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ale fajne cuuuuudo :) Przesłałam koleżance zdjęcia, czekam na odpowiedź. Quote
shanti Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Ola ma jeszcze w domu kocurka biało-rudego. Starszy od mojego, podobno spokojny. Quote
Mona1991 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Już poinformowałam Iwonę, że z ogłoszenia dzwoniła do mnie pewna Pani, która chce kotka. ;) Mam jej wysłać po pracy zdjęcia Pendrive'a i Rudego. Zobaczymy na którego się zdecyduje bo nie mam serca jej wciskać na siłe żadnego z nich. Niech mają równe szanse. :p Dzieciątka jest sprawa... Mamuśka, ta co siedziała ze szczeniakami, teraz zwie się Lola i jest na DT u mojej sąsiadki po sterylce. Już po paru dniach przestała robić w domu, poznajemy ją coraz lepiej. Kto chętny do zrobienia wydarzenia czy jakiś ogłoszeń dla niej? Bo ja nie bardzo wiem jak mam się za to zabrać... Sunia spokojna, przyjaźnie nastawiona do ludzi, chociaż troche nie ufna, boi się nieznajomych psów. Nie broi nie gryzie, upodobała sobie pingwinka... Jeść je co się jej da. Jeśli chodzi o czynności fizjologiczne to w jak najlepszym porządku czyt. kupa dobra :cool1: Postaram się napisać coś mądrego jak będzie trzeba... Quote
szafra Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ola - ja nie bardzo wiem, która to sunia ? Ostatnio ze szczeniakami to siedziała taka malutka chudzinka Niania - nie wiem czy to ta ? Mogę jej zrobić wydarzenie na FB. Wpadnę jutro do schroniska. Cieszę się, że labrador spodobał się Pani ( chociaż trochę mi żal). Sara chyba do mieszkania w bloku nie bardzo się nadaje:shake:. Quote
szafra Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='Mona1991']No właśnie Niania. Teraz już Lola ;)[/QUOTE] Zrobię jej wydarzenie na FB. Kilka fotek pewnie znajdę, ale może z DT też jakieś fajne zdjęcia się zmontuje ? Quote
shanti Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Szafra nie martw się o Sarę. Jest też pan zainteresowany, mam kontakt, ale on chce ją po sterylce. Dziś nie udało się nam ją zawieźć. Ja miałam wolne, a Grześ inne sprawy. W przyszłym tygodniu zrobimy to najszybciej jak się da. Jeśli się wszystko uda to Sara będzie z panem jeździć do pracy, a wiesz jak ona lubi auto:evil_lol: Kciuki i może się powiedzie. Quote
szafra Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Oj tak , tak !!! :multi: Ona będzie najszczęśliwsza na świecie z Panem i jeszcze w samochodzie !!!! To już się nie martwię i spokojnie ( ale mocno) trzymam kciuki! :thumbs: Quote
alina71 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Jaki jest koszt przyjęcia psa do schroniska? Znajoma pyta. 4 m-czny szczeniak cocer spaniel z hodowli bez rodowodu. Szukam mu domu. Quote
szafra Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='alina71']Jaki jest koszt przyjęcia psa do schroniska? Znajoma pyta. 4 m-czny szczeniak cocer spaniel z hodowli bez rodowodu. Szukam mu domu.[/QUOTE] Chyba 150 zł ? Niech go może da najpierw na Jasnet w ogłoszenia i jeszcze na inne stronki ... Quote
szafra Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Bardzo proszę - wydarzenie malutkiej Loli : http://www.facebook.com/event.php?eid=171711279581775 Jeżeli można prosić później o jakieś fotki lub wklejenie fotek i kilka informacji z domu tymczasowego ... :lol:. Niektóre psiny zdążyły pomiędzy jednym deszczem a drugim pobiegać. Tofi podgryza cały abażur :evil_lol:, wszyscy chłopcy wykastrowani jakoś maja zaburzoną przestrzeń przez te lampy... obijają się, tłuką nimi na wszystkie strony. Ten chudzina zdążył się na chwilę już pozbyć abażurka ale w porę to zauważyliśmy. A bez wody to masakra jakaś!:shake: Miejmy nadzieję, że jutro już będzie... Quote
dominika_06 Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Kudłate coś ;) sympatyczny piesek: Dakota na spacerze wyczesana trochę: Jojo-na spacerku okazała się dość żywiołowa i baaardzo lubi pieszczoty: Quote
szafra Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Dakota ma niestety bardzo skołtunioną sierść i sfilcowaną w tylnych partiach i na łapach- nadaje się tylko do wycięcia :shake:. Jojo jest świetna, nie wiem czy nie była bita - gdy przybiega do nóg natychmiast przywiera do ziemi przypłaszczona i czołgająca. Korba ( ze studzienki) pobiegał bez smyczy ... nie ucieka i przybiega na zawołanie. I Sówka od Żwirka też - szybko galopuje na tych swoich krótkich łapkach ! :evil_lol: Quote
