Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak mi przykro, że Mopsiu odszedł:placz:
ŚLiczny piesio.
Nie mam psa, tylko koty domowe, działkowe, z ulicy.
Raz przeżyłAm śmierć pieknego burasa - Leona.
Przyszedł do mnie znikąd, nikt go nie znalł, wcześniej nie widział, tak chudy,ze ledwo stał na nogach, nawet nie miaukał.
Obraz nedzy i rozpaczy:placz:
W ciągu 4 m-cy wypiekniał, odzył, ale 4 grudnia ub. roku znalazłam (chyba jego) pod kocia budą. Pochowałam pod zielonym drzewkiem. Ale do dnia dzisiejszego nie jestem pewna czy to był on, Leon.
Wciąz czekam na Leona:(

Posted

a to Nasz wspólny medal, Pepiniu nie cierpiał wystaw, wywalczylicmy ten medal wspólna praca i zaangazowaniem.
On go zdobył dla mnie.........
ostatni raz...........

Posted

złosc mnie ogarnia....

kiedy Pepino umarł, w tamtej chwili, nie mogłam podniesc sie z ziemi, nie mogłam sie ruszyc, wyłam tylko, czułam ze swiat i czas sie zatrzymały, nie chciałam otworzyc oczu, bałam sie ze to prawda....

i lezelismy tak obok siebie.......

az przyszedł ktos i mnie zabrał.....

juz sie zrobiło ciemno, dzien sie skończył i swiat sie skonczył...

Pepinka tez zabrali, niesli go w takim niebieskim kocu... i pochowali.... widziałam jak kopia dół, a ja nie mogłam podejsc! nie mogłam sie ruszyc sie z miejsca! byłam trupem za zycia...

w ładnym miejscu lezy, pod drzewami...

przepraszam Pepiniu....

Posted

Mosii CUDOWNA KOBIETO Bądź silna dla Pepinia,
ON napewno nie chciałby abyś się smuciła !!!

Kiedy czytam Twoje posty to nie umiem powstrzymac łez, ile w Twoich słowach jest prawdziwej miłości i tęsknoty :-(
Mosii jakie to szczęście doświadczyć takiej miłość, nawet jeśli jest dana tu na ziemi tylko na krótki czas...

Pozdr ciepło

Posted

mosii napisał(a):

w ładnym miejscu lezy, pod drzewami...


Tak, tamto miejsce jest bardzo ładne :-( ale tam lezy tylko jego namiastka, a sam Pepiniu jest bardzo szczęśliwy gdzieindziej :)

Ja też nie poszłam tam, gdzie Tato zakopał Bossa...nie byłamw stanie, dopiero za kilka miesięcy posadziłam tam malutką choineczkę :-(

  • 3 weeks later...
Posted

Pepiniu, wiesz jak jest pieknie w naszym nowym domku, las, łaki, pola, wszystko co lubiłeś.... siedze tu i widze jak biegasz z psami, z rotka, widze Cie jak pilnujesz... mój Ty strózu kochany....... dokazujesz.....
czy nie tesknisz za mna????
jak sobie tam radzisz???

znów rozpaczam...............................

  • 2 months later...
Posted

Kochana.....wszyscy, ktorzy tu zaczynali watki cierpia....
Moj ukochany czarnuszek, moja zabcia, ropuszka, rybeczka zostawila mnie tu na tym podlym swiecie rowniez....
Zasnal 21 wrzesnia tego roku i juz sie nie obudzil....
Bardzo mnie boli, ze on tam sam lezy, w lesie......
Wczoraj byla burza...poplakalam sie, bo on tam sam lezal w ciemnosciach a nie lubial burzy bardzo....

Ale wiem, ze on patrzy teraz z gory na mnie i nadal jest ze mna. Tak samo jak Twoj mopsik. One bede zawsze z nami...

Beata

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 4 months later...
Posted

Świeczka dla Pepinka... ja wiem jaki to bol, tez bardzo cierpie, a mysl ze Ona cierpiala jak odchodzila nie daje mi spac ....



  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...