Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To dobrze, ze można zamieścić adres strony. W gazetowych ogłoszeniach nie można, o ile nie jest to reklama. A jest jakiś limit znaków?

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Na maila schroniskowego dostaliśmy taką wiadomość:
"Witam właśnie dzś weszłam na stronę schroniska...znalazłam tu pieski..
Munie i Colina . Dla mnie były to Suńka i Lisek..Przez dobrych kilka lat
były u mnie na ulicy..Nikt ich nie chciał zabrać ale na .pewno było im
dobrze..Zawsze były najedzone i wypieszczone.. przynajmniej przeze
mnie..Mam nadzieję że w Bąkówce nie jest im źle..Zaopiekujcie sie nimi..
Dzięki"

Mi sie jakoś smutno zrobiło...

Posted

Taaaa. Super serducho ma kobita. Na pewno było im dobrze, zwłaszcza zimą.Jak to 'były u mnie na ulicy'? Albo u mnie, albo na ulicy.Aj, dzisiaj mam dzień na nie. I takcy ludzie mnie drażnią.Odpisz moze, żeby się ta osoba jakoś właczyła w szukanie psiakom domu... Albo co.

Posted

Do KingaW..nie znasz mnie a to ja pisałam tego maila, o którym teraz mowa.Psy nie były na ulicy, miały osłoniętą od śniegu, deszczu, wiatru i kryjóweczke pod schodami niezamieszkanego domu. Miały tam posłanie.Dostawały jeść bo każdy się tu nimi opiekował.Suńka wychowała tu szczeniaka który nadal tu jest. Nie krytykuj ludzi.. jakie ja mam serducho...gdyby było żle, by sobie szybciutko poszły.. a jednaj zadomowiły się tu, i były dłuuugo..

Posted

cosmyk a co z tym szczeniakiem Muni?czy możesz zrobić mu zdjęcie?mogłybyśmy szukać mu domu wspólnymi siłami. czy jeszcze jakieś psy tam się wałesają?

Posted

cosmyk, z nieba nam spadasz. :lol: Ogromna prośba do Ciebie - napisz coś więcej o przeszłości tych psów. Munieczka już teraz ma nowe, szczęśliwe życie, ale Colinowi potrzebna jest pomoc. On bardzo źle znosi schronisko, choć mieszka w kojcu z dwoma bardzo sympatycznymi psami i ma dla siebie wygodną budę. Nie ufa jednak ludziom, przy mnie chciał ugryźć jednego z pracowników schroniska. Teraz sytuacja po woli się zmienia, bo p. Janusz (jeden z pracowników schroniska) ma do niego bardzo dobre podejście. Dzięki temu Colin przestaje się bać ludzi, udało się zrobić mu zdjęcia. Na Dogomani jest Aggie, która chce znaleźć Colinowi nowy dom. Po wizytach w schronisku staram się wysyłać jej aktualne zdjęcia Colina. To będzie trudna adopcja, bo Colin, jak wiesz, nie ma jednego oka. Myślę, że wiadomości od Ciebie bardzo by pomogły. Pomóż jeśli możesz.

Posted

jak sie da to mu zrobie zdjątko..jest jeszcze jeden ale za chiny nie moge przekonać do siebie..nie chce podejść strasznie się boi..Cały czas trwają z nim negocjacje;)

Jest też jescze jedna prośba, w ostatnich dniach ktoś wyrzucił suczkę razem ze szczeniakiem.. mały ma już dom.. ale ona nie..śliczny zdabany pies..niestety nie ma amatora na nią.. ja już chciałam ją do babci wziąć.. ale ona niestety ma hopla na punkcie kur..:/ zjadłaby ją gdbyby tylko mogła więc nie moge jej wziąć:(

Posted

schronisko jest w lesie. skręcasz jak na cmentarz komunalny, potem przy kamieniu w lewo i jedziesz jakby wzdłuż trasy. potem skręcasz w pierwszą a prawo taką lesna drózkę i jedziesz nią prosto dopóki nie zacznie się rozwidlać - trzymasz się lewej strony i już widać ogrodzenie schroniska.
porób suni i pozostałym psom jak najwięcej zdjęć, poogłaszamy, może znajdzie się domek. fajnie by było jakbyś nam mogła pomóc. brakuje nam ludzi na miejscu. często nie mamy jak dojechać do schroniska. a rotacja psów jest duża. niektóre wymagają leczenia, wtedy je zabieramy do Warszawy

