Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam u Oskarka - mam prośbę, przynoście podkłady, bo jest ich mało!!
Pokeliłam dziś kilka podkładów, więc są "większe", ale na wszystkie nie starczyło taśmy i nerwów Oskara, który koniecznie chciał pogryźć kartonik po taśmie :evil_lol:
Jak przyszłam to go z Pnem Doktorem umyliśmy, posprzątaliśmy i założyliśmy pieluchę i zaraz po tym Oskar postanowił obszczekać Pana Doktora :crazyeye: i to konkretnie, nawet jak było mizianie, drapanie itp nie przestawał szczekać :mad: oj, chyba mu się ta pielucha nie spodobała :evil_lol:

Posted

Basiu dzięki:loveu:
My wczoraj przywiozłyśmy 4 paczki ale z tego co widac to Oskar mniej więcej zużywa po 4-5 paczki dziennie czyli ok 20-25 szt.
prosimy o pomoc.

Bodziulka napisał(a):
Byłam u Oskarka - mam prośbę, przynoście podkłady, bo jest ich mało!!
Pokeliłam dziś kilka podkładów, więc są "większe", ale na wszystkie nie starczyło taśmy i nerwów Oskara, który koniecznie chciał pogryźć kartonik po taśmie :evil_lol:
Jak przyszłam to go z Pnem Doktorem umyliśmy, posprzątaliśmy i założyliśmy pieluchę i zaraz po tym Oskar postanowił obszczekać Pana Doktora :crazyeye: i to konkretnie, nawet jak było mizianie, drapanie itp nie przestawał szczekać :mad: oj, chyba mu się ta pielucha nie spodobała :evil_lol:

Posted

Dostałam donosy, że ktoś przyniósł 5 opakowań podkładów :Rose:
Teraz potrzebne są papierowe ręczniki, niestety Oskar szybko wszystko zużywa

Ja nie mogę jutro jechać, może w piątek wieczorem jak się uda...

Posted

halbina napisał(a):
Oskarek jest śłodzio po prostu... dajecie mu kosteczki prasowane albo wędzone?... miałby zajęcie i smakołyk...


niestety, on nie może, ma po tym problemy żołądkowe

Posted

Proszę o zdjęcie na pv "Milutki piesek szuka domu"
zalaminuję dla siebie i wyślę do konkursu na zdjęcie miesiąca.
dzisiaj kupiłam podkłady 4 paczki, jutro wyślę pocztą.

Posted

On jest prześliczny :loveu: :loveu: I taki strasznie, strasznie usmiechnięty.
UWAGA PODKLADY
Posłuchajcie.Jeśli chodzi o podklady,to można kupic je taniej.
Musi być tylko do tego jakaś starsza , starsza ,trochę schorowana (lub tylko starsza)osoba.Czyjaś babcia, dziadek, ciocia , zaufana sąsiadka.
Trzeba pójść do lekarza rodzinnego.Ten wypisuje odpowiedni wniosek na podkłady np.Tena lady lub Seni ( można też wypisać pampersy)z tym wnioskiem idziemy do właściwego biura RUM i tam nam podbijają i juz do apteki.Można na kwartał wypisać 180 sztuk.
Ja tak dziś załatwilam dla swojego niepelnosprawnego jamniolka(siura pod siebie :shake: ).
I tak np.seni kosztuje w aptece 1,50zł za sztukę a tu dziś co prawda tena lady(trochę ciensze-bo nie było seni) wyszło po 0,90 groszy za szt.
Myśle, ze warto.
Spróbujcie załatwic przez kogoś.Naprawdę warto i nie ma znó tak durzo zachodu.Jakby ze 3 osoby wykupiły taniej, to byłaby ogromna oszczędnoś.

Posted

Bodziulka napisał(a):
Dostałam donosy, że ktoś przyniósł 5 opakowań podkładów :Rose:
Teraz potrzebne są papierowe ręczniki, niestety Oskar szybko wszystko zużywa



to ja :oops:
napisalyscie ze sa pilnie potrzebne wiec...
niestety nie moglam zostac (nieplanowanie byla ze mna kolezanka ktora nie przepada za zwierzakami) no i musialam pedzic do mojej glodnej gromadki

Posted

Dopiero dzis zobaczylam watek Oskarka, bardzo tego jest duzo wiec nie dam rady wszystkiego przeczytac.
Ale z tego co przeczytalam, wynika ze Oskarek jest mlodym, sporym, ciezko chorym psem.

Wiem ze mnostwo osob walczy o jego zycie. Ja sama tez walcze o zycie zwierzat tak dlugo, jak dlugo jest nadzieja, a czasem jeszcze dluzej.

Chcialam sie spytac czy ktoras z Was ma doswiadczenie z opieka nad tak ciezko chorym, duzym psem, jak same piszecie, przez 24 godziny na dobe. Bo ja mam, nad ukochana, stara suka, z ktora bylam zzyta od 13 lat. I wiem jaki to jest wysilek. I ze jest niemozliwe zapewnienie dobrej jakosci zycia tak ciezko choremu psu. I co bardziej boli - wlasny bol, ze zwierze odejdzie, czy bol psa. Pol dnia zaniedbania w ciepla pogode - i muchy skladaja jajka w ranie, w ciagu 24 godzin pies umiera od larw, ktore go zywcem zjadaja.

Ja nie snuje katastrofalnej wizji, a bardzo konkretna.
Czy wierzycie w to, ze znajdzie sie ktos, kto najblizsze 5-10 lat poswieci na opieke nad tak ciezko chorym psem?
Jesli tego nie jestescie w stanie zapewnic - a niestety za nikogo, oprocz siebie samego, nie mozna reczyc - to szukanie temu psu domu jest tylko przedluzeniem jego cierpien i narazeniem na to ze nadal bedzie pileczka ktora sobie sie podaje z rak do rak.

Oskarek nie mysli o tym, ze moze ma szanse na to, ze ktos kiedys sie nim zajmie - on cierpi dzis. Czy ktoras z Was miala odlezyny? Czy wiecie jak to boli?

Nie zlosccie sie na mnie, czesc z Was napewno wie, ze robie co sie da dla zwierzat - ale pomyslcie, czy to, zeby miec satysfakcje ofiarowania mu kolejnego dnia zycia w bolu, jest warte jego cierpien?

Ten pies nie ma domu. Ma mnostwo osob ktore przychodza i odchodza. Jest tak chory ze sie nie nadaje ani do przewiezienia ani do kastracji.
Dla zwierzecia nie jest wazne ile lat zylo, czy 2 czy 20 - ale jak zylo. Pies nie ma poczucia czasu. Moje 4 suczki wziete ze schroniska nie mysla co bedzie jutro - one sa szczesliwe DZIS, kazde zwierze tak mysli.

Jest szansa dania mu odejscia kochanego, bez bolu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...