asher Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 mmbbaj napisał(a):Kogo??? :crazyeye: A ja wiem kto to Tiuzdejek! Ha! :sweetCyb: Quote
Sabina1 Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 To może nie mów Mmbbaj, bo sie na mnie obrazi :lol: :lol: :lol: Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 Sabina1 napisał(a):To może nie mów Mmbbaj, bo sie na mnie obrazi :lol: :lol: :lol: :mad::mad::mad::mad::mad: A ja niewyspana bo z Bajanem musiałam gonić o 2.30 i potem o 5.30 . Ma sr.........., a do tego wymiotował żółcią:sad: Już byliśmy w przychodni, ale okazało się, że od 10-tej więc wróciliśmy, zaraz niedługo pójdziemy:roll: Quote
Alka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 ojej, przykro mi coś Bajankowi zaszkodziło? najadł się czegoś? Małgosiu, czekamy na dobre wiadomości! Trzymajcie się ! Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 [quote name='Alka'] coś Bajankowi zaszkodziło? najadł się czegoś? Alu, właśnie nie jadł niczego takiego...Jedyną nowością były ciasteczka wg przepisu Gosi, ale trudno mi uwierzyć żeby one mu zaszkodziły:roll: Do tego poza tym Bajan zachowuje się normalnie...chętnie by coś zjadł, chętnie spaceruje i nawet skory do zabawy. Ale przyciskało go w nocy i nad ranem mocno, strasznie mnie poganiał! Właściwie pierwszy raz brzydką kupę miał w nowy rok, ale myśleliśmy, że to nerwy sylwestrowe.Potem trochę go zrywało właśnie żółcią, ale mało. I potem już nic się nie działo aż do wczoraj do wieczora bo pogoniliśmy 1-szy raz po 22-giej. To mnie niepokoi, że dolegliwość nie minęła ale się nasila, dlatego idziemy do weta! Może mu coś w żołądku siedzi i nie może tego wydalić?:roll: Zaraz idziemy! Quote
Alka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Małgosiu, a angina dawno już wyleczona, prawda? Jak dobrze pamiętam to Bajanek dostawał zastrzyki. Biedulek jeden, znowu coś się przyplatało, miejmy nadzieje ,że szybko odpuści, duuuzo zdrówka życzymy ! Quote
KUMPELka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Oj:placz: Gosiu czekamy na TYLKO dobre wieści o Bajanku :roll: Quote
Patka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Mi to wygląda na małe przeziębionko?? a snieżek jadał?? Małgosiu a dostaje cos na wzmocnienie ja stale polecam Iskial (mamy niezłe efekty) :multi: Quote
Gosiek Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 O kurczę - znów niewesoło :shake: Biedny Bajanek - mysle że to od śniegu - bardzo łatwo psiaki sie w zimie przeziebiaja własnie od śnieżku i maja dokladnie takie objawy. Nie przypuszczam zeby od ciasteczek bo przecież Gerberek jest bardzo łagodny dla żołądka a poza tym były tylko mąka i płatki :-o wiec nie powinno mu zaszkodzić. Czekamy na wieści Małgosiu Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 [quote name='Patka']Mi to wygląda na małe przeziębionko?? a snieżek jadał?? Małgosiu a dostaje cos na wzmocnienie ja stale polecam Iskial (mamy niezłe efekty) :multi: O rany!:roll: To wy myślicie, że to może być przeziębienie, albo angina?:crazyeye: Takie żołądkowe problemy? Bajan dostał 3 zastrzyki z antybiotyku i doktor powiedziała, że wg niej wystarczy bo jest OK, no i wydawało się, że jest OK...A Bajan oczywiście śnieg liże i czasem łapie do pysia choć mu nie pozwalam! Wybieram się, ale szkoda mi go budzić bo usnął, a też ma noc do d**y! Patka ja mu daję Canvital, to witaminy, a Iskialu nie znam.W zeszłym roku Bajan był maluchem, miał goły brzuszek, chodziliśmy na spacery po śniegu i mrozie (no, oczywiście z umiarem) i nic mu nie było! Quote