Posted

Ronja w okolicy jest sporo lasów :cool3:
Generalnie chodzi o ul.Różańską w Ostrowi,która dojeżdża się do wiaduktu nad trasą W-wa-Białystok. Zaraz za wiaduktem skręca się w lewo i na rozwidleniu znowu w lewo. Dalej jest tak, jak pisze ronja.
Czekamy na zdjęcia szczeniaka Muni.
Aha. Nie trzeba się specjalnie zapowiadać wcześniej, bo właściciel regularnie czyta dogomanię.
Dobrze być jednak w godzinach pracy schroniska, a najlepiej między 11 a 13.

Posted

a wpuszczą mnie tam..?nie wiem czy to dobry pomysł ale może jeśli Colin zobaczyłby kogoś kogo zna i nie boi się..to byłoby łatwiej do niego dotrzeć:|

Posted

Czy skoro zaginęła książeczka Gumisi w lecznicy, a sunia wszystkie szczepienia przeszła jeszcze podczas pobytu w schronisku, to jest możliwość uzyskania ze schroniska duplikatu książeczki? Czy była już taka sytuacja wcześniej, czy to pierwszy taki przypadek? Kto przywiózł (i kiedy dokładnie) Gumisię ze schroniska? Czy ona jest zaczipowana? Pytam o to wszystko, bo chcę poprosić w schronisku o duplikat książeczki i warto byłoby, nim zadzwonię, poznać choć numer psa i inne podstawowe dane, które ułatwią Panom w schronisku odtworzenie potrzebnych faktów.

Posted

cosmyk napisał(a):
a wpuszczą mnie tam..?nie wiem czy to dobry pomysł ale może jeśli Colin zobaczyłby kogoś kogo zna i nie boi się..to byłoby łatwiej do niego dotrzeć:|

wpuszczą. w przyszłym tygodniu wybiera się gdgt i ja. mozesz umówić się z nami jak chcesz

Posted

cosmyk napisał(a):
a wpuszczą mnie tam..?nie wiem czy to dobry pomysł ale może jeśli Colin zobaczyłby kogoś kogo zna i nie boi się..to byłoby łatwiej do niego dotrzeć:|


Wpuszczą Cię bez problemu, jeśli tylko przyjedziesz w godzinach pracy schroniska. Colinowi dobrze zrobi Twoja wizyta. Warto, żebyś zrobiła mu dobre zdjęcia. Dla nas było to trudne, bo nikogo z nas nie znał i bał się podejść na tyle blisko, żeby wyszły dobre fotki. Próbowałam dwa razy zrobić mu zdjęcia, ale wyszły kiepsko, bo pies cały czas uciekał. Kiedy się tam wybierasz?

Posted

esperanza napisał(a):
Lika to pierwszy taki przypadek i wybacz, ale się uśmiałam.
Gorzkie mam dziś przemyślenia.


A można wiedzieć, co Cię rozbawiło?

Posted

Dziewczyny,a kiedy dokladniej jedziecie w przyszlym tygodniu? Ja wyjezdzam i jesli juz to bede w czwartek (potem w piatem znow mnie nie ma do poniedzialku), a u mnie czeka karma ktora trzeba zawiezc do schronu (to jest kilka pudel).

Posted

na razie dzień wyjazdu jest otwarty. na pewno nie w poniedziałek i nie we wtorek, bo samochodzik będzie w warsztacie... Mogę przyjechać po tę karmę w weekend.

Posted

Wczoraj pewna miła pani z Krakowa, która wylicytowała 2 koszulki na Allegro, wpłaciła nam 500zł :multi:
Proponuję wykorzystać te pieniądze na leczenie Kapitana lub Colina.

Karmy mamy całkiem sporo, bo pani Nonia- Ania kupiła ponad 30kg karmy Chapi oraz nowe koce. Jeśli ktoś będzie potrzebował dla tymczasowych kocyki, proszę zgłaszajcie się. Rzeczy odebrała p.Danusia i są u niej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...