agnieszka24 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Cola pojechała na zabieg o 15. Niestety fatalnie się złożyło, że zabieg był umówiony na ten dzień. Kuba strasznie się rozchorował. Rodzice muszą z nim jechać do szpitala :( Nie będzie miała kto odebrać suni. Poradziałam im, żeby zostawili małą na dwie doby w klinice. Niestety nie mogę jej wziąść do siebie, bo mam w domu chorego szczeniaka.. Quote
andzia69 Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Aga - no ale nie mogą po południu jej odebrać? boshe...biedny Kuba...biedna sunia:(:( Quote
agnieszka24 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Z rozmowy wynikało, że nie dadzą rady. Inaczej pewnie nie dzwonili by do mnie z prośbą o pomoc. Dopiero będą jechać do szpitala z Kubą. Pewnie zostaną tam do nocy :( Mam nadzieję, że nic poważnego mu nie dolega, choć nie wyglądał najlepiej gdy u nich byłam.. Pani jest bardzo rozbita i podłamana. Jej córka też nie może pomóc w opiece nad sunią, bo też jest w szpitalu. Mają poprosić zięcia o pomoc. Zadzwonię do nich wieczorem, bo teraz nie chcę jej niepokoić. I tak ma za dużo na głowie. Najwyżej jak nic nie wymyślą, to będa musieli ją zostawić w klinice do soboty.. Quote
doddy Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Dawajcie znać jak Cola i jak rodzina, czy daje radę. Quote
andzia69 Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 dzwoniłam do Agi wczoraj wieczorem...ale nic nie wiedziała:( miała jeszcze później do nich dzwonić...Kuba trafił do szpitala, bo podobno lekarze nie wiedzieli co mu jest...miał cały czas temp. i nie wiadomo od czego i dlaczego... jak tylko coś będę wiedziała dam znać Quote
agnieszka24 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Cola po zabiegu czuje się bardzo dobrze :) Wczoraj bardzo wymiotowała, ale dzisiaj czuje się znacznie lepiej. Nie leży obolała, tylko urządza sobie spacery po domu :cool3: Na dwór znoszona jest na rękach, choć zdarza się jej załatwić w domu. Wczoraj z kliniki odebrał ją zięć państwa i zaopiekował się nią. Kuba nadal w szpitalu. Ma wysoką gorączkę i leży pod kroplówkami. Lekarze nie wiedzą dokładnie co mu jest. Ale nie wygląda to dobrze :placz: Trzymajcie kciuki, żeby chłopak stanął na nogi! Jestem z panią w stałym kontakcie telefonicznym. Quote
andzia69 Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 :( ech......biedna Maniunia (jakos mi tak zostało;))...biedny ten Kuba:( najgorzej jak nie wiadomo co leczyć... Aga daj mi swojego emilka to wyslę ci tą zmienioną umowę specjal for Aron:) Quote
Alicja Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Trzymam z całych sił za zdrowie KUby i Coli :kciuki: Quote
agnieszka24 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 U Maniuni wszystko w jak najlepszym porządku :) Rośnie zdrowo i robi się coraz grzeczniejsza. Nie rozrabia już tak strasznie jak wcześniej ;) Po sterylce szybko doszła do siebie. Rana bardzo ładnie się zagoiła. Wet ja wychwalił, że jest zadbana i ślicznie wygląda! Kuba też wyzdrowiał - pogadaliśmy sobie troszkę, a teraz czekam na nowe fotki królewny :p Quote
Sylwia K Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 to dobrze, że i Kuba i Cola są już zdrowi, oby tak dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.