Gosiek Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 [quote name='mmbbaj']O rany!:roll: To wy myślicie, że to może być przeziębienie, albo angina?:crazyeye: Takie żołądkowe problemy? Bajan dostał 3 zastrzyki z antybiotyku i doktor powiedziała, że wg niej wystarczy bo jest OK, no i wydawało się, że jest OK...A Bajan oczywiście śnieg liże i czasem łapie do pysia choć mu nie pozwalam! Wybieram się, ale szkoda mi go budzić bo usnął, a też ma noc do d**y! Patka ja mu daję Canvital, to witaminy, a Iskialu nie znam.W zeszłym roku Bajan był maluchem, miał goły brzuszek, chodziliśmy na spacery po śniegu i mrozie (no, oczywiście z umiarem) i nic mu nie było!Gosia ale właśnie maluchy są jakieś odporniejsze :cool1: Nie wiem czemu... za to im starszy pies tym łatwiej łapie właśnie anginę - w lato pijac zimna wodę z węża ogrodowego a zima bardzo szybko własnie przez zjadanie śniegu. Axel 2 razy miał anginę... za każdym razem takie same objawy jak Bajanek teraz ale dochodziło jeszcze "krztuszenie" bo inaczej tego nie nazwę. Mozesz podawać Iskial (olej z wątroby rekina) albo zwykły tran - też uodparnia. Ja zawsze do gotowanego zarełka dodaję Axlowi czosnek a i dodatkowo codziennie je witaminy - zauważyłam ze jednak w suchej karmie jest ich za mało :cool3: Quote
Alka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Małgosiu, czasami tak jest...:diabloti: Tuffcio pierwszą zimę przeszedł okropnie, choroba za chorobą.Miał 3-4 miesiące ,a zastrzyków starczyłoby na kilka lat.Dostawał potem na uodpornienie zwykłą Biostyminke i odpukać...nie choruje. zekamy na info! Quote
Alicja Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Małgosiu ja też myslę , że to anginka albo przeziębienie .My już z Ozzulcem sporo przeszlismy .Wiesz można się śmiać , ale jednak dla cieplaszkowych , domowych psiaków bez podszerstka ,dereczka na zimne lub mokre dni nie jest złym pomysłem :roll: Quote
Teklunia Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Witam Was noworocznie :) Tutaj tez nadrobilam juz zaleglosci - tak milo sie zaczelo (swiatecznie i urodzinowo), a tak ponuro sie konczy - biedny Bajanek :( [quote name='mmbbaj']Wczoraj miałam urodziny:cool:... Taki tort zrobił dla mnie mąż!:angel:...............PYSZNY!!!:lol: :facelick: Zobaczcie co dostałam!:p Małgosiu, dla Ciebie mocno spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia urodzinowe!!! :new-bday: A dla maleństwa dużo zdrówka!!! Quote
ewelinabuck Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 trzymam kciuki za zdrowko bajanka:multi: Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 No to wróciliśmy:roll: Doktor powiedziała, że na razie będzie leczyć objawowo. Bajan gorączki nie ma bo 38,2, w gardle w porządku więc przeziębienie to nie jest. Jedną z możliwości jest "grypa trzydniowa", która daje takie objawy. Zaleciła jednak badanie kału w kierunku pasożytów i lamblii (ona to jakoś nazywała "dżiardżia" czy jakoś podobnie). Ponieważ Bajan nie wykazywał skłonności to poleciałam do tego miejsca gdzie zrobił rano i pobrałam. Powinno być dobrze bo 1) wiedziałam na 100%, że to jego, 2) jest zimno więc warunki przechowywania spełnione.Zresztą i tak musi być badane 2 czy 3 razy. Już zaniosłam, jak się uda to wynik będzie jutro, a jak nie to w piątek. Bajan dostał 3 zastrzyki :biotyl, No-Spa i jeszcze coś.Będzie dostawał jeszcze przez dwa dni. Dostał leki ranigast i ulgastran no i dziś głodówka:roll::bigcry:Oczywiście jestem w nerwach! Dodatkowo zmartwiłam się bo u Bajanka jest spadek wagi...latem ważył prawie 40kg, przed Świętami jak miał anginę ok. 39, a jak zważyłam go dziś to 37,500:roll: No i masz jeszcze dogo nie działa!:angryy::angryy::angryy: Quote