shanti Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Biedna Jojo jest depozytem, więc do adopcji iść nie może. Mieszkała z kilkudziesięcioma kotami w skandalicznych warunkach. W porównaniu z jej miejscem pobytu, tu ma luksus. Chyba Mona robiła zdjęcia, może nam coś wrzuci. Kudłate coś jest z "20". Dakota podobno była przetrzymywana przez tego wariata K..., który ukradł labkę i się nad nią znęcał. Na szczęście udało się odnaleźć właścicieli i ją mu z pomocą policji odebrali. Mam nadzieję że dziś już będzie woda w schronisku:angryy: Quote
dominika_06 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Więc to kudłate coś to Rokko z 20. Kurcze na tych dużych kojcach jakoś go nie rozpoznałam... Bidulka Jojo... Przynajmniej już ma własny kojec, miske i bude... Quote
Mona1991 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Dakota zwie się Klamerka. Żeby wszyscy wiedzieli o którego psa chodzi. Starajmy się nadawać imiona takie, żeby nie było potem sytuacji, że ktoś dzwoni pyta psa o imieniu BlaBla, a my zielonego pojęcia nie mamy o so chodzi... :-o Jesli chodzi o Lole to dzisiaj bede miała zdjęcia z DT. Jeśli chodzi o jakiś opis to dajcie mi chwile, bo mam małe poblemy i nie potrafie myśleć. Sorki. Quote
Mona1991 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Lola, Lola... Mała, dziwna, śmieszna... Zaczęła znikać w schronisku. W końcu została sama, bo nikt jej nie wybrał. Pies tracił się w oczach. Leki, najlepsze karmy... Nic nie pomagało. W końcu ktoś się do niej uśmiechnął, chociaż na chwile. Pewni ludzie, którzy posiadają w domu nie mały zwierzyniec zaoferowali się ze swoją pomocną dłonią. Zaraz po operacji Lola trafiła do DT. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie, sekunda po sekundzie pies zaczął odzyskiwać utracone życie. Początki były ciężkie. Psina się bała, trzymała się tylko córki... Były problemy z załatwianiem się w domu... Ogólne przerażenie i chwile załamania. Później się zaczęło... Piłka? Daj się pobawić... Zabawa. Jedzenie? Może się podzielisz? W końcu zaczęła jeść... Idziemy na spacer? Nie widzisz, że czekam pod drzwiami? No to idziemy. Nie ma już załatwiania się w domu. Włączasz telewizor? Oglądam z Tobą. Siedzi i patrzy. Ścielisz łóżko? No to idziemy spać. W końcu zaczęła normalnie przesypiać noce, nie zrywając się z piskiem nie wiadomo z jakiego powodu. Inny pies? Wiem, że już mi krzywdy nie zrobi. Teraz spokojnie śpią razem z Brosem. Przytul mnie, weź na kolana... Jestem Twoja i tylko Twoja. Nie widać już żadnych wystających kości, nie ma zapadniętych policzków, łzy przestały lecieć... Lola nie jest ani psem rasowym, ani jakimś wybitnie pięknym. Jej duchowe piękno, charakter i piękne oczy potrafią zdziałać cuda. Kto da ten prawdziwy dom i prawdziwą miłość Loli, o której ktoś kiedyś zapomniał... Nie wiem co mam napisać, bo to co się stało w domu tymczasowym jest po prostu cudem. Ci ludzie są cudem i ten pies jest cudem. Teraz czekamy na następny cud, którym będzie ten prawdziwy dom. Pomóżcie. W d***e z wszystkim. Psy są ważniejsze. Quote
alina71 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Dodałam zdjęcia Mańka na jego wątku. Za chwilke dodam zdjęcia tej ślicznej energicznej czarnej suńki. A ktora to Lola? Teraz ide się napić bo muszę odreagować stłuczke. Quote
Mona1991 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Uwaga gryzę. Myszka, takie coś do komputera, na tym są dwa klawisze i w niektórych jest kółeczko. Kółeczkiem pokręcić do góry i przeczytać. Ewentualnie jak nie ma kółeczka, na boku przeglądarki jest taki paseczek ze strzałkami, jedna u góry, druga na dole. Nacisnąć tą u góry i przesuwać aż się przeczyta. Dla wyjaśnienia, przeglądarka to taki program dzięki któremu korzysta się z internetu. Dziękuję. Quote
Mona1991 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Bardzo źle się dzieje. Niestety tajemnica. Podrzuce zdjęcia jeszcze jednego kociaka ino wróce do domu... Niestety przymus. Quote
shanti Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Wody dziś nie było i najprawdopodobniej nie będzie jeszcze jutro. Dowożą beczkowozem, ale wyobraźcie sobie noszenie wody w wiaderkach i mycie kojców. Masakra. :angryy: Jutro trzeci dzień posuchy w kranach. Bez wody nie da się uruchomić ogrzewania, więc marzniemy my i psy. Quote
alina71 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Wow Mona bez przesady. Nie wiem kto siedział ze szczeniakami. Niestety nie mam możliwości być u was tak często by pamiętać wszystkie psy. :( Ale już znalazłam info. I nie mam myszki tylko pad. ;) Nieważne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.