Alicja Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Będzie dobrze .Może faktycznie złapał 3dniówkę:diabloti: Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Będzie dobrze .Może faktycznie złapał 3dniówkę:diabloti: Alu też mam taką nadzieję, że 3dniówka, ale i tak się martwię:roll:Szczególnie boję się tej cholernej lamblii:angryy: Quote
PIKA Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 [quote name='mmbbaj'] Ponieważ Bajan nie wykazywał skłonności to poleciałam do tego miejsca gdzie zrobił rano i pobrałam. A to akurat nie był najlepszy pomysł :roll: Od rana, to wszelkie pasozyty mogły wyginąc a na ich miejsce mogly pojawić się nowe inne zupelnie nie związane z psem. Poza tym od rana przez ten trawnik, przeszło pewnie kilkanascie psów a kupa Baja zostala pewnie ze 100 razy obsikana Do badań należy pobrac świerzy material, najwyżej trzeba bylo poczekac az Bajan kupe zrobi. Lepiej przetrzymac w pojemniczku w domu do następnego dnia, bo trawnik to nie najlepsze miejsce na przechowywanie kup do badania :roll: Quote
Sabina1 Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Małgosiu kochana, dlaczego zaraz lambie? Może mu coś zaszkodziło, może to taka wirusówka żołądkowa. Dlaczego on nie dostał Nitrofuroksazydu? Dogomaniacy, jak cos wiecie , to mówcie. Dlaczego pasożyty, przecież na pewno jest regularnie odrobaczany. Nie denerwuj się Małgosiu, to pewnie nic takiego. Quote
mmbbaj Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 [quote name='PIKA']A to akurat nie był najlepszy pomysł :roll: Od rana, to wszelkie pasozyty mogły wyginąc a na ich miejsce mogly pojawić się nowe inne zupelnie nie związane z psem. Poza tym od rana przez ten trawnik, przeszło pewnie kilkanascie psów a kupa Baja zostala pewnie ze 100 razy obsikana Do badań należy pobrac świerzy material, najwyżej trzeba bylo poczekac az Bajan kupe zrobi. Lepiej przetrzymac w pojemniczku w domu do następnego dnia, bo trawnik to nie najlepsze miejsce na przechowywanie kup do badania :roll: Pika, ale taką kupę należy przechowywać w zimnym miejscu, a ona była na śniegu i obsikana raczej też nie była bo byłoby na żółto, nie?:lol: Zrobiłam tak bo chciałam "coś" wiedzieć jak najszybciej, a tam badania tego typu robią 2 razy w tygodniu, a i tak będziemy powtarzać. I ja oddając powiedziałam o tym lekarce i ona powiedziała, że powinno być OK. Nawet jeśli jakiś pies nasikał to w moczu nie ma tych pasożytów co w kale. No i oczywiście gdyby to było lato to nie zrobiłabym tak:shake: Quote
Alicja Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 [quote name='mmbbaj']Alu też mam taką nadzieję, że 3dniówka, ale i tak się martwię:roll:Szczególnie boję się tej cholernej lamblii:angryy:ja też mam w planie zrobienie badań na obecność lamblii , chociaż wet stwierdził , że on raczej nie widzi potrzeby , no i na razie u Ozzyego wszystko się uspokoiło i nie wiem czy oprócz tego stanu zapalnego odbytu była to wina karmy / teraz je inną i koopalki są ok/i 5 miesięcznej przerwy w odrobaczaniu . Najważniejsze ,że już zaczęłaś badania , a one dużo powiedza .Przypomnij sobie co działo się u nas zanim ostatecznie wetka stwierdziła tego Gronkowca - horror .Teraz się już potrafię z tego śmiać ale przedtem :-( , tak wiec rozumiem twoje rozterki i obawy .Uszy do góry będzie OK;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.